<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>podróże &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<atom:link href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/tag/podroze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 21 Oct 2021 08:42:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6.16</generator>

<image>
	<url>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/cn_favico.png</url>
	<title>podróże &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>O plusach i minusach nomadycznegoego życia</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/dlaczego-cyfrowy-nomadyzm-absolutnie-the-best/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/dlaczego-cyfrowy-nomadyzm-absolutnie-the-best/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Jul 2017 11:43:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Life desing]]></category>
		<category><![CDATA[cyfrowy nomadyzm]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[praca zdalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=5396</guid>

					<description><![CDATA[<p>Powoli zbliża się koniec sezonu urlopowego. Jeśli jeszcze nie w tym tygodniu, to za dwa lub trzy, trzeba będzie wrócić za korporacyjne biurko. I przez kolejnych 12 miesięcy czekać na piątek, na święta, na 2-tygodniowy urlop… Pewnych osób to jednak [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/dlaczego-cyfrowy-nomadyzm-absolutnie-the-best/">O plusach i minusach nomadycznegoego życia</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1><strong>Powoli zbliża się koniec sezonu urlopowego. Jeśli jeszcze nie w tym tygodniu, to za dwa lub trzy, trzeba będzie wrócić za korporacyjne biurko. I przez kolejnych 12 miesięcy czekać na piątek, na święta, na 2-tygodniowy urlop… Pewnych osób to jednak nie dotyczy!</strong></h1>
<p>Jak jest różnica między tym kto nie musi zasuwać codziennie na 9:00 przebijając się w deszczu przez miejskie korki a tym, kto pracuje z małego surferskiego miasteczka na Kanarach albo spod palmy na Dominikanie? Jedna decyzja i potem żelazna konsekwencja w jej realizacji.</p>
<p>Jasne, może myślisz o tym, żeby zrobić coś takiego, ale nie masz umiejętności potrzebnych do tego, by zostać cyfrowym nomadą. Umiejętności – rzecz nabyta. Też ich nie miałam, gdy uświadomiłam sobie, że to co naprawdę chcę w życiu robić to podróżować.</p>
<p>Nie każdy podejmie taką decyzję i zdecydowanie nie jest to „dobra decyzja dla każdego”, ale jeśli jesteś jedną z tych osób, która zawsze marzyła o niezależności i uważasz, że nie żyjesz po to, aby pracować, ale pracujesz po to, aby żyć, to już dobry początek, aby pojawiła się prawdziwa chemia.</p>
[tweetshare tweet=&#8221; Tam, gdzie jest wola, chęć działania, motywacja i koncentracja, marzenia się spełniają.&#8221; username=&#8221;@cyfrowinomadzi&#8221;]
<p>Są takie rzeczy, które szczególnie lubię w tym stylu życia:</p>
<h2><strong>Pracuję po to, aby żyć</strong></h2>
<p>Cyfrowy nomadyzm to sposób na to, by zobaczyć świat a jednocześnie rozwijać się zawodowo nie robiąc sobie tak zwanej „dziury w życiorysie”.</p>
<p>Idealne połączenie, bo można realizować swoje pasje, można podróżować i w tym samym czasie można rozwijać się zawodowo. Nic nie tracisz, a dużo zyskujesz.</p>
<h2><strong>Więcej życia w życiu</strong></h2>
<p>Możesz urządzić sobie fajne biuro blisko miejsca, w którym możesz realizować swoje pasje – pod stokiem narciarskim w Tatrach albo w Alpach, w surferskim miasteczku, albo 5 minut od szkoły jogi na Bali. Codziennie możesz robić to co lubisz.</p>
<h2><strong>Nowe możliwości zawodowe pojawiają się w drodze</strong></h2>
<p>Wyjeżdżając trzeba być dobrze przygotowanym, ale wbrew temu, czego się początkowo obawiałam, to wcale nie jest tak, że nomadyczne życie wiąże się z ograniczeniem możliwości rozwoju zawodowego.</p>
<p>Być może paru klientów wystraszy się i ucieknie – okej, sama uważam, że jeśli nie ma porozumienia i zaufania, to raczej nie ma szans na dobre rezultaty i prawdopodobnie ostatecznie ktoś będzie niezadowolony.</p>
<p>Pojawią się następni klienci, którzy będą chcieli z Tobą pracować, bo… jesteś ciekawą osobą. Potwierdzone.</p>
<h2><strong>Pasje wiążą z ludźmi (a klient to też człowiek)</strong></h2>
<p>Od jakiegoś czasu widzę, że coraz więcej realizuję projektów, w których moje zainteresowania odgrywają dość ważną rolę. W jaki sposób? Coraz częściej pracuję z ludźmi, którzy podzielają moje pasje.</p>
<p>Przykładowo, lubię samochody 4&#215;4, a Land Cruiser, którym przejechaliśmy z Bartkiem od LA do Patagonii, nasz mobilny dom, do tego typu samochodów należał. Jedna z moich ostatnich głównych klientek, z którą zrealizowałam pewien fantastyczny projekt (premiera jesienią), również jest zafascynowana takimi podróżami. Pasja zbliża i łączy ludzi. Potwierdzone.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/BXEQG7BlKBr/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<h2><strong>Bardzo dużo zależy od moich umiejętności, a nie od mojego szefa</strong></h2>
<p>Podstawowa różnica w pracy na swoim jest taka, że czym większe masz umiejętności tym więcej i szybciej zarabiasz. W pracy w biurze, podczas gdy Ty nabywasz coraz więcej umiejętności i coraz bardziej się starasz, coraz więcej zarabia Twój szef.</p>
<p>Jeśli jesteś cyfrowym nomadą freelancerem lub prowadzisz własną działalność, to Ty sterujesz tym, ile w danym okresie czasu chcesz z siebie wycisnąć. Jeśli potrzebujesz więcej czasu dla siebie, możesz wyluzować z projektami, bez pytania kogokolwiek o zgodę.</p>
<h2><strong>Nauczyłam się innego stylu pracy i bardzo cenię swój wolny czas</strong></h2>
<p>Wyjazd z Polski bardzo dużo zmienił w moim sposobie współpracy z ludźmi. Częściowo jest to wpływ innych nomadów, których poznałam, częściowo mojej naturalnej ewolucji.</p>
<p>W trakcie ostatnich trzech lat wyleczyłam się z pewnych błędów w relacji klient-zleceniodawca. Po pierwsze nauczyłam się inicjatywy, śmiałego wychodzenia z pomysłami. Działa. I dzięki temu pracuję przy takich projektach, przy jakich chcę pracować.</p>
<p>Po drugie nauczyłam się „sprzedawać” to co robię bez kompleksów. Wiem w czym jestem dobra, robię tylko to w czym jestem dobra. Działa.</p>
<p>Po trzecie nauczyłam się wyznaczania granic – wiem dokładnie, w którą stronę zmierzam zawodowo i śmiało mówię „dziękuję” wszystkiemu co nie jest mi po drodze, bo bardzo cenię swój wolny czas.</p>
<p>https://www.instagram.com/p/BXJI4pblXHH/?taken-by=cyfrowinomadzi</p>
<h2><strong>Zmieniłam sposób wydawania pieniędzy </strong></h2>
<p>Wiele osób stosuje takie rozwiązanie, że zatrzymuje się gdzieś w jednym miejscu, pracuje w pełnym wymiarze godzin w tym samym czasie odkładając pieniądze na przykład na dłuższą podróż, w trakcie której nie będą pracować.</p>
<p>Niesamowite jest to, że w takich okresach wytężonej pracy nadal masz możliwość przebywania w fajnym miejscu z dobrą pogodą i wyskoczenia w ciągu dnia na plażę, robienia w wolnym czasie, tego co lubisz.</p>
<p>Dla odróżnienia, miejskie życie lubi pochłaniać oszczędności, bo wydatki konsumpcyjne są znacznie wyższe, często lądujemy bez oszczędności trwoniąc pieniadze, na rzeczy, które nic nie wnoszą. Po kilku latach podróżowania <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/pieniadze-a-szczescie-5-powodow-dla-ktorych-lepiej-byc-niz-miec/" target="_blank" rel="noopener">do wydawania pieniędzy podchodzi się zupełnie inaczej.</a></p>
<p>Posiadanie oszczędności jest dziś dla mnie ważniejsze niż kupienie sobie nowej sukienki, lub wydawanie na kawę w Starbucksie, bo daje mi wolność i możliwość wyboru.</p>
<h2><strong>Niezależność i elastyczność – to co lubię najbardziej</strong></h2>
<p>Największym plusem takiego stylu życia jest jak dla mnie niezależność i elastyczność. Nie znam innego, dostępnego mi sposobu na życie, który umożliwiałby mi tak dużą możliwość wyboru.</p>
<p>To jest niesamowite. Chcesz <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/idealny-region-dla-cyfrowego-nomady-wywiad-z-antek-mysliborskim/" target="_blank" rel="noopener">jeździć motocyklem po Azji Południowo-Wschodniej pracując jednocześnie zdalnie, tak jak robi to Antek</a>, albo<a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/barcelona-miasto-totalne-wywiad-sylwia-orczykowska-grafikiczka-freelancerka-o-pracy-zdalnej-barcerlony/" target="_blank" rel="noopener"> mieszkać w Barcelonie, pracując dla klienta ze Szwajcarii, tak jak robi to Sylwia</a>, albo <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/jak-zarabiac-online-na-pasji-do-ksiazek/" target="_blank" rel="noopener">prowadzić własny biznes online pracując z Lazurowego Wybrzeża, Bali czy Tokio, tak jak robi to Janek…</a> to jest możliwe.  A jeśli zatęsknisz za rodzicami albo przyjaciółmi w Polsce, możesz kupić bilet i spędzić z nimi prawdopodobnie więcej czasu, niż gdybyś pracował w Warszawie.</p>
<h2><strong>Poznaję ludzi z pomysłem na życie</strong></h2>
<p>W podróży spotykasz coraz to ciekawszych ludzi z ciekawymi pomysłami na życie i ciekawymi sposobami na zarabianie. Nagle się okazuje, że to co wiedziałeś do tej pory, że jest możliwe, to jedynie czubek góry lodowej.</p>
<p>Podróże potrafią szybko zmienić nastawienie „nie da się, nie można, nie trzeba” na „na pewno jest jakiś sposób”, to bardzo się przydaje nie tylko w życiu, ale również w pracy.</p>
<h2><strong>Żyję własnym życiem, a nie życiem innych</strong></h2>
<p>Łączenie pracy z podróżowaniem jest na tyle angażujące, że brakuje mi czasu na oglądanie seriali. Jednak nie bardzo czuję, że coś tracę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h2><strong>Lato nigdy się nie kończy</strong></h2>
<p>Pory roku stają się rzeczą względną. Z mniejszą lub większą łatwością zawsze można przenieść się tam, gdzie jest taka pogoda, jaka Ci się akurat podoba. O każdej porze roku, gdzieś można jeździć na nartach, albo surfować, albo wygrzewać na słońcu.</p>
<p>Muszę w tym momecie zakończyć tę listę, bo zaraz uciekam na plażę, a czuję, że mogłabym pisać w nieskończoność! Tak jak widzicie w tym tekście nastrój na same plusy. O mitach na temat cyfrowego nomadyzmu, możesz przeczytać <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/10-mitow-temat-cyfrowego-nomadyzmu-wyobrazenia-vs-rzeczywistosc/" target="_blank" rel="noopener">tutaj</a>.</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/dlaczego-cyfrowy-nomadyzm-absolutnie-the-best/">O plusach i minusach nomadycznegoego życia</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/dlaczego-cyfrowy-nomadyzm-absolutnie-the-best/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wśród kirgiskich nomadów. Galeria zdjęć z Afganistanu</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-korytarz-wachanski-afganistan-wsrod-kirgiskich-nomadow/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-korytarz-wachanski-afganistan-wsrod-kirgiskich-nomadow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 10:02:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez laptopa]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Afganistan]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[galeria]]></category>
		<category><![CDATA[jurty]]></category>
		<category><![CDATA[korytarz wachański]]></category>
		<category><![CDATA[nomadzi]]></category>
		<category><![CDATA[pamir]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2251</guid>

