<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>W podróży &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<atom:link href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/category/podroz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 30 Jul 2022 12:08:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6.16</generator>

<image>
	<url>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/cn_favico.png</url>
	<title>W podróży &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Playa del Carmen z Margit Kiss, czyli jak spędzić zimę (lub całe życie) pod palmami</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/playa-del-carmen-jak-spedzic-zime-lub-cale-zycie-pod-palmami/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/playa-del-carmen-jak-spedzic-zime-lub-cale-zycie-pod-palmami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 May 2020 11:08:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ameryka Północna]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[Miejsca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=8829</guid>

					<description><![CDATA[<p>To jest historia o życiu jak z bajki, czyli o tym, jak rzucić wszystko i przeprowadzić się do Meksyku. Tak właśnie zrobiła Margit Kiss. Margit! Rozmawiamy ze sobą już od jakiegoś czasu, ale nie miałam okazji zapytać Cię o Twój [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/playa-del-carmen-jak-spedzic-zime-lub-cale-zycie-pod-palmami/">Playa del Carmen z Margit Kiss, czyli jak spędzić zimę (lub całe życie) pod palmami</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>

<h2>To jest historia o życiu jak z bajki, czyli o tym, jak rzucić wszystko i przeprowadzić się do Meksyku. Tak właśnie zrobiła Margit Kiss. </h2>



<h3><strong>Margit! Rozmawiamy ze sobą już od jakiegoś czasu, ale nie miałam okazji zapytać Cię o Twój pseudonim. Margit to hiszpańska wersja Małgorzaty? A Twoje nazwisko – Kiss, chyba też nie jest prawdziwe?</strong></h3>



<p>Niektórzy myślą, że to pseudonim, ale to moje prawdziwe dane! Jestem z mieszanego małżeństwa, mój ojciec jest Węgrem, a matka Polką. Kiss to węgierskie nazwisko i spodobało mi się tak bardzo, że zostawiłam je sobie i nie zmieniłam nawet po ślubie.&nbsp;</p>



<p>Moje imiona to Margit Katarzyna i odkąd mieszkam poza Polską, to właśnie moje drugie imię przysparza mi najwięcej problemów. Byłam już Kataryną, Katarziną, a ostatnio nawet wpisali mnie gdzieś jako Kastarzynę! Z chęcią pozbyłabym się tego drugiego imienia. Polski jest moim pierwszym językiem, gdyż wychowałam się w Polsce.</p>



<h3><strong>Jesteś w Playa del Carmen, na Jukatanie. Powiedz, jaka jest tam teraz pogoda? Bo u nas niby jest wiosna, ale z córką chodzimy na spacery w odzieży termicznej… a jest już koniec maja!</strong></h3>



<p>W Playa del Carmen jest praktycznie niezmiennie ponad 30 stopni w godzinach południowych przez cały rok. W miesiącach zimowych w nocy czy rano jest&nbsp; „zimno”, czyli 21-22 stopnie. Przez kilka dni było nawet 17 w nocy, ale w południe i tak temperatura skakała do ponad 30.&nbsp;</p>



<h3><strong>Kiedy i na ile warto przyjechać na Jukatan? Kiedy w ciągu roku pogoda jest tu najlepsza?</strong></h3>



<p>Według mnie najlepszym momentem na Jukatan są miesiące od listopada do końca kwietnia. Jest to pora sucha, nie ma burz, nie ma ryzyka huraganów. Jest gwarantowana, słoneczna pogoda.&nbsp;</p>



<p>Z początkiem maja zaczęła się wytęskniona przez nas pora deszczowa. Deszcz był bardzo potrzebny w tym roku, bo susza dała się we znaki. Pod koniec kwietnia dżungla była tak wysuszona, że rozpoczęły się pożary i to w kilkudziesięciu miejscach naraz.&nbsp;</p>



<h3><strong>Playa del Carmen kojarzy mi się z jednym z bardziej turystycznych miejsc w Meksyku. Dlaczego zdecydowałaś się tam zatrzymać?</strong></h3>



<p>Szukaliśmy miejsca upalnego, ponieważ mnie jest zawsze zimno. Przez 18 lat mieszkania w Hiszpanii marzyło mi się miejsce bez zimy, bez kurtek, gdzie przez cały rok można nosić szorty i klapki.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="576" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200222_140530-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-8832" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200222_140530-1024x576.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200222_140530-600x338.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200222_140530-300x169.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200222_140530-768x432.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200222_140530-1536x864.jpg 1536w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200222_140530-2048x1152.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Poza tym, wybierając miejsce na powtórną, jak dla mnie, emigrację, a pierwszą dla mojego męża Hiszpana, chcieliśmy pojechać do miejsca z urzędowym hiszpańskim, z klimatem tropikalnym, z dużą ilością naturalnej roślinności, bez wulkanów w okolicy, niepodatnym na trzęsienia ziemi i nie miała to być wyspa. Co tu dużo mówić, jak się zastosuje te kryteria, wyskakuje Jukatan jako praktycznie jedyna opcja! Nawet huragany szczęśliwie omijają Jukatan od wielu lat, kierując się raczej ku Bahamom i Florydzie. Ostatni duży kataklizm był tu w 2005 roku. Ryzyko istnieje zawsze, staramy się być na to przygotowani.&nbsp;</p>



<h3><strong>A jak przeprowadziłaś się do Meksyku? Ile czasu już tam jesteś?</strong></h3>



<p>Odkąd przyjechałam do zachodniej Hiszpanii, chciałam zmienić region na cieplejszy. Ciągle gdzieś miałam w głowie, że chcę stamtąd wyjechać. W końcu zdecydowaliśmy, że albo teraz, albo nigdy. Nasza decyzja o przeprowadzce została podjęta w listopadzie 2018 roku. Przez 10 miesięcy przygotowywaliśmy grunt pod przeprowadzkę, szykując mieszkanie, w którym mieszkaliśmy w Hiszpanii, pod wynajem. We wrześniu 2019 przeprowadziliśmy się, zabierając ze sobą 4 duże walizki, 3 podręczne i klatkę z kotem.&nbsp;</p>



<p>Zmiana Hiszpanii na Meksyk była dla mnie o wiele mniejszym szokiem kulturowym niż zmiana Polski na Hiszpanię lata temu. My się tu czujemy jak w jakiejś egzotycznej prowincji hiszpańskiej, gdzieś poniżej Kanarów. Pomimo że jesteśmy tu zaledwie od 8 miesięcy, czujemy się jak u siebie w domu. Nigdy wcześniej nie czułam się tak szczęśliwa jak tutaj, każdego ranka budzę się, patrzę na otoczenie, słucham śpiewu ptaków na drzewach i zachwyca mnie absolutnie wszystko. Jak na razie jest to wg nas bardzo dobra decyzja, miejmy nadzieję, że za parę miesięcy czy lat będę takiego samego zdania.&nbsp;</p>



<h3><strong>Jakie są plaże w Playa del Carmen? Czy są naprawdę takie piękne, jak często widzi się na zdjęciach?</strong></h3>



<p>Po pierwsze warto wiedzieć, że w&nbsp; Meksyku wszystkie plaże są publiczne, ale nie wszystkie dostępy do plaż są publiczne. Czyli w praktyce jest wiele miejsc, gdzie, żeby dostać się na plażę, trzeba przejść przez prywatny klub lub restaurację i coś kupić lub właściciel terenu, przez który należy przejść, pobiera opłatę za osobę. Akurat plaża, na którą rodzinnie chodzimy niemal codziennie, plaża Xcalacoco, jest plażą z publicznym dostępem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="768" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/P1070794-1-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-8846" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/P1070794-1-1024x768.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/P1070794-1-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/P1070794-1-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/P1070794-1-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/P1070794-1-1536x1152.jpg 1536w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/P1070794-1-2048x1536.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Plaże w regionie Riviera Maya mają bardzo jasny, kremowy kolor. Piasek jest tak drobny, że w niektórych miejscach, zanurzając stopy tam, gdzie łączy się on z wodą, mam wrażenie, że mieszanka wody i piasku tworzy kremowy balsam.&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Większość plaż porasta bujna tropikalna roślinność, co dodaje uroku otoczeniu. Woda ma cudowny, momentami nierealny wręcz kolor turkusowy. Jest cieplutka przez cały rok.&nbsp;</p>



<p>Kąpiąc się w niektórych miejscach, możemy być zaskoczeni uczuciem, że coś pod wodą nas dotyka. I nie jest to złudzenie: na&nbsp; „naszej” plaży są miejsca wielkich skupisk egzotycznych rybek, takich typowych jak z filmu „Nemo”, które nie boją się kąpiących i dotykają ich delikatnie pyszczkami. Wystarczy założyć gogle i nurkować, żeby otworzył się naszym oczom świat niesamowitych kolorów i kształtów.&nbsp;</p>



<h3><strong>Brzmi wspaniale. A powiedz, jak kupiliście dom w Playa del Carmen? Przez chwilę też wynajmowałaś.&nbsp;</strong></h3>



<p>W marcu 2019 kupiłam tu dom do remontu. Od razu poznałam kilku sąsiadów, którzy zaproponowali mi wynajem na czas remontu. Skorzystałam z jednej z takich okazji. Mieszkaliśmy tam od naszego przyjazdu we wrześniu do Bożego Narodzenia, czyli tyle, ile trwało przygotowanie naszego gniazdka.&nbsp;</p>



<h3><strong>Jakie są ceny wynajmu mieszkań w Playa del Carmen? Jak szukać dobrego mieszkania?</strong></h3>



<p>Ceny są bardzo zróżnicowane i zależą od czasu wynajmu, od dzielnicy, od tego, czy mówisz po hiszpańsku itp. Na Airbnb ceny na moim osiedlu za dzień wynoszą ok. 50 euro.&nbsp; Wynajem długoterminowy zaczyna się od 600 euro za miesiąc w górę. Zależy od standardu domu, czy jest to niezależny dom w całości, czy tylko jego wydzielona część dzielona z właścicielami itp.&nbsp;</p>



<h3><strong>To już wiemy co nieco o mieszkaniu. A co warto zobaczyć w okolicach Playa del Carmen? Jakie wycieczki polecasz?</strong></h3>



<p>Playa del Carmen to dobra baza wypadowa, z której zobaczyć można perełki Jukatanu. Polecam na&nbsp; pewno Chichen Itza (obecnie jeden z siedmiu nowych cudów świata), Tulum ze względu na karaibski charakter.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="576" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200210_163648-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-8831" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200210_163648-1024x576.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200210_163648-600x338.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200210_163648-300x169.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200210_163648-768x432.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200210_163648-1536x864.jpg 1536w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200210_163648-2048x1152.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Warto się wybrać do cenotów, ja lubię te w Xcajun, trochę poza trasami turystycznymi, ale jeśli ktoś ma zamiar wynająć samochód, warto go odwiedzić. Jest według mnie piękniejszy, czystszy i nie tak uczęszczany jak mityczny Ik-kil leżący o krok od Chichen Itza.&nbsp;</p>



<p>Zachwyciła mnie też piramida w Coba. Można na nią wejść. Ze szczytu roztacza się niesamowity widok na dżunglę. Bardzo blisko Coby jest wiele rzadziej uczęszczanych cenotów, które również warto odwiedzić.&nbsp;</p>



<p>Dla tych, którzy szukają wyjątkowych miejsc poza utartym szlakiem, polecam wyspę Holbox, która ucieleśnia marzenia o raju. Cudna jest również wyspa Isla Mujeres, bardzo blisko Cancun, którą, w przeciwieństwie do Cozumelu, można przejść na piechotę. Ma mnóstwo fotogenicznych zakątków i karaibską atmosferę radości. Relaks wisi tam w powietrzu.&nbsp;</p>



<p>Sama Playa i okolice jest dosyć komercyjna, ale wspomniana przeze mnie plaża Xcalacoco nie ustępuje wiele tym słynnym plażom w Tulum.&nbsp;</p>



<p>Dla osób lubiących parki rozrywki i parki tematyczne jest ogromna ilość atrakcji. Playa i okolice jest siedzibą firmy, która specjalizuje się w tego typu atrakcjach. My akurat chodzimy do parku Xcaret, który nas zachwyca za każdym razem. Mamy roczny bilet dla rezydentów, który kosztuje tyle samo co jednorazowy wstęp dla turystów. Korzystamy z niego, kiedy tylko możemy.&nbsp;</p>



<h3><strong>To wszystko brzmi świetnie. Ja sama kocham Meksyk i chętnie bym tam zamieszkała, ale ktoś, kto nigdy tam nie był, może zastanawiać się, czy w Playa del Carmen jest bezpiecznie…</strong></h3>



<p>Tak jak w każdym turystycznym mieście w Meksyku, istnieje tu problem dystrybucji narkotyków. Jest na to popyt, to jest i podaż. Kartele walczą ze sobą, ich członkowie atakują się wzajemnie. Nie spotykam się tu za to wcale z taką podwórkową agresją, jaką często można zaobserwować w Polsce na dworcach, w komunikacji publicznej. Nie ma czegoś takiego, że komuś się nie podoba twój akcent czy przeszkadza mu, jak spojrzałaś. To zjawisko nie istnieje. Ludzie są bardzo mili, nie szukają zaczepki, nie prowokują obcych. Kieszonkowcy polujący na turystów są jak wszędzie na świecie, czy to w Rzymie, czy w Barcelonie. Trzeba na to uważać. Ja czuję się tu o wiele bezpieczniej, niż gdy mieszkałam w czasie studiów w Nowej Hucie.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="1024" height="576" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20190917_140918-1024x576.jpg" alt="" class="wp-image-8830" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20190917_140918-1024x576.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20190917_140918-600x338.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20190917_140918-300x169.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20190917_140918-768x432.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20190917_140918-1536x864.jpg 1536w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20190917_140918-2048x1152.jpg 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h3><strong>Tak, to jest kwestia doświadczenia, intuicji i słuchania tego, co mówią lokalni. Mnie Meksykanie zawsze mówili, od których miejsc trzymać się z daleka. I to się sprawdzało. A powiedz, jak jest z internetem w Playa del Carmen? Czy można na nim polegać?</strong></h3>



<p>Mam zakontraktowany podstawowy pakiet i moje odczyty, w momencie gdy to piszę, to ping wynosi 4,5 Mbps oraz szybkość 21 Mbps. Zawsze można poprosić właściciela mieszkania o podwyższenie standardu i dopłacić do podstawowego pakietu. Podejrzewam, że koszt tego nie będzie wyższy niż 50 zł miesięcznie.&nbsp;</p>



<p>W moim domu połączenie jest wiarygodne, nie mieliśmy jeszcze nigdy awarii. Problem z połączeniem może być w miejscach oddalonych od cywilizacji. W miastach tego problemu nie ma.&nbsp;</p>



<h3><strong>A jakie są ceny w Playa del Carmen?&nbsp;</strong></h3>



<p>Wszystko zależy od dzielnicy. Jeśli wybierasz się na obiad do turystycznej 5 Avenidy, zapłacisz 3 razy więcej niż na Avenidzie 30, która też ma fajne bary, knajpki czy restauracje. Jeśli spacerując po plaży, zamarzysz, żeby wpaść na lunch do jednego z hoteli, cena będzie jeszcze wyższa niż na 5 Avenidzie. Ale tak ogólnie Meksyk jest niedrogi.&nbsp;</p>



<h3><strong>Czy w Playa del Carmen spotkałaś jakichś cyfrowych nomadów? Osoby pracujące zdalnie? Czy są tam jakieś coworkingi lub inna infrastruktura dla nomadów?</strong></h3>



<p>Tutaj ogólnie jest dużo Kanadyjczyków i Amerykanów, którzy na czas zimy w swoich krajach przyjeżdżają i pracują zdalnie. W centrum jest sporo coworkingów. Obok mojego osiedla otwierane jest obecnie nowe centrum handlowe i pierwszym z lokali, jakie zostały otwarte, była przytulna kafejka przystosowana pod nomadów. Znany bloger promujący nomadyczny styl życia, Chris the Freelancer, ma całą serię filmików o zdalnej pracy z Playa del Carmen. Polecam jego filmy na YouTube. Opisuje własne doświadczenia i pokazuje miejsca, z których pracował, będąc tutaj.&nbsp;</p>



<p></p>



<h3><strong>Rozmawiałyśmy o tym, że mogłoby to być dobre miejsce, by zorganizować tam zimowe workation dla polskich cyfrowych nomadów.&nbsp; Łatwo jest wynająć dom? Na co możemy liczyć?</strong></h3>



<p>Wybór ofert jest bardzo duży, a ceny obecnie są zachęcające. Mam kilka zaufanych nieruchomości od znajomych i mogę je z czystym sumieniem rekomendować. Obecnie najlepsza opcja, którą mogę polecić, to 3 sypialnie plus salon z rozkładaną kanapą w apartamencie 77 m2, na zamkniętym osiedlu Real Bilbao w Playa. Klimatyzacja w każdej sypialni. 30 metrów od mieszkania jest basen, są boiska do gry w koszykówkę, ścieżka rowerowa, place zabaw dla dzieci, tzw. palapas, czyli tropikalne altany, w których można robić grilla. Cena za miesiąc to 10.000 peso, czyli około 1835 złotych. Cena według mnie bardzo dobra.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" width="734" height="1024" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200224_112023-734x1024.jpg" alt="" class="wp-image-8835" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200224_112023-734x1024.jpg 734w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200224_112023-600x837.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200224_112023-215x300.jpg 215w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200224_112023-768x1071.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2020/05/20200224_112023.jpg 1059w" sizes="(max-width: 734px) 100vw, 734px" /><figcaption>Margit w Meksyku </figcaption></figure>



<h3><strong>Pracujesz zdalnie </strong>– <strong>co dokładnie robisz?</strong></h3>



<p>Żyjemy z pasywnego dochodu, który mamy w Hiszpanii (nieruchomości pod wynajem). Ja oprócz tego współpracuję z kilkoma firmami z Polski jako tłumacz hiszpańskiego.&nbsp;</p>



<p>Rozpoczęłam również działalność jako „trener” hiszpańskiego – udzielam lekcji z tego języka on-line. Mam uczniów na różnych poziomach: od zerowego do przygotowania do DELE na poziomie zaawansowanym. Mój mąż, rodowity Hiszpan, współpracuje ze mną w miarę możliwości i prowadzi konwersacje z uczniami na zaawansowanym poziomie.&nbsp;</p>



<h3><strong>Gdzie można Cię znaleźć w internecie?</strong></h3>



<p>Najlepiej kontaktować się ze mną na moim fanpage’u na Facebooku – „<a href="https://www.facebook.com/meksykplayadelcarmen/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Domek w tropikach</a>”, do którego polubienia zapraszam wszystkich.&nbsp;</p>



<p>Sporo osób zgłasza się do mnie w sprawie pracy. Niestety, nie będę w stanie pomóc w tym temacie, ponieważ moja działalność zarówno w Meksyku, jak i w Hiszpanii nie wymaga nikogo z zewnątrz do pomocy.&nbsp;</p>



<h3><strong>Mówiłaś, że ostatnio wiele osób pisze do Ciebie i pyta o możliwości przeprowadzki do Meksyku. Jak oceniasz takie szanse?</strong></h3>



<p>Ostatnio, w związku ze zmianami w Europie związanymi z kryzysem Covid-19, sporo ludzi do mnie pisze i pyta, jak wyemigrować do Meksyku. Z miłą chęcią doradzę każdemu, my tu będziemy przeszczęśliwi, jeśli przyjedzie więcej Polaków, bo mam same dobre doświadczenia z rodakami.</p>



<p>Chciałam jedynie dodać kilka uwag od siebie wynikających z własnego doświadczenia: emigracja ma sens, jeśli masz dochód pasywny w Europie, udziały w rodzinnej firmie czy dochodową działalność online.&nbsp;</p>



<p>Jeśli tego nie masz, nie ma raczej sensu myśleć o pracy w Meksyku: płace są bardzo niskie, obostrzenia ze strony rządu dla firm chcących zatrudnić obcokrajowców działają zniechęcająco, bo Meksyk chroni miejsca pracy dla swoich obywateli, to nie jest wolny rynek pracy jak w Polsce. Oczywiście, pozostaje jeszcze możliwość pracy na czarno, ale do tego nie będę nikogo zachęcać, więc ten temat pomijam. Dlatego tutaj można przyjechać, mając pracę zdalną.&nbsp;</p>



<p></p>



<p>PS. Myślisz o wyjeździe? Szukasz towarzyszy lub możliwości wspólnego wyjazdu – <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/permalink/2916718531888351/" target="_blank">pod tym postem na Facebooku możesz przegadać to z innymi.</a> Post jest na grupie Cyfrowi Nomadzi, wcześniej musisz do niej dołączyć, by móc brać udział w dyskusjach.</p>



<h3><strong>Czytaj więcej:</strong></h3>



<ul><li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/meksyk-subiektywnie-o-cenach/">Najlepsze miejsca do pracy zdalnej z Meksyku</a></li><li><a rel="noreferrer noopener" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/kierunek-meksyk-magiczne-todos-santos/" target="_blank">Todos Santos, Meksyk. Tam jest pięknie!</a></li></ul>



<p></p>



<p></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/playa-del-carmen-jak-spedzic-zime-lub-cale-zycie-pod-palmami/">Playa del Carmen z Margit Kiss, czyli jak spędzić zimę (lub całe życie) pod palmami</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/playa-del-carmen-jak-spedzic-zime-lub-cale-zycie-pod-palmami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z laptopem w Himalaje. Bartek Tofel o pracy zdalnej z Nepalu</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/z-laptopem-w-himalaje-bartek-tofel-o-pracy-zdalnej-z-nepalu/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/z-laptopem-w-himalaje-bartek-tofel-o-pracy-zdalnej-z-nepalu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Nov 2019 06:16:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=8592</guid>

