<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>wywiad &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<atom:link href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/tag/wywiad/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sat, 30 Jul 2022 12:30:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6.16</generator>

<image>
	<url>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/cn_favico.png</url>
	<title>wywiad &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Od tłumacza do specjalisty IT. Wywiad z Andrzejem o pracy zdalnej z Meksyku</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/od-tlumacza-do-specjalisty-it-wywiad-z-andrzejem-o-pracy-zdalnej-z-meksyku/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/od-tlumacza-do-specjalisty-it-wywiad-z-andrzejem-o-pracy-zdalnej-z-meksyku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 17:45:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[crossover]]></category>
		<category><![CDATA[meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[praca zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[product owner]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[zmiana pracy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=3271</guid>

					<description><![CDATA[<p>Andrzej przebranżowił się już przynajmniej dwukrotnie, ostatni raz, gdy szukał pracy zdalnej. Zaczynał jako tłumacz języka koreańskiego, a obecnie pracuje jako product owner. Rozmawiamy o tym, jak wyglądała jego życiowa (r)ewolucja, jak przestawił się na nowe tory, jakie błędy popełnił [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/od-tlumacza-do-specjalisty-it-wywiad-z-andrzejem-o-pracy-zdalnej-z-meksyku/">Od tłumacza do specjalisty IT. Wywiad z Andrzejem o pracy zdalnej z Meksyku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Andrzej przebranżowił się już przynajmniej dwukrotnie, ostatni raz, gdy szukał pracy zdalnej. Zaczynał jako tłumacz języka koreańskiego, a obecnie pracuje jako <em>product owner</em>. Rozmawiamy o tym, jak wyglądała jego życiowa (r)ewolucja, jak przestawił się na nowe tory, jakie błędy popełnił w trakcie swojej pierwszej podróży do Meksyku, o planach i przyszłości pracy zdalnej oraz o tym, jak taką pracę znaleźć.</h1>
<div class="crossover-partner-info"><span class="text">Partnerem serii jest</span>
<a href="http://crossover.com/poland?utm_source=PMT&utm_medium=CNblog&utm_campaign=PMT" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="crossover-logo"></span></a></div>
<div style="text-align: justify; float: right; margin-bottom: 20px;">Sednem materiału jest nagrany przez nas zaraz po świętach 50 minutowy wywiad z <a href="https://www.linkedin.com/in/andrzejd" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Andrzejem Dobruckim</a>, w którym dogłębnie odpowiada na nasze pytania na temat swojej ścieżki zawodowej, wad i zalet pracy zdalnej i sposobów jej znalezienia. Jeśli jednak od oglądania/słuchania wolicie czytać, to poniżej znajdziecie lekko zredagowaną transkrypcję naszej rozmowy.</div>
<p><iframe title="Cyfrowi nomadzi: od tłumacza w korpo do pracy zdalnej w IT" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/ovC5bODVuMM?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<h3 style="text-align: justify;">Zacznijmy może od tego, kiedy przyszedł ci do głowy pomysł by pracować zdalnie i dlaczego się zdecydowałeś?</h3>
<p style="text-align: justify;">Właściwie pracuję zdalnie od pół roku, czyli nie mam jakiegoś specjalnie długiego stażu i tak, jak powiedziałaś wcześniej pracowałem dużo w dużych firmach, kilkanaście lat. I w zasadzie nigdy nie myślałem o pracy zdalnej, ale zacząłem o niej myśleć w momencie, w którym zaczęły mi przeszkadzać dwie rzeczy. Pierwsza to były dojazdy, bo zabierały mi około półtorej godziny dziennie. A druga rzecz, to konieczność siedzenia w tym biurze przez cały dzień w zasadzie, nawet jeśli nie masz nic do roboty. Bo czujesz, że inni cały czas siedzą, więc nie wypada wychodzić, twój szef nie wychodzi. Takie narzucenie sobie 8-godzinnego trybu pracy to było coś, co strasznie mnie denerwowało i po tych kilkunastu latach stwierdziłem, że dosyć, będę szukał czegoś innego i zacząłem szukać pracy zdalnej.</p>
<h3 style="text-align: justify;">A co robiłeś w korporacji?</h3>
<p style="text-align: justify;">Zaczynałem jako tłumacz koreańskiego, to było jeszcze dawno temu i jeszcze w Mławie. A później poszedłem do innej dużej firmy z branży IT, bo pomyślałem sobie, że się przebranżowię i będę robił w życiu coś innego, tak spróbowałem swoich pierwszych sił w programowaniu. I w zasadzie zacząłem swoją ścieżkę przebranżawiania się. Na początku pracowałem jako developer, a później zacząłem pracować nad projektami, później zmieniając pracę zacząłem prowadzić zespół. Pierwszy był duży, drugi był trochę mniejszy. Zacząłem sprawdzać się jako team leader i właściwie do momentu znalezienia swojej pierwszej zdalnej pracy pracowałem jako team leader, zarządzałem zespołami i w zasadzie bardzo to lubiłem, ale pracę zdalną lubię bardziej <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<h3 style="text-align: justify;">Jak dużo czasu zajął ci proces przebranżowienia się?</h3>
<p style="text-align: justify;">Przy programowaniu to było coś około roku, półtora roku, bo przychodząc do firmy, gdzie musiałem się przebranżowić, poszliśmy wtedy na taki układ z moim szefem, że okej, ja znałem koreański, ale chcemy żebyś nauczył się programować, bo potrzebujemy programistów. I to było trochę takie ultimatum, które wyszło mi na dobre, bo nigdy nie miałem nic wspólnego z programowaniem. Nauczyłem się w ciągu roku-półtora i tak mi już właściwie zostało i czasem to robię rzeczywiście. To było pierwsze przebranżowienie. A drugie wynikało z tego, że zacząłem szukać pracy zdalnej i nie chciałem robić tego samego, być tym team leaderem. Chcę pójść bardziej w design, w projektowanie aplikacji, we współpracę z developerami i grafikami i chcę faktycznie zacząć decydować o tym, jak wygląda produkt IT.</p>
<h3 style="text-align: justify;">I to już robiłeś pracując zdalnie?</h3>
<p style="text-align: justify;">Tak, to jest moja pierwsza praca zdalna, która różni się od tego, co robiłem wcześniej w życiu, bo przestałem zarządzać ludźmi, a zacząłem zarządzać produktem IT.</p>
<h3 style="text-align: justify;">A co skłoniło cię do szukania pracy zdalnej i wyjścia ze strefy komfortu?</h3>
<p style="text-align: justify;">Nie chciałem tracić czasu na dojazdy i chciałem móc podróżować. Wydawało mi się zawsze, kiedy człowiek siedzi na etacie, przychodzi taki moment, że człowiek idzie na urlop i wydaje ci się, że coś tu jest nie tak. Bo na ten urlop możesz sobie pojechać na dwa, trzy tygodnie, góra miesiąc w ciągu roku, a resztę czasu musisz spędzać w biurze. A ja sobie pomyślałem: co by było, gdybym to odwrócił o 180*, gdybym podróżując pracował, a wracał tutaj do domu wtedy tylko, kiedy chciałbym odpocząć od podróżowania. Czyli chciałem wszystko postawić na głowie.</p>
<div id="attachment_3283" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/G0030254.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3283" loading="lazy" class="wp-image-3283 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/G0030254-1024x768.jpg" alt="Andrzej wśród majańskich ruin na Jukatanie - fot. Andrzej Dobrucki" width="640" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/G0030254-1024x768.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/G0030254-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/G0030254-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/G0030254-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/G0030254.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-3283" class="wp-caption-text">Andrzej wśród majańskich ruin na Jukatanie &#8211; fot. Andrzej Dobrucki</p></div>
<h3 style="text-align: justify;">Miałeś jakieś konkretne plany? Dokąd chciałeś wyjechać?</h3>
<p style="text-align: justify;">Pierwszy taki kraj, który przyszedł mi do głowy to był Meksyk, bo nigdy tam nie byłem, a zawsze chciałem tam pojechać i udało mi się to zrobić dzięki pracy zdalnej, bo przypuszczam, że na dwa tygodnie bym tam nie pojechał, bo byłoby mi szkoda czasu. Myślałbym, że w zasadzie nic nie zobaczyłem, nic nie zrobiłem i już muszę wracać z powrotem.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Ile czasu spędziłeś ze swoją dziewczyną w Meksyku?</h3>
<p style="text-align: justify;">Sześć tygodni.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Fajnie&#8230; A gdzie byliście?</h3>
<p style="text-align: justify;">Byliśmy na Jukatanie, na Riviera Maya, mieszkaliśmy w zasadzie przez miesiąc w Playa del Carmen, później pojechaliśmy sobie w dół do Tulum i tam też się na chwilę zatrzymaliśmy i później przez 2 tygodnie mieszkaliśmy w parku narodowym Sian Ka&#8217;an, który jest bardzo dzikim parkiem. I tam nad brzegiem morza znaleźliśmy taką hotelową osadę, gdzie mieszka się w drewnianych chatkach, gdzie dookoła są zwierzęta, nic nie jest ogrodzone i oczywiście to jest nad samym morzem, więc praktycznie mieszkasz na plaży.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Super, brzmi tak, że już bym chciała tam jechać! Rok temu też byliśmy w Meksyku, pracowaliśmy z różnych miejsc, ale nie z Jukatanu&#8230; A powiedz mi&#8230; jak szukacie miejsc, czym się kierujecie wybierając je?</h3>
<p style="text-align: justify;">Fajnie, że o to pytasz, bo Meksyk był naszym pierwszym zdalnym kierunkiem i popełniliśmy mnóstwo błędów wyjeżdżając tam, więc po powrocie zrobiliśmy sobie taką większą retrospektywę i wyszła nam masa rzeczy, które chcemy teraz poprawić. W zasadzie&#8230; mieszkania szukaliśmy w prosty sposób: AirBnb, jakieś lokalne portale, które zajmują się wynajmem mieszkań. U nas w zasadzie decydowała cena i to, czy był basen. Nie patrzyliśmy wystarczająco na to, jak wyglądają miejsca do siedzenia w mieszkaniu i czy da się z nich pracować, a to jest bardzo ważne. Trafiliśmy do miejsca, gdzie były tylko drewniane, ascetyczne krzesła, niewygodna sofa i kilka plastikowych krzeseł ogrodowych, ale był basen, jacuzzi, cena była do zaakceptowania i było w centrum miasta, więc super. I to, co było najgorsze, to brak wygodnych miejsc do siedzenia. Uciekasz z tego biura gdzieś tam w Mordorze i nagle potrzebujesz tego biurka i krzesła, bo ciągle musisz pracować. Na to powinniśmy zwracać większą uwagę.</p>
<p style="text-align: justify;">Druga sprawa, że wynajmując mieszkanie myśleliśmy, że będziemy mieć je dla siebie, ale okazało się, że w pakiecie jest też właściciel (nasz hiszpański nie był wtedy najlepszy). Bardzo miły gość, ale okazało się, że pracując zdalnie w dwie osoby, to fajnie jest być na dwóch różnych przestrzeniach i nie przeszkadzać sobie, szczególnie gdy przychodzi zadzwonić czy zrobić wideokonferencję i dobrze sobie wtedy zejść z drogi. A my na to nie patrzyliśmy wystarczająco skrupulatnie.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Jest jeszcze coś, na co nie zwróciliście uwagi, a co wyszło w praniu?</h3>
<p style="text-align: justify;">Problemy z jakimi borykają się ludzie na miejscu. Warto w tym celu poszukać np. jakiś grup na Facebooku albo forów, gdzie gromadzą się ekspaci i zacząć czytać je kilka tygodni przed wyjazdem i zobaczyć z czym ludzie mają problemy. W Playa del Carmen taki problem był z bankomatami. Nie wiedzieliśmy o nim, dopóki nie zaczęliśmy przeglądać grup na Facebooku. Po przyjeździe beztrosko wypłacaliśmy sobie pieniądze z bankomatów, a potem okazało się, że ludzie wypłacają pieniądze, a potem po jakimś czasie ktoś im pieniądze z konta kradnie, bo okazuje się, że wszystkie bankomaty na Quinta Avenida (głównej alei), mają zamontowane czytniki kart, tak że te dane z kart są przechwytywane. Wszyscy o tym podobno wiedzą, ale nikt nic z tym nie robi, to większy szwindel. My nie wiedzieliśmy i musieliśmy blokować karty, a jak jesteś w Meksyku to nie zamówisz sobie nowej, bo przyjdzie do Polski.</p>
<p style="text-align: justify;">Na grupach ludzie piszą o problemach, zadają dużo pytań, które i ty możesz mieć, kiedy już będziesz na miejscu, więc warto tę lekcję domową odrobić.</p>
<p style="text-align: justify;"><div class="crossover-box about"><a href="http://crossover.com/poland" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="crossover-logo about"></span></a>
<div class="text">Crossover to innowacyjna firma z siedzibą w Austin (Teksas), która postawiła sobie za cel przedefiniowanie sposobu w jaki pracujemy oraz dostosowanie go do możliwości oferowanych przez istniejące technologie telekomunikacyjne. Crossover stawia w 100% na pracę zdalną i umożliwia specjalistom z branży IT pracę dla firm z listy Fortune 500 z dowolnego miejsca świecie. <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-pracy-zdalnej-dla-crossover/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Jako, że z reguły diabeł tkwi w szczegółach sprawdź jak wygląda to naprawdę</a>.</div>
</div>
<h3 style="text-align: justify;">W samym Playa del Carmen są coworkingi?</h3>
<p style="text-align: justify;">Są. Myśmy akurat znaleźli dwa i one są w podobnych cenach co warszawskie. Jeden otworzył się niedawno i w ogóle był za darmo, a drugi kosztował chyba około 1000 złotych za miesiąc. Ale są coworki i coworki. W tym był basen, hamaki, to był cały budynek przerobiony na cowork. Bardzo wygodne miejsca do siedzenia, sporo eventów, w których można było uczestniczyć i to, co przede wszystkim dają coworki, czyli możliwość poznania innych ludzi, którzy też pracują zdalnie i z tego się naprawdę ciekawe znajomości zawiązywały, więc szczerze polecam zrobienie researchu dotyczącego coworków przed wyjazdem.</p>
<h3 style="text-align: justify;">A skoro jesteśmy przy cenach, mógłbyś krótko powiedzieć jak wyglądają ceny wynajmu w Playa del Carmen?</h3>
<p style="text-align: justify;">Myśmy wynajmowali to mieszkanie, o którym mówiłem, w horrendalnie drogim centrum Playa del Carmen za 3500 zł za miesiąc. Ogólnie mieszkanie było super, poza tym że nie było za bardzo miejsc do siedzenia i w jednym z pokoi był właściciel. Było super zlokalizowane, 5 minut do morza, 5 minut do centrum. I to było fantastyczne. Ale z drugiej strony, za miastem, poza tą strefą można na miesiąc spokojnie wynająć mieszkanie za 2000 zł z groszami, a taksówki są tam bardzo tanie.</p>
<div id="attachment_3285" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0236.jpg" rel="attachment wp-att-3285"><img aria-describedby="caption-attachment-3285" loading="lazy" class="wp-image-3285 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0236-1024x768.jpg" alt="Zuzanna podczas pracy z drewnianej chatki w rezerwacie Sian Ka'an - fot. Andrzej Dobrucki" width="640" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0236-1024x768.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0236-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0236-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0236-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0236.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-3285" class="wp-caption-text">Zuzanna podczas pracy z drewnianej chatki w rezerwacie Sian Ka&#8217;an &#8211; fot. Andrzej Dobrucki</p></div>
<h3 style="text-align: justify;">Czyli rozumiem, że z czasem udało wam się znaleźć coś fajnego, z dala od tych bardzo turystycznych miejsc?</h3>