					<description><![CDATA[<p>Postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl wizualny, a mianowicie publikację zdjęć zrobionych przez Bartka w trakcie&#160;różnych podróży.&#160;Tym razem chcemy wam zaprezentować kilkanaście zdjęć z rzadko odwiedzanego fragmentu Afganistanu: Korytarza Wachańskiego, gdzie żyją kirgiscy nomadzi. Korytarz Wachański stanowi wyjątkowy region, w wyjątkowym kraju. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-korytarz-wachanski-afganistan-wsrod-kirgiskich-nomadow/">Wśród kirgiskich nomadów. Galeria zdjęć z Afganistanu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl wizualny, a mianowicie publikację zdjęć zrobionych przez Bartka w trakcie&nbsp;różnych podróży.&nbsp;Tym razem chcemy wam zaprezentować kilkanaście zdjęć z rzadko odwiedzanego fragmentu Afganistanu: Korytarza Wachańskiego, gdzie żyją kirgiscy nomadzi.</h1>
<p style="text-align: justify;">Korytarz Wachański stanowi wyjątkowy region, w wyjątkowym kraju. Mógłbym napisać o nim prawie książkę (i prawie to zrobiłem), ale tutaj ograniczę się tylko do kilkunastu zdań (<a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/fotokast-innego-afganistanu/">po więcej zapraszam np. do tego fotokastu</a>). To północno-wschodnia część Afganistanu wciśnięta między Tadżykistan (na północy), Pakistan (na południu) oraz Chiny (na wschodzie). Ma około 240 km długości i 5-18 km szerokości, a jego najwyższy szczyt liczy 7492 metry, to Noszak. Generalnie jest to region odcięty od świata i zapomniany przez prawie wszystkich (w tym afgański rząd), który prawie w całości pokrywają słabo zbadane góry (ponad 1000 szczytów wciąż czeka na pierwsze wejścia).</p>
<p style="text-align: justify;">Zachodnią&nbsp;część Korytarza zamieszkują głównie przedstawiciele plemienia Wachów (o których opowiem wam innym razem), wschodnia natomiast stanowi domenę kirgiskich nomadów. Skupiają się oni na dwóch wysokogórskich płaskowyżach Małego i Dużego Pamiru. Życie to ciężkie i pozbawione większości udogodnień jakie znamy w Europie (choć ten czy ów posiada czasem panel słoneczny i antenę satelitarną).</p>
<p style="text-align: justify;">W samym Korytarzu Wachańskim spędziłem około 5 miesięcy w 2009 i 2010 roku. W większości podróżowałem samotnie pieszo, konno lub w towarzystwie jucznego osła. Wyjątek stanowiło 1.5 miesiąca w 2010 roku, kiedy to stałem na czele wyprawy wspinaczkowej &#8220;<a href="http://wspinanie.pl/2010/07/afganistan-2010-polska-wyprawa-do-worka-wachanskiego/" target="_blank" rel="noopener">Afganistan 2010</a>&#8220;, która działała w górach Ak Su.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://archiwum.polityka.pl/art/kirgiz-nie-schodzi-zkonia,427204.html" target="_blank" rel="noopener">Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o Korytarzu Wachańskim i kirgiskich nomadach zapraszam do archiwum tygodnika POLITYKA</a> lub też do oczekiwania na kolejne galerie z Afganistanu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-korytarz-wachanski-afganistan-wsrod-kirgiskich-nomadow/">Wśród kirgiskich nomadów. Galeria zdjęć z Afganistanu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-korytarz-wachanski-afganistan-wsrod-kirgiskich-nomadow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kraina marsjańskich krajobrazów. Galeria zdjęć z Etiopii</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Aug 2016 15:59:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Bez laptopa]]></category>
		<category><![CDATA[W podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Danakil]]></category>
		<category><![CDATA[Etiopia]]></category>
		<category><![CDATA[galeria]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2154</guid>