					<description><![CDATA[<p>Internet sięga coraz dalej i coraz wyżej. Jak daleko i jak wysoko? Sprawdza to Bartek Tofel, który na motocyklu, z laptopem w plecaku, przemierza Nepal. Justyna: Bartek, gdzie jest teraz twój pracodawca? Wie, gdzie jesteś?&#160; Bartek: Mój pracodawca? Nie jestem [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/z-laptopem-w-himalaje-bartek-tofel-o-pracy-zdalnej-z-nepalu/">Z laptopem w Himalaje. Bartek Tofel o pracy zdalnej z Nepalu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1>Internet sięga coraz dalej i coraz wyżej. Jak daleko i jak wysoko? Sprawdza to Bartek Tofel, który na motocyklu, z laptopem w plecaku, przemierza Nepal.</h1>
<h3>Justyna: Bartek, gdzie jest teraz twój pracodawca? Wie, gdzie jesteś?&nbsp;</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Mój pracodawca? Nie jestem pewien, gdzie teraz jest, ale myślę, że w jakimś luksusowym apartamencie w Dubaju albo w willi na Bali.</p>
<p>Mój pracodawca nie zajmuje się takimi kwestiami, jak to, skąd kto pracuje. Jeśli już kogoś to interesuje, to raczej mojego bezpośredniego szefa, ale ten również często przemieszcza się między Dubajem, Bali a Tajlandią. Tak długo, jak jestem w stanie być online podczas core hours, nie ma problemu i nikomu nie muszę nic obiecywać. W końcu po coś ma się tę pracę zdalną!</p>
<div id="attachment_8593" style="width: 2710px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Manang.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8593" loading="lazy" class="wp-image-8593 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Manang.jpg" alt="" width="2700" height="1800" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8593" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Bartka Tofla.&nbsp; 2019. Wioska Manang na Annapurna Circuit.</p>
</div>
<h3>Justyna: Gdy rozmawialiśmy ostatnio, wspominałeś, że jesteś teraz człowiekiem szefem i musisz często siedzieć na Skypie. Jak dajesz radę z Nepalu?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Od czasu, gdy ostatnio rozmawialiśmy, trochę się zmieniło i już nie jestem szefem (śmiech). Zbyt stresująca i mało płatna robota. Może jestem zbyt materialistycznie nastawiony, ale po promocji na wyższe stanowisko nie przyszła podwyżka, więc po kilku miesiącach wróciłem na stare, czyli testowanie oprogramowania. Jest bardziej nudno, co mi trochę doskwiera, ale przynajmniej mogę spać w nocy bez problemu. A jak pamiętasz, miałem z tym sporo problemów.</p>
<p>Ale nawet jeślibym nadal miał to samo stanowisko, to akurat przebywanie w Nepalu nie byłoby tutaj problemem. Do rozmów głosowych wystarcza połączenie o przepustowości około 1 Mbit/s, a takie da się tutaj znaleźć nawet w niektórych zakątkach Himalajów. Poza tym większość komunikacji odbywa się w programie Slack.</p>
<h3>Justyna:&nbsp; Gratuluję, że udało ci się na własne życzenie zdegradować się w&nbsp; hierarchii&nbsp;pracowniczej. Jak jest teraz? Nadal musisz pracować te bite 8 godzin? Czy w jakichś określonych godzinach?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Tak, bite 8 godzin, w tym 6 godzin <em>overlapu</em> z innymi członkami zespołu, z których większość pracuje w ramach różnych europejskich stref czasowych. Przebywanie w Nepalu nic w tej kwestii nie zmienia. W tutejszej strefie czasowej oznacza, że muszę być online przynajmniej między 15:00 a 21:00.</p>
<h3>Justyna: Z Nepalu da się więc pracować zdalnie. Czy to dopiero sprawdzasz?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Chyba da się całkiem nieźle.</p>
<p>W ostatnich 2 latach Nepal się bardzo zmienił, a przynajmniej jego infrastruktura. Na elektryczność można liczyć (blackouty zdarzały mi się może co kilka dni i nie trwały nigdy dłużej niż godzinę), jakość internetu także bardzo się poprawiła.</p>
<p>W głównych miastach jest 4G/LTE (i pakiety po około 9-15 dolarów za 30 GB), a w hotelach czy mieszkaniach z Airbnb można znaleźć łącza 20-40 Mbit/s. Jedzenie jest dobre, jeśli ktoś lubi kuchnię hinduską, a jeśli nie, to restauracje serwujące zachodnią kuchnię, i to często całkiem niezłą, też się w większych miastach znajdą.</p>
<div id="attachment_8590" style="width: 1610px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8590" loading="lazy" class="wp-image-8590 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m.jpg" alt="" width="1600" height="1200" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m.jpg 1600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8590" class="wp-caption-text">Wnętrze tea house&#8217;u na 3 800 m. Fot. ze zbiorów Bartka Tofla. 2019.</p>
</div>
<p>No i do tego dochodzą Himalaje. Fajnie tak przed pracą móc sobie skoczyć na punkt widokowy i obejrzeć wschód słońca nad masywem Annapurny, a w weekend wyskoczyć sobie na krótki trekking po najwyższych górach świata.</p>
<p>Jednocześnie trochę doskwiera mi azjatycki chaos, bylejakość i bieda, które momentami działają mi na nerwy i utrudniają życie. To, co w czasie podróży jest przygodą, gdy o godzinie X trzeba być online, jest już tylko frustracją. Wydaje mi się więc, że na dłuższy okres praca z Nepalu byłaby męcząca, ale na kilka miesięcy? Czemu nie?</p>
<h3>Justyna: Planowałeś tę podróż i chciałeś coś zobaczyć konkretnego czy to wypad na spontanie?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Wymyśliliśmy ją razem z Antkiem Myśliborskim – tym, który naciągnął mnie na cyfrowy nomadyzm lata temu. Podczas wspólnego nomadycznego pobytu na Sardynii we wrześniu tego roku wpadliśmy na pomysł, by jechać do Nepalu. Plan polegał na tym, że po prostu polecimy tam i na miejscu zobaczymy co dalej.</p>
<p>Przyleciałem tu pod koniec września, a Antek dwa tygodnie później i jedyne, co mieliśmy zaplanowane, to to, że w pewnym momencie spotkamy się w Pokharze, a potem pojedziemy na wakacje na trekking do Górnego Mustangu.</p>
<p>W międzyczasie wymyśliłem, że później skoczę na kolejne wakacje do Khumbu (zebrało mi się trochę dni wolnych, bo praktycznie w ogóle z nich nie korzystałem w tym roku). Mieliśmy więc jakiś ogólny zarys, ale szczegóły uzupełniamy na miejscu.</p>
<h3>Justyna: Stałeś się chyba przez to żywym dowodem na to, że internet i Airbnb są już praktycznie wszędzie, jeżeli są i tutaj.</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Wszędzie, na szczęście i nieszczęście, nie. Wciąż czekam na przenośny, lekki i ekonomiczny zestaw z panelem słonecznym i modemem satelitarnym, gdyż wtedy mógłbym pracować naprawdę z każdego miejsca. No, może poza biegunami polarnymi, bo tam byłoby trochę za zimno (śmiech).</p>
<div id="attachment_8587" style="width: 1610px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Teahouse-na-3800m-skad-pracowalem.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8587" loading="lazy" class="wp-image-8587 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Teahouse-na-3800m-skad-pracowalem.jpg" alt="" width="1600" height="1067" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Teahouse-na-3800m-skad-pracowalem.jpg 1600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Teahouse-na-3800m-skad-pracowalem-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Teahouse-na-3800m-skad-pracowalem-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Teahouse-na-3800m-skad-pracowalem-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Teahouse-na-3800m-skad-pracowalem-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8587" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Bartka Tofla 2019. Nepalskie Airbnb. Tea house na 3 800 m skąd pracował.</p>
</div>
<p>Na razie pozostaje polegać na łączach w dużych miastach plus karty SIM na wszelki wypadek. W miastach, tzn. w Pokharze i Katmandu, łatwo można znaleźć łącza o prędkości 20-40 Mbit/s, choć ze stabilnością bywa różnie. W hotelu w Pokharze, gdzie jestem teraz, jakoś kiepsko przędzie, ale gdy Antek był tu 3 tygodnie temu, śmigał nieźle.</p>
<p>Podobnie z internetem mobilnym. Można się zdziwić, gdzie dociera, ale czasem bywa tak, że niby coś jest, a nie da się otworzyć wyszukiwarki Google. Tak trafiło mi się w wiosce Manang leżącej na Annapurna Circuit.</p>
<p>Z drugiej strony jestem zapewniany przez znajomego Szerpę, że internet jest dostępny we wszystkich dolinach Khumbu. Jeszcze tego nie testowałem, ale w ciągu dwóch lub trzech tygodni sprawdzę to i dam znać jak się pracuje z widokiem na Lhotse, Ama Dablam czy Cho Oyu.</p>
<div id="attachment_8584" style="width: 4906px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Masyw-Dhaulagiri-widziny-z-Poon-Hill.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8584" loading="lazy" class="wp-image-8584 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Masyw-Dhaulagiri-widziny-z-Poon-Hill.jpg" alt="" width="4896" height="3264" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8584" class="wp-caption-text">Masyw Dhaulagiri widziany z Poon Hill. Fot. ze zbiorów Bartka Tofla. 2019.</p>
</div>
<h3>Justyna: Kupiłeś kartę SIM bez problemu? Jak działa?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Sporo zależy od szczęścia. W Pokharze i Katmandu śmiga, jest LTE. W mniejszych miastach lub niezbyt izolowanych spotach turystycznych, jak np. Bandipur, też się trafi. W innych miejscach, jeśli żyje tam sporo ludzi, mamy duże szanse na 3G lub 3G+.</p>
<p>Warto sprawdzić mapy zasięgu dwóch największych sieci: NTC oraz Ncell, czasem bowiem zdarza się, że jedna oferuje 3G, a druga… GPRS. Jak w przypadku leżącego na Annapurna Circuit Muktinatu, gdzie niepodzielnie rządzi NTC (jak w całym Dolnym i Górnym Mustangu).</p>
<p>Zakup karty to 5 minut. Kosztuje około 1 dolara. A potem to w zależności od potrzeb. Teraz, za około 0,4 $ kupuję pakiet 1GB/24h, jeśli go akurat potrzebuję. Miesięczne pakiety ograniczone do ok. 30 GB można kupić za jakieś 9-15 $ w zależności od sieci. Co ważne, gdy wyczerpiemy pakiet, możemy go odnowić od razu, bez czekania na koniec okresu rozliczeniowego, jak to ma miejsce w Europie.</p>
<h3>Justyna: Na zakończenie powiedz jeszcze, jak się dostałeś do Nepalu.</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Leciałem z Barcelony do New Delhi LOTem, z przesiadką w Warszawie,, i potem Nepali Airlines do Katmandu. Za jakieś 450 euro w jedną stronę. Antek leciał z Krakowa FlyDubai do Dubaju i potem też Nepali Airlines do Katmandu, chyba za 400 euro.</p>
<h3>Justyna: A jak samo Katmandu?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Samo Katmandu to koszmar. Polecam trzymać się z daleka. Duży ruch, korki, śmieci, pył, zanieczyszczenie powietrza, hałas. Duże azjatyckie miasta to dla mnie piekło na ziemi. Nie warto tam siedzieć ani chwili dłużej niż to konieczne.</p>
<p>Justyna: Spotkałeś tam jakichś cyfrowych nomadów? Bo widziałam na YouTubie, że już kilka osób tam było, co mocno mnie zdziwiło, bo nigdy nie typowałabym Katmandu na nomadyczną miejscówkę.</p>
<p><strong>Bartek:</strong> O ile wiem, Nepal nie pojawił się jeszcze tak naprawdę na mapie cyfrowego nomadyzmu. Znajomy, który jest na Slacku Nomad List, powiedział, że nie znalazł tam nikogo, kto by próbował stąd pracować. Ja jestem tutaj tylko dlatego, że Antek na jakimś Reddicie wypatrzył wątek, w którym jakiś cyfrowy nomada wrzucił pojedyncze zdjęcie z Pokhary. Ale generalnie nikt tutaj jeszcze nie przyjeżdża, ze względu na złą famę związaną z jakością infrastruktury. Wieści, że sytuacja się poprawiła, jeszcze się nie rozeszły.</p>
<div id="attachment_8585" style="width: 1610px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Moje-ulubione-miejsce-pracy-w-Pokarze-nad-jeziorem-Fewa.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8585" loading="lazy" class="wp-image-8585 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Moje-ulubione-miejsce-pracy-w-Pokarze-nad-jeziorem-Fewa.jpg" alt="" width="1600" height="1200" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Moje-ulubione-miejsce-pracy-w-Pokarze-nad-jeziorem-Fewa.jpg 1600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Moje-ulubione-miejsce-pracy-w-Pokarze-nad-jeziorem-Fewa-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Moje-ulubione-miejsce-pracy-w-Pokarze-nad-jeziorem-Fewa-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Moje-ulubione-miejsce-pracy-w-Pokarze-nad-jeziorem-Fewa-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Moje-ulubione-miejsce-pracy-w-Pokarze-nad-jeziorem-Fewa-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8585" class="wp-caption-text">Ulubione miejsce do pracy w Pokharze nad jeziorem Fewa. Fot. ze zbiorów Bartka Tofla. 2019.&nbsp;</p>
</div>
<h3>Justyna: To pewnie dotyczy nie tylko internetu. Jak wygląda kwestia zaczepienia się gdzieś i wynajmu?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> W tej materii nie ma tu żadnej różnicy z resztą świata. Airbnb oraz Booking.com załatwiają sprawę.</p>
<p>Trzeba trochę poszukać, by znaleźć miejsce z dobrym stanowiskiem do pracy, ale da się. Przyzwoite miejsca z reguły kosztują 15-20 euro za dobę, więc nie jakoś bajecznie tanio, szczególnie w porównaniu z Tajlandią. I za te pieniądze otrzymuje się miejsca, które są po prostu okej, ale nie żadne luksusy. Najczęściej to takie “zachodniawe” apartamenty z łóżkiem lub dwoma, może oddzielną sypialnią, małą kuchnią, stolikiem i używalnym internetem o prędkości około 15-20 Mbit/s.</p>
<h3>Justyna:Polecisz jakieś kultowe miejsca w Katmandu?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Lotnisko. I najbliższy lot do Pokhary. Serio.</p>
<h3>Justyna: Rozumiem, że szybko stamtąd wyjechałeś. Czym się przemieszczasz?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Wynająłem sobie w Katmandu motocykl za jakieś 250 euro na miesiąc i jestem samowystarczalny.</p>
<p>A jeśli chodzi o dojazd na treki, używam typowej nepalskiej kombinacji: samolot (ok. 120 dolarów za lot), jeep (10-50 dolarów w zależności od trasy) lub minibus czy autobus (z reguły kilka dolarów).</p>
<div id="attachment_8586" style="width: 1090px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stan-drog-w-Nepalu.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8586" loading="lazy" class="wp-image-8586 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stan-drog-w-Nepalu.jpg" alt="" width="1080" height="720" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stan-drog-w-Nepalu.jpg 1080w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stan-drog-w-Nepalu-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stan-drog-w-Nepalu-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stan-drog-w-Nepalu-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Stan-drog-w-Nepalu-1024x683.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1080px) 100vw, 1080px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8586" class="wp-caption-text">Stan dróg w Nepalu. Fot. ze zbiorów Bartka Tofla. 2019.</p>
</div>
<h3>Justyna: Jakie było najciekawsze miejsce, z którego dotychczas pracowałeś?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> <a href="https://www.airbnb.pl/rooms/29948023">Teahouse Tashi Thang</a>, cały tylko dla mnie, usytuowany na wysokości 3800 m z widokiem na Annapurnę I oraz Dhaulagiri I, który znalazłem na Airbnb.</p>
<div id="attachment_8589" style="width: 1610px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-2.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8589" loading="lazy" class="wp-image-8589 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-2.jpg" alt="" width="1600" height="1200" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-2.jpg 1600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-2-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-2-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-2-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wnetrze-tea-houseu.-na-3800m-2-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1600px) 100vw, 1600px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8589" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Bartka Tofla 2019. Nepalskie Airbnb. Tea house na 3 800 m skąd pracował.</p>
</div>
<p>O dziwo, działał tam internet (3G) i był prąd z paneli słonecznych. Zatrzymałem się tam na 4 dni pracy, zaraz po zakończeniu trekkingu po Górnym Mustangu. Antek poleciał do Pokhary, gdzie zajadał się stekami, a ja zostałem w górach, żeby doczekać do weekendu i przejść przez przełęcz Thorong La (5460 m). Trochę z ciekawości, a trochę, by się zaaklimatyzować przed kolejnym trekkingiem w regionie Khumbu.</p>
<h3>Justyna: Wydaje się, że masz teraz całkiem luzacką pracę, nawet mimo tego, że musisz siedzieć bite osiem godzin. Wspomniałeś też o dobrych zarobkach.</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Ha, ha… luzacką? Nie pamiętasz moich bezsennych nocy? Nie nazwałbym jej luzacką. Teraz pod pewnymi względami jest lepiej, bo mam mniej odpowiedzialności, ale jest tam wiele rzeczy, które mnie, delikatnie mówiąc, uwierają. Zarobki rzeczywiście są okej, ale na pewno nie pozwalają mi na zakup transatlantyckiej żaglówki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3>Justyna: Jak znaleźć taką pracę?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> Nie mam pojęcia (śmiech). Mnie znalazła sama. Odezwał się do mnie mój były szef, który tam się zahaczył, i po rozmowie kwalifikacyjnej z CTO kilka godzin później dostałem ofertę do podpisania. Czyli jak zwykle w życiu: najlepszą metodą jest szczęście.</p>
<p>A gdy się go nie ma, nie pozostaje nic, tylko aplikować jak dzika lub dziki. Kilka miesięcy temu znajomy, który od lat marzył o pracy zdalnej i aplikował wszędzie, załapał się do Fundacji Wikimedia, odpowiedzialnej między innymi za Wikipedię. Więc i dla czytelników, którzy wierzą w ciężką pracę, jest jakaś nadzieja (śmiech).</p>
<p>Nie zrozum mnie źle. Ja pracuję ciężko, pewnie za ciężko, bo wkładam w pracę jakieś 120-130%, a powinienem co najwyżej 80%, ale wierzę, że w życiu najważniejsze to mieć szczęście (albo dobrą karmę?). Reszta jest mniej istotna, niż nam się wydaje.</p>
<div id="attachment_8591" style="width: 4906px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wschod-slonca-widziany-z-Poon-Hill.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8591" loading="lazy" class="wp-image-8591 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/11/Wschod-slonca-widziany-z-Poon-Hill.jpg" alt="" width="4896" height="3264" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8591" class="wp-caption-text">Wschód słońca widziany z Poon Hill. Fot. ze zbiorów Bartka Tofla. 2019.</p>
</div>
<h3>Justyna: Znów wróciłeś do pracy zdalnej. Po tym, jak wróciliśmy z Ameryki Południowej i pojechaliśmy do Barcelony, chciałeś koniecznie do biura. Teraz powrót na stare śmieci, że tak powiem?</h3>
<p><strong>Bartek:</strong> To był przypadek, choć jednocześnie w głębi duszy powoli już kiełkowała myśl o pracy zdalnej. Nie lubiłem swojej nowej biurowej pracy, którą znalazłem po tym, jak rzuciłem poprzednią, żeby pojechać na kajaki na Syberię, a ta zdalna sama przyszła do mnie. Dlatego zmieniłem ją bez wahania.</p>
<p>Na początku nie miałem zamiaru nigdzie wyjeżdżać na dłużej, więc tylko spędziłem w marcu miesiąc we francuskich Pirenejach, jeżdżąc przed pracą na nartach, potem wróciłem na kilka miesięcy do Barcelony, wynająłem mieszkanie i chciałem się osiedlić, ale jak wspomniałem, we wrześniu byliśmy z Antkiem na Sardynii i stwierdziłem, że w zasadzie nie mam żadnego dobrego powodu, żeby być w Barcelonie. No, poza pięknym mieszkaniem. Ale co mi po mieszkaniu?</p>
<p>Smuci mnie to, ale czuję się podobnie, jak przed wyjazdem z Polski lata temu, gdzie też nie miałem żadnego dobrego powodu, by tam mieszkać, kiedy cały świat stoi, jak to się mówi, otworem. Podobnie teraz. Myślę jednak, że to, co zrobię, to będzie taki przekładaniec: trochę czasu w Barcelonie, trochę podróżując.</p>
<p>Nie rajcuje mnie ani życie bez posiadania swojego kąta na świecie (czy, jak to się mówi w kręgach, home base), ani mieszkanie cały czas w jednym miejscu.</p>
<p>A Nepal jest całkiem dobrym miejscem, żeby wyskoczyć na dwa lub trzy miesiące, szczególnie tak, jak w moim wypadku, gdy się kocha góry i nie potrzebuje się super szybkiego internetu, np. by uploadować długie filmy w rozdzielczości 4K.</p>
<h2>Czytaj więcej</h2>
<p><strong>Artykuły Bartka:</strong></p>
<ul>
<li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/tester-oprogramowania-praca-ktora-mozesz-pogodzic-podrozowaniem/">Tester oprogramowania – praca zdalna, którą pogodzisz z podróżowaniem po świecie.</a></li>
<li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/znalezc-prace-zdalna-jako-programproject-manager/">Jak znaleźć pracę zdalną jako program/project manager.</a></li>
</ul>
<p><strong>Artykuły Justyny:&nbsp;</strong></p>
<ul>
<li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/jak-zostac-zdalnym-testerem-oprogramowania/">Jak zostać zdalnym testerem oprogramowania.</a></li>
<li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/przewodnik-dla-przyszlych-nomadow-jak-nauczyc-sie-programowania-i-pracowac-zdalnie/">Przewodnik dla przyszłych programistów –&nbsp; od kursu programowania do pracy zdalnej.</a></li>
<li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/jak-pozyskac-klientow-z-zagranicy/">Zarabiaj w euro lub w dolarach mieszkając w tropikach – jak znaleźć zagranicznych klientów.</a></li>
<li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/jak-przekonac-szefa-do-pracy-zdalnej/">Jak przekonać szefa do pracy zdalnej.</a></li>
</ul>
<p><strong>Polecane e-booki i kursy:</strong></p>
<ul>
<li><a href="https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/sklep/gdzie-znalezc-prace-zdalna-polska-i-swiat/">Gdzie znaleźć pracę zdalną. Polska i Świat.</a></li>
<li><a href="https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/sklep/test/">LinkedIn Mastery – znajdź pracę lub klientów nawet z zagranicy.</a></li>
</ul>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/z-laptopem-w-himalaje-bartek-tofel-o-pracy-zdalnej-z-nepalu/">Z laptopem w Himalaje. Bartek Tofel o pracy zdalnej z Nepalu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/z-laptopem-w-himalaje-bartek-tofel-o-pracy-zdalnej-z-nepalu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odwagi w sięganiu po marzenia – rozmowa z Asią z Somos Dos</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/odwagi-w-sieganiu-po-marzenia-wywiad-z-asia-nowak-z-bloga-somos-dos/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/odwagi-w-sieganiu-po-marzenia-wywiad-z-asia-nowak-z-bloga-somos-dos/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 31 Oct 2019 08:03:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=8505</guid>