<p style="text-align: justify;">Tak, po miesiącu w Playa del Carmen zaczęliśmy się trochę nudzić, wynajęliśmy samochód, pojechaliśmy na południe i trafiliśmy do parku narodowego. To jest totalna dzicz. 50 kilometrów po szutrowej drodze, wśród palm, gdzie w zasadzie turyści są rzadkością, czasem ktoś tam śmignie, bo na samym końcu na cyplu jest jakaś turystyczna wioska, ale my byliśmy w połowie tej drogi, godzinę od ostatnich osad ludzkich. Mieliśmy siedzieć wstępnie 3 dni, ale siedzieliśmy 2 tygodnie, bo było tak fantastycznie. Karaiby&#8230; plaża, piasek, rafa koralowa i dużo tequili. Wszystko, co tylko chcesz.</p>
<p style="text-align: justify;">Przeszkadzało nam jedynie to, że generator prądu czasem nie wyrabiał i siadał internet. To był właściwie jedyny problem, że nie zawsze dało się pracować.</p>
<h3 style="text-align: justify;">A powiedz mi jak dysponujesz swoim czasem, bo z tego co pamiętam, musisz przepracować 40 godzin w tygodniu?</h3>
<p style="text-align: justify;">Organizacja pracy jest zdecydowanie ważną kwestią w pracy zdalnej i to nie jest łatwe. Tego się trzeba nauczyć. Ja na początku w ogóle tego nie umiałem, tym bardziej że w naszej firmie stawiamy na pracę produktywną i mamy narzędzia, które pozwalają nam to osiągnąć i te 40 godzin, to jest zupełnie coś innego niż u normalnego pracodawcy, w biurze. Tam produktywnie pracujesz może 4 godziny dziennie, a resztę spędzasz na wychodzeniu do kuchni, na herbatce, rozmawianiu z ludźmi, i tak dalej. Nie jesteś tak produktywny. W pracy zdalnej, szczególnie rozliczanej godzinowo i za pomocą narzędzi, które pozwalają to monitorować, trzeba się nauczyć pracować wydajnie i ja w takim systemie pracuję i żeby zrobić te 40 godzin muszę się naprawdę spiąć. Muszę zaplanować sobie dzień, na przykład tak żeby przed południem przepracować powiedzmy 3 godziny, po południu przepracować 5, żeby mieć czas na inne rzeczy. To jest łatwe, gdy masz kontrolowane środowisko, takie jak twoje mieszkanie, które znasz, wiesz gdzie co jest, wiesz że nikt nagle nie wejdzie do domu i nie zacznie grać na gitarze, jak na przykład w Meksyku. Masz wszystko pod kontrolą. Jak wyjeżdżasz do nowego miejsca musisz się do niego dostosować, poznać jego rytm, zobaczyć jakie są zagrożenia i taką ścieżkę zdrowia trzeba przejść w każdym miejscu. Ale&#8230; ja się już nauczyłem pracować tak, by się wyrabiać. Choć 40 godzin nie wyrabiam, bo u nas to jest w zasadzie limit, powyżej którego nie pracujesz. Ja wyrabiam trzydzieści parę, bo uważam, że pracuję cztery razy wydajniej niż w jakiejkolwiek firmie stacjonarnej, gdzie wcześniej pracowałem, no ale lubię też swoją robotę.</p>
<p style="text-align: justify;">Ważne, by wyznaczyć sobie czas pracy, bo człowiek nad którym nikt nie stoi i nikt mu nie każe robić konkretnych rzeczy ma skłonność do lenistwa. I tego lenistwa się trzeba oduczyć.</p>
<h3 style="text-align: justify;">A czy obawiałeś się spadku produktywności? Wiele osób ma z tym problem, że myśli nie będzie w stanie się skupić na pracy, jeżeli obok będzie basen czy plaża.</h3>
<p style="text-align: justify;">Obawiałem się tego, ale nie będąc tutaj w Polsce, gdzie środowisko jest kontrolowane, ale że gdy pojadę gdzieś, gdzie będzie dookoła mnóstwo fajnych rzeczy, to nie będę w stanie sobie tak zorganizować czasu, bo będę chciał iść sobie popływać, będę chciał przejść się z nowo poznanymi ludźmi gdzieś w ciągu dnia, albo wyjechać ponurkować w cenotach i&#8230; faktycznie tak jest. Jak zobaczysz statystycznie ile godzin wyrabiam tutaj na miejscu, a ile w czasie wyjazdu, szczególnie do fajnych miejsc, to rzeczywiście tam się pracuje mniej, statystycznie. Masz za dużo rozpraszaczy i trzeba o tym pamiętać, że jeśli chcesz utrzymać tę samą rutynę, musisz jechać do miejsca, gdzie nie ma przeszkadzajek i pożeraczy czasu. Dlatego myślę, że miejsca popularne wśród cyfrowych nomadów to takie, gdzie łatwo się skupić i pracować. Na przykład w Tajlandii, w Chiang Mai, jest bardzo dużo nomadów i ekspatów, a tam nie ma morza, więc odchodzi jedna przeszkadzajka. Wydaje mi się, że na początku się zachłystujesz tym i chcesz jeździć w najfajniejsze miejsca na świecie, ale potem musisz to jakoś zbalansować z wymaganiami swojej pracy i nie narażać się za bardzo na to ciągłe rozpraszanie.</p>
<div id="attachment_8227" style="width: 687px" class="wp-caption alignnone"><a href="https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/"><img aria-describedby="caption-attachment-8227" loading="lazy" class="wp-image-8227 size-full" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/Gdzie-znalezc-prace-zdalna-okladka-sklep.jpg" alt="Myślisz o zmianie zawodu ale nie wiesz od czego zacząć? Szukasz pracy zdalnej lub zleceń? Przygotowałam dla Ciebie e-booki i szkolenia. Sprawdź na: https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/ Kliknij w obrazek, by przejść do sklepu. " width="677" height="387" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/Gdzie-znalezc-prace-zdalna-okladka-sklep.jpg 677w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/Gdzie-znalezc-prace-zdalna-okladka-sklep-600x343.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/Gdzie-znalezc-prace-zdalna-okladka-sklep-300x171.jpg 300w" sizes="(max-width: 677px) 100vw, 677px" /></a><p id="caption-attachment-8227" class="wp-caption-text">Myślisz o zmianie zawodu ale nie wiesz od czego zacząć? Szukasz pracy zdalnej lub zleceń? Przygotowałam dla Ciebie e-booki i szkolenia. Sprawdź na: https://sklep.cyfrowinomadzi.pl/. Kliknij w obrazek, by przejść do sklepu.</p></div>
<h3 style="text-align: justify;">A to nie jest też tak, że te atrakcje motywują cię do tego by skupić się na pracy, być bardziej produktywnym, żeby mieć na nie czas?</h3>
<p style="text-align: justify;">No pewnie, że tak, ale myślę, że są bardzo różne prace zdalne, gdzie w żaden sposób cię nie cisną, bo masz dostarczyć coś do jakiejś daty, masz deadline i to robisz. Robisz to wtedy, kiedy chcesz. Ale jeżeli cała firma jest zdalna, tak jak <a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-pracy-zdalnej-dla-crossover/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Crossover</a>, no to musisz pamiętać o tym, że mnóstwo osób od ciebie zależy i że ten łańcuch zależności jest taki, że komunikacja musi być ciągła i nie masz już takiej dowolności w określaniu kiedy coś zrobisz. Na przykład jesteś jedyną osobą, która nie pasuje do strefy czasowej spotkania, więc to ty się musisz dostosować.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Chciałabym jeszcze wrócić do tematu, o którym już rozmawialiśmy. Udało wam się zrealizować jakieś marzenia dzięki pracy zdalnej?</h3>
<p style="text-align: justify;">Udało nam się zacząć podróżować i ten pierwszy wyjazd był na to dowodem. I to był tylko pierwszy, bo drugi już w styczniu. Udało nam się przestać myśleć, że jesteśmy na wakacjach i złapać rytm miejsca, do którego jedziemy. Myśmy tym rytmem się troszeczkę zachłysnęli w Meksyku i na przykład zrobiliśmy kurs nurkowania PADI i zaliczyliśmy tam 8 nurkowań i tak się w to wciągnęliśmy, że chcemy nurkować wszędzie, gdzie jedziemy i trochę pod tym kątem wybieramy kolejne lokalizacje, żeby w przyszłości móc się dalej certyfikować, żeby móc na przykład nurkować jaskiniowo. Nigdy w życiu byśmy tego nie zrobili, gdybyśmy nie siedzieli w tym Meksyku tak długo i nie mogli się zrelaksować i nie myśleć o tym, że gdzieś musimy wracać.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Wybieracie się niedługo, jak mi wcześniej wspomniałeś, do Tajlandii?</h3>
<p style="text-align: justify;">Wybieramy się do Tajlandii 20 stycznia, kupiliśmy bilet w jedną stronę, bo jak się okazało z Kolonii można bardzo tanio znaleźć bilety na Phuket. Mamy bilet w jedną stronę, nie mamy pojęcia co chcemy robić, jesteśmy ograniczeni, wydaje mi się, trzy miesięcznym pobytem bezwizowym, więc jakoś czas musimy sobie zorganizować. Tajlandia to niesamowity hub, jeśli chodzi o loty stamtąd, bo można lecieć do Australii, Indonezji, Japonii i nawet tam bilety wcale nie są takie drogie, więc opcji jest mnóstwo.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czyli nie planujecie powrotu?</h3>
<p style="text-align: justify;">Nie planujemy powrotu. W momencie gdy nam się znudzi chcemy tutaj wrócić i planować coś innego. Może być tak, że nam się w ogóle nie znudzi i będziemy chcieli zostać gdzieś na dłużej. Byle był internet <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> To jest podstawa.</p>
<div id="attachment_3286" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0357.jpg" rel="attachment wp-att-3286"><img aria-describedby="caption-attachment-3286" loading="lazy" class="wp-image-3286 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0357-1024x768.jpg" alt="Andrzej podczas pracy z zacienionej plaży - fot. Andrzej Dobrucki" width="640" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0357-1024x768.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0357-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0357-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0357-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GOPR0357.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-3286" class="wp-caption-text">Andrzej podczas pracy z zacienionej plaży &#8211; fot. Andrzej Dobrucki</p></div>
<h3 style="text-align: justify;">Po jakimś czasie podróżowania i pracowania pojawia się pytanie czy można to robić non-stop. Są jakieś rzeczy, których brakuje ci w pracy zdalnej?</h3>
<p style="text-align: justify;">Najbardziej chyba ludzi, bo w pracy stacjonarnej masz kontakt fizyczny z ludźmi dookoła. Możesz iść z nimi na kawkę, wieczorem na piwo, zawiązują się takie ludzkie relacje, to o nie jest trudno w pracy zdalnej, szczególnie jeśli ludzie się nie spotykają offline. Ja na przykład dużo więcej rozmawiam z ludźmi teraz, niż rozmawiałem w pracy stacjonarnej, ale za to mam z nimi słabszy kontakt. Te relacje są dużo słabsze, dlatego że rozmawiamy tylko o pracy, nie rozmawiamy o tym, co słychać u nas w życiu czy co kogo boli i o celach, marzeniach, itp. A rozmawianie o czymś takim powoduje, że możesz zbudować bardziej trwałą relację, która nie jest oparta tylko na pracy, tylko na wspólnych ludzkich cechach. Tego mi brakuje najbardziej.</p>
<p style="text-align: justify;">Ogólnie komunikacja jest takim tematem. Łatwiej się komunikuje z kimś, kogo widzisz, niedopowiedzeń jest znacznie mniej, wszystko można sobie wyjaśnić. Nie ma ograniczenia czasowego, że na callu można być godzinę, bo są inne spotkania, w pracy stacjonarnej można zawsze coś zaaranżować. W pracy zdalnej to jest jedno z największych pól do popisu, dla branży, żeby stwarzać rozwiązania, które pomagają ludziom czuć, że jednak mogą budować relacje, że wiedzą o sobie więcej i że nie tracą tak dużo będąc tylko online i nie spotykając się poza Internetem.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Ale jednocześnie wspomniałeś, że praca zdalna przełożyła się u Ciebie na większą produktywność?</h3>
<p style="text-align: justify;">Tak, ale u mnie produktywność jest szalona, dlatego że moja firma ma na tym punkcie hopla. W tym dobrym znaczeniu. Mają narzędzia, które analizują to, co robimy, możemy sobie sporządzać z tego statystyki, wykresy, sprawdzić ile godzin przepracowujemy produktywnie, a ile bezproduktywnie. Poza tym jeśli płacisz komuś za godzinę, to chcesz żeby ten człowiek faktycznie robił coś, za co pracodawca mu płaci, a nie coś innego. Więc ten system narzędzi daje poczucie pewności pracodawcy, że pracownik się nie obija, a to jest chyba największa przeszkoda w zaakceptowaniu przez pracodawców pracy zdalnej, a z drugiej strony tobie daje możliwość samodoskonalenia, bo widzisz, które pory dnia czy dni w tygodniu są najbardziej produktywne, jakie są zależności między różnymi rzeczami i analizowanie tego pozwala ulepszać plan dnia i organizację zadań, ale&#8230; ja tego nie widziałem nigdzie indziej. A tutaj jest to częścią modelu biznesowego firmy, więc w mojej firmie ciężko nie być produktywnym.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Produktywność, to bardzo ciekawy temat. Mógłbyś mi powiedzieć jak dużo czasu musisz poświęcać na komunikację z resztą zespołu? Jak dużo pracujesz sam, a ile czasu musisz być w kontakcie?</h3>
<p style="text-align: justify;">W moim przypadku komunikacja, i to jest też jedna z informacji, jaką dostaję z naszego narzędzia mierzącego ile czasu poświęcam na aplikacje komunikacyjne, a ile na pracę w narzędziach do projektowania aplikacji webowych, bo tym się zajmuję, myślę, że czysta komunikacja to jest około 30%, a pozostałe 70% to jest praca kreatywna, gdzie tworzę interfejsy, wymyślam interakcje z użytkownikiem. Moja rola, jako product owner, wymaga tego by faktycznie być w stałym kontakcie z użytkownikami, więc tam też jest sporo komunikacji, ale i tak myślę, że to jest około 30% w tej chwili.</p>
<p style="text-align: justify;">Używamy różnych narzędzi, używamy softu do wideokonferencji. I staramy się by to były wideo, a nie audiokonferencje, bo w środowisku online bardzo dużo tracisz, jeśli nie widzisz twarzy. No i mamy Slacka, czyli taką współczesną wersję IRC z lat 90. XX wieku i właściwie wszystkie moje zadania, nawet rysowanie na whiteboardzie, zakładają ciągłą komunikację wielostronną z biznesem, z developerami, z designerami.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Wspominałeś mi wcześniej, że interesujesz się problematyką pracy zdalnej jako takiej. Jakie problemy, najczęściej wiążą się z pracą zdalną?</h3>
<p style="text-align: justify;">Przede wszystkim wydaje mi się, że praca zdalna jest jedynym słusznym kierunkiem, jeśli chodzi o rozwój rynku pracy ogólnie. Wiele krajów, typu USA, już ma wielu pracowników zdalnych, tam bodajże już 1/4 tak pracuje, więc trzeba przyjąć, że to jest kierunek rozwoju. By to miało rację bytu trzeba sobie dać radę z kilkoma problemami, o jednym już wspomniałem, to była komunikacja.</p>
<p style="text-align: justify;">Drugi to to, że ludzie się nie znają i nie są w stanie wykorzystywać intuicji w takim stopniu, jak w pracy stacjonarnej, gdzie obecny jest przekaz niewerbalny, body language, tam intuicja działa. Tutaj nie. Więc informacje na swój temat, by ludzie się bardziej znali, tego mi najbardziej brakuje. Brakuje mi też takiej całościowej wiedzy o firmie, bo firma która jest w 100% zdalna powinna dobrze dbać o budowanie kultury. Świadomości tego, co robi firma i gdzie są jej cele, wartości i misja, a co jest często zaniedbywane przez pracodawców i traktowane jak taki napis, który można wstawić w ramkę lub powiesić plakat, nikt na to nie patrzy, bo w większości przypadków to jest pic na wodę. W przypadku firmy zdalnej bardzo ważne jest, by ludzie zmierzali do jednego celu, bo ten cel dużo lepiej może ich spajać w pewnym momencie, lepiej niż te relacje, które są gorsze. Więc firma musi dawać pracownikowi taką ogólną wiedzę na temat tego, kto tam pracuje, co ta firma robi, jaki jest jej cel, po to by sklejać tym celem ludzi, kiedy pracują indywidualnie.</p>