					<description><![CDATA[<p>Postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl wizualny, a mianowicie publikację zdjęć zrobionych przez Bartka w trakcie&#160;różnych podróży. Zaczniemy od galerii z położonej w Etiopii Kotliny Danakilskiej, która należy do jednych z najbardziej niegościnnych rejonów planety. Rejon ten obecnie zamieszkuje plemię Afarów &#8211; [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/">Kraina marsjańskich krajobrazów. Galeria zdjęć z Etiopii</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl wizualny, a mianowicie publikację zdjęć zrobionych przez Bartka w trakcie&nbsp;różnych podróży. Zaczniemy od galerii z położonej w Etiopii Kotliny Danakilskiej, która należy do jednych z najbardziej niegościnnych rejonów planety.</h1>
<p style="text-align: justify;">Rejon ten obecnie zamieszkuje plemię Afarów &#8211; niegdyś hodowców wielbłądów i rabusiów, a obecnie głównych dostawców soli w Etiopii. jest ona wydobywana ręcznie z częściowo wyschniętego słonego jeziora Afdera, a następnie transportowana na grzbietach zwierząt do mieściny Berahile. <a href="http://www.christinafeldt.com/the-salt-workers-of-the-danakil-depression-ethiopia/" target="_blank" rel="noopener">Jest to słabo płatna i niesamowicie męcząca praca</a>, jako że tereny kotliny cechują jedne z najwyższych temperatur notowanych na Ziemi na obszarach zamieszkałych przez ludzi. W trakcie lata słupek rtęci często przekracza tu 60* Celsjusza. Dodatkowo są to obszary&nbsp;aktywne sejsmicznie (to część Wielkich Rowów Afrykańskich), na których nie tylko można zajrzeć w głąb czynnego krateru czy obserwować warunki, w których setki milionów lat temu prawdopodobnie&nbsp;powstało&nbsp;życie (w zasiarczonych basenach wodnych żyją jednokomórkowce będące tzw.&nbsp;<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Ekstremofil" target="_blank" rel="noopener">ekstremofilami</a>), lecz także miejsce w którym odkryto najstarsze humanoidalne szczątki należące do <a href="http://biblioteka.netgenes.pl/australopithecus-afarensis-zadeklarowana-ladowa-istota-dwunozna.html" target="_blank" rel="noopener">Lucy</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">W grudniu 2014 roku Bartek spędził tam kilka dni,których owocem są poniższe fotografie.</p>
<p style="text-align: justify;"> [<a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/">See image gallery at www.cyfrowinomadzi.pl</a>] </p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/">Kraina marsjańskich krajobrazów. Galeria zdjęć z Etiopii</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Peru: treking w górach Huayhuash</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/huayhuash/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/huayhuash/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jul 2016 20:40:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Bez laptopa]]></category>
		<category><![CDATA[Miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka południowa]]></category>
		<category><![CDATA[cordilliera]]></category>
		<category><![CDATA[django]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[huayhuash]]></category>
		<category><![CDATA[osioł]]></category>
		<category><![CDATA[peru]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[przygoda]]></category>
		<category><![CDATA[trekking]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=1567</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chcecie przeżyć prawdziwą przygodę w stosunkowo rzadko odwiedzanym zakątku Andów? Ruszcie (a najlepiej jeszcze tak jak my, poza sezonem) na jeden z najpiękniejszych trekkingów wysokogórskich w Ameryce Południowej, czyli trekking w peruwiańskiej Cordilliera Huayhuash. Nasza przygoda z Cordilliera Huayhuash zaczęła się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/huayhuash/">Peru: treking w górach Huayhuash</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h2 style="text-align: justify;">Chcecie przeżyć prawdziwą przygodę w stosunkowo rzadko odwiedzanym zakątku Andów? Ruszcie (a najlepiej jeszcze tak jak my, poza sezonem) na jeden z najpiękniejszych trekkingów wysokogórskich w Ameryce Południowej, czyli trekking w peruwiańskiej Cordilliera Huayhuash.</h2>
<p style="text-align: justify;">Nasza przygoda z Cordilliera Huayhuash zaczęła się nieco nietypowo, bo od podpytywania lokalnych przewodników górskich w Huaraz o to, czy powinniśmy zabrać na ten trekking broń palną. Ku naszej konsternacji wielu z nich odpowiadało twierdząco. I to zupełnie poważnie. Ciekawi was dlaczego? <strong>Region ma złą sławę z powodu śmierci kilku turystów w czasie napadów rabunkowych.</strong> Co prawda miały one miejsce w połowie I dekady XXI wieku, ale dobrze wszystkim zapadły w pamięć. Od tego czasu co prawda nikt nie zginął, ale że wybieraliśmy tylko we dwójkę i już po zakończeniu właściwego sezonu nie wiedzieliśmy czy i my będziemy mieli tyle szczęścia. Lokalni mieszkańcy nie wydawali się bowiem w 100% przekonani, że jest to dobry pomysł. Tym bardziej, że dla Yusti miał to być pierwszy (sic!) trekking w życiu, a Huayhuash zdecydowanie nie jest miejscem dla początkujących&#8230;</p>
<h2 style="text-align: justify;">Z osłem raz!</h2>
<p style="text-align: justify;">Jako, że zupełnie nie mieliśmy ochotę na trekking zorganizowany przez agencję stwierdziliśmy, że wszystko zrobimy sami i pójdziemy tylko we dwójkę. Najtrudniejszym i <strong>najciekawszym etapem przygotowań było kupienie osła we wsi Llamac</strong>, stanowiącej najpopularniejszy punkt początkowy trekkingu. Było to swego rodzaju wyzwanie z dwóch powodów: lokalni mieszkańcy byli przywiązani do swoich zwierząt i nie lubili oddawać ich pod opiekę nieogarniętych <em>gringos, </em>a ja nie mówiłem zbyt dobrze po hiszpańsku (zaklasyfikowanie moich umiejętności jako komunikatywnych byłoby aktem łaski). Mimo to, po trwających pół dnia negocjacjach udało mi się dojść do porozumienia z Yonim. To <strong>porozumienie zakładało podpisanie dosyć skomplikowanej umowy</strong>. Jeśli dobrze pamiętam wyglądała ona mniej więcej tak i nie była wcale umową zakupu, ale nietypowego najmu:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">400 <em>soli</em> depozytu <em>[ok. 466 pln]</em></li>
<li style="text-align: justify;">każdy dzień używania osła = 60 soli, przy minimum 6 dni (trekking zwykle trwa 7-10 dni) <em>[ok. 70 pln]</em></li>
<li style="text-align: justify;">jeżeli wrócimy z osłem dostajemy depozyt z powrotem</li>
<li style="text-align: justify;">jeśli osioł nie wróci prócz kwoty wynajmy dopłacamy 500 soli <em>[ok.580 pln]</em></li>
</ul>
<div id="attachment_1821" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/widoki_z_pampa_llamac_huayhuash_peru.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-1821" loading="lazy" class="wp-image-1821 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/widoki_z_pampa_llamac_huayhuash_peru-1024x682.jpg" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/widoki_z_pampa_llamac_huayhuash_peru-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/widoki_z_pampa_llamac_huayhuash_peru-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/widoki_z_pampa_llamac_huayhuash_peru-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/widoki_z_pampa_llamac_huayhuash_peru-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/widoki_z_pampa_llamac_huayhuash_peru.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" title="" alt="" /></a><p id="caption-attachment-1821" class="wp-caption-text">Z przełęczy Pampa LLamac (ok. 4300 m) po raz pierwszy dojrzeliśmy wysokie szczyty kordyliery.</p></div>
<p style="text-align: justify;">Osłem niestety nie nacieszyliśmy się zbyt długo. <strong>Pod koniec pierwszego dnia zaczął kuleć na jedną nogę i naprawdę nas to zdruzgotało</strong>. Licząc, że może przez noc wydobrzeje rozbiliśmy się przez ścieżce nie docierając nawet do Laguny Jahuacocha, w której typowo znajduje się pierwszy biwak. Następnego ranka oczywiście nie było lepiej i przyznam, że <strong>dałem tutaj trochę ciała</strong>. Pokazałem osła kilku spotkanym po drodze Peruwiańczykom (bo mimo wszystko zdecydowaliśmy się dojść choćby do laguny) i wszyscy zgodnie twierdzili, że w takim stanie nie nadaje się on do dalszej drogi. Wiedziałem, że przynajmniej jeden z nich miał interes w tym by tak mówić, ale i tak nie chciałem ryzykować, że nasz słodki osiołek odmówi współpracy gdzieś w połowie wycieczki i nie daj Boże zemrze, więc <strong>zdecydowałem się odprowadzić go do Yoniego</strong>. Umówiliśmy się z Yusti, że następnego dnia spotkamy się Quartelhuain, gdzie ona dotrze w towarzystwie jednego z mieszkańców Laguny i należącego do niego konia i ruszyłem z powrotem do Llamac.</p>
<p style="text-align: justify;">[crp]
<p style="text-align: justify;">Jak można się domyśleć Yoni nie był zachwycony rozwojem wydarzeń i mocno się zeźlił na starego pryka, który wywinął nam ten numer i przekonywał, że osioł jest już prawie martwy, by że tak powiem, wskoczyć na jego miejsce. Stwierdził bowiem, że taki uraz kolana to chleb powszedni i zwykle przechodzi po kilku dniach. Pominę szczegóły naszej dyskusji i powiem wam tylko, że ostatecznie doszliśmy do porozumienia, choć o żadnej taryfie ulgowej nie mogło być mowy. Mimo to (a może właśnie dlatego?) mogę szczerze polecić Yoniego, jeśli będziecie w Llamac.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Nadchodzi Stefan</h2>
<p style="text-align: justify;">Z całego tego zamieszania wynikła tak naprawdę tylko jedna dobra rzecz. <strong>Po drodze do Quartelhuain przyplątał się do mnie Stefan</strong>. Był to rzekomo <strong>bezpański pies</strong> kręcący się przy policyjnym czekpoincie, przez który musiałem przejść. Stefan był jakąś lokalną wersją Szarika i Łajki, czyli psem pasterskim. I to nie byle jakim, bo mając zaledwie około pół roku był już większy od Django. Ponadto był nieprzeciętnie tępy i za nic nie rozumiał, że ma nie wchodzić do namiotu ani nie lizać Django czy nas po twarzach (pyskach?).  Słowem:<strong> uroczy, włochaty psiur, z którego miało wyrosnąć coś rozmiarów małego cielaka</strong>. Marzyłem sobie nawet, że skoro się przyplątał, a ja go nie odpędziłem, to po zakończeniu spaceru weźmiemy go ze sobą w dalszą podróż, ale niestety nie było nam to dane.</p>
<div id="attachment_1801" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-1801" loading="lazy" class="wp-image-1801 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru-1024x682.jpg" alt="laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/laguna_carhuacocha_yusti_huayhuash_peru.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-1801" class="wp-caption-text">To w drodze do Laguny Carhuacocha opuścił nas Stefan.</p></div>
<p style="text-align: justify;">Dwa dni i dwie przełęcze dalej w podłej, pełzającej mżawce dogonił nas bowiem poruszający się konno <strong>Peruwiańczyk, który twierdził, że Stefan to wcale nie jest Stefan, tylko Bethoveen</strong>. Z początku<strong> wziąłem go za zwykłego kłamcę</strong>, który chce nam ukraść psa (Yoni ostrzegał, że będą próbowali takich trików z osłem mówiąc, że to tak naprawdę ich zwierzę, tylko ktoś im je ukradł kilka lat temu, a teraz cudownie się odnalazło). Po kilku minutach okazało się jednak, że <strong>opowieść jeźdźca trzyma się kupy</strong>. Wyjaśnił, że w pogoń za nami <strong>wysłał go szef kopalni</strong>, który zagroził mu, że jeśli nie znajdzie jego ulubionego psa, to równie dobrze może w ogóle nie wracać, bo nie będzie już miał pracy. <strong>Czułem się trochę winny</strong> (mimo iż glina na czekpoincie mówił, że to bezpański pies), ale poczucie winy i wstyd szybko ustąpiły miejsca gniewowi, gdy przybysz zaczął domagać się od nas pieniędzy w ramach zadośćuczynienia. Niestety nie pierwszy i nie ostatni raz.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Gringo = dinero</h2>