					<description><![CDATA[<p>Asia, mama Gai, w 2014 roku wyrusza ze swoją 22-miesięczną córką w świat, a ich podróży nie zatrzymują do dziś ani niewygody, ani strach, ani brak pieniędzy. Rozmawiam z nią o tym, jak nie pozwolić, by lęk przesłonił nam świat. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/odwagi-w-sieganiu-po-marzenia-wywiad-z-asia-nowak-z-bloga-somos-dos/">Odwagi w sięganiu po marzenia – rozmowa z Asią z Somos Dos</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1>Asia, mama Gai, w 2014 roku wyrusza ze swoją 22-miesięczną córką w świat, a ich podróży nie zatrzymują do dziś ani niewygody, ani strach, ani brak pieniędzy. Rozmawiam z nią o tym, jak nie pozwolić, by lęk przesłonił nam świat.</h1>
<h3><strong>Justyna: Asiu, w tym roku minęło pięć lat, odkąd jesteś z Gają w podróży. Wyruszyłyście, gdy Gaja miała niespełna dwa lata. Jak to wszystko się zaczęło?</strong></h3>
<p><strong>Asia:</strong> Nasza podróż, jak wszystko w życiu, zaczęła się od decyzji, ale kiedy ta decyzja zapadła, to trudno powiedzieć, bo to był długi proces – nie jest prostą sprawą wybrać się z bardzo małym dzieckiem w świat.</p>
<p>Miałam doświadczenie w samotnych, jak i w niskobudżetowych podróżach, natomiast nie miałam pojęcia, jak to ma wyglądać z małym dzieckiem. I dobrze, bo nie wiem, czy bym się wybrała.</p>
<h3><strong>Justyna: Miałaś jakiś pomysł na ten wyjazd, prawda?</strong></h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Tak, miałam plan. Chciałam kupić samochód, jakiś rodzaj żuka, ogórka lub transportera i zrobić tam sobie dom. Miałam kupić samochód, uwić tam sobie gniazdko i ruszyć w świat. Jeszcze w Polsce trafiłam na przemiłego Peruwiańczyka, któremu ten pomysł strasznie się spodobał. Pochodził z rodziny mechaników i zaoferował mi pomoc. Jak wiadomo, plan się rypnął, ale opuszczając Polskę, taką miałam&nbsp; właśnie wizję.</p>
<p>Po miesiącu pobytu w Peru już wiedziałam, że moja wizja zostanie tylko wizją. Z perspektywy czasu, dziękuję Bogu, że tak się stało, ale wtedy już opłakiwałam wyjazd. Miałam bilet na za trzy miesiące, więc myślałam, że pobędę trochę tutaj, no i cześć, będziemy wracać, bo nie wyobrażałam sobie podróży z małym dzieckiem.</p>
<p>Pal licho z małym dzieckiem, ale ja przecież byłam sama z bagażami. Miałam prawie 40 kg rzeczy: wielki plecak, ten, który mam cały czas, nosidło plecakowe, wielką torbę, jeszcze jedną torbę i dwie reklamówki. Były to wszystkie rzeczy moje i Gai. Wliczając w to śpiwory i bardzo ciepłe kurtki, bo przecież w Peru w większości przebywałyśmy na wysokości ok. trzech tysięcy metrów. Wiedziałam już, że tam jest zimno bez względu na porę roku. Jest po prostu zimno bądź bardzo zimno.</p>
<div id="attachment_8528" style="width: 1034px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-metrzeedited-Copy.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8528" loading="lazy" class="wp-image-8528 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-metrzeedited-Copy.jpg" alt="" width="1024" height="730" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-metrzeedited-Copy.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-metrzeedited-Copy-600x428.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-metrzeedited-Copy-300x214.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-metrzeedited-Copy-768x548.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8528" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>I proszę pamiętać, Gaja miała wtedy 22 miesiące, no więc pampersy, kuchenka turystyczna do grzania jedzenia, jedzenie dla niej, miseczka do mycia rąk i na drobne przepierki&#8230; Wszystko, wszystko! Mnóstwo rzeczy miałam. Oczywiście ciuchy dla niej, bo wtedy wydawało mi się, że nigdzie na świecie ciuchów nie ma, tylko w Polsce.</p>
<h3><strong>Justyna:</strong> Dlaczego ten plan się rypnął?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Ten plan się rypnął, bo brakło mamony. Otóż wszystkie samochody, które ja z perspektywy Polski wyszukując na różnych stronach dostępnych w internecie typowałam do zakupu, zostały przez panów mechaników wyśmiane, a ja razem z nimi. Natomiast wszystkie samochody, które nadawały się na przełęcze cztery-pięć tysięcy metrów, były absolutnie poza moim zasięgiem. No i tutaj był pies pogrzebany. Z bólem serca musiałam po prostu ten plan odpuścić.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>I powrotny bilet do Polski miałaś dopiero na za trzy miesiące?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Tak, bo wyjeżdżając, brałam pod uwagę może nie tyle, że plan się rypnie, ile że Gaja może się nie przystosować, że może źle się tam czuć, może mi zachorować, że ja sobie nie poradzę z tym wszystkim. W tych wszystkich moich planach było bardzo dużo płynności i było bardzo duże pole do improwizacji. Zabezpieczyłam sobie tyły właśnie w ten sposób, że miałam bilet na za trzy miesiące.</p>
<h3><strong>Justyna: A</strong>&nbsp;jak było w rzeczywistości? Jak wyglądały pierwsze dni po przylocie?&nbsp;</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Wyglądały bardzo źle, bo klimatyzacja w samolocie była tak mocno rozkręcona, że Gaja w zasadzie przyleciała już z bardzo zaawansowanym zapaleniem oskrzeli. Bardzo szybko u niej to poszło, bo to małe dziecko.</p>
<p>Pierwsze dni w Peru to było szukanie lekarza i szpital. Nie zostałyśmy w szpitalu tylko na moją wyraźną moją prośbę. Dostałyśmy antybiotyk i trzeba było trzymać kciuki, żeby Gaja jak najszybciej z tego wyszła. To była pierwsza tak poważna choroba w jej życiu.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Miałyście u kogo zatrzymać się na początku?</h3>
<p><strong>Asia:</strong>&nbsp;Jechałam do mojej koleżanki, którą poznałam podczas pierwszej włóczęgi po Peru, do Kariny. Karina od zawsze mnie zapraszała. Pisała: „Asia, kiedy tylko będziesz w Peru, mój dom jest twoim domem, ile chcesz, możesz zostać!” Wiadomo, jak to w życiu bywa, życie pisze swój scenariusz. Akurat to był okres, kiedy w domu Kariny pojawiły się różne problemy, a dodatkowo kończyła wtedy studia. Dlatego też poprosiła, czy mogłabym na tydzień zatrzymać się gdzieś indziej. Ona sobie przez ten czas te egzaminy chciała ogarnąć, a potem miałam się do niej wprowadzić.</p>
<div id="attachment_8510" style="width: 4010px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/DSCF7035.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8510" loading="lazy" class="wp-image-8510 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/DSCF7035.jpg" alt="" width="4000" height="3000" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8510" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>Tylko gdzie się zatrzymać z małym dzieckiem? Wtedy, mimo że dużo podróżowałam, nie brałam pod uwagę hosteli, wpadłam więc w lekką rozpacz. Ale, o dziwo, zadziałała sieć znajomych i trafiłyśmy do Polki, która zaprosiła nas do siebie. Również miała malutkie dziecko, w wieku Gai. Bez pomocy Dominiki, bo tak miała na imię, nie wiem, co bym zrobiła. Na tydzień zamieszkałam z Dominiką i bardzo dobrze wspominam ten czas. To było fajne, bo obydwie byłyśmy świeżo upieczonymi mamami z dziećmi w tym samym wieku. U Dominiki właśnie leczyłam Gaję. Umówiłyśmy się, że zostaję na tydzień, bo Dominika mieszkała w mikroskopijnym mieszkanku. Później, jak już Karina pozdawała egzaminy, zamieszkałam u niej.&nbsp; Tam również był maluszek w wieku Gai.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Jak już wyzdrowiałyście, to wzięłyście się za ten samochód?</h3>
<p><strong>Asia:</strong>&nbsp;Nie, to nie takie proste. Tego wszystkiego było jeszcze za dużo, za dużo emocji było we mnie plus ogromne zmęczenie przez <em>jetlag</em>. Nowych rzeczy było tyle do ogarnięcia, że na razie po prostu utrzymywałam się na powierzchni, a co dopiero myśleć o jakichś samochodach. Zasoby sił samotnej matki są naprawdę ograniczone. Dopiero pod koniec pobytu u Kariny pomału zaczęłam rozglądać się z jej pomocą za pojazdem i wtedy zaczęło do mnie docierać, że coś z tym planem mi jednak nie wyjdzie.</p>
<p>Na skutek różnych dramatów rodzinnych, które się akurat zbiegły z moim pobytem, musiałam się od Kariny wyprowadzić. Dokąd? Do hostelu? Myślę sobie: nie, no rany boskie, nie, nie hostel! Błagam, błagam, nie hostel, ja nie ogarnę. Zresztą, kto mnie przyjmie z 22-miesięcznym dzieckiem do hostelu?</p>
<p>Wtedy znowu sieć dobrych ludzi zadziałała i skontaktowano mnie z niejaką Cecylią, czyli Peruwianką, która studiowała w Polsce w latach siedemdziesiątych psychologię. Cecylia, dobra dusza, przygarnęła nas do siebie, do pokoju, w którym nomen omen wisiał kalendarz z Krakowa otwarty na stronie z moim osiedlowym kościółkiem. Popatrzyłam na to i pomyślałam, że to jest dobry znak.</p>
<p>U Cecylii zostałyśmy na jakiś czas. Myślę, że tak spokojnie ze trzy, cztery tygodnie. Ja już pomału zaczęłam przebąkiwać, że trzeba wracać do Polski. Nie miałam pomysłu, jak ruszyć z moim dzieckiem w świat bez samochodu.</p>
<div id="attachment_8517" style="width: 1033px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050833edited.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8517" loading="lazy" class="wp-image-8517 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050833edited.jpg" alt="" width="1023" height="747" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050833edited.jpg 1023w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050833edited-600x438.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050833edited-300x219.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050833edited-768x561.jpg 768w" sizes="(max-width: 1023px) 100vw, 1023px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8517" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>Ale żeby zupełnie tego czasu nie przesiedzieć w Limie, Cecylia skontaktowała mnie z Polakiem, Andrzejem Piętowskim, który prowadzi szkolę językową dla dzieci z wioski nad Kanionem Colca.</p>
<p>W ramach wolontariatu byłam gotowa na wszystko – mogłam ugotować, posprzątać, jakieś materiały przygotować, żeby coś z tym wolnym czasem zrobić.</p>
<p>Obydwie z Cecylią widziałyśmy tę sprawę bardzo podobnie, chciałyśmy, żeby zanim wrócę do domu, jeszcze się coś fajnego, pozytywnego wydarzyło. Ten Andrzej powiedział: „Aśka, z nieba mi spadasz, a masz papiery do nauczania? Ja nauczycieli potrzebuję!” Mówię: „No, mam, ale mam też córeczkę”, a on na to, że to nie przeszkadza. I tak oto z tym moim Gajonkiem wylądowałyśmy w Chivay – malutkiej wiosce na skraju Kanionu Colca i tam zaczęłyśmy nasz wolontariat. Po pięciu latach w drodze niezmiennie uważam, że to był najtrudniejszy etap z całej podróży.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Masz na myśli wolontariat czy to, że był to sam początek waszej podróży?</h3>
<p><strong>Asia:</strong> Ten wolontariat. To był absolutnie najcięższy czas, natomiast nauczył mnie podróżować z dzieckiem. Oprócz pracy pięć dni w tygodniu, w weekendy organizowane były wycieczki dla nauczycieli. Dzięki temu mogłam sobie przećwiczyć podróżowanie z maluchem. Popełniłam wtedy mnóstwo błędów i super, bo się na tych błędach ciągle uczyłam. Tu czegoś zapomniałam, tutaj coś mi się zepsuło, tutaj czegoś brakowało, tego miałam za dużo i tak pomału zaczęłam nabierać wyobrażenia o tym, jak się z dzieckiem poruszać.</p>
<p>Tymczasem nadchodził nieubłaganie termin naszego odlotu. Im bardziej się zbliżał, tym bardziej myślałam, że chyba chcę spróbować. To było bardziej takie przeczucie, że chyba wiem, że chyba jestem w stanie objąć te wszystkie problemy, trudy, zagadnienia, niespodzianki i po prostu ruszyć.</p>
<p>I pamiętam, nigdy tego nie zapomnę, jak siedziałyśmy sobie z Gajką w Cachora, to jest taka peruwiańska wioska, z której wyruszałyśmy na nasz pierwszy trekking. Siedzimy sobie, Gaja taka malutka drepcze koło mnie, kamyczki podrzuca, mówię: „Gajon, chodź tutaj”, bo akurat samolot leciał. Gajon przydreptał, a ja pokazałam jej ten samolot i powiedziałam: „Widzisz ten samolot? Pomachajmy mu, to jest samolot, który leci do Polski”. I pomachałyśmy. I odleciał samolot do Polski bez nas na pokładzie. I tak się zaczęła nasza podróż.</p>
<h3><strong>Justyna: Czy Wasza podróż, to podróż planowana,&nbsp;taka z przewodnikiem w ręku, Wikitravel w telefonie, czy spontaniczna? Jak znajdujecie miejsca na nocleg?</strong></h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Wiesz, to się dość dynamicznie zmieniało. Wtedy miałam jeszcze starą nokię, telefon, który służył tylko do dzwonienia, ewentualnie wysłania SMS-a, natomiast do niczego innego.</p>
<p>Wtedy cały świat wirtualny – smartfony, aplikacje, blogi – w ogóle mnie nie dotyczył. Miałam mapę, miałam przewodnik, który przywiozłam z Polski i tyle.</p>
<p>Wyszukiwałam w tym przewodniku ciekawe miejsca w okolicy, które chciałam zobaczyć, no i później kombinowałam. Nie jakiś Booking.com, jak to teraz wszyscy robią. Ja tego nawet wtedy nie znałam.</p>
<div id="attachment_8530" style="width: 4010px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/DSCF3104.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8530" loading="lazy" class="wp-image-8530 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/DSCF3104.jpg" alt="" width="4000" height="3000" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8530" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>Przyjeżdżałam na miejsce, rozglądałam się, pytałam ludzi wtedy bardzo jeszcze łamanym hiszpańskim, bo angielskiego w ogóle nie używałam, bo angielski równał się wysokie ceny. I bardzo łamanym hiszpańskim pytałam, gdzie jest jakieś tanie miejsce do spania. Później przybywałam i jeszcze na miejscu próbowałam stargować na niższą cenę, no i tak znajdowałam nam nocleg.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>A jak bywało na miejscu, w tych miejscach, w których się zatrzymywałyście? Bo byłyście gdzieś na altiplano, więc zimno, prawda?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Bywało poniżej zera, a w dzień między 11 a 16 stopni, a nawet 20 stopni. Spałyśmy w śpiworach, byłyśmy przykryte kocami, nie rozbierałyśmy się do spania, to normalne. Czasem nawet zakładaliśmy sobie jeszcze kurtki, żeby tę noc przespać w sensownym, cieplnym komforcie. Nastawiałam budzik co godzinę, żeby wsadzić dziecku rękę za kołnierz i sprawdzić, czy się przypadkiem nie poci, bo jak się poci, to należało natychmiast dziecko przebrać, bo jak się zapoci, to wiadomo, że się przeziębi i będzie dramat.</p>
<p>Noce nieprzespane, co godzinę, półtorej budzik brzęczał, Asia otwierała oczka, półprzytomnie rączka myk za kołnierz, sytuacja dobra, myk – nastawiamy alarm za kolejne pół godziny i śpimy.</p>
<p>Rano była obowiązkowa kaszka, którą gotowałam. No bo coś trzeba było zjeść, zanim upolowałyśmy śniadanie. A trzeba było zjeść coś gorącego, bo było zimno, a więc najpierw kawa dla mamy, żeby się w ogóle spionizować, a potem woda na kaszkę dla Gajucha, żeby czymś ciepłym nakarmić, zanim znajdziemy coś sensownego do jedzenia.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>A jak to jest z tymi hostelami, że jednak w końcu stwierdziłaś, że się da?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Stwierdziłam, że się da już na wolontariacie, gdzie spałyśmy w hostelach. Zresztą, na wycieczkach również, więc miałam czas się oswoić.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Wynajmujecie osobny pokój?</h3>
<p><strong>Asia:</strong>&nbsp;Nas nie stać na osobny pokój, śpimy w dormitoriach, wynajmując jedno łóżko.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Wychowywanie dziecka samodzielnie jest bardzo trudne. Czy w podróży jest ono jeszcze trudniejsze?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Nie mam porównania, ale myślę, że tak. Ale tu nie chodzi o sam aspekt wychowania, tylko o tę całą otoczkę, o te wszystkie zadania, które musi samotna kobieta w drodze wypełnić. Ja nie tylko jestem matką Gai i nie tylko ją wychowuje i dbam o jej zdrowie, ale jestem organizatorem, przewodnikiem, animatorem, nauczycielem, muszę ogarnąć nocleg, jedzenie i transport, dbać o to, aby nie zachorowała. Muszę przeczytać i opowiedzieć jej, gdzie jedziemy.</p>
<div id="attachment_8518" style="width: 1832px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050851editededited.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8518" loading="lazy" class="wp-image-8518 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050851editededited.jpg" alt="" width="1822" height="1310" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050851editededited.jpg 1822w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050851editededited-600x431.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050851editededited-300x216.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050851editededited-768x552.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P6050851editededited-1024x736.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1822px) 100vw, 1822px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8518" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>A od czasu, gdy zaczęłam pisać bloga, to jeszcze muszę znaleźć czas i na bloga i na social media, a ile to jest roboty, to ty wiesz najlepiej sama. Człowiek, który nigdy się tym nie zajmował, nie zdaje sobie sprawy, że głupia relacja, czyli InstaStory, która trwa raptem pięć minut, to godzina pracy.</p>
<h3><strong>Justyna: Jesteście w podróży już bardzo długo, jednak oglądając</strong>&nbsp;wasze relacje na Facebooku, w twoim głosie ciągle czuję fascynację nowymi miejscami. Czym teraz jest dla was ta podróż? Jak się w niej czujecie? Z jakimi nastrojami się budzicie czy z jakimi uczuciami się to wiąże, że za tydzień będziecie w nowym miejscu, a za dwa jeszcze w jakimś innym? Jak się z tym czujesz, a jak Gaja się z tym czuje?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Hmm… Gaja porównania nie ma, ja mam. Pierwsze, co mi przyszło do głowy, co mi wrzucił mój wewnętrzny komputer, to, że czuję się w podróży jak ryba w wodzie, jest mi świetnie! Przypuszczam, że Gaja też czuje się w niej bardzo dobrze. To wszystko, co się wokół nas dzieje, jest dla niej naturalne, w tym wszystkim, co się dookoła nas dzieje, ona się świetnie odnajduje, nawet w takich sytuacjach jak pobudka o 3:00 w nocy i ewakuacja z pociągu. Gaja po prostu budzi się, u niej wszystko się momentalnie włącza, no, może czasem potrzebuje 30 sekund na wystartowanie, ale jest to błyskawiczne, bez płaczu i krzyku, po prostu się budzi i rusza w akcję.</p>
<div id="attachment_8516" style="width: 3978px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P5060199.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8516" loading="lazy" class="wp-image-8516 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/P5060199.jpg" alt="" width="3968" height="2976" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8516" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>Ona w takiej akcji, jak i w całym naszym podróżniczym życiu, ma przydzielone zadania –ja zabieram duży plecak i nasze dwa małe plecaczki, a Gaja w tym czasie ubiera się, wkłada buty, łapie swój mały plecaczek, gdzie ma pluszaczki i chodu – ewakuacja z pociągu. Ja wiele razy patrzyłam na nią z wielkim podziwem, jak ona w tym wszystkim dobrze się porusza. Od takich technicznych rzeczy, jak pobudka w środku nocy, gdzie większość dzieci zareagowałoby krzykiem, złym humorem i oporem, do takich sytuacji, jak wejście w nowe środowisko.</p>
<p>Oczywiście czasem wchodzi błyskawicznie, a czasem jej to zabiera parę minut dłużej, szczególnie gdy dorośli próbują zaskarbić sobie jej sympatię fizycznymi gestami, np. głaskaniem po głowie czy szczypaniem w policzek. To bardzo trudna sytuacja. Tzn. dorośli chcą być po prostu dla niej mili, ale w wielu kręgach kulturowych to działanie, które oznacza akceptację dziecka, przez Gaję jest odbierane jako atak na jej prywatność, atak na jej ciało.</p>
<p>A propos edukacji seksualnej – wiesz, ja Gaję od zawsze, odkąd wyruszyłyśmy w podróż, bo to wtedy zaczął się problem, ja ją uczę, że jeżeli ktoś ją dotyka i ona tego nie chce, ma natychmiast powiedzieć „nie”, ma wyciągnąć rękę z groźną miną i zaprotestować. I my zawsze, w zależności od kraju, uczymy się tego w lokalnym języku. Na przykład jedyne, co Gaja zapamiętała z Bahasa, czyli z języka, którym się posługiwałyśmy w Indonezji, to jest „jangan mengaiaya saya”, czyli „nie molestuj mnie”. To było pierwsze zdanie zaraz po „gdzie jest ubikacja?”, którego nauczyłyśmy się na pamięć. Tę frazę o molestowaniu stosowałam i ja, i Gaja. Ćwiczyłyśmy to wielokrotnie, po prostu „jangan mengaiaya saya” i ręka w przód wysunięta w międzykulturowym geście STOP.</p>
<p>Skutkowało, zresztą Gaja sama wielokrotnie widziała, jak to skutkowało. Oczywiście, zanim ona zaczęła takie działanie wprowadzać w życie, upłynął czas. Bo musiała sprzeciwić się autorytetowi dużego człowieka, jego dużym gabarytom i jego sporej czasem arogancji. Ile razy było tak, że Gaja wyciągała rękę i mówiła „Nie!”, a duży człowiek? Nie zważał na jej protest i dalej dotykał. Wiesz, dziecko wyciągało rączkę, mówiło „Nie, nie!”, a on jeszcze i jeszcze. I wiesz, ja wtedy wkraczałam do akcji, mówiłam: „Słuchaj, co robisz, przecież mówi wyraźnie, że nie, dlaczego tego nie akceptujesz?”. „A bo to jest dziecko” – odpowiadał człowiek.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Gaja teraz wydaje się być w swoim żywiole, a jak było na początku? Nie bała się?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>W tych wszystkich naszych zmianach jedno było najważniejsze i niezmienne – mama. Zawsze byłam blisko, nigdy nie spuszczałam jej z oczu. Na początku oprócz wielkiego rejsowego plecaka miałam chustę i porządne, sportowe nosidło. Jeśli ten dzieciaczek koło mnie akurat nie dreptał albo nie spał, to siedział w chuście. W ogóle nie pamiętam, żeby Gaja się bała, żeby zdradzała oznaki jakiegoś lęku, stresu, czy niepokoju, nic w ogóle.</p>