<p style="text-align: justify;">A druga rzecz, wydaje mi się, to dobre wykorzystanie narzędzi do określania celów na różnych poziomach w organizacji. Nasza organizacja jest dosyć płaska, ale jak ludzie pracują zdalnie z różnych miejsc na świecie, to co ich powinno spajać, to wzajemna zespołowa praca w jednym kierunku i oni powinni ten kierunek znać. Mi się wydaje, że znowu olbrzymim polem do popisu jest umożliwienie pracownikom, by lepiej się komunikować i wiedzieć lepiej co kto robi w danym momencie, by to trochę przypominało pracę w biurze, z drugiej strony będzie gdzieś tam bardzo forsować takie podejście, że mamy swoją wizję, jesteśmy tu w określonym celu i każdy z zespołów ma określony cel działania, swoją pracą wpływa na innych ludzi w organizacji i ja myślę, że w wielu firmach tego jeszcze brakuje. A powinno się nad tym pracować, bo jeżeli praca zdalna to jest coś, co nas wszystkich czeka w jakimś momencie, to dobrze się już zacząć do tego przygotowywać.</p>
<div id="attachment_3287" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GPExportPhoto-0002.jpg" rel="attachment wp-att-3287"><img aria-describedby="caption-attachment-3287" loading="lazy" class="wp-image-3287 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GPExportPhoto-0002-1024x576.jpg" alt="Andrzej i Zuzanna podczas nurkowania w Meksyku - fot. Andrzej Dobrucki" width="640" height="360" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GPExportPhoto-0002-1024x576.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GPExportPhoto-0002-600x338.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GPExportPhoto-0002-300x169.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GPExportPhoto-0002-768x432.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2017/01/GPExportPhoto-0002.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-3287" class="wp-caption-text">Andrzej i Zuzanna podczas nurkowania w Meksyku &#8211; fot. Andrzej Dobrucki</p></div>
<h2 style="text-align: justify;">A myślisz, że praca zdalna będzie też coraz bardziej popularna w Polsce?</h2>
<p style="text-align: justify;">Na pewno takim sektorem, który zawsze idzie za tego typu trendami najszybciej jest IT. Wiem o polskich firmach, które są w całości zdalne, ale w innych branżach to jest rzadkość. W ostatniej dużej firmie, w której pracowałem stacjonarnie, było olbrzymim benefitem to, że raz w miesiącu można było pójść na home office i latami ta zasada nie była zmieniana, to się nazywa telepraca u nas, jest na to osobna umowa i pracodawcy boją się tego jak ognia i to wygląda trochę inaczej niż na Zachodzie. W Polsce pracodawcy mają troszeczkę taką fabryczną mentalność, gdzie jak widzę pracownika, choć nie wiem co robi, bo siedzi plecami, to jak widzę, to wiem, że pracuję. Co jest oczywiście nieprawdą, bo może sobie scrollować fejsa albo czytać niezwiązane z pracą rzeczy, wszystko jedno. Ale jest w naszej mentalności coś takiego, że jak tu jest, to mam nad nim kontrolę, mogę podejść i powiedzieć mu &#8220;nie rób tego!&#8221;. No i nie mamy w Polsce dobrze wykształconych narzędzi pozwalających ocenić efektywność pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Czyli to zaczyna się na etapie określania celów, możliwość mierzenia tego, jaką wartość ludzie tworzą, na ile są produktywni, na ile pracując pracują, my tego nie mamy i stwarzamy sobie takie pozory z powodu potrzeby ciągłej kontroli. Jest taka ogólna fama, że jak ktoś idzie na home office to tego dnia nie będzie pracował lub będzie udawał, że pracuje i ja też się trochę z tym zgadzam, że faktycznie tak jest. Ale tak jest też dlatego, że my w tym biurze się trochę bardziej mobilizujemy, bo mamy kogoś tam nad głową, nawet jeśli to nie jest szef, tylko ktoś kto obok nas siedzi i pracuje ciężko, to jest jakaś presja. Tej presji w pracy zdalnej nie masz. Dlatego home office raz w miesiącu nie jest specjalnie efektywny, bo wyrywasz się z tego więzienia i zaczynasz odczuwać, że nie ma tej kontroli nad tobą, więc nic nie robisz. Faktycznie jak masz jeden dzień w miesiącu home office, to skłonność do lenistwa jest olbrzymia. Ale jak masz połowę miesiąca na home office, to już nie jesteś w stanie nie pracować, bo będzie leżeć wszystko, do czego się zobowiązałeś. Więc tego home office&#8217;u powinno się dawać więcej, dlatego że przede wszystkim ludzie to lubią. Lubię mieć opcje, niekoniecznie każdy chce pracować w home office, to ludzie lubią mieć taki benefit, oprócz karty multisport i lanczowej, fajnie mieć też taki. I tendencja jest taka, że tych dni home office&#8217;u będą nam polscy pracodawcy dawać coraz więcej, ale tego typu zmiany postępują u nas bardzo powoli i w dalszym ciągu większość pracodawców boi się dawać możliwość pracy zdalnej, a właściwie praca zdalna, o której rozmawiamy, to jest jakaś forma home office&#8217;u, po prostu większa. To też jest, on pracuje gdzieś tam, skądś tam i widzisz tylko efekty jego pracy.</p>
<h2 style="text-align: justify;">A tak na sam koniec, a propos przebranżowienia i pracy zdalnej, wychodzenia ze strefy komfortu, czy mógłbyś doradzić coś ze swojego doświadczenia osobom, które się wahają?</h2>
<p style="text-align: justify;">Ja myślę, że takim jednym z naszych, może narodowych problemów jest to, że boimy się wychodzić ze strefy komfortu. Mamy jakąś stabilną pracę, która daje nam wynagrodzenie i boimy się nawet często zmienić ją na inną pracę stacjonarną. Czyli ogólnie ludzie, którzy mają rodziny, kredyty i tak dalej to zawsze jest jakaś forma ryzyka i my często nie chcemy go podejmować. Ale bardzo często może tak być, że ludzie mogą latami tkwić w pracy, która kompletnie nie sprawia im przyjemności i w pewnym momencie zaczynają zatruwać sobie i innym życie, ale boją się coś zmienić, bo tam jest ten komfort.</p>
<p style="text-align: justify;">I teraz, ja zmieniłem pracę na zdalną, bo przestałem chcieć dojeżdżać i nie chciałem wyrabiać dupogodzin w pracy, czyli chciałem faktycznie pracować. I stąd się to wzięło. A sam proces poszukiwania pracy zdalnej to były dwa tygodnie w moim przypadku, czyli to nie jest coś specjalnie skomplikowanego. Być może ja miałem trochę szczęścia, bo trafiłem na ogłoszenie, które opisywało mnie dokładnie, a raczej to kim chciałbym być, bo tam też były elementy przebranżowienia w tej pracy zdalnej, ale stwierdziłem, że to jest coś, co muszę robić i w ciągu 2 tygodni dostałem robotę. Którą oczywiście mogłem odrzucić i wrócić do swojego biura, w którym jest ciepło, fajnie, wszystkich znam i nie muszę się niczym przejmować i organizować sobie biurka i krzesła.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli faktycznie chcesz pracować i podróżować, to co ci przeszkadza wejść na kilka portali, które agregują ogłoszenia zdalnie, wejść tam, zobaczyć co mają do zaoferowania czy co jest najbliższe temu, co chciałbyś robić, bo być może to jest okazja, by robić coś innego, co zawsze chciałeś robić, ale nikt ci nigdy nie pozwolił. Może tak też jest. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zaaplikować na stanowisko jedno czy drugie, zobaczyć jak to jest, porozmawiać z rekruterem zdalnie, choćby po to by nie wylecieć z obiegu. I jeśli dostaniesz robotę, to zmieniasz pracę i już. Niespecjalnie trzeba wychodzić ze strefy komfortu, wystarczy trochę czasu na przeszukanie internetu. Ludzie przychodzą i pytają mnie, gdzie w internecie są ogłoszenia o pracę zdalną, nie mają pojęcia, że to jest cały ogromny, rosnący sektor rynku pracy&#8230;</p>
<h2 style="text-align: justify;">Tak, ale ty masz ten przywilej, że pracujesz w sektorze, który zatrudnia zdalnie. Nie wszyscy są takiej sytuacji, dlatego o to pytam. Ty masz ten wybór, ale jest wiele osób, które muszą podjąć poważne decyzje, przebranżowić się na własne ryzyko, poświęcić swój czas, by nauczyć się nowego zawodu, stąd to pytanie.</h2>
<p style="text-align: justify;">Absolutnie się z tobą zgadzam, ja faktycznie mam trochę szczęścia, może nawet dużo, że robię to, co robię i moje życie ułożyło się tak, a nie inaczej i wyobrażam sobie, że ludzie mogą mieć faktycznie problem z przebranżowieniem się, bo nie ma dla nich pracy zdalnej, która byłaby w jakiś sposób kontynuacją tego, co robili do tej pory. I wtedy trzeba zadać sobie pytanie: co chcę robić w życiu i czy to coś w jakiś sposób zazębia się z tą ofertą pracy zdalnej, która jest w internecie. I do tego naprawdę dobrze jest zorientować się kogo ludzie szukają, bo w tej chwili do pracy zdalnej ludzie szukają także poza branżą IT i&#8230; ja ostatnio widziałem jakieś ogłoszenia na project managerów, czyli najbardziej popularne stanowisko w każdej korporacji. I takich stanowisk jest naprawdę w tej chwili coraz więcej. I to są różne branże: finansowe, farmaceutyczne. Więc tego jest coraz więcej i myślę, że pierwsza rzecz zapoznajcie się z tym, co oferuje internet, jeśli chodzi o pracę zdalną i zobaczcie czy was tam nie ma!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/od-tlumacza-do-specjalisty-it-wywiad-z-andrzejem-o-pracy-zdalnej-z-meksyku/">Od tłumacza do specjalisty IT. Wywiad z Andrzejem o pracy zdalnej z Meksyku</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/od-tlumacza-do-specjalisty-it-wywiad-z-andrzejem-o-pracy-zdalnej-z-meksyku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wszystko co chciałbyś wiedzieć o pracy zdalnej dla Crossover</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-pracy-zdalnej-dla-crossover/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-pracy-zdalnej-dla-crossover/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2016 19:22:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Praca i firma zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[crossover]]></category>
		<category><![CDATA[praca zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2978</guid>

					<description><![CDATA[<p>Crossover słynie wśród pracowników sektora IT z tego, że zatrudnia tylko i wyłącznie zdalnie. Ale co to właściwie znaczy &#8220;zdalnie&#8221;? Jak dużą swobodą rzeczywiście dysponuje pracownik i na ile naprawdę może pracować z dowolnego miejsca na świecie? By znaleźć odpowiedzi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-pracy-zdalnej-dla-crossover/">Wszystko co chciałbyś wiedzieć o pracy zdalnej dla Crossover</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Crossover słynie wśród pracowników sektora IT z tego, że zatrudnia tylko i wyłącznie zdalnie. Ale co to właściwie znaczy &#8220;zdalnie&#8221;? Jak dużą swobodą rzeczywiście dysponuje pracownik i na ile naprawdę może pracować z dowolnego miejsca na świecie? By znaleźć odpowiedzi na te pytania i przybliżyć sylwetkę firmy postanowiliśmy porozmawiać z Bartoszem Rybusińskim, który od roku pracuje dla Crossover. Oto co nam powiedział&#8230;</h1>
<div class="crossover-partner-info"><span class="text">Partnerem serii jest</span>
<a href="http://crossover.com/poland?utm_source=PMT&utm_medium=CNblog&utm_campaign=PMT" target="_blank" rel="noopener noreferrer"><span class="crossover-logo"></span></a></div>
<h2>Czym jest Crossover?</h2>
<p style="text-align: justify;">Zaczynijmy jednak od początku: czym właściwie jest Crossover? Mówiąc krótko, Crossover to innowacyjna firma z siedzibą w Austin (Teksas), która postawiła sobie za cel przedefiniowanie sposobu w jaki pracujemy oraz dostosowanie go do możliwości oferowanych przez istniejące technologie telekomunikacyjne. Crossover stawia w 100% na pracę zdalną i umożliwia specjalistom z branży IT pracę dla firm z listy Fortune 1000 z dowolnego miejsca świecie. W związku z tym doskonale wpisuje się w sposób życia, jaki staramy się promować na łamach bloga.</p>
<p style="text-align: justify;">W chwili obecnej (grudzień 2016) firma zatrudnia ponad 2000 osób z 80 krajów świata. W Polsce jej zespół liczy około 40 osób, ale plany zakładają przyjęcie nawet 1000 specjalistów z branży IT z naszego kraju. Ponadto Crossover szczyci się tym, że średnio tylko 1% aplikujących przechodzi przez proces rekrutacyjny. Brzmi ostro? W takim razie dodam na pocieszenie, że w Polsce odsetek ten jest 3 razy wyższy i wynosi 3% <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p style="text-align: justify;">No dobrze, tyle suche dane i marketingowe teksty. Jako, że z reguły diabeł tkwi w szczegółach stwierdziliśmy, że w ramach współpracy z Crossover chcemy dowiedzieć się jak taka praca zdalna wygląda w praktyce, czy pracy jest po uszy, a managerowie są super wymagający czy też wygląda to po ludzku i rzeczywiście można łączyć pracę w Crossover z czerpaniem radości z życia, pracą z prawdziwych tropików i zdrowym work-life balance.</p>
<p style="text-align: justify;">W tym celu skontaktowaliśmy się z <a href="https://www.linkedin.com/in/bartoszrybusinski" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Bartoszem Rybusińskim</a>, który pracuje dla Crossover od roku, pierw jako Software Engineering Manager, a potem jako Java Chief Architect, czyli naprawdę wysokiej klasy specjalista. Bartek jest obecnie głównym architektem w projekcie <a href="http://www.rideaustin.com/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Ride Austin</a>, który stanowi non-profitowy odpowiednik Ubera.</p>
<h2>Jak w rzeczywistości wygląda praca dla Crossover?</h2>
<p style="text-align: justify;">Z powodu naszych trwających samochodowych wakacji w Maroku nie było łatwo się złapać, ale po kilku dniach umawiania się na Skype i mailu udało nam się wreszcie &#8220;spotkać&#8221; na 40 minutową rozmowę na Google Hangouts, w której zapytaliśmy Bartosza m.in. o takie rzeczy jak:</p>
<ul>
<li>jak wygląda proces rekrutacji,</li>
<li>jak znajduje się projekty w ramach Crossover,</li>
<li>jak pracodawcy kontrolują czas pracy zatrudnionych osób,</li>
<li>jak &nbsp;Crossover rozwiązuje problem pracy z różnych stref czasowych,</li>
<li>czy da się wziąć wakacje,</li>
<li>czy koniecznie trzeba pracować 40h w tygodniu,</li>
<li>albo jednocześnie pracować jako freelancer?</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli interesują was odpowiedzi na powyższe pytania zapraszamy do obejrzenia rozmowy. Jeżeli jednak wolicie słowo pisane od wideo, to poniżej zamieszczam przeredagowane odpowiedzi w formie Q&amp;A. Są one wzbogacone o informacje, o które nie chcieliśmy pytać Bartosza z powodu ich nudnego charakteru (prawna forma współpracy, sposób rozliczania się, etc.) lub dogłębnego opisania na stronach firmy.</p>
<p style="text-align: justify;">Jako że pewnie nie zadaliśmy każdego możliwego pytania z punktu widzenia potencjalnego pracownika, to nie wahajcie się napisać co więcej chcielibyście wiedzieć na temat pracy w Crossover, a obiecujemy, że znajdziemy dla was odpowiedzi.&nbsp;</p>
<p><center>
<!-- YouTube Embed v5.2 -->
<div class="youtube-embed" itemprop="video" itemscope itemtype="https://schema.org/VideoObject">
	<meta itemprop="url" content="https://www.youtube.com/v/m3wc7N6F9as" />
	<meta itemprop="name" content="Wszystko co chciałbyś wiedzieć o pracy zdalnej dla Crossover" />
	<meta itemprop="description" content="Wszystko co chciałbyś wiedzieć o pracy zdalnej dla Crossover" />
	<meta itemprop="uploadDate" content="2016-12-13T20:22:24+01:00" />
	<meta itemprop="thumbnailUrl" content="https://i.ytimg.com/vi/m3wc7N6F9as/default.jpg" />
	<meta itemprop="embedUrl" content="https://www.youtube.com/embed/m3wc7N6F9as" />
	<meta itemprop="height" content="340" />
	<meta itemprop="width" content="560" />
	<iframe style="border: 0;" class="youtube-player" width="560" height="340" src="https://www.youtube.com/embed/m3wc7N6F9as" allowfullscreen></iframe>
</div>
<!-- End of YouTube Embed code. Generated in 0.00581 seconds -->
</center></p>
<h2 style="text-align: justify;">Crossover w pytaniach i odpowiedziach</h2>