<p style="text-align: justify;">W sumie nic nowego, prawda? Równanie stare jak włóczęgi backpackersów po Azji czy Ameryce Południowej. Przyznam jednak, że w rejonie Cordilliera Huayhuash dawało nam się to bardziej we znaki niż gdziekolwiek indziej. Po części wynikało może z naszego nastawienia, że uda się ten trekking zrobić stosunkowo tanio, po części z nastawienia niektórych mieszkańców gór. <strong>A to jakaś kobieta domagała się rekompensaty, za to, że Django przed chwilą pogonił owieczkę i nie może jej znaleźć, a więc na pewno już umarła, a to ktoś na nas wyskoczył zza węgła wrzeszcząc, że nie zapłaciliśmy za przejście przez tereny wioskowe</strong> (płaci się tu bowiem za ten przywilej; ma to być jeden ze sposobów na zmniejszenie zagrożenia napadami rabunkowymi poprzez dobrowolny transfer dewiz do lokalnych społeczności). Z jednej strony rozumiałem biedaków, tym bardziej, że niektórzy obcokrajowcy starali się unikać opłat jak ognia uciekając przed poborcami na wyżej położone ścieżki lub trawersując ponad wioskami. Z drugiej strony, jak to się mówi &#8220;niesmak pozostał&#8221;. Miało to chyba najwięcej wspólnego z <strong>agresywnym dopominaniem się o pieniądze</strong>, które nawet dla nas nie były aż tak małe, by machnąć na nie ręką. Opłaty za przejście całej pętli wynosiły bowiem około 220 złotych na osobę. Niby mało, ale nie zawsze dostawaliśmy za to cokolwiek więcej niż zmniejszenie szans zostania ofiarą napadu (niektóre, ale tylko niektóre, wsie oferowały bowiem pola biwakowe z toaletami, których wykorzystanie było wliczone w cenę).</p>
<div id="attachment_1802" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-1802" loading="lazy" class="wp-image-1802 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru-1024x682.jpg" alt="niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/niedaleko_portachuelo_huayhuash_peru.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-1802" class="wp-caption-text">To właśnie okolice przełęczy Portachuelo słynną jako najczęstsze miejsce napadów.</p></div>
<h2 style="text-align: justify;">Czy trekking po Corilliera Huayhuash to przypadkiem nie jest strata czasu?</h2>
<p style="text-align: justify;">W żadnym wypadku! (A przynajmniej nie dla mnie ;-)) Mimo wspomnianych wad jest to <strong>chyba najbardziej widowiskowy trekking poza</strong> regionem szeroko pojętego <em>Bam-i-Duniah, </em>&#8220;Dachu świata&#8221;, czyli <strong>obszarem Himalajów, Karakorum i Hindukuszu</strong>. Dlaczego?</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">pomijając pierwszy dzień prawie cały czas przebywa się na wysokości ponad 4000 metrów n.p.m.</li>
<li style="text-align: justify;">dziennie pokonuje się przynajmniej jedną wysoką przełęcz (z których niektóre przekraczają wysokość 5000 metrów)</li>
<li style="text-align: justify;">w zależności od wariantu trekking liczy od 90 do 130 km</li>
<li style="text-align: justify;">musimy być samowystarczalni (zapasy można uzupełnić dopiero przed ostatniego dnia, a biwaki są bardzo podstawowe)</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">No i praktycznie przez cały czas ma się widoki na piękne, skute lodem szczyty. Może nie są to najwyższe wierzchołki w Peru (te bowiem znajdują się w pobliskiej Cordilliera Blanca), ale z pewnością najtrudniejsze. To tutaj znajduje się bowiem praktycznie niedostępna <strong>Yerupaja</strong> (6635 metrów) czy <strong>Siula Grande</strong> (6344 metrów), którą rozsławiła <strong>wyjątkowa historia Joe Simpsona (pamiętacie książkę &#8220;Dotknięcie pustki&#8221; lub jej ekranizację &#8220;Czekając na Joe&#8221;?)</strong>.</p>
<div id="attachment_1908" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-1908" loading="lazy" class="wp-image-1908 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium-1024x753.jpg" alt="Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium" width="640" height="471" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium-1024x753.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium-600x441.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium-300x221.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium-768x565.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/Cordillera_Huayhuash_Peru_mapa_medium.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-1908" class="wp-caption-text">Typowa trasa: Llamac &#8211; Jahuacocha &#8211; Rondoy &#8211; Carhuac &#8211; Huayhuash &#8211; Punta Cuyoc &#8211; San Antonio &#8211; Huayllapa &#8211; Punta Tapush &#8211; Punta Yauche &#8211; Llamac.</p></div>
<p style="text-align: justify;">W ostatnich latach <strong>popularność Cordilliera Huayhuash rośnie lawinowo</strong> i w trakcie sezonu (czerwiec &#8211; październik) nie jest podobno niczym niezwykłym, gdy na jednym biwaku nocuje ponad 100 osób. Jeżeli więc pragniecie mieć góry tylko dla siebie zróbcie tak, jak my i wybierzcie się tam w październiku (lub maju). Ryzykujecie co prawda gorszą pogodę (mieliśmy kilka deszczowych dni), ale za to są duże szanse, że tak jak my, nie spotkanie przez ponad tydzień ani jednego obcokrajowca. A jeśli dreszczyk towarzyszący spacerowi po Cordilliera Huayhuash wam nie wystarcza, to polecam wycieczkę w pobliską Cordilliera Raura, której boi się podobno nawet lokalna policja&#8230; <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<div id="attachment_1822" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/przelecz_portachuelo_huayhuash_peru.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-1822" loading="lazy" class="wp-image-1822 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/przelecz_portachuelo_huayhuash_peru-1024x682.jpg" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/przelecz_portachuelo_huayhuash_peru-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/przelecz_portachuelo_huayhuash_peru-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/przelecz_portachuelo_huayhuash_peru-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/przelecz_portachuelo_huayhuash_peru-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/07/przelecz_portachuelo_huayhuash_peru.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" title="" alt="" /></a><p id="caption-attachment-1822" class="wp-caption-text">W tle Corilliera Ruara w prawie całej okazałości.</p></div>
<p style="text-align: justify;">Ah, byłbym zapomniał: jeśli zastanawiacie się jak właściwie wymawia się nazwę tego pasma to mam dla was dobrą wiadomość. Jest to zupełne łatwe i <strong>na góry mówi się po prostu<strong><em> kordiljera łaj-łasz</em></strong>. </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Gdybyście potrzebowali bardziej przewodnikowo-konkretnych inforamcji dajcie znać w komentarzach i pomyślimy o takim tekście!</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/huayhuash/">Peru: treking w górach Huayhuash</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/huayhuash/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podróżnicze ulepszenia samochodu</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/podroznicze-ulepszenia-samochodu/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/podroznicze-ulepszenia-samochodu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2015 00:45:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Samochodowe]]></category>
		<category><![CDATA[4x4]]></category>
		<category><![CDATA[komary]]></category>
		<category><![CDATA[materace]]></category>
		<category><![CDATA[moskitiera]]></category>
		<category><![CDATA[overlanding]]></category>
		<category><![CDATA[platforma do spania]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[rozwiązania]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[spanie]]></category>
		<category><![CDATA[spanie w aucie]]></category>
		<category><![CDATA[ulepszenia]]></category>
		<category><![CDATA[wygoda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=661</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nasza Toyota Land Cruiser jest praktycznie w całości stockowa, gdyż nie potrzebujemy większości bajerów, które ludzie montują w swoich wyprawówkach. Dokonaliśmy jednak kilku niewielkich przeróbek, które ułatwiają nam życie. No może zapędziłem się z tymi kilkoma, bo tyle to jeszcze nie. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/podroznicze-ulepszenia-samochodu/">Podróżnicze ulepszenia samochodu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Nasza Toyota Land Cruiser jest praktycznie w całości <em>stockowa</em>, gdyż nie potrzebujemy większości bajerów, które ludzie montują w swoich wyprawówkach. Dokonaliśmy jednak kilku niewielkich przeróbek, które ułatwiają nam życie.</h1>
<p style="text-align: justify;">No może zapędziłem się z tymi kilkoma, bo tyle to jeszcze nie. Na razie dołożyliśmy do naszego bolidu trzy niestandardowe elementy:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">platformę do spania,</li>
<li style="text-align: justify;">materace na w/w,</li>
<li style="text-align: justify;">moskitiery na okna.</li>
</ul>
<div id="attachment_677" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_zlozona_czesciowo.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-677" loading="lazy" class="wp-image-677 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_zlozona_czesciowo-1024x682.jpg" alt="Platforma do spania w aucie terenowym 4x4: częściowo złożona." width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_zlozona_czesciowo-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_zlozona_czesciowo-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_zlozona_czesciowo-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_zlozona_czesciowo.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-677" class="wp-caption-text">Tak wyglądała częściowo złożona platforma przed polakierowaniem.</p></div>
<h2 style="text-align: justify;">Platforma do spania</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>Przez cały Meksyk i część przejazdu przez Gwatemalę zadowalaliśmy się spaniem w namiocie lub aucie.</strong> Niestety zdarzały się miejsca, w których nie można było postawić namiotu (np. górska droga, przy której wszystkie bardziej płaskie fragmenty były używane przez ludzi), a nocleg w samochodzie nie należał do najwygodniejszych. W takim wypadku nie dość, że najpierw musieliśmy przerzucić wszystkie bagaże z tyłu na przednie siedzenia (gdzie ledwie się mieściły), to i tak miejsca w bagażniku nie było wystarczająco dużo. To znaczy Yusti nie miała z tym problemu, ale ja mogłem wyciągnąć nogi tylko leżąc po przekątnej, więc <strong>z reguły nie wysypiałem się</strong>. Tym bardziej, że obok nas leżał jeszcze Django. W związku z tym pewnego dnia w Gwatemali stwierdziłem, że zbudujemy sobie platformę do spania.</p>
<h3>Pomysł</h3>
<p style="text-align: justify;">Ciekawe rozwiązanie, które nie wymagało wyrzucania przednich siedzeń pewnego dnia <strong>podrzucił mi Mirek</strong>. Na <a href="http://forum.ih8mud.com/threads/sleeping-platform-without-drawers-heres-what-i-came-up-with.460291/" target="_blank" rel="noopener">forum ih8mud skupiającym miłośników Toyoty znalazł wątek</a>, w którym ktoś pokazywał <strong>platformę</strong> bardzo bliską naszych potrzeb. Była <strong>prawie</strong> <strong>idealna</strong>, gdyż:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>jej przednia część była składana,</li>
<li>z w/w powodu nie trzeba było demontować drugiego rzędu siedzeń,</li>
<li>pozwalała na niezależne korzystanie z jednego lub dwóch siedzeń,</li>