<div id="attachment_8509" style="width: 1034px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/biegiem.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8509" loading="lazy" class="wp-image-8509 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/biegiem.jpg" alt="" width="1024" height="768" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/biegiem.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/biegiem-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/biegiem-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/biegiem-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8509" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>Ktoś mi tam zarzucił, hejterzy pewnie jacyś, że tęskniła za babcią, dziadkiem. Sytuacja była taka, że ja mieszkałam sama, oczywiście babcia, dziadzia przyjeżdżali. My jeździłyśmy do babci i dziadka, ale generalnie ja z Gają byłam sama, w innym mieście. W podróży wiele się zmieniło, ale ciągle byłyśmy w tej zależności jeden na jeden, więc ja zupełnie stresu czy lęku u niej nie pamiętam.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Dlaczego w ogóle zdecydowałaś, że wspólna podróż może być dla was czymś lepszym i ciekawszym niż siedzenie w domu?</h3>
<p><strong>Asia:</strong>&nbsp;Zawsze podróż jest ciekawsza niż siedzenie w domu.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Jednak gdy w grę wchodzi małe dziecko, to powszechnie uznaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest siedzenie w domu, że tu jest to optymalne dla dziecka środowisko.</h3>
<p><strong>Asia:</strong>&nbsp;No tak, ale niektórzy myślą, że optymalne środowisko może być też poza domem. Ludzie są różni i to jest właśnie piękne.</p>
<p>Niektórzy wyjeżdżają z dzieciakiem w podróż, inni zostają w domu, inni podróżują tylko po Polsce. Co człowiek, to inny pomysł i każdy jest równie dobry.</p>
<p>Gdy urodziłam Gaję, to dotarło do mnie, że świat się skończył, najkrócej rzecz biorąc. Nic już nie będzie takie samo, przegrałam życie. Nie będzie podróży, nie będzie doktoratu – nie będzie nic. Nawet rodziny nie będzie, o czym zawsze bardzo marzyłam, zostałam sama z dzieciakiem, cześć, kropka, goń się. Teraz rola służącej, matki Polki i redukcja siebie do potrzeb dziecka.</p>
<div id="attachment_8525" style="width: 2570px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pocalunek.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8525" loading="lazy" class="wp-image-8525 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pocalunek.jpg" alt="" width="2560" height="1920" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pocalunek.jpg 2560w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pocalunek-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pocalunek-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pocalunek-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pocalunek-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8525" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<h3><strong>Justyna: Doskonale to rozumiem, bo kilka miesięcy temu urodziłam dziecko. Też wychowuję je sama i też teraz czuję się, jakbym przegrała życie&#8230; Kiedy zaczęłaś myśleć, że podróżowanie z dzieckiem jednak może się udać?</strong></h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Nie wiem, w którym momencie, ze skrajności „podróż niemożliwa”, zaczęłam się przesuwać w drugą stronę w kierunku „podróż możliwa, ale trzeba to zrobić z głową”. Podróż jako marzenie istniała we mnie od dawna. To był długi proces, trwał on półtora roku, więcej nawet.</p>
<p>Jak byłam w ciąży, widziałam, że moja relacja z ojcem Gai się sypie, chociaż nie sądziłam, że się zupełnie rozsypie. To nie było świadome, ja nie myślałam wtedy, że wezmę dziecko i pojadę, ale gdzieś we mnie takie impulsy krążyły. To był długi proces, nie była to decyzja z dnia na dzień. Miałam doświadczenie podróżnicze, zawsze podróżowałam niskobudżetowo, bo ucząc w szkole, chronicznie nie miałam kasy. Więc autostop czy spanie gdzieś w rowie przy autostradzie, w namiocie. Dla mnie samej to było okej, natomiast wiedziałam, że z dzieckiem to już niekoniecznie. Wiedziałam, że wtedy muszę się poruszać od hostelu do hostelu albo od domu do domu. Spanie w namiocie dla mnie – samotnej matki odpadało, ale głównie dlatego, że nie poradziłabym sobie z ciężarami, z ogarnięciem tego wszystkiego. Tak można zrobić, bo i ludzie tak robią, że jeżdżą np. rowerami i nocują pod namiotem. Co prawda nie znam wielu rodziców, którzy z dzieckiem jeżdżą autostopem, ale rowerami jeździ ich już całkiem sporo. Rozbijają sobie namiociki w środku niczego, później tam gotują, śpią, zbierają się i jadą. Natomiast nie znam żadnego samotnego rodzica, dokładniej samotnej matki, która uprawia taki styl podróżowania z maluchem, bo że samotny ojciec by sobie z tym poradził, to jestem pewna. Mięśnie jednak robią swoje.</p>
<div id="attachment_8512" style="width: 1227px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-w-namiocieedited.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8512" loading="lazy" class="wp-image-8512 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-w-namiocieedited.jpg" alt="" width="1217" height="913" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-w-namiocieedited.jpg 1217w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-w-namiocieedited-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-w-namiocieedited-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-w-namiocieedited-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-w-namiocieedited-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1217px) 100vw, 1217px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8512" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>To, co mnie zabija w tym podróżowaniu, to ilość ciężarów, które ja muszę ogarniać. Ciężary, dźwiganie, plecak, nosidło, Gaja. Ja miałam codziennie po dwadzieścia kilo na grzbiecie, bo jeśli nie niosłam plecaka rejsowego, który akurat leżał u hosta, to niosłam Gaję w nosidle.</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Asiu, z tej perspektywy tych 5 lat, co myślisz, gdy patrzysz wstecz?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Że to było najlepsze 5 lat mojego życia, naprawdę.</p>
<p>Na tę chwilę jestem tak wdzięczna losowi, sobie i wszystkim bogom tego świata, że jednak znalazłam w sobie gdzieś tę siłę, zrobiłam ten krok, kupiłam bilet, spakowałam nas i wsiadłam do tego zakichanego samolotu, bo naprawdę te 5 lat to jest czysta, żywa magia, coś fantastycznego!</p>
<div id="attachment_8520" style="width: 2570px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PA260217.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8520" loading="lazy" class="wp-image-8520 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PA260217.jpg" alt="" width="2560" height="1920" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PA260217.jpg 2560w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PA260217-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PA260217-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PA260217-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PA260217-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8520" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Ostatnio jak podglądam was na Facebooku, to widzę, że Gaja już zaczyna się trochę uczyć&#8230;</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Gaja ma 7 lat, ale my się uczymy, w zasadzie, odkąd się urodziła. Może przesadziłam, ale proces edukacji jest u nas procesem ciągłym, od zawsze. Literek uczyłyśmy się po drodze, ot, na przykład siedząc w Tikal pod majańską piramidą (to jest na naszym najbardziej znanym filmiku), gdzie jej układałam literkę A z listków i patyków i pytałam: „Gajciu, co to jest za literka?” Wszędzie się można uczyć, a u nas zawsze było to na poważnie.</p>
<p>Jak miała 3 latka, to już pomału pracowałyśmy na książkach, rysowałyśmy, uczyłyśmy się cyferek, szlaczków. Takie proste aktywności w formie zabawy. Teraz de facto pierwszą klasę mamy już przerobioną, natomiast prawnie jesteśmy w pierwszej klasie. Jest fajnie, uczymy się troszkę podwójnie, bo trochę z drugiej klasy też już przerabiamy.</p>
<div id="attachment_8511" style="width: 2570px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-maluje.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8511" loading="lazy" class="wp-image-8511 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-maluje.jpg" alt="" width="2560" height="1920" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-maluje.jpg 2560w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-maluje-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-maluje-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-maluje-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/gaj-maluje-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8511" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Dla tych osób, które będą to czytały i staną przed podobnym problemem, czyli właśnie tym obowiązkiem szkolnym – jak to uczenie w podróży może wyglądać od takiej strony, żeby ten obowiązek szkolny jednak spełnić?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>To będzie jeden z pierwszych tekstów na naszym blogu, jakie teraz po Chinach chciałabym napisać – właśnie jak sobie radzić z edukacją w podróży. Przez dłuższy czas ta moja edukacja to była edukacja „na dziko”, dlatego że w związku z ustawą, która została wprowadzona za kadencji PiS-u, musiałam wrócić do Polski, by dziecko oficjalnie wpisać do edukacji domowej. Nie wrócę jednak na jeden dzień do Polski z drugiego końca świata tylko po to, by złożyć wizytę w poradni, a potem w szkole. Nie stać mnie na to ani emocjonalnie, ani czasowo, a przede wszystkim finansowo. Podjęłam decyzję: jedziemy, trudno, uczymy się normalnie w drodze, a jak któregoś dnia wrócimy do Polski, to będziemy szukać rozwiązań. A może nie wrócimy, zobaczymy, co to życie przyniesie.</p>
<div id="attachment_8529" style="width: 1930px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-tirze.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8529" loading="lazy" class="wp-image-8529 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-tirze.jpg" alt="" width="1920" height="2560" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-tirze.jpg 1920w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-tirze-600x800.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-tirze-225x300.jpg 225w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/w-tirze-768x1024.jpg 768w" sizes="(max-width: 1920px) 100vw, 1920px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8529" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>Teraz się tak wszystko dynamicznie zmienia na świecie, że nie wiadomo, co w przyszłości nas czeka. Najważniejsze dla mnie było i jest to, żeby Gaja się po prostu uczyła, a czy jest w szkole, czy nie jest w szkole – nie ma takiego znaczenia. Program nauczania jest ogólnie dostępny, wiadomo, co dziecko powinno umieć po pierwszej klasie, co ma umieć po drugiej, a co po trzeciej klasie. Ja mam jeszcze to ułatwienie, że wśród osób, które są naszymi sympatykami, jest pani psycholog dziecięca, z którą od początku wyjazdu – bo jakoś tak na początku nas los zetknął – jestem w kontakcie. Mam od niej wielkie wsparcie oraz różne wskazówki, kiedy różne problemy, czy wątpliwości mnie dopadają. Wśród osób, które śledzą naszą podróż, jest także mój opiekun społeczny.</p>
<p>Czasem jak „życzliwi” straszą mnie opieką społeczną, to myślę sobie: „mhm, opieka społeczna doskonale wie, co ja robię”. To jest fajne, bo ten blog zgromadził bardzo przyjaznych, światłych i otwartych ludzi. Ja sobie szalenie moich Czytelników cenię, bo tyle, ile rad, wsparcia czy pomocy od nich dostaję, to głowa mała. Ja na tym blogu nic nie zarabiam, natomiast to, co ten blog daje, to są naprawdę fantastyczne spotkania z genialnymi ludźmi, którzy stają na mojej drodze i to jest coś, co ja sobie niezwykle szanuję. I z tego miejsca strasznie Wam wszystkim dziękuję za Waszą obecność, uważność, za wsparcie moralne, a także finansowe.</p>
<p>Odkąd mam na blogu zakładkę „wsparcie”, a tam numer konta, Czytelnicy od czasu do czasu wrzucają tam parę groszy dla nas z często przesympatycznymi uwagami, np. „na lody dla Gai” albo „na ciepły prysznic”, albo „rozpierd&#8230;cie to, na co chcecie”. Uwielbiam tych ludzi, naprawdę uwielbiam! Gdyby nie ta podróż, nie ten blog, przecież nigdy bym ich nie poznała!</p>
<div id="attachment_8524" style="width: 1033px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pijemy-kokos-cozumel.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8524" loading="lazy" class="wp-image-8524 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pijemy-kokos-cozumel.jpg" alt="" width="1023" height="737" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pijemy-kokos-cozumel.jpg 1023w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pijemy-kokos-cozumel-600x432.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pijemy-kokos-cozumel-300x216.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/pijemy-kokos-cozumel-768x553.jpg 768w" sizes="(max-width: 1023px) 100vw, 1023px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8524" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>Razem z Gają tworzycie teraz rodzinę monoparentalną. Nie wiem, czy wiesz, teraz tak w Hiszpanii się mówi o rodzinach z jednym rodzicem. Czy jest coś, co chciałabyś przekazać takim rodzinom, takim rodzicom, oczywiście, jeśli się z nimi utożsamiasz?</h3>
<p><strong>Asia:&nbsp;</strong>Odwagi! Odwagi, odwagi, po prostu odwagi! Odwagi w byciu z dzieckiem, w byciu sobą, w spełnianiu marzeń! Aż się chce powiedzieć „Nie lękajcie się!”. Odwagi, naprawdę, odwagi!</p>
<p>Dużo rzeczy, które robimy, albo których nie robimy, jest podszyte lękiem – albo spowodowane lękiem. My sami sobie często podcinamy skrzydła, abstrahując już od tego, jak nam je podcinają inni – ale my na to pozwalamy.</p>
<p>Ten element lęku tak bardzo się przewija w życiu ludzi, a szczególnie w życiu samotnych matek! Uwierz, my jesteśmy osłabiane z wielu stron, jesteśmy osłabiane, bo nie mamy partnera, męża, bo nas zostawił.</p>
<p>My jesteśmy gorsze, my się do niczego nie nadajemy, jesteśmy takimi ułomnymi półczłowieczkami. Mamy sto procent obowiązków więcej plus często ciężar finansowego utrzymania siebie i dziecka, do tego wmawiają nam, że jesteśmy zerami, a tak nie jest!</p>
<div id="attachment_8522" style="width: 2570px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PB020200.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8522" loading="lazy" class="wp-image-8522 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PB020200.jpg" alt="" width="2560" height="1920" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PB020200.jpg 2560w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PB020200-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PB020200-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PB020200-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2019/10/PB020200-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 2560px) 100vw, 2560px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8522" class="wp-caption-text">Fot. ze zbiorów Asi Nowak, https://somosdos.pl/</p>
</div>
<p>Lęki często nas przygniatają, obcinają skrzydła i sprawiają, że z czasem się zmieniamy. Nasze wnętrza szarzeją, gorzkniejemy i smutniejemy. Budzimy się rano i myślimy: „Boże trzeba wstać”. Gdy czytam, co dziewczyny do mnie piszą, to myślę, że każda historia jest inna, ale tyle podobnych elementów w tych naszych życiach jest, więc odwagi, odwagi i jeszcze raz odwagi – w byciu sobą, w byciu z dzieckiem i w sięganiu po marzenia!</p>
<h3><strong>Justyna:&nbsp;</strong>bardzo ci dziękuję, że zgodziłaś się i znalazłaś czas, by ze mną porozmawiać. Życzę Wam, dużo ciepła i samych dobrych ludzi spotykanych w podróży.&nbsp;</h3>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Pracujesz lub chcesz pracować zdalnie?</strong></p>
<ul>
<li><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/">Dołącz do mojej grupy na Facebooku: Cyfrowi Nomadzi</a></li>
</ul>
<p><strong>Czytaj więcej o podróżach z laptopem:</strong></p>
<ul>
<li><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/category/inspiracje/wywiady/">Wywiady z Cyfrowymi Nomadami</a></li>
</ul>
<p><strong>Sprawdź kursy i e-booki dla cyfrowych nomadów:</strong></p>
<ul>
<li><a href="https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/">Księgarnia Cyfrowi Nomadzi</a></li>
</ul>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/odwagi-w-sieganiu-po-marzenia-wywiad-z-asia-nowak-z-bloga-somos-dos/">Odwagi w sięganiu po marzenia – rozmowa z Asią z Somos Dos</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/odwagi-w-sieganiu-po-marzenia-wywiad-z-asia-nowak-z-bloga-somos-dos/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak wybrać program do fakturowania? Recenzja programu Comarch ERP XT</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/program-do-fakturowania/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/program-do-fakturowania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Oct 2018 07:15:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Praca i firma zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[Praca zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[W podróży]]></category>
		<category><![CDATA[program do fakturowania]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=8162</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na rynku istnieje wiele programów do fakturowania. Dziś chciałabym przedstawić Wam jeden z nich, posiadający kilka ciekawych funkcjonalności, które sprawiają, że warto zwrócić na niego uwagę. Wybierając program do fakturowania, warto zwrócić uwagę na jego zakres funkcjonalności i skorzystać z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/program-do-fakturowania/">Jak wybrać program do fakturowania? Recenzja programu Comarch ERP XT</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1><strong>Na rynku istnieje wiele programów do fakturowania. Dziś chciałabym przedstawić Wam jeden z nich, posiadający kilka ciekawych funkcjonalności, które sprawiają, że warto zwrócić na niego uwagę.</strong></h1>
<p>Wybierając program do fakturowania, warto zwrócić uwagę na jego zakres funkcjonalności i skorzystać z takiej oferty, która zawiera również pomoc w zarządzaniu procesami finansowo-sprzedażowymi oraz jest zgodna z obowiązującym prawem np. przetwarzaniem danych według RODO. Postanowiłam więc sprawdzić na własnej skórze i przetestować jeden z programów, który realizuje powyższe wymagania, czyli polską aplikację <a href="https://www.erpxt.pl/?utm_source=portal&amp;utm_medium=cyfrowinomadzi" target="_blank" rel="noopener">Comarch ERP XT.</a></p>
<h2>Zarządzanie mikrofirmą – pierwsze kroki w systemie</h2>
<p>Wielu przedsiębiorców nadal wystawia faktury głównie za pomocą standardowego Excela, jednak program do fakturowania ERP XT to wygodniejsze rozwiązanie. Dlaczego?</p>
<p>To, na co zawsze zwracam ogromną uwagę przy wyborze programów, z których korzystam to przede wszystkim intuicyjność i szybkość obsługi. Im bardziej przyjazny interfejs, tym mniej zmartwień moich, jak i oczywiście innych użytkowników.</p>
<p>Co zaskoczyło mnie pozytywnie już od „pierwszego wejrzenia”, to to, że program od razu po rejestracji był gotowy do działania, żadna instalacja nie była wymagana. Było prosto i przejrzyście.</p>
<p>Ekran główny jest czytelny z zaznaczonymi głównymi funkcjami programu. To, co przykuwa uwagę to skróty do najważniejszych narzędzi typu: dodaj nowy produkt, sprawdź kontrahentów, czy zapisz nowe wydarzenie w kalendarzu. Jest to duży plus, bo dzięki temu oszczędzam swój czas i od razu dostaję to, czego potrzebuję.</p>
<div id="attachment_8164" style="width: 1863px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen1.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8164" loading="lazy" class="wp-image-8164 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen1.jpg" alt="Fot. Wybór elementów pulpitu " width="1853" height="988" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen1.jpg 1853w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen1-600x320.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen1-300x160.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen1-768x409.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen1-1024x546.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1853px) 100vw, 1853px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8164" class="wp-caption-text">Fot. Wybór elementów pulpitu</p>
</div>
<p>Na początku warto zacząć od wypełnienia swojego profilu podstawowymi danymi swojej firmy, numery kont bankowych itp.</p>
<p>Co jest dość niestandardowe i warte podkreślenia to:</p>
<ul>
<li><strong>Możliwość utworzenia swojego własnego layoutu faktury</strong>, jeśli ktoś nie lubi korzystać z gotowców, bo w każdym nie pasuje mu coś innego i stawia np. na prostotę, tutaj może stworzyć sobie swój idealny wzór.</li>
<li><strong>Drukarka fiskalna</strong> – w systemie występuje sprzedaż paragonowa, a co najważniejsze integracja z drukarkami fiskalnymi. Jeśli ktoś prowadzi firmą związaną z handlem detalicznym, to na pewno będzie z takiej opcji zadowolony.</li>
<li><strong>Importowanie danych</strong> – możemy zaoszczędzić sporo czasu związanego z przenoszeniem danych z naszego Excela czy innego systemu fakturowo-księgowego. Jeśli dane o produktach i kontrahentach zapisywałeś do tej pory w arkuszu MS Excel to dzięki Comarch ERP XT masz możliwość przeniesienia tych danych bezpośrednio do oprogramowania.</li>
</ul>
<p>Po uzupełnieniu kluczowych informacji przechodzimy do wystawiania faktur.</p>
<h2>Wystawianie faktur</h2>
<p>Aby wystawić fakturę zaczynamy od wybrania opcji <strong><em>Dodaj</em></strong> i wskazania rodzaju dokumentu, który nas interesuje. Dalej, trzeba już tylko postępować zgodnie z instrukcjami programu. Dodajemy kontrahenta i wyszukujemy go poprzez podanie numeru NIP – reszta potrzebnych danych automatycznie pobierana jest z baz danych GUS! Faktury możemy wystawiać do kontrahentów z całego świata. Taki sam proces jest w przypadku towaru. Wystawienie faktury jest więc bardzo szybkie i takie też powinno być.</p>