<p style="text-align: justify;">Poniżej prezentujemy odpowiedzi na najbardziej według nas istotne pytania z punktu widzenia pracownika dotyczące pracy dla Crossover. Bazują one na wywiadzie z Bartoszem, informacjach dostępnych na stronie firmy oraz rozmowach z <a href="https://www.linkedin.com/in/per-markus-t%C3%B6rnberg-79062a" target="_blank" rel="noopener noreferrer">Markusem Törnbergiem</a>, będącym managerem odpowiedzialnym za Polskę.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czy Crossover to nasz końcowy pracodawca?</h3>
<p style="text-align: justify;">W 99% przypadków nie (choć może nam się zdarzyć pracować dla podmiotów zależnych/związanych). W naszym rozumieniu Crossover to coś w rodzaju elitarnego i zamkniętego &#8220;rynku&#8221; pracy, na którym obecni są kontraktorzy poddani dogłębnemu procesowi selekcji oraz klienci zainteresowani skorzystaniem z ich usług. Pracujemy więc dla nich za pośrednictwem Crossover, ale jeżeli akurat nie uczestniczymy w żadnym projekcie, wówczas Crossover nam nie płaci. Nie mamy więc stałej pensji lub jakiegoś minimum godzinowego do wyrobienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Ma to swoje wady i zalety. Ze względu na rygorystyczny proces rekrutacji nie musimy bawić się w ciągłe udowadnianie, że posiadamy umiejętności potrzebne by wykonać swoją pracę (bez nich nie przeszlibyśmy bowiem rekrutacji) i konkurować z dziesiątkami tysięcy innych osób lub też niszczyć sobie życia race to the bottom (na danym stanowisku każdy zarabia tyle samo, więc wynagrodzenie nie gra roli). Ostra selekcja ma też ten plus, że ludzie, z którymi przyjdzie nam pracować będą prezentować wysoki poziom zawodowy. Dodatkowo jako, że klienci jednak muszą trochę zapłacić za nasze usługi, nie grozi nam sytuacja, gdy będziemy pracować nad czyjąś pracą domową lub kolejną nudną aplikacją webową, która nie da nam żadnych możliwości rozwoju zawodowego. Bartosz przyznał nam się, że codzienna praca jest trochę łatwiejsza niż najtrudniejsze zadanie do wykonania podczas rekrutacji i że w żadnej poprzedniej firmie nie nauczył się jeszcze tak dużo.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozwiązanie takie ma także swoje wady. Najoczywistszą jest ta, że jeśli akurat nie mamy żadnego projektu, to nie zarabiamy. Pewnym minusem może być też fakt, że z reguły w ramach &#8220;rynku&#8221; Crossover musimy aplikować na konkretne projekty i przechodzić dodatkowy proces rekrutacyjny (choć według Bartosza z reguły sprowadza się to do maksymalnie godzinnej rozmowy, z reguły nietechnicznej).</p>
<h3>Jak wygląda proces rekrutacji do Crossover?</h3>
<p>Z tego co powiedział nam Bartosz z reguły proces rekrutacji składa się z następujących pięciu etapów:</p>
<ul>
<li>przesłania CV</li>
<li>testu online składającego się z 20-30 pytań</li>
<li>zadania do wykonania</li>
<li>rozmowy &#8220;technicznej&#8221;</li>
<li>rozmowy z działem HR</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Najtrudniejszym etapem jest zadanie do wykonania. W przypadku stanowisk programistycznych (takich jak np. to Bartosza) jest to napisanie aplikacji, która nie dosyć, że będzie działała <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> i posiadała wszystkie wymagane funkcjonalności (a tych jest niemało), to jeszcze będzie zaprojektowana zgodnie z najlepszymi wzorcami, będzie posiadała komplet testów, dokumentację oraz nagrane demo-wideo, które pokaże jak ją uruchomić i jak wygląda. Tak więc Bartosz musiał stworzyć aplikację typu klient-serwer (front-end i back-end), która byłaby skalowalna i dobrze działała w chmurze (należało dostarczyć instrukcję jak ją w chmurze zainstalować i używać). Czyli w jego wypadku było to de facto jest trochę zadanie jak dla full stack engineera, które miało pokazać, że rozumie wszystkie elementy współczesnej aplikacji webowej. W wypadku innych stanowisk konkretne zadanie do wykonania będzie oczywiście trochę inne, gdyż nikt nie będzie wymagał napisania aplikacji od project managera czy stworzenia back-endu od specjalisty od front-endu. Ponadto warto wiedzieć, że&nbsp;wybór użytych technologii&nbsp;z reguły należy do kandydata, choć niekiedy zadanie może go ograniczać, np. ze względu na zadany model aplikacji.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Okej, napisaliśmy program, co dalej?</p>
<p style="text-align: justify;">Po przesłaniu kodu jest on oceniany zarówno &#8220;ręcznie&#8221; przez innych programistów jak i analizowany przez odpowiednie programy mierzące jakość kodu za pomocą rozmaitych metryk (spójność klas, złożoność cyklomatyczna, obecność martwego kodu lub nieużywanych zmiennych, procent pokrycia kodu aplikacji przez załączone testy, etc). Powinniśmy więc założyć, że zostanie on przejrzany i przemaglowany na prawo i lewo, w związku z czym nie ma miejsca na prowizorkę i rozwiązania ad hoc.</p>
<p style="text-align: justify;">Co dobre, moment rozpoczęcia pracy nad aplikacją zależy od nas, choć z reguły powinno to mieć miejsce w ciągu tygodnia od pomyślnego przejścia testu wielokrotnego wyboru, ale można ten okres wydłużyć, jeżeli zajdzie taka potrzeba.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak powiedział nam Bartosz następnie Crossover potrzebuje około tygodnia na ocenę naszej pracy i jeśli nam bardzo zależy na czasie, to dwie kolejne rozmowy można odbyć w ciągu tego samego dnia.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc wygląda na to, że mocno zmotywowany kandydat, który dysponuje wolnym czasem, powinien być w stanie zakończyć cały proces rekrutacyjny w ciągu 2 tygodni. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie to całkiem rozsądny czas.</p>
<h3>Czy można próbować kilka razy przejść przez proces rekrutacyjny?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z tego co powiedział nam Markus, owszem. Trzeba jednak odczekać około 3 miesięcy, popracować nad swoimi brakami i można ponownie podejść do rekrutacji.</p>
<h3>Jakie formy współpracy oferuje Crossover?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z udzielonych przez Markusa informacji wynika, że Crossover nie narzuca prawnej formy współpracy. Rozliczenie następuje każdorazowo w oparciu o godziny pracy zalogowane w aplikacji WorkSmart (więcej o niej poniżej). Nie ma formalnego obowiązku wystawania faktur, ale jako że w jakiś sposób musimy się rozliczyć z fiskusem Crossover rekomenduje założenie jednoosobowej działalności gospodarczej lub innego typu spółki. Umowa o dzieło lub zlecenie nie wchodzi w grę. Ponadto z punktu widzenia Crossover nasza firma nie musi wcale znajdować się w Polsce.</p>
<h3>W jaki Crossover przekazuje wynagrodzenie?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z tego, co wiemy zasadniczo mamy dwie opcje: albo bezpośredni przelew na konto bankowe albo płatność za pomocą serwisu pośredniczącego typu Payoneer. Z tego co powiedział nam Markus w 90% przypadków płatność następuje co tydzień w oparciu o godziny zalogowane w WorkSmart. Co miesięczne rozliczenie dotyczy naprawdę wysokich stanowisk typu wiceprezes.</p>
<h3>Czy Crossover pobiera zadatek na podatek lub rozlicza podatki za kontraktorów?</h3>
<p style="text-align: justify;">Nie.&nbsp;Z podatków musimy rozliczyć się samodzielnie na podstawie wystawionych faktur, a Crossover nie potrąci z naszego wynagrodzenia żadnych zaliczek czy zadatków. Czyli tak, jak to ma normalnie miejsce w wypadku prowadzenia działalności gospodarczej.</p>
<h3>Czy istnieje możliwość pracy w innym wymiarze godzin niż pełen etat?</h3>
<p style="text-align: justify;">Według strony Crossover nie ma takiej możliwości, jako że z założenia jest to praca w pełnym wymiarze godzin i na dłuższy okres czasu (miesiące, lata). Z tego co powiedział nam Bartosz wynika jednak, że w&nbsp;rzeczywistości wszystko zależy od konkretnego klienta. Jeżeli jesteśmy w stanie wykonać swoją pracę szybciej i efektywniej albo wymagania klienta, jeśli chodzi o intensywność pracy są niższe, możemy umówić się na pracę w niższym wymiarze godzin (co oczywiście łączy się z niższym wynagrodzeniem z racji mniejszej ilości przepracowanych godzin). Każdorazowo jest to jednak kwestia indywidualna i zależy od konkretnego klienta. W żadnym razie jednak Crossover nie będzie nam stawał na przeszkodzie, jeżeli klientowi odpowiada to, że pracujemy mniej niż 40h w tygodniu.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czy zdarzają się nadgodziny i jeśli tak, to czy są płatne?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z tego co nam powiedział zarówno Bartosz jak i Markus, owszem. Są one jednak zawsze płatne i musi na nie wyrazić zgodę zarówno kontraktor jak i klient. Nie ma tu miejsca ani na sytuację, w której pracujemy po godzinach i nikt nam za to nie płaci (jak to się lubi dziać w korporacjach) albo gdy pracujemy więcej niż klient chce, a następnie oczekujemy zapłaty za nadgodziny, które nie zostały autoryzowane. Taka autoryzacja musi mieć każdorazowo miejsce na początku projektu. Nikt nas też do nadgodzin zmuszać nie będzie.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czy oferowane stawki są ostateczne czy negocjowalne?</h3>
<p style="text-align: justify;">Na to pytanie nie otrzymaliśmy ostatecznej odpowiedzi. Zasadniczo są one ostateczne i Bartosz nie słyszał o przypadku ich negocjacji, ale mówił też, że formalnie nie ma żadnych przeszkód, by klient płacił nam więcej albo dał nam jakąś premię.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czy w trakcie pracy dla Crossover można wykonywać inne zlecenia/pracować jako freelancer?</h3>
<p style="text-align: justify;">Tak, pod warunkiem, że nie będą one rzutowały na naszą dostępność i wydajność podczas pracy dla Crossover. Tak więc krótkie zlecenia &#8211; tzw. fuchy &#8211; są jak najbardziej możliwe i nikt nie będzie patrzył na nie krzywym okiem, ale praca na dwa pełne etaty już nie spotka się ze zrozumieniem. Oczywiście istnieje zakaz konkurencji w postaci pracy dla tego samego klienta z pominięciem Crossover, ale to normalne rozwiązanie w przypadku takiej formy współpracy. Rzeczony zakaz konkurencji z danym klientem obowiązuje przez kolejny rok od momentu zakończenia pracy dla Crossover.</p>
<h3>Czy istnieją jakieś ograniczenia dotyczące pracy z różnych stref czasowych?</h3>
<p style="text-align: justify;">W teorii nie, gdyż na tym polega jedna z głównych zalet pracy dla Crossover: możliwość pracy z dowolnego miejsca na świecie. W praktyce, jak powiedział nam Bartosz także nie, choć oczywiście wszystko zależy od konkretnego projektu, gdyż manager może wymagać, byśmy pracowali określoną ilość godzin w tym samym czasie, gdy pracują inni członkowie zespołu. Z tego, co nam powiedział Bartosz z reguły nie jest to jednak problem i ten wymagany &#8220;overlapping&#8221; czasu pracy nie jest duży (2-3 godziny). Tak więc w przypadku większości miejsc na świecie (nielicząc obszarów Pacyfiku pomiędzy Hawajami a zachodnim wybrzeżem USA) powinniśmy być w stanie znaleźć takie godziny pracy, by to wymaganie spełnić.</p>
<p style="text-align: justify;">Z drugiej strony każda dostępna na &#8220;rynku&#8221; oferta zawiera informacje o ograniczeniach dotyczących godzin/dni pracy lub wymaganego &#8220;overlappingu&#8221;. Jeżeli takiej informacji nie ma, to znaczy, że kwestia ta leży całkowicie w naszej gestii i możemy dowolnie dysponować swoim czasem pracy.</p>
<h3>Jak Crossover radzi sobie z problemem wynikającym z rozrzucenia zespołu po całym świecie?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z tego co powiedział nam Bartosz bardzo dużo zależy tutaj od managera prowadzącego projekt. Może on na przykład tak dobrać zespół, by wszystkie osoby, które muszą się bardziej intensywnie komunikać pracowały ze zbliżonych stref czasowych (jak to ma miejsce w wypadku jego obecnego projektu, gdzie manager jest z Austin w Teksasie, ale developerzy z Europy Wschodniej). Może też opracować jakiś inny system, który ten problem rozwiąże. Crossover wspiera ten proces zarówno własnymi narzędziami (np. WorkSmart) jaki tymi ogólnodostępnymi (Slack, Google Drive, Skype, etc).</p>
<p style="text-align: justify;">W opinii Bartosza rozwiązania technologiczne mają jednak drugorzędne znaczenie. Tym, co tak naprawdę sprawia, że praca jest bezproblemowa i wydajna mimo iż zespoły są rozproszone geograficznie jest poziom profesjonalizmu współpracowników. To w połączeniu z dużym doświadczeniem zawodowym sprawia, że zdają sobie sprawę czego mogą potrzebować ich koledzy, jakie informacje powinny być zawarte w dokumentacji, na jakie problemy ktoś może się natknąć, gdy korzysta z rezultatów ich pracy, by wychodzić temu na przeciw i przewidywać różne potencjalne trudności i w miarę możliwości starać się je rozwiązywać nim nastąpią.</p>
<h3>Czy czas pracy jest naprawdę elastyczny czy jednak należy pracować 8h od poniedziałku do piątku?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z tego co wiemy, nie ma wymogu pracy od 9 do 17, pięć dni w tygodniu, choć według Bartosza zależy to także od tego, jak się umówimy z managerem, innymi członkami zespołu oraz charakteru naszej pracy. Markus zapewniał nas jednak, że leży to w przeważającej mierze w naszej gestii i możemy&nbsp;przesuwać godziny pracy w ramach tygodnia i jednego dnia pracować więcej, drugiego mniej, zrobić sobie wolne w poniedziałek i pracować w niedzielę. Wyjątkiem stanowi sytuacja, w której klient wymaga pracy w określonych godzinach, ale jak wspomnieliśmy wcześniej, w takim wypadku będzie to wprost wspominane w opisie projektu.</p>
<h3>W jaki sposób Crossover monitoruje czas pracy pracowników?</h3>
<p style="text-align: justify;">Używana jest do tego autorska aplikacjia WorkSmart (<a href="https://www.crossover.com/worksmart/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">więcej o niej na stronie Crossover</a>), która działa trochę podobnie do tej, od UpWork. Czyli&#8230; to my decydujemy kiedy aplikacja ma być aktywna i ma monitorować nasz czas pracy, a kiedy nie. Kiedy monitorowanie jest włączone w interwałach 10 minutowych robi ona zrzuty naszego ekranu, zapisuje dane o aktywnych aplikacjach oraz używa naszej kamerki internetowej by zrobić zdjęcie osoby siedzacej przed komputerem. Następnie, co tydzień wysyłamy klientowi informacje o czasie pracy z poziomu aplikacji. W tym momencie mamy możliwość modyfikacji logu i wykasowania fragmentu, którego nie chcemy udostępniać i liczyć jako czasu pracy.</p>
<p style="text-align: justify;">Założeniem aplikacji jest zbudowanie zaufania między pracownikiem, a managerem, a nie super policyjny nadzór każdej minuty życia. W praktyce wszystko zależy od naszej relacji z klientem i zadowolenia z rezultatów naszej pracy. Bartosz powiedział nam, że na początku czuł się z aplikacją nieswojo i dziwnie, ale teraz nie zwraca na nią większej uwagi i nie zatrzymuje jej co chwila, jeśli na przykład poszedł sobie zrobić herbatę.</p>
<h3>Czy istnieje możliwość wzięcia wakacji?</h3>
<p style="text-align: justify;">Jak najbardziej. Jeżeli jesteśmy w trakcie projektu musimy oczywiście domówić się z managerem. Z tego, co nam Bartosz powiedział nie miał nigdy problemu z 2 tygodniami wakacji lub z urlopem na żądanie w wypadku nieprzewidzianych okoliczności. Natomiast jeśli akurat zakończyliśmy projekt i mamy ochotę zrobić sobie miesięczne albo dwu miesięczne wakacje nic nie stoi na przeszkodzie by na nie jechać. Wystarczy, że po powrocie znów uaktywnimy się na &#8220;rynku&#8221; i będziemy mogli szukać kolejnych projektów&nbsp;.</p>