<li>maksymalizowała przestrzeń pod spodem, gdyż nie posiadała bocznych nóżek.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Brakowało jej jedynie kilku cech, więc dodałem je sam:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>szuflad,</li>
<li>&#8220;włazów&#8221; w tylnej części platformy, pozwalających na dostęp od góry do rzeczy znajdujących się za szulfadami,</li>
<li>podpórek do przedniej części platformy, tak aby nie leżała na siedzeniach.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Początkowo chciałem by przednia część platformy umocowana była na zawiasach i składała się do tyłu, ale to by oznaczało, że albo platforma musiała by być krótka (maksymalnie 170 cm długości) albo że te przednie części musiałyby składać się podwójnie, co wydawało się rozwiązaniem zbyt przekombinowanym. W końcu stwierdziłem, że nic się nie stanie, jeśli będą się one po prostu wsuwać na tylną część. Dzięki temu <strong>udało się znacznie wydłużyć całą platformę, która ostatecznie uzyskała wymiary 184 x 155 cm</strong>. I prawdę mówiąc, jak pokazała praktyka, gdyby była krótsza choćby o 4 cm, to była by za krótka, by móc się naprawdę wygodnie wygodnie wysypiać, mimo że najwyższe z nas ma tylko 169 cm wysokości.</p>
<div id="attachment_668" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_mocowanie.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-668" loading="lazy" class="wp-image-668 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_mocowanie-1024x682.jpg" alt="Platforma do spania w aucie terenowym 4x4: mocowanie tylnej części." width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_mocowanie-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_mocowanie-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_mocowanie-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_mocowanie.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-668" class="wp-caption-text">Tylna cześć platformy do spania przykręcona jest do mocowania pasów bezpieczeństwa.</p></div>
<h3>Mocowania</h3>
<p style="text-align: justify;">Nasza platforma jest <strong>zamocowana nieco inaczej niż ta, która była moją pierwotną inspiracją</strong>. Idąc od przodu wygląda to tak:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">proste podnóżki opierające się na nadkolach,</li>
<li style="text-align: justify;">podpórki w kształcie litery L przykręcone do nadkoli w miejscu pierwotnego mocowania trzeciego rzędu siedzeń,</li>
<li style="text-align: justify;">podpórki w kształcie leżącej litery L przykręcone do mocowania tylnych pasów bezpieczeństwa.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Oprócz tego na środku platformy znajdują się jeszcze dwie podpórki, które stoją na podłodze. Oryginalny pomysł jest bardziej przestrzenny lub &#8220;powietrzny&#8221; niż mój, gdyż z przodu korzysta z mocowania pasów bezpieczeństwa, a nadkoli nie używa w ogóle. Dzięki temu jest trochę więcej miejsca, ale że jest ono trudno dostępne i mało użyteczne <strong>poświęciłem tę przestrzeń by uzyskać większą wytrzymałość</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszystkie elementy drewniane są przykręcone do metalowej ramy. Fragmenty, które służą za oparcie innym częściom (np. te, na których spoczywają wyjmowane &#8220;włazy&#8221;) lub służą jako ograniczniki (np. dla tylnych szuflad) są oprócz tego także przyklejone. Same szuflady ze względu na dodatkowe koszta nie posiadają prowadnic, więc w rzeczywistości są po prostu pudełkami. Mają tę dodatkową i nieplanowaną zaletę, że ustawione obok siebie na tylnych ścianach tworzą użyteczny i stabilny stolik.</p>
<h3>Problemy</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Z dwóch elementów platformy jestem nie do końca zadowolony: wysokości oraz podpórek do przednich części.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o wysokość, to tu niestety nie istnieje tu dobre i uniwersalne rozwiązanie. Albo będzie ona niska i wówczas będzie można swodobnie na niej usiąść albo będzie wysoka i wówczas zmieści się pod nią więcej rzeczy. Jako, że ta ostatnia kwestia była dla nas najważniejsza, nie mieliśmyproblemu z wyborem. Z związku z tym <strong>platforma znajduje się na wysokości tylnej klapy</strong> i jeśli chcemy na niej usiąść to musimy nieco schylić głowy.<strong> Utrudnia to ubieranie się i praktycznie uniemożliwia siedzenie</strong>, ale jak to powiedział jeden ze znajomych: <em>bagażnik nie jest od tego by w nim siedzieć, do tego używa się krzeseł</em>. Tak więc czuję się tu trochę usprawiedliwiony, tym bardziej, że <strong>mieszczą się pod nią wszystkie nasze graty</strong>, a Django jest na niej w stanie normalnie stać.</p>
<p style="text-align: justify;">Co do podpórek to zacznę może od zalet: są niewielkie, składane, łatwo je zdemontować lub regulować wysokość przedniej części platformy (można ustawić je pod mniejszym lub większym kątem). Wady natomiast są takie, że ze względu na <strong>niewielką średnicę i mocowanie na śrubki i motylki nie są tak stabilne jak bym chciał</strong> i podczas jazdy po wybojach potrafią się same zdemontować. Nie zrozum mnie źle, po rozłożeniu platforma jest wystarczająco stabilna by na niej spać, nie majta się na boki i nie składa, ale w moim odczuciu podpórkom brakuje nieco solidności. Czasem też jest trochę zabawy z tym by ustawić je pod takim kątem, by przednie części platformy były równo nachylone, szczególnie gdy przed siedzeniami leżą jakieś rzeczy. Nie mniej ich projekt powstał na kolanie, w ostatniej chwili u spawacza, więc nie powinienem na niego zbytnio narzekać.</p>
<p style="text-align: justify;">Na oko platforma waży jakieś 50-60 kg (użyliśmy sklejki o grubości 2.5 cm oraz kątowników o grubości około 4 mm), co stanowi znikomą część wagi całkowitej auta.</p>
<div id="attachment_674" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_podporki.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-674" loading="lazy" class="wp-image-674 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_podporki-1024x682.jpg" alt="Platforma do spania w aucie terenowym 4x4: podpórki przedniej części." width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_podporki-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_podporki-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_podporki-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_podporki.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-674" class="wp-caption-text">Rozkładane podpórki do przedniej części platformy, które mają tendencję do odkręcania się w trakcie jazdy.</p></div>
<h3>Proces budowy</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wykonanie platformy zajęło trzy dni</strong> i było możliwe tylko dlatego, że Vince, którego spotkaliśmy w Quetzaltenango znał kogoś, kto prowadził <em>body shop</em>, czyli warsztat zajmujący się szeroko pojętymi nadwoziami. Cheque, bo o nim mowa, znał angielski w wystarczającym stopniu byśmy mogli się dogadać (jak wielu <em>guatemaltecos</em> pracował kiedyś w USA) i potrafił zrozumieć, że chcę coś zrobić lepiej/inaczej niż sam z siebie zrobiłby on lub jego współpracownicy. A ci nie zawsze byli chętni do współpracy, czasem uważąjąc moje sugestie i baczenie na detale za fanaberie, co w jednym wypadku <strong>spowodowało wyrzucenie nas z warsztatu w trakcie pracy.</strong> Nie mniej po trzech dniach (sic!) nadzorowania, konsultowania i tłumaczenia udało się zmontować platformę, z której byłem zadowolony. By była w pełni gotowa brakowało tylko lakierowania, ale to wykonałem sam dwa tygodnie później.</p>
<h3>Koszty</h3>
<p style="text-align: justify;">Platforma: 2650 GTQ, czyli ok. 1250 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Lakierowanie (materiały): 377 GTQ, czyli ok. 177 zł.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Razem: 3027 GTQ, ok. 1427 zł.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Czy to dużo czy mało? Ciężko powiedzieć&#8230; Znam takich, którzy powiedzieliby, że to majątek. Znam takich, którzy powiedzieliby, że to naprawdę niezła cena. Osobiście jestem z niej nawet zadowolony. A jeśli platforma dotrwa do końca wyjazdu będę nawet bardzo zadowolony.</p>
<h3>Namiary na wykonawców</h3>
<p style="text-align: justify;">Gdybyś akurat był w północno-wschodniej Gwatemali i potrzebował platformy albo innego elementu do auta (np. stalowego zderzaka zrobionego na wzór ABR albo bagażnika dachowego) polecam skorzystać z usług Cheque. Mieszka w miasteczku <strong>San Juan Ostuncalco, jakieś 10 km od Quetzaltenango</strong> (Xela). Sam Cheque nie zajmuje się pracą fizyczną, ale zna w mieście wystarczająco wielu fachowców, którzy wykonają faktyczną pracę. On sam będzie pośrednikiem, który wszystko zorganizuje i umożliwi ci dogadanie się z innymi. Współpraca z nim ma jedną wadę: wymaga ciągłego nadzoru, bo mimo że Cheque będzie twierdził, że dokładnie rozumie co chcesz zrobić, to tak nie będzie, a do tego czasem okaże się gotów iść na skróty. Mimo to, polecam.</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">Cheque: tel. (+502) 45 26 64 00, ma warsztat zaraz obok Mario (patrz niżej)</li>
<li style="text-align: justify;">Mario Montes (stolarz): tel. (+502) 55 06 70 14, Calle 24-67 Zona 1, San Juan Ostuncalco.</li>
</ul>
<h2></h2>
<h2>Materace do spania na platformie</h2>
<p style="text-align: justify;">Śpiąc w namiocie lub w samochodzie przed zbudowaniem platformy <strong>jako posłania używaliśmy dwóch kołder oraz poduszek na krzesła</strong>. Jak możesz się domyślić było to <strong>rozwiązanie dalekie od wygody</strong>, więc przy okazji stworzenia platformy zdecydowaliśmy się je zmienić. Najbardziej uniwersalne byłoby prawdopodobnie użycie karrimat, tak się jednak składa, że:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>w Gwatemali ciężko je znaleźć</li>
<li>wszystko co nie jest fasolą i tortillą jest tu 2-3x droższe niż w USA (a więc 2x droższe niż w Polsce)</li>
<li>takiego chudzielca jak ja po dwóch dniach spania bolałyby wystające kości biodrowe</li>
</ul>
<div id="attachment_680" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_materace.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-680" loading="lazy" class="wp-image-680 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_materace-1024x682.jpg" alt="platforma_do_spania_4x4_terenówka_materace" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_materace-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_materace-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_materace-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/platforma_do_spania_4x4_terenowka_materace.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-680" class="wp-caption-text">Platforma do spania z materacami.</p></div>
<p style="text-align: justify;">W związku z tym <strong>zdecydowaliśmy się na niedrogi materac piankowi o wymiarach 200 x 160 x 10 cm</strong>, który pocięliśmy na cztery części odpowiadające rozmiarami fragmentom platformy. Następnie nabyliśmy nieco rozciągliwy i dżinsopodobny materiał, z którego miałby być wykonane pokrowce, a na koniec znaleźliśmy krawca, który zgodził się całość uszyć. Zanieśliśmy mu rzeczy w południe, a wieczorem były gotowe do odbioru.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Koszty</h3>
<p style="text-align: justify;">Materac: 150 GTQ, ok. 70 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Materiał na pokrycie: 180 GTQ, ok. 70 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Robocizna: 80 GTQ, ok. 37 zł.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Razem: 410 GTQ, ok. 177 zł.</strong></p>
<h2>Moskitiery na okna</h2>