<div id="attachment_8165" style="width: 1958px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/screen2.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8165" loading="lazy" class="wp-image-8165 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/screen2.jpg" alt="Fot. Moduł dodawania faktury sprzedaży" width="1948" height="998" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/screen2.jpg 1948w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/screen2-600x307.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/screen2-300x154.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/screen2-768x393.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/screen2-1024x525.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1948px) 100vw, 1948px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8165" class="wp-caption-text">Fot. Moduł dodawania faktury sprzedaży</p>
</div>
<p>Narzędzie do wystawiania faktur umożliwia również dodawanie załączników do tworzonych dokumentów, służących do gromadzenia informacji o szczegółach wykonanej usługi, które mogą się okazać istotne w przyszłości (np. skan protokołu odbioru, potwierdzenie wysyłki towaru czy raport z wykonanej usługi).</p>
<p>Jako cyfrowy nomada zwracam uwagę na mobilność, a możliwość wystawienia faktury dla klienta poza biurem to dla mnie idealne rozwiązanie. Co więcej, nie trzeba otwierać dodatkowo skrzynki mailowej i wysyłać fakturę w nowej wiadomości. Jest ona wysyłana bezpośrednio z programu, co jest bardzo wygodne. Szablony i kreatory faktur powodują, że znacznie skracam czas, który poświęcałam na ich poprawne wystawianie czy korekty. Czuję się bezpieczniej, będąc pewna, że nie popełnię żadnego błędu, gdyż program pomoże mi to zweryfikować.</p>
<p>Jeśli chcemy to do wystawianej faktury, możemy również określić kwotę netto lub brutto, dodać rabaty, wszystko to jest dość oczywistymi funkcjonalnościami dla takiego systemu.<br />
Jaka funkcja jest więc dodatkowa? Ja zwróciłam uwagę na 2 statusy zapisywania faktur. W ERP XT istnieje rozróżnienie dokumentów na „zapisane” z możliwością późniejszej edycji oraz „zatwierdzone na stałe”, po których możliwa jest jedynie anulacja faktury bądź wystawienie korekty.</p>
<p>Oprócz tych możliwości możemy oczywiście wystawiać faktury proforma, czy korekty. Przy dużej liczbie faktur chcąc kontrolować terminy płatności, docenimy możliwość zaznaczenia, że ​​dana faktura jest zapłacona w całości lub jedynie częściowo. Dzięki temu, na ekranie<br />
z listą faktur, można z łatwością znaleźć dłużników czy faktury oczekujące na płatność.</p>
<p>Jedynym elementem, którego mi osobiście brakuje, jest możliwość pozostawienia komentarza w fakturze.</p>
<h2>Raportowanie</h2>
<p>To, co każdy przedsiębiorca doceni w tym systemie, to proste i szybkie raportowanie dzięki narzędziu o nazwie Comarch BI Point. Możemy w nim generować własne raporty lub korzystać ze standardowych. W przypadku raportów standardowych mamy do dyspozycji pulpit sprzedażowy, trendy sprzedażowe, analizę kontrahentów, analizę struktury wiekowej wierzytelności itp. Widzimy więc bardzo szybko, które produkty cieszą się największą popularnością lub, którzy klienci generują dla nas największe zyski.</p>
<h2>Własny księgowy</h2>
<p>Comarch ERP XT oferuje dwa rodzaje usług księgowych. Jednym z nich jest tak zwana księgowość wbudowana, czyli zestaw narzędzi umożliwiających samodzielne wykonywanie najprostszych czynności księgowych (prowadzenie księgi przychodów i wydatków czy rejestrów zakupu i sprzedaży).</p>
<p>System umożliwia nam też przygotowanie deklaracji VAT, którą możemy wysłać drogą elektroniczną do systemu e-deklaracji. W zakładce „księgowość” system pozwala nam też prowadzić zestawienie pracowników i generować płace. Bardzo pomocne narzędzie, szczególnie kiedy firma się rozwija i przybywa ludzi do pracy.</p>
<p>Standardową księgowość można rozszerzyć i w ramach tego otrzymać przypisanego do nas księgowego, który będzie prowadził za nas wszelką dokumentację księgową czy reprezentował nas przed ZUS-em i Urzędem Skarbowym, także w czasie kontroli.</p>
<p>Jeśli więc nie chcesz tak jak ja prowadzić księgowości samodzielnie, to w jednej z zakładek na platformie możesz wybrać biuro rachunkowe bezpośrednio z programu.<br />
Funkcja umożliwia szybkie i bezpłatne znalezienie profesjonalnego biura rachunkowego, a całą paczkę dokumentów wyślesz bezpośrednio z programu – za pomocą jednego kliknięcia. Sam kontakt nie zobowiązuje Cię do niczego, a decyzja o współpracy należy w 100% do Ciebie.</p>
<div id="attachment_8166" style="width: 1959px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen3.png"><img aria-describedby="caption-attachment-8166" loading="lazy" class="size-full wp-image-8166" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen3.png" alt="" width="1949" height="976" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen3.png 1949w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen3-600x300.png 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen3-300x150.png 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen3-768x385.png 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/Screen3-1024x513.png 1024w" sizes="(max-width: 1949px) 100vw, 1949px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8166" class="wp-caption-text">Fot. Rejestr VAT sprzedaży</p>
</div>
<h2>Działanie zgodne z przepisami prawa</h2>
<p>Zespół specjalistów pracujących nad rozwojem programu czuwa także nad poprawnym przebiegiem wszystkich procesów księgowych oraz monitoruje wszelkie zmiany, które pojawiają się w przepisach np. w ustawie o rachunkowości.</p>
<p>Korzystanie z programu zapewnia więc pełną zgodność prawną, przedsiębiorca nie musi martwić się, czy faktura jest dobrze wystawiona lub, czy plik JPK jest zgodny z najnowszymi wymaganiami.</p>
<h2>Jaki pakiet wybrać?</h2>
<p>Do wyboru mamy kilka modułów, które zawierają moduły: „Księgowość”, „Faktury”, „Magazyn” w różnych ustawieniach. Za najdroższy pakiet (faktury + księgowość + magazyn) zapłacimy 75 zł miesięcznie dla 1 użytkownika, najtańszy zestaw (tylko moduł fakturowania) to 11 zł miesięcznie. Kwoty jak widać, nie stanowią bariery nawet dla początkujących przedsiębiorców.</p>
<p>Warto też dodać, że Comarch ERP XT posiada obecnie wersję francuską i niemiecką. Jeśli planujemy związać się z programem na dłużej to możemy również wykupić roczny dostęp do platformy.</p>
<div id="attachment_8167" style="width: 1555px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/cennik.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-8167" loading="lazy" class="wp-image-8167 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/cennik.jpg" alt="Fot. Moduły programu Comarch ERP XT" width="1545" height="1020" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/cennik.jpg 1545w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/cennik-600x396.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/cennik-300x198.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/cennik-768x507.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/10/cennik-1024x676.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1545px) 100vw, 1545px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-8167" class="wp-caption-text">Fot. Moduły programu Comarch ERP XT</p>
</div>
<p>System spełnia moje oczekiwania, jeśli chodzi o szybkość dokonywanych procesów i prostotę użytkowania. Dzięki aplikacji mobilnej śmiało mogę zarządzać firmą i rozliczać wydatki gdziekolwiek na świecie przebywam. Za relatywnie nieduże pieniądze otrzymujemy porządne narzędzie dla małych i mikro przedsiębiorców.</p>
<p>Do momentu wystawienia 10 dokumentów program jest darmowy dlatego warto się zarejestrować i samemu go sprawdzić. Możesz zrobić to klikając <strong><a href="https://www.erpxt.pl/?utm_source=portal&amp;utm_medium=cyfrowinomadzi" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a></strong>.</p>
<p><em>Wpis powstał we współpracy z firmą Comarch S.A., globalnym dostawcą biznesowych rozwiązań IT.</em></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/program-do-fakturowania/">Jak wybrać program do fakturowania? Recenzja programu Comarch ERP XT</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/program-do-fakturowania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cyfrowi nomadzi z dzieckiem – Michał, Gosia i mała Maja</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/cyfrowi-nomadzi-z-dzieckiem-michal-gosia-i-mala-maja/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/cyfrowi-nomadzi-z-dzieckiem-michal-gosia-i-mala-maja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Jul 2018 17:29:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Z dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[podróże z dzieckiem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=7809</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do Michała i Gosi Molendy, cyfrowych nomadów i autorów bloga michalmolenda.pl, dołączyła niedawno mała córeczka. Już 4 miesiące po narodzinach dziecka cała trójka ruszyła w ulubionym kierunku, czyli do Tajlandii. JF: Michał, kiedy i gdzie urodziła się Wasza córka? MM: [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/cyfrowi-nomadzi-z-dzieckiem-michal-gosia-i-mala-maja/">Cyfrowi nomadzi z dzieckiem – Michał, Gosia i mała Maja</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1>Do Michała i Gosi Molendy, cyfrowych nomadów i autorów bloga michalmolenda.pl, dołączyła niedawno mała córeczka. Już 4 miesiące po narodzinach dziecka cała trójka ruszyła w ulubionym kierunku, czyli do Tajlandii.</h1>
<p><strong>JF: Michał, kiedy i gdzie urodziła się Wasza córka?</strong></p>
<p>MM: 5 stycznia 2018 roku w Polsce. Od początku wiedzieliśmy, że pierwsze miesiące chcemy spędzić z nią w domu. Pomoc rodziny była bardzo duża a do tego, w przypadku zarówno moich, jak i Gosi rodziców, to pierwsza wnuczka. Nie darowaliby nam, gdybyśmy chcieli pierwsze miesiące po narodzinach dziecka spędzić w innym kraju.</p>
<p><strong>JF: Ale nie upłynęło dużo czasu, zanim zabraliście ją w pierwszą daleką podróż. Rodzice małych dzieci często objawiają się wyjazdów do krajów tropikalnych z małym dzieckiem. A jak Wy postrzegaliście tę sytuację? Ruszyliście bez obaw?</strong></p>
<p>MM: Obawy zawsze są, ale solidnie przygotowaliśmy się do tego wyjazdu. Rozmawialiśmy z wieloma pediatrami oraz położnymi. Żadna z tych osób nie widziała przeciwwskazań. Rozmawialiśmy też z wieloma osobami, które z takim maluchem podróżowały. Jest większa szansa, że w Polsce dziecko ugryzie kleszcz, niż komar z malarią w Tajlandii&#8230;</p>
<p><a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2018-2-scaled.jpg'><img width="1024" height="683" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2018-2-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2018-2-1024x683.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2018-2-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2018-2-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2018-2-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2359-scaled.jpg'><img width="1024" height="683" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2359-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2359-1024x683.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2359-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2359-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2359-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF1938-scaled.jpg'><img width="1024" height="683" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF1938-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF1938-1024x683.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF1938-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF1938-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF1938-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2782-scaled.jpg'><img width="1024" height="683" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2782-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2782-1024x683.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2782-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2782-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSCF2782-768x512.jpg 768w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></p>
<p><strong>JF: Czy od samego początku, gdy wiedzieliście, że nowy członek waszej rodziny pojawi się na świecie, było dla Was jasne, że będzie razem podróżować?</strong></p>
<p>MM: Tak, Maja była wyczekanym dzieckiem, o które zaczęliśmy starać się jeszcze mieszkając w Tajlandii. Wiedzieliśmy, że chcemy podróżować z dzieckiem, nawet jeśli to będzie wymagało dużo zmian. Zanim urodziła się Maja, planowaliśmy że, jeśli wszystko będzie dobrze, to w pierwszą podróż wyjdziemy jak mała skończy 6 miesięcy. Nie wytrzymaliśmy i pierwszy raz samolotem Maja leciała 5 dni przed skończeniem 4 miesięcy.</p>
<p><strong>JF: Czy tym czytelnikom, którzy nie znają Waszego bloga, mógłbyś wyjaśnić, dlaczego właściwie Tajlandia?</strong></p>
<p>MM: Z wielu powodów jak chociażby bezpieczeństwo. Tajlandia jest bezpiecznym krajem a do tego bardzo dobrym do podróży z dzieckiem. Tajowie są niezwykle uprzejmi i pomocni na co dzień, a z małym dzieckiem tę uprzejmość śmiało możemy pomnożyć przez dziesięć.</p>
<p>Drugą kwestią jest to, że mieszkaliśmy tam dwa lata. Od razu postanowiliśmy, że jedziemy na wyspę Koh Phangan, na której do tej pory mamy przyjaciół. Zarówno z Polski, jak i Tajów ze szkoły, w której pracowała Gosia. Nieraz zdarzała się sytuacja w knajpie czy na targu, że Pani wychodziła z kuchni i brała Maję, żebyśmy mogli spokojnie zjeść.</p>
<p><strong>JF: To brzmi naprawdę fajnie. A powiedz, jak przygotować się do podróży z małym dzieckiem? Od czego zacząć przygotowania?</strong></p>
<p>MM: Na początku zaczęliśmy przeczesywać internet i rozmawiać z osobami, które były z kilkumiesięcznym maluchem w Azji. Następnie rozmawialiśmy z lekarzami. Byliśmy dość mocno upierdliwi, ale dzięki temu udało nam się wszystko dokładnie zaplanować. Pierwsze rozmowy z lekarzami zaczęliśmy prowadzić 2-3 miesiące przed wylotem. Gdy już mieliśmy bilety i wiedzieliśmy, że lecimy, przygotowywaliśmy się pod kątem bagażu dla Mai oraz planu podróży. O ile spisanie wszystkich rzeczy, które potrzebujemy nie stanowiło problemu, to przygotowanie takiej podróży pod kątem logistycznym było nie lada wyzwaniem. Podróż z Bangkoku na wyspę rozbiliśmy na dwa dni, co okazało się bardzo dobrym pomysłem.</p>
<p><strong>JF: Jak wyglądała sama podróż samolotem z małym dzieckiem? Czy przygotowaliście się do niej specjalnie? Wybieraliście jakieś konkretne linie lotnicze? I jak samą podróż zniosłą Maja?</strong></p>
<p>MM: Podróżując we dwójkę głównym kryterium była cena. Z dzieckiem musieliśmy wybrać zarówno linie jak i sam lot tak, aby był jak najbardziej komfortowy i dla Mai i dla nas.</p>
<p>Zdecydowaliśmy się na Qatar Airways, ponieważ lot i długość przerwy była optymalna. To była bardzo dobra decyzje. Na 6 lotów 5 zniosła bardzo dobrze. Przed samym powrotem do Polski mała przeziębiła się w Bangkoku, więc zatkany nos przeszkadzał jej bardzo podczas ostatniego lotu. Mieliśmy to szczęście, że trafiliśmy na niesamowitą obsługę. Panie bardzo pomagały nam podczas całego lotu.</p>
<p><strong>JF: Czy odczuliście jakąś zmianę po przylocie do Tajlandii? Czy musieliście podjąć jakieś specjalne kroku po przyjeździe?</strong></p>
<p>MM: Zarówno po przylocie do Tajlandii jak i powrocie do kraju wszyscy przestawiliśmy się bardzo szybko. Nocne loty z dzieckiem to bardzo dobry pomysł. Wylądowaliśmy w Bangkoku o 20:00 czasu tajskiego a o 23:00 Maja już smacznie spała w hotelu. Po powrocie do Polski pierwszej nocy wstaliśmy o 4:00, ale kolejna noc przebiegła już normalnie.</p>
<p>Wiedzieliśmy, że pierwsze dni przeznaczymy na aklimatyzację. Nie planowaliśmy nic na ten okres, spędziliśmy go na spacerach w okolicy hotelu i odpoczywaniu po locie w pokoju. Bangkok jest bardzo gorącym miastem, dlatego nasze spacery przez pierwsze dni trwały maksymalnie 20-30 minut. Chcieliśmy, żeby Maja stopniowo przyzwyczajała się do klimatu.</p>
<p><strong>JF: Jak długo byliście w Tajlandii?</strong></p>
<p>MM: Ostatnia podróż trwała pięć tygodni. Teraz wiemy, że to było zdecydowanie za krótko!</p>
<p><strong>JF: Jakie miejsca do podróży z małym dzieckiem polecacie w Tajlandii? Czy bierzecie pod uwagę jakieś szczególne kryteria wybierając miejsca, które odwiedzacie po drodze?</strong></p>
<p>MM: Kilkumiesięczne dziecko nie ma wielu potrzeb. Jeśli jest czysto, ciepło i są rodzice, to będzie szczęśliwe. Trudniej może być ze starszym dzieckiem, które musi już mieć zapewnione atrakcje. My byliśmy na wyspie Koh Phangan i uważam, że to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi. Podejrzewam, że na większych wyspach jak Koh Samui czy Phuket może być więcej atrakcji dla większych dzieciaków.</p>
<p><strong>JF: Jak odbieracie podróżowanie z dzieckiem vs. podróżowanie samemu. Co się zmienia? Jak to odczuwacie?</strong></p>
<p>MM: Zmienia się dużo, ale wbrew temu, przed czym wiele osób nas ostrzegało, nie na gorsze. Jest po prostu inaczej.</p>
<p>Podróż z maluchem wymaga dokładniejszego planowania i przewidywania niektórych sytuacji. Nie możemy skupiać się na tym, co my chcemy zobaczyć, a musimy na tym, że jest z nami małe dziecko, które zaraz będzie zmęczone albo będzie się nudzić.</p>
<p>My już na etapie planowania nastawialiśmy się na odpoczynek i spędzanie razem czasu, a nie na zwiedzanie, czy aktywne spędzanie czasu. Do tego dochodzą ograniczenia w np. w transporcie. Podróżując we dwójkę, często, aby nie tracić czasu, kupowaliśmy lot czy pociąg nocny. Z dzieckiem takie coś by nie przeszło.</p>
<p><strong>JF: Bardzo dziękuję, za rozmowę i życzę przyjemnych wspólnych podróży.</strong></p>
<h2>Jesteś&nbsp;z nami?&nbsp;</h2>
<ol>
<li><strong><a href="https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Sięgnij po e-booka. Weź udział w szkoleniach, kursach i warsztatach.</a></strong></li>
<li>Dołącz do nas na&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Fanpage’u Cyfrowych Nomadów</strong>.</a></li>
<li>Spotkajmy się w grupie<strong>&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">C</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">yfrowi</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&nbsp;Nomadzi&nbsp;</a></strong>na Facebooku.</li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/cyfrowi-nomadzi-z-dzieckiem-michal-gosia-i-mala-maja/">Cyfrowi nomadzi z dzieckiem – Michał, Gosia i mała Maja</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/cyfrowi-nomadzi-z-dzieckiem-michal-gosia-i-mala-maja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Islandia. Wyspa elfów, piechurów i biegaczy</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/islandia-magiczna-kraina-elfow-piechurow-i-biegaczy/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/islandia-magiczna-kraina-elfow-piechurow-i-biegaczy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jul 2018 14:52:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez laptopa]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Samochodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Islandia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=7675</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedyś wakacje kojarzyły mi się z plażą nad Bałtykiem i wylegiwaniem się na słońcu. Kto by pomyślał, że kiedyś zamarzy mi się&#8230; wakacyjny wyjazd na szlaki Islandii. Pogoda nie rozpieszczała. Wiało, padało, było zimno. Często wszystko działo się na raz. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/islandia-magiczna-kraina-elfow-piechurow-i-biegaczy/">Islandia. Wyspa elfów, piechurów i biegaczy</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h2>Kiedyś wakacje kojarzyły mi się z plażą nad Bałtykiem i wylegiwaniem się na słońcu. Kto by pomyślał, że kiedyś zamarzy mi się&#8230; wakacyjny wyjazd na szlaki Islandii.</h2>
<p>Pogoda nie rozpieszczała. Wiało, padało, było zimno. Często wszystko działo się na raz. Spędziłam na Islandii dwa tygodnie. Głównym problemem był zwykle silnie wiejący wiatr (do 36 s/m). Zdarzył się nawet oficjalny zakaz poruszania się samochodami typu van po drodze. Mimo tego, że islandzki dzień trwa latem prawie 24 godziny, słońca prawie nigdy nie było widać. Na przełomie czerwca i lipca niebo prawie cały czas zasnute było chmurami, co wcale nie sprawiało, że Islandia traciła swój urok.</p>
<p><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600.jpg"><img loading="lazy" class="alignnone size-full wp-image-7691" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600.jpg" alt="" width="800" height="600" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></p>
<p>W dwa tygodnie udało się objechać wyspę tak zwaną Ring Road, średniej jakości drogą oplatającą Islandię dookoła. Wynajęcie samochodu osobowego i objechanie wyspy to dobry pomysł na pierwszą wyprawę na Islandię. Nawet taka, wydawałoby się łatwa objazdówka, będzie niezapomnianą przygodą pełną nieoczekiwanych wyzwań i widoków.</p>
<h2>Najlepsze szlaki piesze i trail running na Islandii</h2>
<p>Jeśli tak jak ja, lubisz chodzić i biegać po szlakach oglądając piękne widoki, to tutaj po prostu nie będziesz wiedział, w którą stronę się patrzeć! Hiking i trail running na Islandii jest nieziemski, choć jest też wymagający (szybko zmieniająca się pogoda).</p>
<p>Mój ulubiony szlak to Fimmvörðuháls Hike, który zaczyna się w Skogafoss i prowadzi w górę wzdłuż kanionu rzeki Skoga. Na trasie możemy podziwiać dwadzieścia sześć wodospadów. Przejście tzw. <em>Waterfall Way</em> zajęło około sześciu godzin. Szlak jest łatwy do odnalezienia. Mimo tego, że całkiem stromo pnie się w górę rzeki, nawet jeśli kondycja pozostawia trochę do życzenia, warto przejść choćby jego fragment. Tych widoków nie da się zapomnieć.</p>