<p style="text-align: justify;">Wakacje takie są oczywiste niepłatne, podobnie jak nie ma płatnego urlopu zdrowotnego, czyli tak, jak w przypadku prowadzenia typowej jednoosobowej działalności gospodarczej. Jeżeli taki układ nam nie odpowiada możemy pomyśleć o założeniu zamiast tego spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, gdyż wówczas jako jej pracownikowi będą nam przysługiwać wspomniane świadczenia.</p>
<h3>Jak wygląda wybór projektów i/lub klientów, z którymi się współpracuje?</h3>
<p style="text-align: justify;">Zasadniczo wygląda na to, że mamy do dyspozycji dwie opcje: albo już w trakcie rekrutacji do Crossover dowiadujemy się dla jakiego klienta i na jakim projekcie będziemy pracować zaraz po zakończeniu procesu albo też wielu różnych klientów poszukuje specjalistów z naszej dziedziny i wybór tego konkretnego nastąpi już w ramach &#8220;rynku&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Bartosz zapewnił nas, że zawsze mamy możliwość powiedzenia &#8220;nie&#8221; i szukania innego projektu, jeśli te obecnie dostępne nas nie interesują lub nam nie pasują.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czy istnieje możliwość zmiany projektu w trakcie jego trwania?</h3>
<p style="text-align: justify;">Choć zdarza się to naprawdę rzadko, jest taka możliwość. Także klient ma możliwość zakończenia z nami przedterminowo współpracy. W takim wypadku, musimy liczyć się z tym, że Crossover może nie być dłużej zainteresowany kontynuacją współpracy, jeżeli powodem było nasze nieetyczne zachowanie lub niska wydajność &#8211; czyli tak, jak w każdej innej pracy.</p>
<h3>Czy Crossover zapewnia jakąś ścieżkę kariery lub możliwości awansu?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z tego co dowiedzieliśmy się od Bartosza wynika, że zasadniczo nic takiego nie istnieje. Wszystko leży w naszej gestii i jeżeli chcemy zmienić stanowisko pracy musimy ponownie przejść przez cały proces rekrutacyjny przechodząc ponownie przez wszystkie etapy i rozwiązując wszystkie testy wymagane dla nowego stanowiska. Markus z kolei zdradził nam, że jako iż Crossover to wciąż jednak startup nie wszystkie elementy przybrały ostateczny kształt i ścieżki kariery/awansu są jedną z takich kwestii w trakcie tworzenia. Tak więc obecnie firma pracuje nad ich stworzeniem i wyeliminowaniem konieczności powtarzania wszystkich testów przez obecnych kontraktorów. Już w chwili obecnej dostępne są szkolenia (płatne i bezpłatne) umożliwiające podnoszenie własnych kwalifikacji, lecz informacje o nich nie są jeszcze powszechnie dostępne.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czy współpraca z Crossover wiąże się z jakimiś kosztami lub opłatami?</h3>
<p style="text-align: justify;">Z punktu widzenia kontraktora nie. Mamy ustaloną stawkę godzinową i ile godzin wypracujemy, tyle pieniędzy dostaniemy. Klient natomiast płaci Crossover 10% naszego wynagrodzenia. Prosty i przejrzysty układ, znacznie różniący się od tego, co oferuje większość body-leaserów w Polsce.</p>
<p style="text-align: justify;">Ufff&#8230; to byłoby na tyle! Mam nadzieję, że dowiedzieliście się jak wygląda praca dla Crossover okiem jednego z pracowników. Jeżeli macie więcej pytań lub coś nie jest jasne, dajcie nam znać w komentarzach!</p>
<p style="text-align: justify;">___</p>
<p style="text-align: justify;">Chcesz pracować zdalnie z dowolnego miejsca na świecie?&nbsp;<strong>Dołącz do grupy:&nbsp;<a href="https://www.facebook.com/groups/cyfrowinomadzi/?ref=ts&amp;fref=ts&amp;qsefr=1">Cyfrowi Nomadzi na Facebooku</a></strong>, przywitaj się, poznaj&nbsp;ludzi, którym już się udało!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-pracy-zdalnej-dla-crossover/">Wszystko co chciałbyś wiedzieć o pracy zdalnej dla Crossover</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wszystko-co-chcialbys-wiedziec-o-pracy-zdalnej-dla-crossover/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Azja Południowo-Wschodnia to idealny region dla cyfrowego nomady. Wywiad z Antkiem Myśliborskim</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/idealny-region-dla-cyfrowego-nomady-wywiad-z-antek-mysliborskim/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/idealny-region-dla-cyfrowego-nomady-wywiad-z-antek-mysliborskim/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Nov 2016 12:48:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[azja]]></category>
		<category><![CDATA[azja połudiowo-wschodnia]]></category>
		<category><![CDATA[indonezja]]></category>
		<category><![CDATA[it]]></category>
		<category><![CDATA[programista]]></category>
		<category><![CDATA[tajlandia]]></category>
		<category><![CDATA[wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2732</guid>

					<description><![CDATA[<p>Antek jest człowiekiem, który wciągnął mnie na ścieżkę cyfrowego nomadyzmu. Od dawna chciałem zrobić z nim wywiad i zapytać o to i owo. Rozmawiam z nim, o tym dlaczego tak lubi Azję Południowo-Wschodnią, jaka jest przyszłość pracy zdalnej i o [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/idealny-region-dla-cyfrowego-nomady-wywiad-z-antek-mysliborskim/">Azja Południowo-Wschodnia to idealny region dla cyfrowego nomady. Wywiad z Antkiem Myśliborskim</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Antek jest człowiekiem, który wciągnął mnie na ścieżkę cyfrowego nomadyzmu. Od dawna chciałem zrobić z nim wywiad i zapytać o to i owo. Rozmawiam z nim, o tym dlaczego tak lubi Azję Południowo-Wschodnią, jaka jest przyszłość pracy zdalnej i o tym jak został zdalnie pracującym specjalistą.</h1>
<h3 style="text-align: justify;">Na wstępie powiedz naszym czytelnikom gdzie teraz jesteś i co porabiasz?</h3>
<p style="text-align: justify;">Jestem na samej północy Wietnamu, w górach przy granicy z Chinami, gdzie przyjechałem na motocyklu z Sajgonu. A ogólnie to od czterech lat pracuję zdalnie jako programista aplikacji mobilnych, podróżując po Azji Południowo-Wschodniej.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Nieźle! Porozmawiajmy może o szczegółach. Jak łączysz tę podróż z pracą? Robisz research czy idziesz na żywioł? Sprawdzasz ile czasu zajmie ci przejazd albo czy droga jest przejezdna? Jak to ogarniasz?</h3>
<p style="text-align: justify;">No taki minimalny robię, jeśli przewiduję że mogą być kłopoty. Pracując, zwłaszcza gdy gonią terminy, masz poumawiane rozmowy na Skype, działasz z innymi ludźmi, nie można sobie za bardzo pozwolić na zniknięcie na kilka dni bo się okazało, że utknąłem w jakiejś wiosce w środku dżungli. Więc ogólnie staram się zminimalizować tego typu ryzyko &#8211; jeśli wiem że mam akurat dużo pracy, to nieraz czekam na weekend albo wręcz aż będzie trochę spokojniejszy okres.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Czyli to nie jest tak, że w trakcie tej praco-podróży zmieniasz lokalizację co dzień albo nawet co trzy?</h2>
<p style="text-align: justify;">Różnie. W tej chwili akurat jeżdżę na motorze, więc się więcej przemieszczam, choć i tu mi się zdarzały postoje na kilka tygodni. Ale miałem okresy że wynajmowałem wręcz mieszkanie na miesiąc lub dłużej &#8211; np. w Chiang Mai w Tajlandii. Generalnie na pewno podróżuję dużo wolniej niż jakbym nie pracował jednocześnie, nawet jeżdżąc na motorze staram się dobierać nieco krótsze odcinki dzienne, by zostało jeszcze odpowiednio dużo czasu na pracę. Niemniej mi taki slow-travel bardzo odpowiada. Jeszcze zanim zacząłem zdalnie pracować to często spędzałem dużo czasu w jednym miejscu.</p>
<div id="attachment_2740" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-2740" loading="lazy" class="wp-image-2740 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam-1024x682.jpg" alt="antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_motocykl_laka_gory_cyfrowy_nomadyzm_wietnam.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-2740" class="wp-caption-text">Krótki postój w drodze do pracy, gdzieś w górach Wietnamu &#8211; <a href="https://www.facebook.com/antekmvietnam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">fot. Antek Myśliborski &#8211; zobacz więcej zdjęć z Wietnamu jego Facebooku</a></p></div>
<h3 style="text-align: justify;">A jak to jest z hotelami, szukasz następnego zanim opuścisz poprzedni?</h3>
<p style="text-align: justify;">Jeśli idzie o hotele to zazwyczaj nie ma takiej potrzeby, zwykle da się znaleźć z marszu, co ma ten plus, że można obejrzeć na ile się nada na tymczasowe biuro. Ale bywają miejsca i okresy, gdy warto sobie zabezpieczyć lokum, np. w czasie świąt.</p>
<h3 style="text-align: justify;">A jak to wygląda, jeśli chodzi o ergonomię pracy? Teraz pracujesz z hoteli, wynajmowałeś pokoj, zdarzyło Ci się też pracować kilka razy z knajp na plaży&#8230; To raczej nie są miejsca przystosowane do pracy przy komputerze. Jesteś w stanie pracować dzień w dzień przez lata przy niewygodnych stołach?</h3>
<p style="text-align: justify;">No bywa ciężko, czasem zdarza mi się że w ogóle nie ma stołu i muszę pracować siedząc na łóżku &#8211; co nie dość że nie jest zbyt wygodne, to trzeba zwalczyć natychmiast ogarniającą człowieka senność. W dużych miastach, a także w miejscowościach popularnych wśród cyfrowych nomadów pojawia się coraz więcej miejsc co-workingowych, które poza ew. towarzystwem oferują zwykle tez przyzwoite stanowiska pracy. Także wynajmując mieszkanie na dłużej, a często nawet pokój w hotelu na kilka dni, staram się znaleźć taki, który oferuje jakieś sensowne warunki do pracy. Dlatego też często jak już takie miejsce znajdę to siedzę tam trochę dłużej.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Mam wrażenie, że to co dla Ciebie jest sensownym miejscem do pracy (krzesło i stolik) dla mnie byłoby męczarnią <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> No, ale wróćmy do początku. Skąd w Twoim wypadku wziął się pomysł na pracę zdalną?</h3>
<p style="text-align: justify;">Kilka lat temu będąc na Filipinach zaprzyjaźniłem się z pewnym miejscowym wydawcą magazynu. Chciał stworzyć wersję na telefony. Miał kogoś kto miał mu przygotować aplikację do tego, ale na bardzo niekorzystnych warunkach. Pomyślałem, że w sumie to chętnie bym trochę popracował zawodowo &#8211; byłem wtedy w podróży od prawie roku &#8211; i nauczył się czegoś nowego, więc zaoferowałem mu, że mógłbym mu taką aplikację stworzyć &#8211; dużo korzystniej. Ostatecznie z tego projektu nic nie wyszło, ale pomysł zakiełkował.</p>
<h3 style="text-align: justify;">O, świetna historia! Zupełnie inaczej sobie to wyobrażałem <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Pomysł zakiełkował i co z nim zrobiłeś? Jak udało Ci się przejść od idei do realizacji?</h3>
<p style="text-align: justify;">Pogadałem z kumplem z którym pracowałem wcześniej &#8211; a który wówczas zajmował się pisaniem takich aplikacji &#8211; żeby mi opowiedział o co w ogóle w tym chodzi. Wkrótce potem okazało się, że wyskoczył mu jakiś projekt, którego nie mieli kim obstawić i zaproponował mi udział. Początek był ciężki. Wówczas nie miałem nawet smartfona, używałem wciąż 10-letniej Nokii 6310i, musiałem więc nie tylko nauczyć się jak pisać aplikacje, ale nawet jak w ogóle obsługiwać taki telefon. No, ale się udało. Potem już było nieco z górki, powoli przyszły kolejne projekty, powracający klienci, stała współpraca.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czyli trochę tak jak u mnie. Szukanie okazji, a potem włożenie dużego wysiłku w to, by ją wykorzystać. A powiedz mi, nie męczy Cię to? Nie tęsknisz czasem za powrotem do przeszłości i pracą w biurze? Razem z ludźmi, z ustalonym rytmem dnia?</h3>
<p style="text-align: justify;">Szczerze &#8211; to ja kompletnie nie jestem stworzony do takiej regularnej pracy w biurze. Zdecydowanie nie jestem osobą, co wstaje wcześnie rano, zawsze o tej samej porze. Zwykle otrzymywałem o to burę jak jeszcze pracowałem normalnie. Szybko zaczyna nużyć mnie ciągle ta sama droga do pracy, ta powtarzalność, to że ciężko rozróżnić dni od siebie. Więc pod tym względem praca zdalna była dla mnie raczej wybawieniem. Fakt, że czasem fajnie jest móc do kogo gębę otworzyć w trakcie pracy, ale stosunkowo skutecznie tę lukę wypełniają rozmaite komunikatory internetowe. No i wspomniane wcześniej biura co-workingowe czy choćby praca z kawiarni.</p>
<div id="attachment_2742" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/indonezja_antek_biuro_cyfrowi_nomadzi.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-2742" loading="lazy" class="wp-image-2742 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/indonezja_antek_biuro_cyfrowi_nomadzi-1024x576.jpg" alt="Biuro na tarasie w pobliżu wysp Komodo (Indonezja) - fot. Antek Myśliborski" width="640" height="360" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/indonezja_antek_biuro_cyfrowi_nomadzi-1024x576.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/indonezja_antek_biuro_cyfrowi_nomadzi-600x338.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/indonezja_antek_biuro_cyfrowi_nomadzi-300x169.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/indonezja_antek_biuro_cyfrowi_nomadzi-768x432.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/indonezja_antek_biuro_cyfrowi_nomadzi.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-2742" class="wp-caption-text">Biuro na tarasie w pobliżu wysp Komodo (Indonezja) &#8211; <a href="https://www.facebook.com/antekmvietnam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">fot. Antek Myśliborski &#8211; zobacz więcej zdjęć z Wietnamu jego Facebooku</a></p></div>
<h3 style="text-align: justify;">No właśnie, coworkingi… jak to wygląda w praktyce? Na ile ma się tam okazję rzeczywiście z kimś porozmawiać w trakcie pracy, a na ile wszyscy są skupieni na swoich zajęciach i odzywają się do innych dopiero pod koniec dnia, w przerwie na lunch albo w ogóle?</h3>
<p style="text-align: justify;">To, co w pewien sposób mnie zaskoczyło, w porównaniu z pracą w biurze wcześniej, to że faktycznie w co-workingach ludzie pracują, i to ostro. Z pewnością niejeden szef chciałby mieć tak zmotywowanych pracowników. Ale da się poznać ludzi, ja sporo poznałem &#8211; zwłaszcza w Chiang Mai. Zwykle jest jakaś kuchnia, wspólna przestrzeń &#8211; jak się wybierzesz na kawę i trafisz, że ktoś prócz Ciebie tam jest, to można porozmawiać. Często też ktoś skrzykuje ekipę na obiad czy piwo po pracy. W sumie taki dość fajny balans, jak jest za dużo pogaduch i luzu to się niewiele zrobi. Choć są i takie miejsca gdzie bywałem jedynym użytkownikiem, ew. ludzie przychodzili stricte popracować, ale się nie integrowali zbytnio &#8211; tak jest zwłaszcza w miejscach nastawionych na lokalnych klientów.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Okej, dzięki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Przejdźmy do kolejnej części… Myślisz, że pracując zdalnie nauczyłeś się czegoś, czego nie nauczyłbyś się pracując w biurze? O sobie, o świecie. Nie chodzi mi o zobaczenie nowych miejsc, w których wcześniej nie byłeś.</h3>
<p style="text-align: justify;">Hmmm.. Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie &#8211; wcześniej bardzo dużo już podróżowałem, więc nie było tu takiego momentu “iluminacji” związanego z przyjęciem nagle radykalnie innego stylu życia czy wyjazdem w kompletnie inny krąg kulturowy. Raczej dwie naprzemienne fazy mojego życia &#8211; “w podróży” i “w pracy” scaliły się w jedność.</p>