<p style="text-align: justify;">Największą wadą spania w aucie w tropikach jest chyba temperatura, która potrafi być po prostu nieznośnie wysoka. <strong>Możesz oczywiście otworzyć okna</strong> by uzyskać nieco przewiewu, ale wówczas <strong>żywcem zjedzą cię komary</strong>. Rozwiązanie tego problemu jest oczywiscie proste: wystarczy mieć moskitiery. Ktoś mógłby powiesić sobie taką środku i spać pod nią, ja jednak stwierdziłem, że wolę mieć takie, które da się zamocować w oknach. Inspiracja ponownie przyszła z <a href="http://forum.ih8mud.com/threads/best-mods-under-50.22956/" target="_blank" rel="noopener">forum ih8mud, a dokładnie z wątku &#8220;najlepsze modyfikacje do $50&#8221;</a>. Pod jego wpływem zdecydowałem się umieścić <strong>moskitiery na zewnątrz auta</strong> i mocować je <strong>przy pomocy magnesu</strong> zamiast pierwotnego planu przyczepiania ich na rzepy od środka (co miało tę wadę, że środkowe okna są otoczone tapicerką i plastikiem, więc rzepy nie miałyby się czego trzymać).</p>
<p style="text-align: justify;">Zdecydowałem, że zrobimy 5 fragmentów: <strong>dwa na tyle okna, dwa na środkowe okna i jeden na szyberdach.</strong></p>
<div id="attachment_744" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/moskitiera_auto_magnes_zblizenie.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-744" loading="lazy" class="size-large wp-image-744" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/moskitiera_auto_magnes_zblizenie-1024x682.jpg" alt="Moskitiera na okna samochodu: zbliżenie na magnesy." width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/moskitiera_auto_magnes_zblizenie-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/moskitiera_auto_magnes_zblizenie-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/moskitiera_auto_magnes_zblizenie-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/06/moskitiera_auto_magnes_zblizenie.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-744" class="wp-caption-text">Moskitiera wykonana z materiału o najjaśniejszym kolorze, jaki mogliśmy znaleźć.</p></div>
<p style="text-align: justify;">Magnesy w rolkach nabyliśmy w Cemaco w Quetzaltenango (coś pomiędzy Leroy Merlin a sklepem meblowym), a materiał na moskitierę w sklepie krawieckim. Potem pozostało nam już tylko znaleźć kogoś, kto byłby chętny przeszyć nasze wymysły w rzeczywistość, co ostatecznie miało miejsce w Antigua Guatemala. Dodam tylko, że <strong>bardzo dobrym pomysłem okazało się zrobienie obrysów okien na materiale</strong>, bo krawcowa chciała szyć na oko i gdyby dopieła swojego wówczas moskitiery byłyby nieszczelne. A tak sprawują się nad wyraz dobrze i zatrzymują nawet małe muszki.</p>
<h3>Koszty</h3>
<p style="text-align: justify;">Materiał: 60 GTQ, ok. 28 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Magnesy: 64 GTQ, ok. 30 zł.</p>
<p style="text-align: justify;">Robocizna: 50 GTQ, ok. 23 zł.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Razem: 174 GTQ, ok. 81 zł.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">I to na tyle. W przyszłości być może nabędziemy adapter OBD2 &#8211; Bluetooth by mieć na żywo podgląd paramterów pracy silnika, a jeśli z nieba spadnie dużo gotówki to zainwestujemy w relingi dachowe, żeby przymocować do nich deskę surfingową. Orurowania raczej nie nabędziemy, no chyba że natkniemy się na opuszczoną kopalnię złota pełną błyszczącego kruszcu <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/podroznicze-ulepszenia-samochodu/">Podróżnicze ulepszenia samochodu</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/podroznicze-ulepszenia-samochodu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Adios Meksyku! Witaj Gwatemalo! Granica i pierwsze wrażenie</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/gwatemala-meksyk-wjazd-pierwsze-wrazenie/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/gwatemala-meksyk-wjazd-pierwsze-wrazenie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 26 Apr 2015 23:20:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Gwatemala]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[Miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[4x4]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka północna]]></category>
		<category><![CDATA[ameryka środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[granica]]></category>
		<category><![CDATA[gwatemala]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[overlanding]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[quetzaltenango]]></category>
		<category><![CDATA[xela]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://cyfrowaodyseja.wordpress.com/?p=95</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na granicy meksykańsko-gwatemalskiej panuje atmosfera festynu. Gra głośna muzyka, ludzie kręcą się między poustawianymi wzdłuż drogi straganami. Przechodnie z obu krajów bez zatrzymywania się przechodzą z jednej strony granicy na drugą. Nikt ich nie wypytuje dokąd idą, ani nie prosi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/gwatemala-meksyk-wjazd-pierwsze-wrazenie/">Adios Meksyku! Witaj Gwatemalo! Granica i pierwsze wrażenie</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<div class='jsn-bootstrap3'>
<div id='Ryq7vK' class='row '  style='padding-top:10px;padding-bottom:10px;padding-left:10px;padding-right:10px;'>
<div class="col-md-12 col-sm-12 col-xs-12 " >
<div   class='jsn-bootstrap3 wr-element-container wr-element-heading' style='margin-top:5px; margin-bottom:25px '>
<h2 style=''>Na granicy meksykańsko-gwatemalskiej panuje atmosfera festynu. Gra głośna muzyka, ludzie kręcą się między poustawianymi wzdłuż drogi straganami. Przechodnie z obu krajów bez zatrzymywania się przechodzą z jednej strony granicy na drugą. Nikt ich nie wypytuje dokąd idą, ani nie prosi o dokumenty.</h2>
</div>
<div   class='jsn-bootstrap3 wr-element-container wr-element-text' >
<div class="wr_text" id="MXQrA0">
<p>Stoimy samochodem w kolejce, jesteśmy pierwsi po meksykańskiej stronie. Przed nami, już po gwatemalskiej stronie, czekają dwa samochody, a przed nimi jeszcze jeden, który stoi w poprzek ulicy. To mały tuk-tuk, który na dachu ustawione dwa duże głośniki.</p>
<p>Podchodzi do nas pan w kapeluszu z sakiewką na brzuchu i mówi, że trzeba będzie czekać około dwie godziny. Zdziwieni dopytujemy dlaczego. – Zaraz zaczyna się maraton – odpowiada i na wszelki wypadek dopytuje czy nie potrzebujemy quetzali, gwatemalskiej waluty, i odchodzi.</p>
<p>Siedzę z psem w samochodzie. Bartek chodzi po gwatemalskiej stronie już chyba pół godziny, załatwia dokumenty importu auta i szuka <em>cajero automatico, </em>bo nie mamy <em>dineros.</em>Strażnicy powiedzieli mu, że niedaleko możemy wypłacić gwatemalskie pieniądze. Zostawiamy więc auto w Meksyku, idziemy zjeść śniadanie i pospacerować z psem po gwatemalskiej stronie i potem wrócimy po samochód, jak już maraton się skończy. Nic prostszego. Czekam i czekam. Muzyka gra. Ludzie chodzą przez bramę graniczną. Tylko jeden meksykański strażnik stoi w cieniu niewielkiego budynku rządowego i rozmawia ze sprzątaczką.</p>
<p>Nie wydaje się, żeby ktoś tu sprawdzał jakieś dokumenty. Po Gwatemalskiej stronie widać tylko niedbale ustawione stragany, kolorowe parasole i biegaczy&#8230; Za chwilę wjeżdżamy do jednego z najbiedniejszych krajów świata..</p>
<p>Kilka pieczątek później, po śniadaniu na gwatemalskiej stronie i odebraniu auta ze strony meksykańskiej ruszamy w kierunku Quetzaltenango. Już na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że Gwatemala jest biedniejsza od Meksyku. Jeśli Meksyk jest krajem trzeciego świata, to Gwatemalę pewnie można określić krajem czwartego świata. Po drodze dowiaduję się, że prezydentem od trzech lat jest Otto Perez Molina, bo przy autostradzie widzę kilka razy jego twarz na banerze z podpisem <em>Czy wiesz, że&#8230; Prezydentem Gwatemali jest od trzech lat jest Otto Perez Molina i nieustannie pracuje, aby polepszyć jakość życia,</em> i że miasto do którego jedziemy jest czwartym co do wielkości miastem w kraju.</p>
</div>
</div>
<div   class='jsn-bootstrap3 wr-element-container wr-element-image' >
<div class='text-center'><img width='' height='' src='https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/4.jpg' class="img-rounded" title="" alt="" /></div>
</div>
<div   class='jsn-bootstrap3 wr-element-container wr-element-text' >
<div class="wr_text" id="yDBLrV">
<p>Droga ciągnie się przez góry. Z daleka widzimy najwyższy szczyt Ameryki Centralnej, wulkan Tajumulco, na który ztrsztą planujemy wejść. Po drodze mijamy biedne wsie, niedokończone budowy kilkupiętrowych budynków z pustaków z wykończonym jedynie parterem i pola uprawne na zboczach gór. Na skałach wzdłuż drogi wymalowano reklamy partii politycznych. Wszystko jest kolorowe: duże skały i małe kamienie, słupy, nawet niektóre budynki wymalowano na zielono, fioletowo, czerwono.</p>
<p>Quetzaltenago. Jesteśmy w mieście. Otwieramy okna i jest przyjemnie chłodnawo. Miasto położone jest na 2300 m n.p.m. Szukamy miejsca, w którym moglibyśmy się napić kawy i skorzystać z internetu. W centrum miasta znajdujemy kawiarnię Barrista z wi-fi. Wchodzimy do środka a tu zupełnie inny świat. Jest przestronna i nowoczesna. Na ścianie wiszą fotografie. W menu latte, americano, capuchino.. Mogłaby się znajdować w Warszawie, Montrealu czy Brukseli. Siedzą tu głównie amerykanie z macbookami&#8230; Zamawiamy kawę i czekamy na naszego gospodarza&#8230;</p>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
<div class='jsn-bootstrap3'>
<div id='41de35' class='row '  style='padding-top:10px;padding-bottom:10px;padding-left:10px;padding-right:10px;'>
<div class="col-md-12 col-sm-12 col-xs-12 " >
<div   class='jsn-bootstrap3 wr-element-container wr-element-divider' style='margin-bottom:25px '>
<div style="width: 100%;border-bottom-width:2px;border-bottom-style:solid;border-bottom-color:#ffcc00;margin-bottom:25px"></div>
</div>
<div   class='jsn-bootstrap3 wr-element-container wr-element-heading' style='margin-top:5px; margin-bottom:25px '>
<h2 style=''>Lokalizacja</h2>
</div>
<div   class='jsn-bootstrap3 wr-element-container wr-element-googlemap' style='margin-bottom:25px '><script type="text/javascript">(function ($) {
			$( document ).ready( function () {
				$( "#wr-gmap-AF73wT" ).css( {"margin" : "0 auto", "display" : "block" } );
				var map_AF73wT				= "";
				var marker_locations_AF73wT = [];
				function get_latlong(obj) {
					var myLatlng		 = new google.maps.LatLng( obj.gmi_lat, obj.gmi_long);
					return myLatlng;
				}</p>
<p>				function get_infobox(obj) {
					var infowindow		= "";
					var contentString	 = "</p>
<div class="wr-gmi-info" style="width:250px" >";
					contentString		 += "</p>
<div class="wr-gmi-thumb">";
					if ( obj.gmi_image != "" && obj.gmi_image != "http://" )
						contentString		 += "<img src="" + obj.gmi_image + "" title="" alt="" />";
					contentString		 += "</div>
<p>";
					contentString		 += "<span class="wr-gmi-title"><b>" + obj.gmi_title + "</b></span>";
					if ( obj.gmi_desc_content )
						contentString		 += "</p>
<p>" + obj.gmi_desc_content + "</p>
<p>";
					if ( obj.gmi_url != "" && obj.gmi_url != "http://" )
						contentString		 += "<a href="" + obj.gmi_url + "" target="_blank">more...></a>";
					contentString		 += "</div>
<p>";
					infowindow		 = new google.maps.InfoWindow({
						content: contentString
					});
					infowindow.setOptions({maxWidth:300});
					return infowindow;
				}</p>
<p>				function markerAtPoint(latlng) {
					for (var i = 0; i < marker_locations_AF73wT.length; ++i) {
						if (marker_locations_AF73wT[i].equals(latlng)) return true;
					}
					return false;
				}