<div id="attachment_7682" style="width: 810px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-7682" loading="lazy" class="wp-image-7682 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600.jpg" alt="Fimmvörðuháls Hike" width="800" height="600" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-7682" class="wp-caption-text">Fimmvörðuháls Hike</p>
</div>
<p>Drugim z moich ulubionych szlaków okazał się szlak z Hellar do Arnarstapi na półwyspie Snæfellsnes. To zaledwie 8 kilometrów. Świetny, krótki bieg zaczyna się od pól lawowych i prowadzi wzdłuż wybrzeża i spektakularnie pięknych klifów.</p>
<div id="attachment_7718" style="width: 810px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-7718" loading="lazy" class="wp-image-7718 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600.jpg" alt="Z Hellar do Arnarstapi" width="800" height="600" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-7718" class="wp-caption-text">Z Hellar do Arnarstapi</p>
</div>
<p>Mimo tego, że trafiła mi się najgorsza pogoda od stu lat, nie popsuło to mojego wrażenia na temat tego kraju. Islandia rozpaliła moją wyobraźnię i trail runningową zajawkę.</p>
<h2>Samochodem po Islandii</h2>
<p>To, co na Islandii podobało mi się najbardziej to łatwy dostęp do ogromnej liczby atrakcji, do których prowadzą krótsze lub dłuższe, dobrze oznaczone szlaki. Jadąc drogą wkoło wyspy mamy możliwość zatrzymania się w setkach miejsc.</p>
<div id="attachment_7687" style="width: 810px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-7687" loading="lazy" class="wp-image-7687 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600.jpg" alt="Wzdłuż lodowca Vatnajökull" width="800" height="600" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></p>
<p id="caption-attachment-7687" class="wp-caption-text">Wzdłuż lodowca Vatnajökull</p>
</div>
<p>Tuż obok drogi lub w odległości kilkunastu, lub kilkudziesięciu minut, czy też kilku godzin mamy możliwość podziwiania niezapomnianych widoków: jezior polodowcowych, wodospadów, plaż, klifów, gór, fjordów. Krótki lub dłuższy spacer, tutaj każdy znajdzie coś na swój apetyt.</p>
<h2>Islandia w 14 dni samochodem</h2>
<p>Dwa tygodnie wystarczą, by zobaczyć popularne atrakcje i zajrzeć do tych rzadziej odwiedzanych zakątków wyspy, takich jak Westfjords, czy półwysep Snæfellsnes. Nawet z samej drogi możemy podziwiać niesamowite widoki.</p>
<p><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600.jpg"><img loading="lazy" class="alignnone size-full wp-image-7685" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600.jpg" alt="" width="800" height="600" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></p>
<p>Planując wyjazd na Islandię, warto wziąć pod uwagę nie tylko wysokie koszty jedzenia i wynajmu samochodu, ale również nieprzewidywalną pogodę. Ubrania i buty chroniące przed wiatrem i deszczem są obowiązkowe o każdej porze roku.</p>
<p><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600.jpg"><img loading="lazy" class="alignnone size-full wp-image-7696" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600.jpg" alt="" width="800" height="600" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></p>
<p>Dużym plusem wyjazdu samochodem na Islandię są też wszechobecne i zwykle bardzo dobrze wyposażone kempingi, gdzie nocleg kosztuje około 60 zł od osoby. W standardzie jest też internet, jadalnia i ciepła woda.</p>
<h2><b>Co warto zobaczyć na Islandii</b></h2>
<p><span style="font-weight: 400;">Islandia to kraj dla miłośników pięknej, nieskażonej przyrody. Możliwości spędzania czasu jest tu bez liku. Świetnym planem na pierwszy raz będzie wynajęcie samochodu i objechanie wyspy drogą Ring Road (droga numer 1).&nbsp;</span></p>
<p><span style="font-weight: 400;">Poniżej mapa z moimi ulubionymi atrakcjami na Islandii i wybranymi miejscami, które odwiedziłam oraz galeria zdjęć.</span></p>
<p><iframe src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=1BMV0xu9DYTUo4yZWvivs0ylPMABJJ-8j" width="640" height="480"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01837-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01826-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01826-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01826-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01826-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01826-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01826-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01801-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01801-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01801-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01801-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01801-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01801-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01704-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01704-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01704-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01704-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01704-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01704-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01707-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01707-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01707-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01707-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01707-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01707-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01723-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01723-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01723-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01723-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01723-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01723-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01757-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01757-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01757-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01757-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01757-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01757-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01791-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01791-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01791-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01791-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01791-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01791-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01857-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01857-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01857-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01857-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01857-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01857-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01858-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01858-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01858-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01858-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01858-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01858-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01696-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01696-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01696-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01696-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01696-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01696-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01693-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01693-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01693-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01693-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01693-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01693-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01687-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01687-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01687-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01687-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01687-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01687-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01681-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01681-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01681-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01681-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01681-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01681-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01656-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01656-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01656-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01656-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01656-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01656-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01662-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01662-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01662-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01662-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01662-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01662-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01663-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01663-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01663-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01663-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01663-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01663-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01674-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01674-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01674-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01674-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01674-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01674-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01675-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01675-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01675-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01675-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01675-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01675-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01678-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01678-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01678-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01678-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01678-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01678-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01614-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01614-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01614-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01614-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01614-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01614-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01613-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01610-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01610-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01610-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01610-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01610-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01610-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01607-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01607-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01607-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01607-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01607-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01607-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01578-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01578-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01578-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01578-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01578-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01578-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01563-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01563-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01563-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01563-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01563-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01563-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01536-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01524-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01524-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01524-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01524-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01524-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01524-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01511-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01511-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01511-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01511-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01511-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01511-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01499-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01499-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01499-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01499-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01499-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01499-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01488-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01475-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01475-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01475-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01475-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01475-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01475-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01472-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01460-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01460-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01460-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01460-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01460-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01460-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01437-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01437-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01437-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01437-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01437-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01437-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01413-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01409-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01409-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01409-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01409-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01409-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01409-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01404-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01404-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01404-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01404-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01404-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01404-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01398-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01398-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01398-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01398-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01398-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01398-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01381-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01381-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01381-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01381-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01381-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01381-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a><br />
<a href='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01377-sanblas-800x600.jpg'><img width="800" height="600" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01377-sanblas-800x600.jpg" class="attachment-full size-full" alt="" loading="lazy" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01377-sanblas-800x600.jpg 800w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01377-sanblas-800x600-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01377-sanblas-800x600-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2018/07/DSC01377-sanblas-800x600-768x576.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px" /></a></p>
<h2>Jesteś&nbsp;z nami?&nbsp;</h2>
<ol>
<li>Spotkajmy się w grupie<strong>&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">C</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">yfrowi</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&nbsp;Nomadzi&nbsp;</a></strong>na Facebooku.</li>
<li>Podłącz się do nas na&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Fanpage’u Cyfrowych Nomadów</strong>.</a></li>
<li>Zrób sobie prezent, zajrzyj do&nbsp;<strong><a href="https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">e-księgarni Cyfrowi Nomadzi</a>.</strong></li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/islandia-magiczna-kraina-elfow-piechurow-i-biegaczy/">Islandia. Wyspa elfów, piechurów i biegaczy</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/islandia-magiczna-kraina-elfow-piechurow-i-biegaczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ameryka Środkowa dla cyfrowych nomadów</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/ameryka-srodkowa-dla-cyfrowych-nomadow/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/ameryka-srodkowa-dla-cyfrowych-nomadow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 May 2018 09:27:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[W podróży]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=7628</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ameryka Środkowa to nie jest region, który szybko przychodzi do głowy, gdy myśli się o podróżowaniu z laptopem. A jednak, w krajach takich jak Gwatemala, Honduras, Nikaragua, czy Panama, znaleźliśmy mnóstwo pięknych miejsc, z których można pracować zdalnie. Przez Amerykę [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/ameryka-srodkowa-dla-cyfrowych-nomadow/">Ameryka Środkowa dla cyfrowych nomadów</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1>Ameryka Środkowa to nie jest region, który szybko przychodzi do głowy, gdy myśli się o podróżowaniu z laptopem. A jednak, w krajach takich jak Gwatemala, Honduras, Nikaragua, czy Panama, znaleźliśmy mnóstwo pięknych miejsc, z których można pracować zdalnie.</h1>
<p>Przez Amerykę Środkową przejechałam na początku 2015 roku. Jechaliśmy wtedy z Bartkiem samochodem i w każdym kraju zatrzymywaliśmy się na mniej więcej cztery tygodnie.</p>
<p>Zamieszkaliśmy w uroczym kolonialnym miasteczku Antigua w Gwatemali, nurkowaliśmy na wyspie Utila w Hondurasie, uprawialiśmy wulkaniczny surfing na wulkanie Cerro Negro w Nikaragui. W tym kraju spędziliśmy również kilka tygodni w malowniczym San Juan del Sur, a potem przenieśliśmy się do Panama City.</p>
<p>Posiadanie własnej terenówki było ogromnym atutem podróży przez te kraje. Tutaj warto mieć takie, auto, zwłaszcza że, <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/jak-kupic-uzywany-samochod-w-usa/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">jego kupienie w USA jest proste i stosunkowo tanie</a>. Ameryka Środkowa może stać się częścią świetnego planu na podróż na trasie od Los Angeles do Panama City.</p>
<p>Ameryka Środkowa to bujna tropikalna zieleń, ruiny starożytnych miast, buszujące w drzewach wyjce, wielkie mangowce, ciągnące się przez dziesiątki kilometrów plantacje bananów, majestatyczne wulkany, czerwone dachówki i kolorowe fasady budynków w kolonialnych miasteczkach, tradycyjne stroje mieszkańców, pyszna kawa, luksusowe eko-lodże ukryte w dżungli, złoty piasek karaibskich plaż. Jest tu naprawdę wiele do odkrycia.</p>
<h2>Gwatemala</h2>
<p>W Gwatemali zatrzymaliśmy się w miasteczku Xela (Quetzaltenango). Pracowaliśmy z sieciówki Cafe Barista, ale to nie jedyne miejsce, gdzie można znaleźć dobry internet i przepyszną kawę.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/2tGa4qBqHp/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<p>W Xeli byliśmy gośćmi. Do swojego domu z ogromnym ogrodem, zaprosił nas Amerykanin, Vince, fan terenówek, który zagadał do nas na jednej z grup facebookowych. Spędziliśmy razem kilka dni, pracując z jego domu i w wolnym czasie robiąc po okolicy przeprawy drogami terenowymi. Weszliśmy również razem na wulkan Tajumulco, najwyższy szczyt Ameryki Środkowej.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1568529113412950.1073741828.1568251743440687/1568529120079616/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Z Xeli przenieśliśmy się na miesiąc do malowniczego miasteczka Antigua. Miasteczko nie z tej epoki – z klimatem starożytności, niebiańskie, niesamowicie urocze. Doskonałe do fotografowania.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1568533376745857.1073741829.1568251743440687/1569105696688625/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Pracowaliśmy głównie z kawiarni Barista w rynku głównym, popijając pyszną kawę. Na naszych talerzach lądowały zarówno przypominające nam jeszcze Meksyk tamales, jak i dawno już przez nas zapomniane potrawy z mąki pszennej, naleśniki z serem, świeże pieczywo i ciastka.</p>