<p style="text-align: justify;">Pewnie doceniłem jak istotna jest klimatyzacja w tropikach &#8211; to, co dotąd uważałem za zbytek i luksus obecnie jawi mi się jako konieczność &#8211; bez niej ciężko się skupić na czymkolwiek. Lee Kuan Yew, twórca współczesnego Singapuru, wymienia klimatyzację jako sekret sukcesu swego państwa, najważniejszy wynalazek, który umożliwił normalną pracę w tropikach.</p>
<p style="text-align: justify;">Ale ogólnie nie przeceniałbym samo-uświadamiającej czy edukacyjnej roli bycia cyfrowym nomadą. Mimo iż można w danym kraju pobyć nieco dłużej niż może sobie pozwolić na to typowy urlopowicz, to trudno jest osiągnąć takie pełne zanurzenie, jak wtedy gdy się tam wyemigruje na stałe i pracuje z lokalnymi ludźmi albo nie jest się np. reporterem, którego zawód zmusza do solidnego zgłębienia jakiegoś tematu.</p>
<div id="attachment_2738" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_biuro_na_plazy_filipiny_cyfrowy_nomadyzm.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-2738" loading="lazy" class="wp-image-2738 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_biuro_na_plazy_filipiny_cyfrowy_nomadyzm-1024x682.jpg" alt="Luźniejszy dzień w pracy gdzieś na Filipinach - fot. Antek Myśliborski" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_biuro_na_plazy_filipiny_cyfrowy_nomadyzm-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_biuro_na_plazy_filipiny_cyfrowy_nomadyzm-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_biuro_na_plazy_filipiny_cyfrowy_nomadyzm-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_biuro_na_plazy_filipiny_cyfrowy_nomadyzm-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_biuro_na_plazy_filipiny_cyfrowy_nomadyzm.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-2738" class="wp-caption-text">Luźniejszy dzień w pracy gdzieś na Filipinach &#8211; <a href="https://www.facebook.com/antekmvietnam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">fot. Antek Myśliborski &#8211; zobacz więcej zdjęć z Wietnamu jego Facebooku</a></p></div>
<h3 style="text-align: justify;">Myślisz, że taki sposób życia jest dla każdego? Są jakieś cechy poza tymi oczywistymi, czyli odpowiedzialnością, dobrą organizacją pracy, samodzielnością, które aspirujący cyfrowy nomada powinien mieć lub rozwinąć?</h3>
<p style="text-align: justify;">Na pewno nie dla każdego. Przede wszystkim nie dla osób, które cenią sobie stabilizację, myślą na poważnie o założeniu rodziny (czy mają rodzinę), no i oczywiście nie dla osób, które nie przepadają za podróżami.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Wszystko to piękne. Podróże, egzotyka, dużo nowości. A co z negatywnymi stronami bycia cyfrowym nomadą?</h3>
<p style="text-align: justify;">Wspomniany brak stabilizacji. Bycie w ciągłej podróży, prócz wielu zalet, ma też swoje wady &#8211; nie masz miejsca, które możesz nazwać domem, urządzić po swojemu. Nawet jak wynajmiesz coś na nieco dłużej, to mówimy o miesiącach raczej niż latach (spotkałem wprawdzie osoby, które siedziały już bardzo długo np. w Chiang Mai, pracując zdalnie, i zdążyły w pewien sposób zapuścić korzenie tam, ale moim zdaniem w takim przypadku raczej mówiłbym o nieformalnych expatach/imigrantach niż nomadach). To o czym rozmawialiśmy: często trzeba pracować w niezbyt optymalnych warunkach, nieraz oprócz problemów z krzesłem, trzeba walczyć z brakiem internetu, prądu czy pracować do rytmu ryczącego karaoke dobiegającego z sąsiedniego budynku.</p>
<p style="text-align: justify;">No i to, że tak do końca nie jesteśmy jednak na wakacjach &#8211; wokół tyle ciekawych miejsc, ludzi, sytuacji, a tu trzeba codziennie wygospodarować te ileś godzin na pracę.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Przyszłość. Jak postrzegasz przyszłość pracy zdalnej? Ma potencjał by stać się czymś mainstreamowym czy jeszcze długo, a może na zawsze, pozostanie czymś niszowym?</h3>
<p style="text-align: justify;">Ciężko przewidywać przyszłość, ale nie wydaje mi się, by szybko stała się czymś mainstreamowym. Nawet w IT, gdzie teoretycznie najłatwiej by coś takiego mogło się zadziać i gdzie zyski byłyby największe (wszędzie chronicznie brakuje programistów, zamiast więc konkurować o ograniczone zasoby na miejscu, teoretycznie najsensowniej byłoby otworzyć się na pracowników z całego świata) to wciąż niszowa sprawa. Większość firm woli mieć pracowników na miejscu w biurze.</p>
<p style="text-align: justify;">Częściowo to wynik nieufności do tego typu współpracy &#8211; przede wszystkim w kwestii kontroli pracownika. Ale są też np. kwestie organizacyjne. Aby firma mogła skutecznie pracować zdalnie, potrzeba dużo lepszej i sformalizowanej organizacji.&nbsp;Nie da się już większości spraw ustalać “na gębę”.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak czy siak, nawet jeśli praca zdalna, taka że się siedzi w kapciach przed komputerem w domu, stanie się bardziej powszechna, cyfrowy nomadyzm moim zdaniem pozostanie niszą. Na pewno jeszcze urośnie, ciężko przewidzieć jak bardzo, ale urośnie &#8211; ale nigdy nie stanie się zjawiskiem masowym &#8211; z powodów o których dyskutowaliśmy wcześniej, większość ludzi jednak ceni sobie stabilizację. Ale możliwe, że tak jak dziś popularne są &#8211; zwłaszcza na Zachodzie &#8211; podróże “gap year”, tak może więcej osób zdecyduje się na taką przygodę przez pewien czas. Ale jako bardziej permanentny styl życia &#8211; pozostanie niszą.</p>
<div id="attachment_2763" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_widok_pokoju_hostelu_wietnam.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-2763" loading="lazy" class="wp-image-2763 size-large" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_widok_pokoju_hostelu_wietnam-1024x682.jpg" alt="Prawie tak piękny jak &quot;Czas Apokalipsy&quot; - widok z pokoiku gdzieś w Wietnamie - fot" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_widok_pokoju_hostelu_wietnam-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_widok_pokoju_hostelu_wietnam-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_widok_pokoju_hostelu_wietnam-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_widok_pokoju_hostelu_wietnam-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/11/antek_widok_pokoju_hostelu_wietnam.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-2763" class="wp-caption-text">Prawie tak piękny jak &#8220;Czas Apokalipsy&#8221; &#8211; widok z pokoiku gdzieś w Wietnamie &#8211; <a href="https://www.facebook.com/antekmvietnam/" target="_blank" rel="noopener noreferrer">fot. Antek Myśliborski &#8211; zobacz więcej zdjęć z Wietnamu jego Facebooku</a></p></div>
<h3 style="text-align: justify;">A Twoja własna najbliższa przyszłość? Jakieś plany?</h3>
<p style="text-align: justify;">Powoli kończę trasę po Wietnamie i myślę co dalej. Kusi mnie powrót do Sajgonu przez Laos i Kambodżę (motorem oczywiście). Latem pewnie tradycyjnie, jak co roku, do Europy na kilka miesięcy.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Nadal Azja Południowo-Wschodnia? Siedzisz tam już od kilku ładnych lat. Skoro nie chcesz jej opuścić to zdradź nam chociaż dlaczego tak ją lubisz <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></h3>
<p style="text-align: justify;">No jakoś nie mogę się wyzwolić :). Od dawna myślę, żeby spróbować czegoś innego, może Meksyk, może Kolumbia, ale wciąż póki co wracam tam. Azja Południowo-Wschodnia to spory, bardzo zróżnicowany, zarówno przyrodniczo jak i kulturowo, obszar. Masz tu wszystko: dzikie dżungle, wysokie góry, tropikalne wyspy jak i supernowoczesne miasta. Są zarówno miejsca doskonale przygotowane pod turystów jak i strony gdzie nie spotkasz “białasa” tygodniami. Miejscowi ludzie są zwykle bardzo mili, jedzenie świetne, jest bezpiecznie. Można i przeżyć prawdziwą przygodę w dzikiej dżungli, ponurkować na najlepszych rafach na świecie, zanurzyć się lokalnej kulturze i odbyć swoistą podróż w czasie jak i poimprezować do upadłego. Im dłużej siedzę tym więcej pomysłów się pojawia co by można jeszcze zwiedzić, zrobić. Dodaj do tego jedne z najniższych cen na świecie i niezła infrastrukturę &#8211; i masz idealny region dla cyfrowego nomady <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/idealny-region-dla-cyfrowego-nomady-wywiad-z-antek-mysliborskim/">Azja Południowo-Wschodnia to idealny region dla cyfrowego nomady. Wywiad z Antkiem Myśliborskim</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/idealny-region-dla-cyfrowego-nomady-wywiad-z-antek-mysliborskim/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>7</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z biletem w jedną stronę na Filipiny</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/damian-maly-filipiny/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/damian-maly-filipiny/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2016 07:54:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Azja]]></category>
		<category><![CDATA[W podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[filipiny]]></category>
		<category><![CDATA[siquijor]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2662</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jak wygląda praca zdalna z Filipin? Damian przed kilkoma tygodniami wylądował ze swoim laptopem na wyspie Siquijor. Opowiada o pierwszych wrażeniach i możliwościach pracy stamtąd – cenach, internecie, bazie noclegowej i atmosferze tego miejsca. &#160; Przed chwilą znalazłeś się na Filipinach. Gdzie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/damian-maly-filipiny/">Z biletem w jedną stronę na Filipiny</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Jak wygląda praca zdalna z Filipin? Damian przed kilkoma tygodniami wylądował ze swoim laptopem na wyspie Siquijor. Opowiada o pierwszych wrażeniach i możliwościach pracy stamtąd – cenach, internecie, bazie noclegowej i atmosferze tego miejsca.</h1>
<p>&nbsp;</p>
<h2 style="text-align: justify;">Przed chwilą znalazłeś się na Filipinach. Gdzie dokładnie jesteś?</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>Damian Mały:</strong> Jestem na wyspie Siquijor, która przez Filipińczyków uznawana jest za wyspę magiczną, bo na wyspie w górach do dziś mieszkają szamani. Mój wyjazd na Siquijor zaczął się tak naprawdę, gdy na facebookowej grupie „Szukam towarzysza podróży” zobaczyłem ogłoszenie Bartka. Zaczęliśmy rozmawiać i planować wspólną podróż choć osobiście przywitałem się z nim dopiero na lotnisku w Pradze, tuż przed wylotem. Po kilku wymienionych wiadomościach obaj wiedzieliśmy, że to będzie wspaniała wyprawa. Przygoda nie kazała na siebie długo czekać! Z trzech samolotów, którymi mieliśmy się dostać do celu, tylko dwa nam „uciekły” a nasza lotnicza podróż, początkowo planowana na 30 godzin, przedłużyła się o dwie doby. Jedną spędziliśmy na lotnisku w Dubaju, a drugą już na  w Manili, stolicy Filipin. Negocjacje z linią lotniczą sprawiły, że dostaliśmy „gratisowy” przelot z Dubaju do Manili. Za kolejny przelot z Manili do Dumaguette  (1000 km na południe od stolicy Filipin, skąd mieliśmy złapać prom na wyspę) już musieliśmy zapłacić. Pozytywne nastawienie pomogło nam to wszystko przyjąć „na chłodno”, choć myślę, że normalnie w takiej sytuacji mógłbym wpaść w panikę. Z szerokimi uśmiechami i podkrążonymi oczami, po czterech dobach postawiliśmy stopy na plażach rzadko odwiedzanej przez turystów wyspy Siquijor.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-2664" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.jpg" alt="2" width="1280" height="960" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.jpg 1280w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2-1024x768.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /></h2>
<h2 style="text-align: justify;">Jakie są Twoje pierwsze wrażenia na Siquijor?</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>D.M.:</strong> Dla mnie Siquijor to „raj na końcu świata”. Wyspa oddalona jest o dwie godziny rejsu promem na wschód od Dumaguette (najbliższe duże miasto). Puste rajskie plaże, dziewicze wodospady, poranne przeloty dzikich kanarków, sprawiają że zapomina się o problemach dnia codziennego. Życie na Siquijor nabiera medytacyjnego rytmu. Atmosfera jest taka, że można by tu napisać książkę o rozwoju osobistym i bez większego wysiłku stałaby się ona bestsellerem. Klimat jest przyjazny a mieszkańcy wyspy są pozytywnie usposobieni. U mnie to pobudza kreatywne myślenie i pozytywne nastawienie do życia.</p>
<p><iframe title="Philippine Travel Video Guides | Amazing Siquijor Island" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/fl3iWvZouBs?start=165&#038;feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe></p>
<p style="text-align: justify;">Myślę, że każdy kto chociaż raz odwiedzi tę wyspę już nigdy o niej nie zapomni i nie będzie już tą samą osobą. Dzieją się tu rzeczy, z mojej perspektywy – niezwykłe. Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, gdy po wyłączeniu prądu (średnio raz w tygodniu przez 2 godziny) ludzie&#8230;  zaczynają śpiewać. Czasem zbierają się w małe grupki lub po prostu siedzą przy stole, bo bez prądu nie mogą pracować. Podoba mi się ten zwyczaj.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Jak działa internet na wyspie?</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>D.M.: </strong>Oczywiście, ja i Bartek nie przyjechaliśmy tutaj na typowe wakacje. Obaj pracujemy zdalnie. Internet, tak samo jak wszystko inne, jest taki jak i atmosfera na wyspie –  bywa ulotny.  Wszyscy wiedzą, że istnieje, ale niewielu go widziało na własne oczy :-). Rozwiązaniem jest korzystanie z filipińskiej karty SIM, która pozwala mi na pracę, na przesyłanie zdjęć na Facebooka i na rozmowę przez Skype z rodziną.</p>
<p style="text-align: justify;">Na szczęście nasza praca aż tak bardzo nie wymaga szybkiego internetu. Dostosowaliśmy plan pracy tak, żeby większe pliki i filmy przesyłać w nocy, dzięki temu za dnia łącze się nie blokuje.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Jak wynająć pokój lub mieszkanie na Siquijor?</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>D.M.: </strong>Nasz pokój wynajmowany na dłuższy pobyt kosztuje ok. 800 złotych na dwóch i jest oddalony o 100 metrów od plaży, możemy też korzystać z basenu. Znaleźliśmy go chodząc i pytając, nie zadowoliliśmy się pierwszą otrzymaną ofertą. Większość resortów należy do obcokrajowców co wpływa możliwość negocjacji ceny. Z Australijczykiem na jednym końcu wyspy i Belgiem na drugiej ponegocjować można, ale z Niemcem już nie za bardzo. Dzięki temu, że się nie poddaliśmy i szukaliśmy dalej, znaleźliśmy właśnie ten zaciszny kątek na skraju dżungli w dość przystępnej cenie.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-2663" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/3.jpg" alt="3" width="1280" height="720" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/3.jpg 1280w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/3-600x338.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/3-300x169.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/3-768x432.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/3-1024x576.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /><br />