				function initialize_AF73wT() {
					var gmap_zoom	= parseInt("6");
					var gmap_lat	= "";
					var gmap_long	= "";
					var gmap_type	= google.maps.MapTypeId.ROADMAP;
					var directionsService_AF73wT	 = new google.maps.DirectionsService();
					var has_direction		= false;

					var mapOptions_AF73wT = {
						zoom: gmap_zoom,
						center: new google.maps.LatLng(0,0),
						mapTypeId: gmap_type,
						streetViewControl: true,zoomControl: true,panControl: true,mapTypeControl: true,scaleControl: true,overviewMapControl: true,scrollwheel: true,
					};
					map_AF73wT = new google.maps.Map(document.getElementById('wr-gmap-AF73wT'), mapOptions_AF73wT);
					var rendererOptions_AF73wT = {
						map: map_AF73wT,
						suppressMarkers: true
					}
					var directionsDisplay_AF73wT = new google.maps.DirectionsRenderer(rendererOptions_AF73wT);
					directionsDisplay_AF73wT.setMap(map_AF73wT);

					// Check has directions
					$( "#wr-gmap-wrapper-AF73wT .wr-gmi-lat-long" ).each(function (index) {
						var obj = JSON.parse($(this).val());
						if ( obj.gmi_lat != "" &#038;&#038; obj.gmi_long != "" &#038;&#038; obj.gmi_destination != "" ) {
							has_direction = true;
						}
					});

