To tylko galeria, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym jak wygląda trekking do El Mirador oraz czym dokładnie było to miasto zapraszam do traktującego o tym tekstu.
Przyznam, że zapomniałem jak Juan, nasz przewodnik, nazywał to zwierzę. To jedne jakie udało mi się złapać na zdjęciu, ale po drodze nie brakuje ani małp z gatunku czepiaków ani wyjców.
1 Comment
[…] wybrał się na trekking do dżungli, do El Mirador, z którego wrócił […]