Czy Filipiny są dla każdego? Jakie widzisz plusy tego miejsca? A jakie minusy?</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>D.M.: </strong>Filipiny to kraj wielu skrajności. Każdy kto je odwiedzi znajdzie tu coś innego. Są tu zarówno dynamicznie rozwijające się miasta, jak stolica kraju, Manila, jak i miejsca całkowicie zaciszne, oddalone od cywilizacji. Dużą atrakcją jest wspaniały podwodny świat na południu, który stał się rajem nurkowym. „Nasza” wyspa to bardzo chilloutowe miejsce. Czas jak gdyby się tutaj zatrzymał, a pozytywne podejście do życia tutejszych mieszkańców potwierdza, że zatrzymał się w najlepszym momencie. To trochę takie miejsce na krańcu świata. Wiele rzeczy nie mieści się w głowie Europejczyka. Największym zdziwieniem był dla mnie widok 10-letniego chłopca jadącego skuterem bez kasku i – bo przecież to oczywiste – bez prawa jazdy. Po kilku dniach poznaliśmy pojęcie sjesty, która dla niektórych mieszkańców trwa 12 godzin dziennie&#8230; Wstają z łóżka tylko po to żeby położyć się w hamaku obok domu. Oczywiście nie omieszkaliśmy zapytać jak to działa, a zasłyszana odpowiedź dosłownie wyrwała nas z sandałów. „Mam tyle ile potrzebuję, więc nie wstaję”. Na nas, przyzwyczjonych do codziennego pędu życia, robi to ogromne wrażenie. Oczywiście wielu ludzi pracuje też w „europejski” sposób, ale ogólnie przewodzi tendencja, żeby się nie przemęczać za bardzo, a wolny czas spędzać z najbliższymi. Każdemu kto tu przyjedzie może to zburzyć dotychczasową filozofię życia.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Zawodowo zajmujesz się tłumaczeniami – nad czym teraz pracujesz?</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>D.M.: </strong>W tym momencie zajmuję się tłumaczeniem i promocją czeskiej książki o tanim podróżowaniu i cyfrowym nomadyzmie na rynek polski. Książka ma tytuł &#8220;Travel Biblia&#8221; i już niedługo ukaże się w polskich księgarniach. Wiedza zawarta w niej zmotywowała mnie do wyjazdu tutaj i zapewne do jeszcze wielu innych miejsc na świecie. Sprzedaję też zdjęcia w bankach zdjęć i piszę artykuły na zamówienie. Poza tym jestem członkiem klubu podróżniczego World Ventures.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><img loading="lazy" class="aligncenter size-full wp-image-2666" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/fil.jpg" alt="fil" width="1280" height="333" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/fil.jpg 1280w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/fil-600x156.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/fil-300x78.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/fil-768x200.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/fil-1024x266.jpg 1024w" sizes="(max-width: 1280px) 100vw, 1280px" /></h2>
<h2 style="text-align: justify;">Jak długo pracujesz zdalnie i jak to się stało, że przeniosłeś się online?</h2>
<p style="text-align: justify;">Zdalnie pracuję zaledwie od sześciu miesięcy. Praca przy tłumaczeniu książki nie wymagała na szczęście codziennego widywania się z jej autorami. Poza tym moi zleceniodawcy sami są podróżnikami i cyfrowymi nomadami. Pierwsza rozmowa z nimi wyglądała bardzo nietypowo, ponieważ Matouš był w Barcelonie, Petr na Bali a ja w czeskiej Ostrawie. Gdy ustaliliśmy nasze warunki współpracy uwierzyłem, że teraz to już wszystko jest możliwe. Przecież właśnie zyskałem bardzo interesujące zlecenie nie wychodząc nawet z domu.</p>
<p style="text-align: justify;">Zanim podjąłem decyzję o pracy zdalnej przez 15 lat prowadziłem z żoną firmę handlową w Czechach, Polsce i na Słowacji. Zdecydowałem jednak, że praca zdalna bardziej mi odpowiada. Pracowałem za dużo. Musiałem w końcu coś zmienić.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Jakie są Twoje podróżnicze plany na najbliższe miesiące?</h2>
<p style="text-align: justify;">Chciałbym w niedalekiej przyszłości spędzić miesiąc z rodziną na Filipinach i korzystać z życia w pełni razem z nimi. Z radością zmienią zimowe kurtki na kąpielówki i sandały. Póki co  dochodzimy z Bartkiem do tych samych wniosków, że „slow travel” bardzo nam odpowiada. A moim podróżniczym marzeniem jest spędzenie przyszłych wakacji na rodzinnym tripie po Azji, bo dla mnie podróżowanie jest celem samym w sobie.</p>
<p style="text-align: justify;">PS. Damian za swój bilet w jedną stronę na Filipiny zapłacił 1000 zł.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>[crp]</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/damian-maly-filipiny/">Z biletem w jedną stronę na Filipiny</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/damian-maly-filipiny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mieszka w Barcelonie, pracuje dla klienta ze Szwajcarii – Sylwia o pracy zdalnej jako grafik</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/barcelona-miasto-totalne-wywiad-sylwia-orczykowska-grafikiczka-freelancerka-o-pracy-zdalnej-barcerlony/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/barcelona-miasto-totalne-wywiad-sylwia-orczykowska-grafikiczka-freelancerka-o-pracy-zdalnej-barcerlony/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2016 13:50:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[barcelona]]></category>
		<category><![CDATA[coworking]]></category>
		<category><![CDATA[grafik]]></category>
		<category><![CDATA[hiszpania]]></category>
		<category><![CDATA[praca zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2487</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sylwia jest graficzką, dla której praca zdalna i podróżowanie po świecie stały się sposobem na życie. Teraz pracuje z Barcelony dla klienta ze Szwajcarii. Rozmawiam z nią o tym jak to jest złapać nomadycznego bakcyla i znaleźć się na chwilę w [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/barcelona-miasto-totalne-wywiad-sylwia-orczykowska-grafikiczka-freelancerka-o-pracy-zdalnej-barcerlony/">Mieszka w Barcelonie, pracuje dla klienta ze Szwajcarii – Sylwia o pracy zdalnej jako grafik</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Sylwia jest graficzką, dla której praca zdalna i podróżowanie po świecie stały się sposobem na życie. Teraz pracuje z Barcelony dla klienta ze Szwajcarii. Rozmawiam z nią o tym jak to jest złapać nomadycznego bakcyla i znaleźć się na chwilę w mieście, w które się wsiąka totalnie.</h1>
<h3 style="text-align: justify;">Jak to się stało, że porzuciłaś wygodny fotel i korporacyjne biurko?</h3>
<p style="text-align: justify;">Przejście od biurka do nomadki pracującej z plaży było dosyć płynne. Po prostu nadszedł taki moment w karierze zawodowej, kiedy wszystkie dotychczasowe doświadczenia skumulowały się, a ja byłam już gotowa działać na swoje konto, mieć klientów rozsianych po świecie i kontaktować się z nimi za pomocą mediów cyfrowych. Wspomniana &#8220;gotowość&#8221; to jednak nie wszystko. To także charakter i łut szczęścia, znalezienie się w odpowiednim miejscu, czasie i otoczeniu właściwych osób. Taka kombinacja pozwoliła mi zacząć połączyć pracę zdalną pracę z pasją podróżowania.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Co było najpierw – apetyt na podróże czy praca zdalna?</h3>
<p style="text-align: justify;">Pęd w stronę wolności i niezależności towarzyszył mi przez wiele lat, tak więc praca zdalna była potencjalnie wpisana w moje życie. Do tego apetyt na wyjazd za granicę i cóż, gdy otrzymałam ofertę kontraktu w dalekim, egzotycznym Stambule, nie wahałam się ani chwili. Nad Bosforem stawiałam pierwsze kroki jako ekspatka i to miejsce rozbudziło we mnie chęć dalszych podróży. Rok później byłam już na Wyspach Kanaryjskich i pracowałam zdalnie. Cały proces był instynktowny. Nie miałam  wielkiego planu. Myślę, że to cyfrowy nomadyzm wybrał mnie.</p>
<div id="attachment_2491" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/4.-Ramadan-2014-Stambul.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-2491" loading="lazy" class="size-large wp-image-2491" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/4.-Ramadan-2014-Stambul-1024x645.jpg" alt="Ramadan 2014 w Stambule." width="640" height="403" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/4.-Ramadan-2014-Stambul-1024x645.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/4.-Ramadan-2014-Stambul-600x378.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/4.-Ramadan-2014-Stambul-300x189.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/4.-Ramadan-2014-Stambul-768x484.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/4.-Ramadan-2014-Stambul.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-2491" class="wp-caption-text">Ramadan 2014 w Stambule.</p></div>
<h3 style="text-align: justify;">Barcelona to dobre miejsce dla cyfrowej nomadki? Jakie jest to miasto Twoimi oczami?</h3>
<p style="text-align: justify;">Barcelona to miasto jedyne w swoim rodzaju. I bez wątpienia raj dla nomadów. Można tu spotkać ludzi z każdego zakątka świata, łatwo można porozumieć się w języku angielskim, można wybierać spośród dziesiątek przestrzeni coworkingowych, a ilość wydarzeń kulturalnych każdego dnia przyprawi cię o FOMO (przyp.  aut. – <em>strach przed ominięciem czegoś ważnego</em>).</p>
<p style="text-align: justify;">Dodam do tego ilość słonecznych dni w roku, dostęp do miejskich plaż, a w razie potrzeby szybki skok na Costa Brava czy trekking w Pirenejach. To wszystko składa się na wyjątkowy urok tego miasta, które choć niewielkie, daje możliwości życia w metropolii i zarazem kontaktu z naturą. Poza tym obszarem są dzielnice, w których można zwolnić, wyciszyć się, złapać balans. Doskonały transport miejski, w tym gęsta sieć metra i rozsiane po całym mieście stacje rowerowe sprawiają, że odległości się kurczą i nigdzie nie jest daleko.</p>
<p style="text-align: justify;">Bolączką miasta jest niestety nadmiar turystów i spory hałas uliczny, ale dotyczy to najbardziej samego centrum. Nowym przybyszom, którzy rozważają przeprowadzkę do Barcelony, chciałabym jednak zwrócić uwagę na rynek wynajmu mieszkań. Czynsz jest stosunkowo drogi, często nieproporcjonalny do standardu, a zainteresowanie wynajmem jest tak duże, że dobre oferty znikają dosłownie w mgnieniu oka. Trzeba mieć rękę na pulsie, sporo cierpliwości i odpowiednią ilość euro w portfelu. Niemniej jednak, gra jest warta świeczki. Barcelona to miasto totalne.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/1.-main.jpg"><img loading="lazy" class="aligncenter size-large wp-image-2488" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/1.-main-1024x682.jpg" alt="1-main" width="640" height="426" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/1.-main-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/1.-main-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/1.-main-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/1.-main-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/1.-main.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></p>
<h3 style="text-align: justify;">Jak to jest być grafikiem i łączyć pracę zdalną z podróżowaniem?</h3>
<p style="text-align: justify;">Projektowanie graficzne to jeden z wolnych zawodów umożliwiających pracę zdalną, w którym liczy się efekt i czas dostarczenia projektu, a nie miejsce czy czas jego wykonywania. Dzięki takiej formule mogę pracować gdzie, kiedy i jak chcę. A jeżeli nie muszę być jutro w biurze, podróżowanie nasuwa się samoistnie. I tak się zaczyna cała przygoda z pracą zdalną. Spróbujesz raz, a potem już ciężko jest się się zatrzymać. To wspaniale doświadczenie. Pracuję tak, jak lubię. Zwiedzam kontynenty, poznaję nowych ludzi, smakuję nowe kuchnie świata. Decyzję o kolejnej podróży mogę podjąć w jednej chwili. Wolność totalna. Obecnie zatrzymałam się w Barcelonie. Zatęskniłam za stałym lądem, ale co będzie jutro, tego jeszcze nie wiem.</p>
<h3 style="text-align: justify;">A jak znalazłaś pracę zdalną?</h3>
<p style="text-align: justify;">Po powrocie ze Stambułu szukałam nowych wyzwań. Wysłałam na początek kilka CV poprzez polski portal pracy, ale mój wzrok kierował się już wtedy w stronę Hiszpanii. Był środek polskiej zimy. Marzyłam o słońcu. Tak się złożyło, że jeden z pracodawców był ze Szwajcarii i proponował prace na odległość. Nie do końca zdawałam sobie sprawę, że to początek nowego rozdziału życia! Pracę dostałam. I tak wylądowałam! Najpierw na hiszpańskiej wyspie Gran Canaria.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Czy zawsze pracowałaś zdalnie? Skąd?</h3>
<p style="text-align: justify;">Nie, nie zawsze. Odrobiłam najpierw porządnie zadanie domowe z pracy dla kogoś, za biurkiem, w korporacjach. Uważam, że to przydatne doświadczenie, które wyrabia charakter i odpowiednią estetykę pracy, a także pozwala odkryć swoje prawdziwe zawodowe ja. Przy okazji ostatecznie uświadomiłam sobie, że praca w strukturach i w z góry określonych korpo-procesach nie do końca mi odpowiada. Jak wspomniałam moje podróże z pracą w plecaku zaczęłam od Wysp Kanaryjskich. Tak zwiedziłam południe Europy i Stany, projektując z różnych miejsc – od barów, przez hotele, po plaże, czerpiąc przyjemność z nowych doświadczeń. Na chwilę obecną mam bazę w Barcelonie. Pracuję na co dzień w jednym z najciekawszych coworkingów w mieście – <a href="http://www.mob-barcelona.com">MOB Makers of Barcelona</a>.</p>
<div id="attachment_2556" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/mob3.jpg" target="_blank" rel="Sylwia w coworkingu, z którego pracuje (w środku zdjęcia) noopener noreferrer"><img aria-describedby="caption-attachment-2556" loading="lazy" class="Sylwia w coworkingu, z którego pracuje (w środku zdjęcia) wp-image-2556 size-large" title="Sylwia w coworkingu, z którego pracuje (w środku zdjęcia)" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/mob3-1024x583.jpg" alt="Sylwia w coworkingu, z którego pracuje (w środku zdjęcia)" width="640" height="364" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/mob3-1024x583.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/mob3-600x342.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/mob3-300x171.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/mob3-768x437.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/mob3.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-2556" class="wp-caption-text">Sylwia w coworkingu, z którego pracuje (w środku zdjęcia)</p></div>
<h3 style="text-align: justify;">Co jest dla Ciebie najbardziej dyskomfortowe w pracy zdalnej?</h3>
<p style="text-align: justify;">Pracując zdalnie, nie zawsze z malowniczego zakątka ziemi, czasem po prostu z domu, można odczuwać osamotnienie, najzwyklejszy brak kolegów w pracy. Sposobem na to są przestrzenie coworkingowe, dzięki którym można znaleźć się wśród inspirującej społeczność nomadów, freelancerów, młodych firm, start-upów. Inne niedogodności może stwarzać brak bezpośredniego kontaktu z klientem. Gdy nie ma spotkań, rozmów, dużo łatwiej o nieporozumienie. Ważna jest wtedy cierpliwość, wola znalezienia wspólnego języka i życzliwe nastawienie.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Pracując na swoim ławo popaść w skrajności. Co to jest Twoim zdaniem work-life balance i jak na co dzień dbasz o równowagę między pracą a czasem wolnym?</h3>