					// Add markers
					if ( has_direction == false ) {
						$( "#wr-gmap-wrapper-AF73wT .wr-gmi-lat-long" ).each(function (index) {
							var obj = JSON.parse($(this).val());
							if ( obj.gmi_lat != "" &#038;&#038; obj.gmi_long != "" ) {
								var myLatlng	 = get_latlong(obj);
								var infowindow	 = get_infobox(obj);
								if ( map_AF73wT ) {
									var marker		= new google.maps.Marker({
										position: myLatlng,
										map: map_AF73wT,
										title: obj.gmi_title
									});
									marker_locations_AF73wT.push(myLatlng);
									map_AF73wT.setCenter(marker.getPosition());
									google.maps.event.addListener(marker, 'click', function() {
										infowindow.open(map_AF73wT,marker);
									});
								}
							}
						});
					} else {

						$( "#wr-gmap-wrapper-AF73wT .wr-gmi-lat-long" ).each(function (i) {
							var obj = JSON.parse($(this).val());
							$( "#wr-gmap-wrapper-AF73wT .wr-gmi-lat-long" ).each(function (j) {
								var sub_obj	 = JSON.parse($(this).val());

								if ( sub_obj.gmi_title == obj.gmi_destination &#038;&#038; sub_obj.gmi_lat != "" &#038;&#038; sub_obj.gmi_long != "" ) {
									var start        = get_latlong(obj);
									var end			 = get_latlong(sub_obj);

									var infowindow	 = get_infobox(obj);
									if ( map_AF73wT ) {
										var marker			 = new google.maps.Marker({
											position: start,
											map: map_AF73wT,
											title: obj.gmi_title
										});
										marker_locations_AF73wT.push(start);
										google.maps.event.addListener(marker, 'click', function() {
											infowindow.open(map_AF73wT,marker);
										});
									}

									var sub_infowindow	 = get_infobox(sub_obj);
									if ( map_AF73wT ) {
										var sub_marker		 = new google.maps.Marker({
											position: end,
											map: map_AF73wT,
											title: sub_obj.gmi_title
										});
										marker_locations_AF73wT.push(end);
										google.maps.event.addListener(sub_marker, 'click', function() {
											sub_infowindow.open(map_AF73wT,sub_marker);
										});
									}

									var request = {
										origin:start,
										destination:end,
										travelMode: google.maps.DirectionsTravelMode.DRIVING
									};

									directionsService_AF73wT.route(request, function(response, status) {
										if (status == google.maps.DirectionsStatus.OK) {
											directionsDisplay_AF73wT.setDirections(response);
										}
									});
								}

								if ( markerAtPoint(new google.maps.LatLng( obj.gmi_lat, obj.gmi_long) ) == false ) {
									var myLatlng	 = get_latlong(obj);
									var infowindow	 = get_infobox(obj);
									if ( map_AF73wT ) {
										var marker		= new google.maps.Marker({
											position: myLatlng,
											map: map_AF73wT,
											title: obj.gmi_title
										});
										marker_locations_AF73wT.push(myLatlng);
										map_AF73wT.setCenter(marker.getPosition());
										google.maps.event.addListener(marker, 'click', function() {
											infowindow.open(map_AF73wT,marker);
										});
									}
								}
							});
						});
					}
				}
				google.maps.event.addDomListener(window, 'load', initialize_AF73wT);

				// Center map on resize
				google.maps.event.addDomListener(window, 'resize', function() {
					var center = map_AF73wT.getCenter();
					google.maps.event.trigger(map_AF73wT, 'resize');
					map_AF73wT.setCenter(center);
				});
			});
		})(jQuery)</script></p>
<div id="wr-gmap-wrapper-AF73wT">
<div id="wr-gmap-AF73wT"  style="margin-top:10px !important;margin-bottom:10px !important;height:300px !important;width:768px !important" class="wr-googlemap"></div>
<p><input type='hidden' value='{"gmi_title":"La Mesilla","extract_shortcode_content":{"gmi_desc_content":"Description of marker"},"gmi_desc_content":"","gmi_url":"http://","gmi_image":"","gmi_long":"-91.9754222","gmi_lat":"15.6332127","gmi_enable_direct":"no","gmi_destination":"","disabled_el":"no"}' class='wr-gmi-lat-long' /><!--seperate--></p>
</div>
</div>
</div>
</div>
</div>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/gwatemala-meksyk-wjazd-pierwsze-wrazenie/">Adios Meksyku! Witaj Gwatemalo! Granica i pierwsze wrażenie</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/gwatemala-meksyk-wjazd-pierwsze-wrazenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