<p>W Gwatemali nadal zachował się zwyczaj noszenia tradycyjnych strojów, jaskrawe kolory ubrań kobiet pracujących w polu, kontrastują na tle bujnej zieleni. W oddali wysokie wulkany w aureoli nisko zawieszonych wokół nich chmur sprawiają, że wszystko wygląda fantastycznie.</p>
<p>Na weekend wybieraliśmy się czasem na plaże w okolice Monterrico, gdzie trochę surfowaliśmy i odpoczywaliśmy w hostelu, przy basenie. Innymi razy, razem z Vincem, a nawet całym klubem Gwatemala 4&#215;4, jeździliśmy na wyprawy terenowe.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1569311780001350.1073741832.1568251743440687/1579107809021747/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Kila nocy spędziliśmy w Antigua w samochodzie.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1568533376745857.1073741829.1568251743440687/1568533433412518/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Potem pod Antiguą wynajęliśmy dom. Na miesiąc zamieszkaliśmy w willi z ogrodem, między trzema wysokimi wulkanami. Ja akurat pracowałam nad projektem dla IKEA, więc większość czasu spędziłam właśnie tam. Właśnie tutaj powstał też blog Cyfrowi Nomadzi, a <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/gwatemala-ceny-poradnik-przewodnik/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">wpis o Gwatemali</a>, był jednym z pierwszych na blogu.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/2yYdOFBqEh/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<p>https://www.instagram.com/p/2yePK3hqB8/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<p>Bartek wybrał się <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-el-mirador-gwatemala/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">na trekking do dżungli, do El Mirador</a>, z którego wrócił zadowolony.</p>
<p>Podobał mi się ten czas w Gwatemali. Spędziliśmy tam około sześciu tygodni, może trochę więcej i myślę, że to dobra ilość czasu na nie pokaźnej wielkości kraj. Podróżowanie w takim tempie jest bardzo przyjemne.&nbsp;</p>
<h2>Honduras</h2>
<p>W kraju, który słynie z najwyższej przestępczości na świecie, poznaliśmy najprzyjaźniejszych i najbardziej gościnnych ludzi.</p>
<p>Pamiętam, że po wyjeździe z Gwatemali i przekroczeniu granicy Hondurasu spadła duża ulewa. Byliśmy W drodze do Copan, w którym znajdują się jedne z najlepiej zachowanych starożytnych miast Majów.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1569311780001350.1073741832.1568251743440687/1583529618579566/?type=3" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Z Copan praktycznie od razu ruszyliśmy na Karaibską stronę. Na kilka dni zaparkowaliśmy auto nad brzegiem Morza Karaibskiego. Potem ruszyliśmy promem na wyspę Utila.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1585570571708804.1073741838.1568251743440687/1585570798375448/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Utila to jedno najlepszych i najtańszych miejsc na świecie do nauki nurkowania. Wybraliśmy Parrot Diving Center, a na wyspie spędziliśmy około dwóch tygodni. Internet na wyspie był bardzo słaby, dlatego zrobiliśmy sobie przymusowe wakacje, których jednak nie żałowaliśmy.</p>
<p>W Diving Center poznaliśmy Matana z Izraela i razem z nim ruszyliśmy do Nikaragui, kraju wulkanów i pięknych plaż.</p>
<h2>Nikaragua</h2>
<p>Nikaragua Nikaragua to kraj, który łączy różne żywioły – wody i ognia. Środek kraju zajmuje jedno z największych jezior na świecie Lago de Nicaragua, na którym rozsiane są liczne wysepki ze wznoszącymi się na nich wulkanami. Większość osób wybiera odwiedzenie największej wyspy, Isla Ometepe, na której znajdują się hostele.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1569311780001350.1073741832.1568251743440687/1586894664909728/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Zamieszkaliśmy w hotelu w San Juan del Sur, kilkanaście kroków od plaży, gdzie wynajęliśmy studio. W weekendy odwiedzaliśmy okoliczne plaże i surf spot. Przepiękne, długie, czyste, z łagodnymi falami. A do tego jeszcze niedrogie.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1585570571708804.1073741838.1568251743440687/1585571008375427/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Z dużych miast odwiedziliśmy chaotyczną stolicę, Managuę i urocze Leon. Z Leon pojechaliśmy na volcano boarding, zjechać na desce z wulkanu Cerro Negro.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/4Z75EthqOg/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<p>Wybraliśmy się też na Terlicę, w wersji zrób to sam i zajrzeliśmy do środka dymiącego krateru.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1586930814906113.1073741839.1568251743440687/1586931071572754/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Jeśli wybierasz się w te strony, nie omijaj Nikaragui. To kraj, który naprawdę warto odwiedzić. Jest przyjazny i spokojniejszy niż Meksyk czy Gwatemala.</p>
<h2>Panama</h2>
<p>Z Nikaragui skierowaliśmy się prosto do Panama City. Początkowe setki kilometrów nie zrobiły na nas specjalnego wrażenia. W Panama City czekała nas organizacja przeprawy samochodu do Ameryki Południowej, długi, skomplikowany, drogi i czasochłonny proces.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1590656641200197.1073741840.1568251743440687/1590657901200071/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>Panama City to duże, nowoczesne miasto. Wysokie, szklane wieżowce o ciekawych bryłach strzelają prosto w niebo. Taki Nowy Jork Ameryki Środkowej, ale tylko pod kątem city line i płynących tu z całego świata dolarów. Cały kraj żyje z Kanału Panamskiego, jest on tutaj zdecydowanie w centrum uwagi.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1590656641200197.1073741840.1568251743440687/1590657264533468/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>W Panama City dla odmiany zatrzymaliśmy się w hostelu. Był to jeden z nielicznych, tanich hosteli, które umożliwiły nam pobyt z psem. Nie mieliśmy wyboru, spaliśmy przez dwa trzy tygodnie w hotelu robotniczym. Biuro? Biurko postawione na środku ciemnego holu. Wokół mnóstwo kręcących się ludzi, obok kanapa i telewizor, na którym ciągle ktoś oglądał mecz. Jedno z dziwniejszych doświadczeń pracy zdalnej w całej podróży przez Amerykę Łacińską.</p>
<p>Któregoś dnia w naszym hostelu szukano modela do reklamy i tak Bartek&#8230; prawie w niej wystąpił.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1590656641200197.1073741840.1568251743440687/1590656877866840/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>W tym miejscu dowiedzieliśmy się jednak całkiem sporo o życiu, jakiego na co dzień nie znaleźliśmy. Poznaliśmy historie imigrantów, którzy tutaj szukali szansy na lepsze życie. Poznałam kenijskich biegaczy, którzy przyjechali do Panamy zarabiać biegając w maratonach. Po powrocie chcieli się wzbogacić i zapewnić dobry byt rodzinie – kupić kilka krów, kawałek ziemi. Panama jednak nie okazała się przychylna spełnić ich życiowych marzeń. Ktoś oszukał ich mówiąc, że stawki za wygraną w biegu są tu wysokie. Drogie bilety zjadły ich oszczędności, a oni biegali w kolejnych maratonach i sprzedawali podarunki od sponsorów, żeby uzbierać na bilet powrotny do domu. Robotniczy hotel w Panamie okazał się miejscem, w którym poznaliśmy wiele historii imigrantów. Poznałam tu też imigrantów z Wenezueli, którzy w Panamie szukają odrobiny spokoju, pracy i nowego domu.</p>
<p>Panama to nie był przyjemny okres podróży. Zadręczały nas formalności związane z przerzuceniem auta przed Darien Gap i wysłanie go kontenerem do Kolumbii. Sami z Panamy do Kolumbii musieliśmy przemieścić się katamaranem, ze względu na to, że był z nami pies.</p>
<p><!-- Embedded with WP Embed Facebook - http://wpembedfb.com --></p>
<div class="wef-measure" style="max-width: 450px;"></div>
<div class="fb-post" data-href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/photos/a.1595074394091755.1073741843.1568251743440687/1600293006903227/?type=3&#038;theater" data-width="450" data-show-text="true"></div>
<p>&nbsp;</p>
<p>Wiedzieliśmy, że znalezienie kapitana, który zgodziłby się zabrać na pokład na 5-7 dni psa, graniczy z cudem. Jednak ten cud na szczęście się wydarzył. Razem z Django przez Wyspy San Blas wkrótce dopłynęliśmy do Ameryki Południowej.</p>
<h2>Jesteś&nbsp;z nami?&nbsp;</h2>
<ol>
<li>Spotkajmy się w grupie<strong>&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">C</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">yfrowi</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&nbsp;Nomadzi&nbsp;</a></strong>na Facebooku.</li>
<li>Podłącz się do nas na&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Fanpage’u Cyfrowych Nomadów</strong>.</a></li>
<li>Zrób sobie prezent, zajrzyj do&nbsp;<strong><a href="https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">e-księgarni Cyfrowi Nomadzi</a>.</strong></li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/ameryka-srodkowa-dla-cyfrowych-nomadow/">Ameryka Środkowa dla cyfrowych nomadów</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/ameryka-srodkowa-dla-cyfrowych-nomadow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Moje życie jak w filmie drogi (2017) – podróże, projekty plus kilka dramatów</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/zycie-filmie-drogi-2017-podroze-projekty-zarobki/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/zycie-filmie-drogi-2017-podroze-projekty-zarobki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jan 2018 11:40:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[Life desing]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie roku]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=6732</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do widzenia 2017, nie będzie mi Cię żal! Ten rok miał być zupełnie inny, a okazał się pełen niespodzianek, niestety nie tylko tych dobrych. Trudno mi uwierzyć w wiele rzeczy, które jednak w 2017 się wydarzyły. Naprawdę ten rok mnie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/zycie-filmie-drogi-2017-podroze-projekty-zarobki/">Moje życie jak w filmie drogi (2017) – podróże, projekty plus kilka dramatów</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1>Do widzenia 2017, nie będzie mi Cię żal! Ten rok miał być zupełnie inny, a okazał się pełen niespodzianek, niestety nie tylko tych dobrych.</h1>
<p>Trudno mi uwierzyć w wiele rzeczy, które jednak w 2017 się wydarzyły. Naprawdę ten rok mnie zaskoczył. Lubię niespodzianki, choć akurat w ubiegłym roku nie wszystkie były tak miłe, jakbym chciała.</p>
<p>Co było w planach: podróż do Azji, uruchomienie podcastu, rozwój bloga, zobaczenie Chiang Mai i Bali, zobaczenie sporej części Tajlandii, nauka jazdy na skuterze. Niewiele więcej pamiętam.</p>
<p>A jak było? Niby prawie wszystko to, czego chciałam, wydarzyło się, ale wydarzyło się w zupełnie inny sposób, niż bym sobie to wyobrażała.</p>
<p>Wszystko bardzo przypominało film, bo często trudno było uwierzyć w to, co się dzieje, także zapraszam Was na szybki przegląd filmowy mojego 2017 roku.&nbsp;</p>
<h2>Film podróżniczo-przygodowy</h2>
<p><strong>Pierwszy raz w Tajlandii</strong></p>
<p>9 stycznia 2017 wyleciałam z Barcelony do Tajlandii. Rok zaczął się wspaniale. Spędziłam kilka tygodni na ślicznej wyspie Koh Phayam, gdzie poznałam Martę, a potem przeniosłam się do fajowego Chiang Mai i po miesiącu dołączył do mnie mój przyjaciel Michał.&nbsp;</p>
<p><strong>2 miesiące łatania dziurawego serca na Bali</strong></p>
<p>No i tutaj już zaczyna się dramat, bo ostatniego dnia pobytu w Chiang Mai rozstałam się z Bartkiem. Na Bali trafiałam w kompletnej rozsypce emocjonalnej po dwóch nocach spędzonych na lotnisku w Bangkoku (zaspać na samolot 2 razy to sztuka). Tak to właśnie wyglądało. Nie nacieszyłam się za bardzo pobytem na Bali.</p>
<p><strong>Nauczyłam się jeździć na skuterze (na Bali)</strong></p>
<p>Fajna, śmieszna i mrożąca krew w żyłach przygoda, biorąc pod uwagę tamtejszy traffic drogowy. Szybko zaczęłam jeździć wszędzie sama i żaden traffic mi niestraszny. Bardzo mi się spodobało. Na skuterze poradzę sobie już chyba wszędzie.</p>
<p><strong>Rekonwalescencja na Fuercie</strong></p>
<p>W maju poleciałam do El Cotillo, na Fuerteventurę, gdzie z krótkimi przerwami spędziłam ponad pół roku na sercowej rekonwalescencji i lizaniu ran. Cotillo nadal jest jednym z moich ulubionych miejsc na Ziemi.</p>
<p><strong>Zrobiłam kurs kitesurfingowy na Fuerteventurze</strong></p>
<p>Spróbowałam i jestem bardzo zadowolona, że się odważyłam. To jedna z moich największych nadziei 2018 roku.</p>
<p><strong>Zgubiłam plecak z moimi rzeczami i odzyskałam go</strong></p>
<p>Zgubiłam część swoich rzeczy, czyli duży plecak. Nie wiem, co mnie natknęło, by przed wylotem wszystko, co się da przepakować do podręcznego. Wiedziałam kurcze, że duży gdzieś zginie.&nbsp; Za dużo było przesiadek. I zginał. Prawdopodobnie gdzieś podczas przesiadki w Teheranie. Taka przygoda. Szukałam go po lotniskach w Azji przez 2 miesiące i znalazłam w Kuala Lumpur. Zapłaciłam 400 euro, by ściągnąć go na Fuerteventurę. Ciut bolało, ale jakoś nie mogłam się z nim rozstać.&nbsp;</p>
<p><strong>Polubiłam na nowo Las Palmas na Gran Canarii</strong></p>
<p>Październik spędziłam na Gran Canarii, gdzie pracowałam nad projektem dla Huawei i ponownie odkryłam to miejsce. Podobało mi się bardziej, niż gdy byłam tam po raz pierwszy w 2014 roku.</p>
<p><strong>Zostałam przemycona na pokład amerykańskiego statku&nbsp; stacjonującego w Las Palmas</strong></p>
<p>Przebrana za robotnika wjechałam do Portu w Las Palmas na rowerze kolegi, którego ciągnęłam za sobą na longboardzie. Na szczęście jesteśmy w Hiszpanii i sytuacja ta nie zwróciła niczyich podejrzeń.&nbsp;</p>
<p><strong>Spędziłam kilka dni w Barcelonie</strong></p>
<p>W drodze do Norwegii zatrzymałam się na chwilę w Barcelonie, gdzie odwiedziłam kilku znajomych i parę knajp na Ravalu. Dla Ravalu zawsze warto wracać do Barcelony. Komedia!</p>
<p><strong>Zobaczyłam zorzę polarną i Norwegię za Kołem Podbiegunowym</strong></p>
<p>Norwegia zrobiła na mnie takie wrażenie, że nadal nie mogę się pozbierać. Zachwycająca przyroda. Góry. Zorze polarne. Chyba najfajniejsza przygoda 2017 roku. Coś, co zdecydowanie chciałabym powtórzyć!</p>
<h2>Tragikomedia</h2>
<p><strong> Ja w kuchni</strong></p>
<p>Straciłam wszelkie umiejętności gotowania, a w kuchni wszystko całkowicie wypada mi z rąk. Nie radzę sobie również za dobrze z innymi obowiązkami domowymi. Największym testem mojej cierpliwości jest aktualnie&#8230; sprzątanie.&nbsp;</p>
<h2>To teraz kilka horrorów</h2>
<p><strong>Rozstanie z Bartkiem i Django</strong></p>
<p>Największy horror minionego roku. To, co kiedyś było tylko koszmarem, stało się któregoś dnia rzeczywistością. Nie jestem dobra w rozstaniach.</p>
<p><strong>Bezsenność</strong></p>
<p>Od marca do końca roku zmagam się z bezsennością, która czasem zabiera mi 2-3 dni życia z całego tygodnia.</p>
<p><strong>Alergia pokarmowa</strong></p>
<p>Sprawiała, że przez długi czas moje menu ograniczało się do kilku produktów. Obecnie nie jem laktozy, która prawdopodobnie jest winowajcą.</p>
<p><strong> Grudniowy horror</strong></p>
<p>Zostałam na miesiąc wycięta z życia przez infekcję jakiegoś śmiesznego gruczołu. Spędziłam cały miesiąc w łóżku, w bólu. Całość zakończyła się zabiegiem, który też był jak z jakiegoś horroru.&nbsp;</p>
<h2>I dla równowagi klika hero stories</h2>
<p><strong>Zaczęłam chodzić na siłownię i regularnie ćwiczyć</strong></p>
<p>Moja kondycja na początku roku 2017 była dość niefajna. Gdy koleżanka pokazała mi zdjęcia, które zrobiła mi na plaży na Koh Phayam nie wierzyłam, że to ja. Dość szybko postanowiłam, że trzeba się wziąć za sobie.</p>
<p>Potem było Chiang Mai. Moja przygoda zaczęłam się tam od przeczytania książki The New Rules of Lifting for Woman. Zapisałam się do najfajniejszej siłowni w Chiang Mai, gdzie spędziłam przez 2 miesiące praktycznie wszystkie wieczory. Bardzo mi się spodobało.</p>
<p>Wróciłam do treningów z laptopem: na Bali chodziłam czasem na jogę, ale też robiłam dość dużo ćwiczeń sama przed komputerem. Zrobiłam kilka razy program PiYO. Ćwiczyłam też z aplikacją SWORKIT. W 2018 rok wkraczam jako niepaląca (w 2017 bywało różnie).</p>
<p><strong> Zaczęłam znów medytować</strong></p>
<p>Medytacja jest dla mnie lekiem na całe zło i bardzo mi pomogła w trudnych chwilach po rozstaniu z Bartkiem. Nie medytuję regularnie, choć chciałabym.</p>
<p><strong> Odkryłam acro-yogę i hula-hop</strong></p>
<p>W marcu znów spotkałam się z Michałem i znów zostaliśmy sąsiadami na Bali. Oczywiście skończyło się na wspólnych sesjach acroyogi. Na Bali ćwiczyłam te dużo z Willem. Nie ma rzeczy niemożliwych! Na Fuercie mieliśmy acroyogę 2 razy w tygodniu na plaży, ale nie chodziłam tak często, jakbym mogła. Hula spróbowałam kilka razy i bardzo mi się podoba, ale na razie czuję się dość niezdarnie.</p>
<p><strong>Odkryłam Wima Hofa</strong></p>
<p>Kąpiele w lodowatej wodzie i ciekawe techniki oddechowe oraz inne przygody dla zdrowia i żeby poznać innych równie ciekawych ludzi. Ha ha. Chcę więcej.</p>
<p><strong>Projekt z OVH</strong></p>
<p>Na początku roku stworzyłam wspólnie z OVH e-book dla mojego projektu Dr Nazwa. Super przykład współpracy win-win-win, ale nadal czekam na to, by OVH udostępniło e-book do swojej bazy klientów.</p>
<p><strong>Współpraca bloga z Crossover</strong></p>
<p>W styczniu i lutym współpracowałam z Crossover i wspólnie stworzyliśmy serię świetnych artykułów (jeszcze z Bartkiem).</p>
<p><strong> Współpraca bloga z Microsoft</strong></p>
<p>W marcu nawiązałam super współpracę z Microsoft, dla którego testowałam Surface Pro, którego uwielbiam do dziś. Współpraca z Microsoft była naprawdę bardzo miła, obie strony bardzo zadowolone i świetnie wspominam.</p>
<p><strong>Współpraca bloga z CodersLab</strong></p>
<p>W sierpniu nawiązałam współprace z Coders Lab, stworzyliśmy przewodnik dla programistów. Realizacja również w bardzo miłej atmosferze i wszystko przebiegło super.</p>
<p><strong>Współpraca bloga z Huawei</strong></p>
<p>We wrześniu rozpoczęła się długa historia z Huawei (rozmowy trwały od marca). Ten projekt kosztował mnie bardzo wiele energii, choć był moim bardzo dużym sukcesem negocjacyjnym i finansowym.</p>
<p><strong>Rozpoczęcie pracy nad kursem online</strong></p>
<p>Od listopada zaczęła się praca nad moim pierwszym produktem online, kursem sprzedaży i negocjacji dla freelancerów i małych firm. Jestem z siebie bardzo zadowolona, że w końcu zdecydowałam się rozpocząć. Praca przebiega dość polowi, ponieważ bardzo mi zależy, aby każdy, kto otrzyma kurs, mógł przedstawione tam techniki od razu zastosować. Kurs prawdopodobnie ukaże się w lutym.</p>
<p><strong>Cyfrowi Nomadzi nadzieją blogosfery</strong></p>
<p>W grudniu, na sam koniec roku, miłą niespodzianką było to, że blog Cyfrowi Nomadzi znalazł się w okolicach najważniejszego rankingu blogowego w Polsce wydawanego przez Jansona Hunta.</p>
<p><strong>Projekt FuerteCoin</strong></p>
<p>Zaangażowałam się w projekt FuerteCoin, czyli cyfrową walutę dla Fuerteventury, która została stworzona przez Michała Pomykałę. Jestem PR Managerem na Europę tego projektu.</p>
<p><strong>Zarobki bloga w 2017 roku</strong></p>
<p>W 2017 r. blog, który obecnie ma nieco ponad 1,5 roku, przyniósł pierwsze dochody. Praktycznie jedynym źródłem dochodu była współpraca z markami. Zarobki bloga w 2017 roku wyniosły nieco ponad 40 000 zł netto i uważam, że jest to dość dobry wynik, jak na tak młodego bloga, aczkolwiek nie mam za bardzo porównania z innymi blogami, więc to tylko moje subiektywne odczucie.</p>
<p>Próbowałam również afiliacji, która w moim przypadku okazała się kompletną klapą. W ciągu roku uzbierałam jakieś 10 zł.</p>
<p><strong>Ludzie, którym jestem mega wdzięczna</strong></p>
<p>Michał Pomykała, Matias Emmanuel Herrera, Kasia Sipowska,&nbsp; Antek Myśliborski, Babsi Smo, William Basi, Niraj Shah, Nengah Sunadi, moja klientka Olga Krzemińska-Zasadzka,&nbsp; Erick James Amiscosa, Mariano Bryan Alaman, Kevin Eddings, Joanna John – dzięki za to, że ocieraliście moje łzy i byliście moimi promykami słońca w tym ciężkim roku.</p>
<p><strong>Podsumowując</strong></p>
<p>Ten rok mnie rozbroił i pokazał, że planowanie planowaniem, a życie życiem. Dużo czasu upłynęło, zanim odzyskałam siły. Dziś mam ich zdecydowanie więcej. Mam nadzieję, że 2018 rok szerzej się do mnie uśmiechnie.</p>
<h2>Jesteś&nbsp;z nami?&nbsp;</h2>
<ol>
<li>Spotkajmy się w grupie<strong>&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">C</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">yfrowi</a><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">&nbsp;Nomadzi&nbsp;</a></strong>na Facebooku!</li>
<li>Podłącz się do nas na&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Fanpage’u Cyfrowych Nomadów</strong>.</a></li>
<li>Zapisz się do newslettera.</li>
<li>Udostępnij ten post (klikając poniżej w ulubioną żółtą ikonkę).</li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/zycie-filmie-drogi-2017-podroze-projekty-zarobki/">Moje życie jak w filmie drogi (2017) – podróże, projekty plus kilka dramatów</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/zycie-filmie-drogi-2017-podroze-projekty-zarobki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przewodnik dla przyszłych programistów – od kursu programowania do pracy zdalnej &#8211; copy</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/przewodnik-dla-przyszlych-programistow-od-kursu-programowania-do-pracy-zdalnej-copy/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/przewodnik-dla-przyszlych-programistow-od-kursu-programowania-do-pracy-zdalnej-copy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Sep 2017 16:11:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[W podróży]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=5582</guid>