<p style="text-align: justify;">Zanim zaczęłam podróżować miewałam okresy, kiedy praca pochłaniała dnie i noce, zmęczenie nie miało końca, a życie traciło smak. Ta droga prowadziła donikąd. Obecnie wypracowałam ustabilizowaną relację z jednym, dużym klientem. Pracujemy mniej więcej 8 godzin dziennie w ustalonych godzinach. Ten schemat bardzo mi odpowiada. Dzięki temu mam po pracy czas na takie przyjemności jak joga, medytacja, taniec, czy wspólny czas z partnerem. Czasem dodatkowo decyduję się na mniejsze, luźniejsze projekty, ale staram się nie zaburzać tego rytmu. Czuję, że w takich proporcjach funkcjonuję optymalnie. Znalazłam swój zen.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Jakie są Twoje dalsze plany podróżnicze?</h3>
<p style="text-align: justify;">Nieodkrytym lądem jest dla mnie Afryka. Mój partner pochodzi z Madagaskaru i tam planujemy naszą najbliższą podróż. Będzie to niesamowita okazja poznać wyspę z kimś, dla kogo to miejsce jest domem. Taka forma zwiedzania sprawia mi największą frajdę. W dalszej kolejności myślę o Ameryce Łacińskiej i Południowej. Świat jest piękny, horyzont otwarty, a ja tylko wodzę palcem po mapie.</p>
<div id="attachment_2489" style="width: 650px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.-Praca-z-baru-czemu-nie_-Barcelona.jpg" target="_blank" rel="Praca z baru – kto powie &quot;nie&quot;? noopener noreferrer"><img aria-describedby="caption-attachment-2489" loading="lazy" class="Praca z baru – kto powie &quot;nie&quot;? wp-image-2489 size-large" title="Praca z baru – kto powie &quot;nie&quot;?" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.-Praca-z-baru-czemu-nie_-Barcelona-1024x768.jpg" alt="Praca z baru – kto powie &quot;nie&quot;?" width="640" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.-Praca-z-baru-czemu-nie_-Barcelona-1024x768.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.-Praca-z-baru-czemu-nie_-Barcelona-600x450.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.-Praca-z-baru-czemu-nie_-Barcelona-300x225.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.-Praca-z-baru-czemu-nie_-Barcelona-768x576.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/10/2.-Praca-z-baru-czemu-nie_-Barcelona.jpg 1280w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a><p id="caption-attachment-2489" class="wp-caption-text">Praca z baru – kto powie &#8220;nie&#8221;?</p></div>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/barcelona-miasto-totalne-wywiad-sylwia-orczykowska-grafikiczka-freelancerka-o-pracy-zdalnej-barcerlony/">Mieszka w Barcelonie, pracuje dla klienta ze Szwajcarii – Sylwia o pracy zdalnej jako grafik</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/barcelona-miasto-totalne-wywiad-sylwia-orczykowska-grafikiczka-freelancerka-o-pracy-zdalnej-barcerlony/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Maxem Sullivanem, podróżnikiem i zawodowym graczem w pokera online</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wywiad-maxem-sullivanem-podroznikiem-zawodowym-graczem-pokera-online/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wywiad-maxem-sullivanem-podroznikiem-zawodowym-graczem-pokera-online/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Yusti]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jul 2015 14:29:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=841</guid>

					<description><![CDATA[<p>Max od sześciu lat gra w pokera online. Sam o sobie mówi, że nie uważa się za topowego gracza, mimo tego, dzięki zarobionym na grze pieniądzom udało mu się już zobaczyć spory kawałek świata. Rozmawiamy z nim o pokerze, podróżach [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wywiad-maxem-sullivanem-podroznikiem-zawodowym-graczem-pokera-online/">Wywiad z Maxem Sullivanem, podróżnikiem i zawodowym graczem w pokera online</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Max od sześciu lat gra w pokera online. Sam o sobie mówi, że nie uważa się za topowego gracza, mimo tego, dzięki zarobionym na grze pieniądzom udało mu się już zobaczyć spory kawałek świata. Rozmawiamy z nim o pokerze, podróżach i o tym jak grać, żeby wygrać.</h1>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Max, jak to się stało, że zacząłeś grać w pokera online?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: To po prostu się stało. Miałem znajomych, których swego czasu odwiedzałem praktycznie codziennie, oni często grali w pokera w domu. Początkowo nie grałem, bo nie wiedziałem jak. Po mojej pierwszej grze postanowiłem, że jeśli mam zamiar grać dalej, to muszę się tego nauczyć. Kupiłem dwie książki o pokerze, które dziś są może trochę przestarzałe, albo inaczej to ujmując, są pewnego rodzaju klasykami w pokerowym świecie. Były to „Super System” Doyla Brunsona i „Teoria Pokera” Davida Sklansky. Te książki uczyniły mnie najlepszym zawodnikiem w naszej domowej drużynie. Potem zagrałem kilka razy w kasynie i zanim się obejrzałem, grałem już przez sześć dni w tygodniu w takich kasynach jak Commerce i Bicycle w Los Angeles. Potem zacząłem grać online.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Chciałabym na chwilę cofnąć się jeszcze dalej. Czym się zajmowałeś zanim to wszystko się wydarzyło?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Studiowałem Nauki Polityczne na uniwersytecie w Kalifornii, USA i pracowałem w sklepie odzieżowym mojego taty. Z pokera było więcej pieniędzy, więc po prostu grałem. Ostatecznie przerwałem studia 6 lat temu, by podróżować, ale mam zamiar któregoś dnia na nie wrócić.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Trudno jest zacząć zarabiać? Jestem bardzo ciekawa jak to działa.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Bardzo trudno. Jednak – z drugiej strony – w 2003 roku amatorski gracz Chris Moneymaker został zwycięzcą World Series of Poker Main Event w Las Vegas (najbardziej prestiżowy cykl turniejów pokerowych na świecie – przyp. tłum.) wygrywając tego dnia 2 500 000 $. Swoją „wejściówkę” w postaci 10 000 $ wpisowego również wcześniej wygrał za 39 $. To w pewnym sensie stało się iskrą, która roznieciła chęć do gry wśród bardzo wielu ludzi. W Stanach Zjednoczonych nastąpił prawdziwy poker boom, nazywany też czasem efektem Moneymakera.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: I zaczęły się złote czasy, dla każdego kto choć trochę potrafił grać&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Tak, dokładnie. Rzesze rekreacyjnych graczy z niewielkim zrozumieniem pokera topiło w grze miliony dolarów. A to oznaczało, że łatwo było ich pokonać. Od 2011 roku gra stał się już trochę trudniejsza, bo coraz więcej ludzi zaczęło korzystać z rosnącej w tym czasie ilości źródeł wiedzy, takich jak filmy szkoleniowe, stąd sama gra stała się bardziej taktyczna. I wtedy wydarzył się dzień nazywany przez pokerową społeczność Czarnym Piątkiem – rząd Stanów Zjednoczonych na zawsze zablokował trzy największe amerykańskie serwisy internetowe do gry w pokera online, a sama gra stała się nielegalna i tak jest do dnia dzisiejszego. To wyeliminowało wszystkich rekreacyjnych graczy, a najlepsi Amerykanie wyjechali zagranicę, by dalej grać. Gra online stała się dużo trudniejsza.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Jak wygląda światowa scena pokerowa w 2015 roku?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Ostatnio jechałem do Los Angeles z mojego apartamentu w Rosarito (miasteczko w Meksyku niecałą godzinę drogi od granicy z USA – przyp. tłum.) razem z bardzo, bardzo dobrym amerykańskim graczem. Przedstawił mi swoją teorię, w której myślę, że jest dużo sensu. Poker jest amerykańską grą. Gra się w niego wszędzie: grają w niego studenci w akademikach, robotnicy na budowie, adwokaci na imprezach, strażacy, pracownicy przemysłu itd. W Stanach Zjednoczonych wszyscy grają w pokera. Poker jest częścią naszej kultury. Nie grają jednak po to, aby wygrać, grają dla samej gry. Europejczycy są inni. Gdy zaczynają grać przykładają wagę do strategii, uczą się zasad, robią to by stać się dobrymi graczami. Skandynawowie, Rosjanie, mieszkańcy Europy Środkowo-Wschodniej, Brazylijczycy nie zastąpią tych, którzy rzucili grę w Czarny Piątek, dlatego, że większość z nich gra, nie tyle dla sportu, co po to, aby osiągnąć w grze wysoki poziom.</p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując, wszystkie te okoliczności sprowadzają się do tego, że dziś, pokerowa scena jest niezwykle konkurencyjna. Złote czasy minęły, przynajmniej na razie. Nadal najłatwiej wygrać w pokera na żywo, w kasynie. Mimo wszystko chcę zaznaczyć, że z odpowiednią motywacją i chęcią nieustannego uczenia się, poświęcania wielu godzin na grę, można zarobić przyzwoite pieniądze.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Mówisz, że z tego da się żyć. Masz na myśli regularny dochód z gry w pokera online?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Tak. Jeśli jesteś utalentowanym graczem możesz zarobić na przyzwoite życie. To prawda, że nigdy nie wiesz ile zarobisz danego dnia, w danym miesiącu. Z odpowiednim nastawieniem i dobrym wyborem gier (takich, w których istnieje spore prawdopodobieństwom, że z czasem możesz wygrać), z takich gier w perspektywie długoterminowej, możesz osiągnąć zysk.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y:  Ta gra nie ma dobrej reputacji&#8230; Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Uważam, że gra się stosunkowo bezpieczne. W grze online zawsze jest ryzyko, że ktoś gra na wielu kontach jednocześnie, albo że ktoś inny doradza graczowi na przykład przez Skype, albo że grający nie są osobami, ale botami. Słyszałem, że niedawno złapano takiego bota grającego w Pot Limit Omaha na PokerStars i stawki wejściowe musiały zostać zwrócone zawodnikom. Są również tacy, którzy kupują informacje o historiach rozdań, aby uzyskać informacje na temat swoich przeciwników. Gdy w grę wchodzą pieniądze ludzie potrafią znaleźć sposób, na to by zyskać przewagę. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo osobiste, społeczność pokerowa dziś nie do końca pokrywa się z obrazem z dawnych czasów. Jest pełna ludzi wykształconych, nerdów lubiących grać w gry komputerowe, ludzi którzy po prostu lubią strategię, itp. Z drugiej strony przyciąga też degeneratów, ale są to nieliczne jednostki, które nie mają realnego wpływu na bezpieczeństwo.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Powiedz o swoim najlepszym dniu i największej wygranej.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Moja największa wygrana to 15 000 $, ale z reguły nie gram o wysokie stawki, w których prawdopodobieństwo straty pieniędzy jest duże. Największa strata to jakieś kilka tysięcy dolarów, nie pamiętam dokładnie jaka to była kwota. Niedawno straciłem 1 500 $, gdy grałem w kasynie Millionare Maker w Las Vegas.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Ile pieniędzy potrzeba, by zacząć grać w pokera?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Zarządzanie kapitałem jest niezwykle ważne. To naprawdę zależy, w które gry i na jakim poziomie chcesz grać. Często akceptowane zasada w turniejach jest taka, by mieć co najmniej 100 tzw. buy-ins. To znaczy, że jeśli chcesz grać w turniejach po 10 $ należy mieć co najmniej 1 000 $. W 100-dolarowych turniejach powinieneś mieć 10 000 dolarów itd.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Jak wygląda Twój dzień i jak dużo czasu poświęcasz grze?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Nigdy nie grałem na ilość. Za każdym razem, kiedy miałem wystarczającą ilość pieniędzy przeznaczałem je na podróże. Gdy gram w kasynie, zwykle zaczynam grę około siódmej wieczorem, a kończę około czwartej nad ranem. Jeśli gram online rejestruję się od dziewiątej rano do drugiej po południu, a potem gram dopóki turnieje się nie skończą. Zwykle gram od czwartej po południu do dziesiątej wieczorem. Gdy gram dużo, spędzam na grze około 40 godzin tygodniowo. Znam graczy, którzy grają po 60 godzin i więcej, ale nigdy nie byłem jednym z nich.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Dużo podróżowałeś. Które kraje odwiedziłeś, dzięki wygranym?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Zwykle nie zostaję w jednym miejscu zbyt długo. Mieszkałem w Chaing Mai w Tajlandii, w Makao i w Rosarito w Meksyku. Wynajmowałem też dom w Puerto Escondido w Meksyku. Spędziłem 4 miesiące w Calgary w Kanadzie grając w pokera w kasynach i w Phnom Penh w Kambodży. Zwiedziłem całą Europę w sześć miesięcy i Azję przez dwa lata. Mój pierwszy wyjazd był do Izraela, Jordanu i Egiptu. W sumie podróżowałem w Kanadzie, Meksyku, Izraelu, Egipcie, Jordanie, Wielkiej Brytanii, Turcji, Bułgarii, Serbii, Bośni, Rumunii, Austrii, Polsce, Armenii, Gruzji, Indonezji, Malezji, Tajlandii, Indiach, Nepalu, Laosie, Birmie, Kambodży, Wietnamie, Chinach,  Singapurze, Korei Południowej na Węgrzech, Ukrainie i na Słowacji.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Masz jakieś plany na następne podróże?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Bardzo bym chciał jechać w podróż z mojego domu w Los Angeles do Patagonii, ale zajmie mi to jeszcze kilka lat, aby przygotować się do tego wyjazdu. Zawsze myślałem, że to będzie moja kolejna wielka podróż po powrocie z Azji. Chciałabym też któregoś lata przejechać na rowerze z Oregonu do Waszyngtonu DC, zrobić John Muir Trail w Kalifornii, którego przejście zajmuje około trzech tygodni. Mam też przyjaciela w Stambule, który ma vana i chce jechać nim do Indii, nie chciałbym przegapić tej możliwości. W najbliższych planach jest jednak południowy Meksyk i tam pewnie zostanę na jakiś czas.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Jaką radę dałbyś początkującym?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">M: Nieustannie się ucz, pracuj nad techniką i staraj się być coraz lepszym graczem. Bo poker nie jest łatwym i przyjemnym sposobem na to, by zarobić na łatwe i przyjemne życie.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli naprawdę chcesz nauczyć się grać w pokera powinieneś czytać dobre książki, korzystać ze szkoleń i tutoriali. <a href="http://runitonce.com" target="_blank" rel="noopener">Najlepszym miejscem do tego żeby się uczyć jest prawdopodobnie strona Run it once</a>. Jeśli zamierzasz grać online, postaw na coaching, znajdź kogoś doświadczonego, kto będzie analizował twoją grę. <a href="http://www.twoplustwo.com" target="_blank" rel="noopener">TwoPlusTwo jest największym pokerowym forum i wspaniałym źródłem opinii doświadczonych graczy</a>, można tu również znaleźć trenera. <a href="http://deucescracked.com" target="_blank" rel="noopener">Jest też świetny podcast Barta Hansona</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Bądź ze sobą uczciwy, też z poziomem na jakim grasz. Nie nastawiaj się na pieniądze, ale na to by stać się dobrym graczem, częścią tego jest również umiejętne zarządzanie kapitałem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Y: Dzięki Max za chęć podzielenia się z nami swoimi doświadczeniami.</strong></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wywiad-maxem-sullivanem-podroznikiem-zawodowym-graczem-pokera-online/">Wywiad z Maxem Sullivanem, podróżnikiem i zawodowym graczem w pokera online</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wywiad-maxem-sullivanem-podroznikiem-zawodowym-graczem-pokera-online/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
