Popularność Las Palmas de Gran Canaria wśród nomadów z roku na rok rośnie. Przyjazna temperatura (która zimą raczej nie spada tu poniżej 15 stopni Celsjusza) i niespieszne wyspiarskie życie w hiszpańskim wydaniu, to niejedyne powody, dla których do Las Palmas przyjeżdża coraz więcej osób pracujących zdalnie.
Miasto ma wiele do zaoferowania: Internet od 30 Mb/s w kawiarniach do 300 Mb/s w coworkingach, rosnącą i aktywną społeczność cyfrowych nomadów, mnogość wydarzeń (kulturalnych, Meet-upów, wydarzeń nomadycznych), dobry transport publiczny (choć poruszanie się na pieszo lub rowerem jest tu jak najbardziej wystarczające), a także plażę Las Canteras, jedną z najdłuższych i najładniejszych w Europie miejskich plaż.
Samo Las Palmas de Gran Canaria położone jest w sercu Wysp Kanaryjskich i jest świetną bazą wypadową na inne wyspy leżące w archipelagu wiecznej wiosny.
Zimą to zdecydowanie jedno z najlepszych i najbardziej słonecznych miejsc w Europie.
W coworkingu, w którym pracowałam, nikt nie pamiętał, by temperatura w Las Palmas kiedykolwiek spadła poniżej 12 stopni Celsjusza.
Jedyne miesiące, które raczej warto omijać to lipiec i sierpień. Wtedy niebo nad miastem często zasnute jest szarymi chmurami. Jak mówią mieszkańcy Las Palmas: Panza de Burro, czyli Ośli Brzuch (czyt. pogoda jak pod psem).
https://www.instagram.com/p/BZ9JSrbHoe6/?taken-by=cyfrowinomadzi
Poszukiwania warto zacząć wcześnie. Kanary mają to do siebie, że nie jest tu łatwo zamieszkać. Wynajem mieszkania to zdecydowanie najmniej przyjazna strona pobytu w Las Palmas i największe wyzwanie organizacyjne.
Wynajem krótkoterminowy ogranicza się praktycznie do Airbnb a ceny za miesiąc zaczynają się od 400 euro za bardzo podstawowy pokój (często nad ulicą, czyli niestety głośny).
Szczęścia i współlokatorów na wspólny wynajem czegoś na krócej lub dłużej można również szukać na facebookowej grupie Gran Canaria Digital Nomads.
Mieszkań na dłuższy wynajem najlepiej szukać przez następujące portale:
Las Palmas de Gran Canaria staje się miastem cenowo znośnym i akceptowalnym, jeśli zdecydujemy się wyruszyć tam nie w pojedynkę, ale grupą i wspólnie wynająć mieszkanie na okres minimum 3-miesięczny. W takim układzie cena za pokój za dzień może spaść nawet poniżej 10 euro.
Zdecydowanie z coworkingu. Standard hiszpańskich mieszkań często pozostawia wiele do życzenia a spędzanie czasu tylko i wyłącznie w domu, może być w dłuższej perspektywie nużące. Poza tym, skoro jest tutaj społeczność, to warto mieć z nią kontakt, poznać ludzi a może nawet poduczyć się hiszpańskiego.
Coworking, w którym pracowałam w Las Palmas to The Sandbox. Co prawda jest to przede wszystkim firmowe biuro, w którym pracuje na co dzień około 5 osób, ale są też miejsca dla przybyszów. Świetna lokalizacja, wygodne krzesła i biurka, kawa i woda w standardzie, salka konferencyjna, fajny design i bardzo przyjazna atmosfera. Można tam wpaść na jeden dzień próbny i sprawdzić (większość coworkingów w Las Palmas oferuje jeden bezpłatny dzień próbny). W tym coworkingu za miesiąc zapłaciłam 150 euro. Nie było problemu z własnym kluczem i dostępem 24 h.
Praca z kawiarni to na Kanarach rozwiązanie, którego nie stosuję. Hiszpańskie kawiarnie są głośne, niezbyt wygodne do pracy, stabilny Internet nie jest standardem, ale odważni mogą w ostateczności skierować się do Café Regina.
Zalety Las Palmas:
Co robić w Las Palmas:
Na inne wyspy można dostać się promem albo samolotem. Bilety na prom można kupić na stronie Naviera Armas i Fred Olsen. Lokalne linie lotnicze obsługujące loty między wyspami to Binter i Canary Fly.
Do Las Palmas polecimy bezpośrednio z Warszawy Ryanairem lub czarterem Tui, ITAKI lub Rainbow.
Przejdź do dyskusji na temat Las Palmas de Gran Canaria na naszej grupie na FB.
1 Comment
[…] Gran Canaria, plażowanie w środku zimy. […]