					<description><![CDATA[<p>W naszej facebookowej grupie bardzo często pojawiają się pytania dotyczące kursów programowania i tego, jak przekwalifikować się na programistę. W związku z ogromnym zapotrzebowaniem na specjalistów IT taka ścieżka kariery, o ile poparta solidną motywacją i chęcią nieustannego rozwoju, jest [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/przewodnik-dla-przyszlych-programistow-od-kursu-programowania-do-pracy-zdalnej-copy/">Przewodnik dla przyszłych programistów – od kursu programowania do pracy zdalnej &#8211; copy</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1><strong>W naszej facebookowej grupie bardzo często pojawiają się pytania dotyczące kursów programowania i tego, jak przekwalifikować się na programistę. W związku z ogromnym zapotrzebowaniem na specjalistów IT taka ścieżka kariery, o ile poparta solidną motywacją i chęcią nieustannego rozwoju, jest dziś praktycznie stuprocentowym gwarantem zatrudnienia. Nie dziwi więc fakt, że coraz więcej osób postrzega kurs programowania jako furtkę do pracy zdalnej i wyższych zarobków.</strong></h1>
<p style="text-align: right;">Partnerem artykułu jest <strong><a href="https://coderslab.pl/" target="_blank" rel="noopener"><img style="position: relative; top: 2px; padding-left: 3px;" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/coders_lab_small.png" title="" alt="" /></a></strong></p>
<p>O ile przekonanie o tym, że programowanie otwiera wiele zawodowych możliwości jest dziś powszechne, o tyle nie każdy wie, co tak naprawdę kryje się pod tym enigmatycznym pojęciem – co to znaczy być programistą, jakie predyspozycje są potrzebne, by nim zostać, oraz jakie wyzwania czekają na kandydata na specjalistę IT na jego nowej zawodowej drodze. &nbsp;I oczywiście, ile kroków dzieli nas od ukończonego kursu do tego, by nową pracę móc spakować do plecaka i ruszyć w świat.</p>
<p>Pisząc ten artykuł, przejrzałam wiele materiałów na temat przygotowania się do zawodu programisty i wykonałam kilka dostępnych online testów badających predyspozycje do tego zawodu. Wszystkie wykazały, że takie predyspozycje w mniejszym lub większym stopniu posiadam. Ale co mogę dalej z nimi zrobić?</p>
<h2><strong>Pierwszy krok: wybór specjalizacji</strong></h2>
<p>Programista to bardzo ogólne pojęcie, tak samo jak lekarz czy nauczyciel. To, co faktycznie należy od razu brać pod uwagę, to właściwa specjalizacja, bo tak samo jak praca chirurga różni się od pracy psychologa, tak samo back-end development różni się od front-enda. Za chwilę przyjrzymy się im dokładniej.</p>
<p>Ponieważ IT można podzielić na wiele różnych specjalizacji, wybór kierunku czy też kursu powinien być uzależniony od naszych predyspozycji – każda z nich różni się od siebie pod względem wymagań i umiejętności, a nawet wymaga innego charakteru.</p>
<p>Poprzednie doświadczenie zawodowe nie jest wyznacznikiem naszego sukcesu. Szkoły programowania widziały w swoich ławach reprezentantów najmniej oczekiwanych zawodów, wykładowców nie dziwią dotychczasowi marynarze, kierowcy tirów czy górnicy. Znaczenie mają przede wszystkim predyspozycje kandydata i wybór specjalizacji względem nich.</p>
<p><iframe title="Przekraczaj granice. Pracuj gdzie chcesz. #2 Sebastian." width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/hQunOo2oIsE?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<h2>Specjalizacje IT vs. predyspozycje kandydata</h2>
<p>Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym specajlizacjom, ich specyfice oraz umiejętnościom sprzyjającym rozwojowi zawodowemu w każdej z nich:</p>
<ul>
<li>&nbsp;&nbsp;<strong>Tester oprogramowania</strong></li>
</ul>
<p><strong>Co robi:</strong> tester oprogramowania sprawdza, czy aplikacje napisane przez programistów nie mają błędów. Testerzy dzielą się na manualnych (sprawdzają aplikacje ręcznie) i automatycznych (piszą programy, które sprawdzają, czy w kodzie nie ma błędów).</p>
<p><strong>Co się liczy:</strong> systematyczność, skrupulatność, odporność na monotonię, cierpliwość do powtarzalnych procedur, umiejętność wczucia się w użytkownika.</p>
<ul>
<li><strong>Front-end developer</strong></li>
</ul>
<p><strong>Co robi:</strong> dba o wygląd strony internetowej lub aplikacji webowej (front-end to ta część strony internetowej lub aplikacji, którą widzimy na monitorze). Tutaj przydaje się znajomość CMS-ów, takich jak WordPress. Programowanie sensu stricto jest tu nieco mniej istotne, a główne języki, jakie bierze się pod uwagę, to HTML i CSS.</p>
<p><strong>Co się liczy:</strong> dbałość o szczegóły, kreatywność, wyczucie estetyczne.</p>
<ul>
<li>&nbsp;<strong>JavaScript developer</strong></li>
</ul>
<p><strong>Co robi:</strong> JavaScript to język programowania z pogranicza front-endu i back-endu. Tworzymy w nim zarówno portale od strony wizualnej, jak i wchodzimy w mechanikę ich działania. JavaScript developer zwykle bazuje na jednym z najpopularniejszych frameworków dla języka: React, Angular, VueJS. Istnieją również frameworki, które pozwalają budować back-end, a znający je programiści stają się samowystarczalnymi full-stackami. Przykładem jest node.js, jednak jest to technologia dla osób bardziej zaawansowanych, które już pracują w zawodzie.</p>
<p><strong>Co się liczy:</strong> umiejętność logicznego myślenia, wyczucie estetyczne, umiejętność rozwiązywania problemów, samodzielność.</p>
<ul>
<li><strong>&nbsp;Back-end developer</strong></li>
</ul>
<p><strong>Co robi:</strong> Back-end to ta część aplikacji, która działa „z tyłu” strony wyświetlanej w przeglądarce, czyli na serwerze. Jest odpowiedzialna za logikę systemu oraz to, aby część front-endowa dostała odpowiednie informacje do wyświetlenia. &nbsp;Do języków back-endowych należą: PHP, Ruby, Java i .Net oraz Phyton.</p>
<p><strong>Co się liczy:</strong> analityczne podejście do problemów, systematyczność oraz umiejętność logicznego myślenia. Zajęcie odpowiednie dla osób, które lubią konkretne, zero-jedynkowe zadania i dobrze czują się w samodzielnej, indywidualnej pracy.</p>
<ul>
<li><strong>Full-stack developer</strong></li>
</ul>
<p><strong>Co robi:</strong> To osoba, która zarówno zna języki front-end, jak i back-endowe. Samodzielnie potrafi stworzyć całą aplikację lub stronę webową. Przynajmniej w teorii powinna ona sobie samodzielnie poradzić z projektowaniem, kodowaniem, debugowaniem, wdrażaniem oraz utrzymaniem kompletnej aplikacji webowej.</p>
<p><strong>Co się liczy:</strong> bardzo duża wszechstronność – połączenie umiejętności front-endowych z back-endowymi, duża chęć do nauki.</p>
<ul>
<li>.<strong>NET (C#) developer</strong></li>
</ul>
<p><strong>Co robi:</strong> .NET to technologia programowania wspierana przez Microsoft wykorzystywana głównie przez korporacje.&nbsp; Język .NET został stworzony jako konkurencja dla języka Java i odpowiada na te same problemy. Za jego pomocą można tworzyć aplikacje typu stand alone, systemy bankowe i korporacyjne oraz aplikacje natywne np. na Windowsa. Język ten najczęściej możemy spotkać w korporacjach i firmach outsourcingowych.</p>
<p><strong>Co się liczy:</strong> tak jak w Javie, bardzo ważne jest analityczne myślenie, umiejętność rozwiązywania problemów i samodzielność.</p>
<ul>
<li><strong>Developer aplikacji mobilnych</strong></li>
</ul>
<p><strong>Co robi:</strong> praca programisty aplikacji mobilnych znacząco różni się od standardowego programowania. Tutaj, oprócz znajomości języków programowania, np. Java, PHP czy C++, ważne jest wyczucie aktualnych trendów i potrzeb użytkowników smartfonów. Programiści aplikacji mobilnych to zawód, na który w ostatnich trzech latach zapotrzebowanie zwiększyło się o 30%, a programiści aplikacji mobilnych plasują się w czołówce najlepiej opłacanych zawodów technicznych.</p>
<p><strong>Co się liczy:</strong> analityczny umysł, umiejętność rozwiazywania problemów logicznych, zmysł estetyczny,&nbsp;znajomość trendów na rynku aplikacji mobile, wyczucie potrzeb użytkownika.</p>
<h2><strong>Dla kogo zawód programisty?</strong></h2>
<p>Czy ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z zawodami technologicznymi, może zostać programistą? Wnioskując z relacji znajomych, którzy zdecydowali się na kurs programowania, dochodzę do wniosku, że tak, o ile posiada się odpowiednie predyspozycje poparte motywacją i determinacją.</p>
<p>Dla kogoś, kto nigdy nie miał do czynienia z zawodami analitycznymi, programowanie może wydawać się czymś bardzo enigmatycznym. W praktyce okazuje się jednak, że ten zawód przeważnie niewiele ma wspólnego z monotonią i słynnym „klepaniem kodu”, z jakim się obiegowo kojarzy.</p>
<p>Od doświadczonych programistów częściej usłyszymy, że programowanie polega przede wszystkim na umiejętności rozwiązywania problemów, wyszukania rozwiązań, myślenia „out of the box”. Tak jak można wywnioskować z powyższych wymagań, przydają się do tego kreatywny umysł i zdolności analityczne, wytrwałość w szukaniu rozwiązań.</p>
<p>Dla osób, które charakteryzują się takimi cechami, zawód programisty ma szansę stać się nie tylko rozwojową pracą, ale i pasją. A to już pierwszy krok, by stać się w nim naprawdę dobrym – pasja to idealne paliwo do tego, by stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej i szybko piąć się do góry na zawodowej drodze.</p>
<p><iframe title="Przekraczaj granice. Pracuj gdzie chcesz. #1 Amanda" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/L5yd829DFFM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<h2><strong>Od czego zacząć naukę programowania?</strong></h2>
<p>Wiedząc, która specjalizacja IT najlepiej łączy się z naszymi predyspozycjami, czy nawet typem charakteru i temperamentem, mamy co najmniej dwie możliwości: pierwsza – spróbowanie swoich sił na bezpłatnych kursach online i samodzielny dobór programu nauki; druga – wybór profesjonalnego kursu, np. intensywnego bootcampu, którego program został stworzony w taki sposób, byśmy po jego zakończeniu, po około trzech miesiącach intensywnej nauki (co odpowiada około 18 miesiącom samodzielnej, dobrze poprowadzonej pracy) &nbsp;gotowi byli podjąć pierwszą pracę.</p>
<p>Decydując się na naukę programowania, warto być świadomym, że wybór zawodu nie jest jednorazowym wydarzeniem, po którym następuje kurs, i żaden, nawet najlepszy kurs, nie zwolni nas z konieczności dalszego rozwijania się.</p>
<p>Do wyboru programowania jako nowego zawodu warto podchodzić jak do wyboru ścieżki zawodowej – i zdecydowanie jest to ścieżka wymagająca. Miej pewność, że nie będzie łatwo.</p>
<p>Niepodważalną zaletą ukończenia intensywnego kursu programowania jest fakt, że szkołę opuścimy z własnym portfolio, nad którym od początku pracowaliśmy pod okiem mentora. Portfolio to potwierdzenie naszych umiejętności, ważniejsze nawet od certyfikatu ukończenia kursu.</p>
<div class="crossover-box" style="padding: 15px 10px;><a href="https://coderslab.pl/pl" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><img src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/coders_lab_logo.png" style="float: left; padding: 0px 10px 35px 0" title="" alt="" /></a></p>
<div class="text">Coders Lab jako pierwsza szkoła programowania w Polsce wprowadza <a href="https://coderslab.pl/pl/javascript-developer-react" target="_blank" rel="noopener noreferrer">stacjonarny bootcamp front-endowy, prowadzony wyłącznie w języku angielskim</a>, dedykowany dla przyszłych programistów, którzy od początku myślą o pracy w innych krajach.</div>
</div>
<h2><strong>Czy po kursie programistycznym można od razu pracować zdalnie?</strong></h2>
<p>Po kursie powinniśmy przygotować się na kilkutygodniowy okres rozmów o pracę. Z reguły nawet już początkowi programiści prowadzą rozmowy z kilkunastoma firmami jednocześnie. W znalezienie zatrudnienia angażują się również same szkoły, które łączą świeżo upieczonych absolwentów z pracodawcami w Polsce i za granicą.</p>
<p>Na tym etapie czeka nas minimum rok pracy stacjonarnej, w biurze. Jednak jeśli za zdobytą wiedzą i umiejętnościami idzie również dobra znajomość języka angielskiego, szanse na pracę za granicą są całkowicie realne. Oznacza to, że zamiast w Polsce doświadczenie możemy zdobywać na przykład w Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Skandynawii czy Australii.</p>
<p>Po około roku możemy zacząć rozglądać się za ofertami pracy zdalnej dla zagranicznych klientów. Ich liczba nieustannie rośnie, wraz z oferowanymi benefitami i stawkami. Wiele firm będzie jednak wymagało od nas przebywania w podobnej strefie czasowej.</p>
<p>Zdalnego zatrudnienia możemy szukać zarówno w korporacji, software housie, firmie outsourcingowej albo agencji marketingowej czy w studiach gier. Swoich sił można próbować też jako freelancer poprzez portale, takie jak Toptal czy Upwork. &nbsp;Gdy zdobędziemy kilka lat doświadczenia dalsze możliwości rozwoju zawodowego zwiększają się. Istnieje możliwość ewolucji do team leadera, project managera czy product ownera.</p>
<p>Sam rynek pracy w środowisku programistycznym jest dużo bardziej dynamiczny w porównaniu z zawodami nieinformatycznymi. Po pierwsze, firmy, które wymagają od pracowników IT spędzenia jedynie 50% czasu pracy w biurze, dziś już nikogo nie dziwią. Po drugie, branża IT charakteryzuje się większą rotacją pracowników i częste zmiany zatrudnienia są na porządku dziennym – większą uwagę przykłada się do zdobytego doświadczenia niż do ciągłości pracy.</p>
<p>Oczywiście im wyższy stopień zaawansowania na zawodowej ścieżce, tym większe możliwości pracy zdalnej. Zwłaszcza wśród senior developerów częstą praktyką jest praca projektowa, na kontraktach w międzynarodowych projektach, gdzie fizyczna obecność nie jest wymagana.</p>
<h2>Jesteś&nbsp;z nami? &nbsp;</h2>
<ol>
<li>Spotkajmy się w grupie&nbsp;<strong><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener">Cyfrowi Nomadzi&nbsp;</a></strong>na Facebooku</li>
<li>Podłącz się do nas na&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/" target="_blank" rel="noopener"><strong>Fanpage’u Cyfrowych Nomadów</strong>.</a></li>
</ol>
<p>Fot. Coders Lab.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/przewodnik-dla-przyszlych-programistow-od-kursu-programowania-do-pracy-zdalnej-copy/">Przewodnik dla przyszłych programistów – od kursu programowania do pracy zdalnej &#8211; copy</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/przewodnik-dla-przyszlych-programistow-od-kursu-programowania-do-pracy-zdalnej-copy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gdzie pierwszy raz na kitesurfing?</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/kurs-kitesurfingowy-na-fuerteventurze/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/kurs-kitesurfingowy-na-fuerteventurze/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Aug 2017 12:15:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[kitesurfing]]></category>
		<category><![CDATA[kurs kitesurfingowy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=5476</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fuerteventura to prawdziwa mekka sportów wodnych i jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie do uprawiania kitesurfingu. Dlatego kurs kitesurfingowy na Fuerteventurze wydał mi się pomysłem tak samo oczywistym, jak zjedzenie tacos w Meksyku. Kurs kitesurfingowy chodził mi po głowie od [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/kurs-kitesurfingowy-na-fuerteventurze/">Gdzie pierwszy raz na kitesurfing?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1>Fuerteventura to prawdziwa mekka sportów wodnych i jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie do uprawiania kitesurfingu. Dlatego kurs kitesurfingowy na Fuerteventurze wydał mi się pomysłem tak samo oczywistym, jak zjedzenie tacos w Meksyku.</h1>
<p>Kurs kitesurfingowy chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Jest coś pociągającego w tym sporcie, ekscytującego i wyzwalającego.</p>
<p>Zdecydowałam się skorzystać z tego, że akurat spędzam lato na Ferteventurze, jednym z najpiękniejszych miejsc w Europie do uprawiania kitesurfingu.&nbsp;</p>
<p>Doszłam do wniosku, że najlepsza możliwość to taka, by iść na kurs z kimś z kim potem będzie można przedyskutować kite’owe tematy i może popróbować popływać razem. Tak wydawało mi się&nbsp;ciekawiej i bezpieczniej.</p>
<p>Początkowo próbowałam szukać wśród znajomych w El Cotillo, ale żadna ze znanych mi tam osób, nie podzielała mojego zainteresowania kite’m. Pomyślałam, że grunt to się nie zniechęcać, puścić wodze i pozwolić rzeczom się dziać.</p>
<p>Któregoś dnia wracając z plaży Piedra Playa naszło mnie, by w końcu zajrzeć do szkoły kitesurfingowej, którą od długego czasu miałam na oku. Wiedziałam już, że szkoła ta ma bardzo dobre opinie. Przywitał mnie mało wygadany człowiek, po którym już na pierwszy rzut oka widać było, że jego żywiołem zedecydowanie nie jest stanie za ladą kite shopu. To był mój przyszły instruktor, Lorenzo.</p>
<p>Ostatecznie wymegocjowaliśmy 4-dniowy kurs dla dwóch osób w cenie kursu grupowego. Wpisałam się w grafik na 25 lipca razem z moim znajomym&#8230; którego jednak jeszcze wtedy nie było.</p>
<p>Jak go znaleźć? Na facebokowej grupie <a href="https://www.facebook.com/groups/1651245441806236/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Kitesurf Nomads</a> dałam ogłoszenie o moich poszukiwaniach i lada moment&nbsp;odezwał się do mnie Patryk (również członek<a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"> grupy Cyfrowi Nomadzi</a>), który jak się okazało miał podobne zamiary i szukał miejsca, by odświężyć swoje kite&#8217;owe umiejętności, bo ponoć robił gdzieś, kiedyś kurs, ale zdążył zapomnieć.&nbsp;Patryk zdecydował się przyjechać.</p>
<p>Spotkaliśmy się 24 lipca w El Cotillo i zamieszkaliśmy na chwilę razem. Następnego dnia o 10:00 rano mieliśmy już pierwsze spotkanie z kitesurfingiem na Fuercie i naszym instruktorem, Lorenzo.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/BXEJh3cl5j5/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<h2>Przygotowania</h2>
<p>Kitesurfing to sport nie tylko trudny technicznie, ale też wymagający sporej wiedzy teoretycznej. Chciałam mieć już jakąś orientację w teorii zanim znajdę się na kursie, dlatego zadzwoniłam do znajomego, który na kite’ach lata od dobrych paru lat i powiedziałam mu o moich planach.</p>
<p>Polecił mi, by zanim zacznę kurs kitesurfingowy, przeczytać książkę Kitesurfing bezpieczny i łatwy Piotra Kunysza i przesłał <a href="http://outube.com/playlist?list=PL-dG9k4YsPZCXiArPeWBw4Nqpru1QoWrY" target="_blank" rel="noopener noreferrer">listę filmów z YouTube do obejrzenia przed kursem</a>. Niestety okazało się, że książka nie jest dostępna w wersji elektronicznej, więc po przewertowaniu Amazona padło na anglojęzyczną &nbsp;<em><a href="http://amzn.to/2g1zuYF" target="_blank" rel="noopener noreferrer">How to Kitesurf on Land, Sand, Water and Snow: the Fast, Safe, Easy Way to Learn to Kitesurf, Kiteboard and Snow Kite Shawn’a Tieskottera</a>.</em></p>
<p>Wybór książki okazał się trafiony i pozwolił mi przerobić teorię kite’a. W ramach przygotowań wieczorami oglądałam dziesiątki filmów na YouTube, by się trochę wczuć. Przyglądałam się też uważniej kitesurferom na plaży w El Cotillo.</p>
<h2>Dzień 1: Vamos a la playa!</h2>
<p>Stawiliśmy się z Patrykiem w szkole o 10:00 rano. Lorenzo i Chiara dobrali nam właściwy trapez i resztę osprzętowania i po chwili zapakowani w odskulowego żółtego Land Rovera ruszyliśmy z Lorenzo w kierunku lagun przy latarni Faro de El Toston.</p>
<p>Atmosfera od pierwszych minut była świetna. Lorenzo okazał się człowiekiem całkowicie kite’m zafascynowanym i mimo tego, że uczy od wielu lat, nadal pełnym entuzjazmu, którym zarażał nas od pierwszej chwili, gdy znaleźliśmy się w samochodzie. Rozmawialiśmy po hiszpańsku, trochę po angielsku a Lorenzo wrzucał w międzyczasie gdzieniegdzie swoje włoskie &#8220;perfecto!&#8221;. I tak w klimacie &#8220;Vamos, vamos! Perfecto, perfecto!&#8221; zaczął się nasz kurs.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/BW-RhozFU7H/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<p>Różne szkoły, różne podejście do trenowania. My z kitem „próbnym” czyli z treningówką spędziliśmy nie więcej niż 30 minut. Dowiedzieliśmy się jak nim sterować, jakie ruchy wykonywać. Chwilę później staliśmy już w uprzęży z prawdziwym kite’m.</p>
<p>Patryk robił kurs po raz drugi i był już trochę oblatany, dlatego z pierwszymi krokami radził sobie świetnie. U mnie też było nie najgorzej. Moc kite’a potrafi wystraszyć, ale jakieś minimalne poczucie komfortu dawało mi to, że przy próbowaniu nowych manewrów byłam przypięta do Lorenzo lonżą, co minimalizowało ryzyko, niespodziewanego wyskoczenia w powietrze, gdybym zrobiła coś głupiego.</p>
<h2>Dzień 2: Perfecto, perfecto!</h2>
<p>Drugiego dnia trenowaliśmy start latawca „na sucho” czyli na lądzie. Opanowaliśmy wszystkie przepisowe manewry, które powinny wejść w scenariusz kursu dla początkujących.</p>
<p>Ten dzień był dla mnie sporym hardcorem. Postanowiłam nie tracić czasu i próbować, próbować, próbować, ile sił, aż wszystko będzie działać tak jak należy.</p>
<p>Czułam, że moje szanse są niewielkie i wątpiłam w to, że dam radę powtórzyć to w wodzie, ale nie dawałam tym myślom wkręcić się na dobre. Poza tym u mnie to działa tak, że wieczorami dywaguję i mam obawy, a gdy już mam na sobie trapez humor mi się zmienia na pełen zapał. To chyba dobry znak.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/BXEQG7BlKBr/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<h2>Dzień 3: Pierwszy dzień w wodzie</h2>
<p>Dzień wielkiej próby! Tego dnia do kite’a doszła deska. Ćwiczyliśmy start w płytkiej i dość przyjaznej lagunie. Mieliśmy dość słaby wiatr, ale przy mojej wadze, wystarczający. Trenowaliśmy na 11-stce (rozmiar kite’a).</p>
<p>To było moje pierwsze doświadczenie z deską (oprócz surfingowej), nigdy nie jeździłam na snowboardzie, więc było mi naprawdę trudno. Kontrolowanie tak wielu elementów na raz, ile trzeba ogarnąć przy starcie w wodzie, jest naprawdę wymagające. Do tego wiele rzeczy jest zupełnie sprzecznych z tym, co podpowiada intuicja. To ciężka praca nad wyrobieniem nowych nawyków.</p>
<p>Pierwszego dnia udało mi się stanąć na desce tylko na kilka sekund. Po chwili zdezorientowana lądowałam w wodzie. Nie dlatego, że nie wiedziałam co zrobić, ale dlatego, że gdy już stałam i płynęłam ogarniało mnie takie „Wooow!”, że zapominałam co mam zrobić dalej i traciłam kontrolę nad latawcem, co kończyło się crashem. Podobno całkiem normalne.</p>
<p>Lorenzo okazał się bardzo cierpliwym instruktorem. Trenowaliśmy starty bez końca, raz za razem, nie tracąc ani chwili. Okazał się też świetnym kibicem. Naprawdę zależało mu na tym, byśmy kurs ukończyli z konkretnymi umiejętnościami.</p>
<p>To był bardzo wyczerpujący dzień. Po powrocie do domu miałam wątpliwości, czy dam radę. Wróciłam do moich filmów na YouTubie przyglądając się jeszcze raz wszystkiemu uważnie.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/BXDjEZUFzQj/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<h2>Dzień 4: Pływamy w tę i we wtę</h2>
<p>Przyszłam dość zniechęcona ostatnim dniem i tym, że poprzednio udało mi się wstać tylko raz i tylko na kilka sekund. Długo zastawialiśmy się na plaży czy dobrze wieje, czy wiatr jest wystarczający. Byłam trochę zniechęcona, ale gdy ostatecznie zdecydowaliśmy, że zostajemy i będziemy próbować, nagle coś się zmieniło o 180 stopni. Zniechęcenie po prostu się rozprysło i znów włączyło się „Wow!”.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/BXOaeqSlDS9/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<p>Udało mi się stanąć na desce za pierwszym razem i tak już było cały czas tego dnia. Wszystkie starty poszły gładko, już praktycznie intuicyjnie. Zrobiłam wiec krok do przodu. Teraz miałam nauczyć się jak utrzymać latawiec i bar w odpowiedniej pozycji, płynąć, zatrzymać się, kiedy chcę i zawrócić. Brzmi prosto, prawda? Dla kogoś kto nie ma doświadczenia z deskami, nie jest.</p>
<p>Cały dzień upłynął na startowaniu, przepłynięciu kilkudziesięciu metrów, zatrzymaniu się i zawracaniu. To podstawowe umiejętności, które pozwalają później na samodzielne pływanie w lewo i w prawo.</p>
<p>Myślę, że aby pływanie w lewo i w prawo szło mi gładko potrzebuję jeszcze około 2 lekcji. Potem mogę zaczynać pływać sama bez instruktora. Najważniejsze, że tego dnia przekonałam się, że potrafię!</p>
<h2>Podsumowując:</h2>
<p>Moim celem podczas tego kursu było przede wszystkim, by przekonać się czy kitesurfing to coś dla mnie i jak szybko się uczę. Kurs trwał zaledwie 4 dni, każdy około 4 godzin (choć nikt nie stał z zegarkiem i trenowaliśmy tak długo, jak było widno i do oporu, czyli na tyle na ile starczyło sił). Taka długość kursu pozwala na sprawdzenie i przekonanie się jak to wygląda w praktyce i czy ma się ochotę na więcej.<br />
Dla mnie największy cel został osiągnięty: przekonałam się, że uczę się dość szybko i mimo tego, że nie miałam wcześniej doświadczenia ze snowboardem ani żadnymi formami latawców, ostatecznie mam spore szanse i ochotę na więcej!</p>
<p>Garść szczegółów: Cena kursu to 380 euro/osoba z ubezpieczeniem i sprzętem. Cena każdego dodatkowego dnia: 65 euro/osoba. Tryb: b. intensywny. W trakcie kursu przerobiliśmy wszystkie podręcznikowe aspekty dotyczące bezpieczeństwa. Jakość sprzętu: bardzo dobra. Komunikacja: b. dobra (j. hiszpański i w mniejszym stopniu j. angielski). Instruktor: rewelacyjny.</p>
<h2>Jak najłatwiej dostać się na Fuerteventurę?</h2>
<p><span class="im">Na Fuerteventurę dostać się można na przykład&nbsp;<a href="https://www.itaka.pl/nasze-kierunki/wyspy-kanaryjskie/fuerteventura.html" target="_blank" rel="noopener noreferrer">z Biurem Podróży ITAKA.&nbsp;</a><br />
</span></p>
<h2>Jesteś&nbsp;z nami? &nbsp;</h2>
<ol>
<li>Spotkajmy się w grupie&nbsp;<strong><a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Cyfrowi Nomadzi&nbsp;</a></strong>na Facebooku!</li>
<li>Podłącz się do nas na&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/cyfrowinomadzipl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><strong>Fanpage’u Cyfrowych Nomadów</strong>.</a></li>
<li><strong>Zapisz się poniżej do newslettera:</strong>&nbsp;narzędzia, wskazówki i zaproszenia na darmowe warsztaty online.</li>
<li><b>Ty głosujesz na najlepsze treści w blogosferze. &nbsp;Udostępnij,&nbsp;</b>jeśli chcesz wspierać rozwój &nbsp;bloga Cyfrowi Nomadzi.</li>
</ol>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/kurs-kitesurfingowy-na-fuerteventurze/">Gdzie pierwszy raz na kitesurfing?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/kurs-kitesurfingowy-na-fuerteventurze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
