<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Afryka &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<atom:link href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/tag/afryka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 21 Oct 2021 08:26:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.6.16</generator>

<image>
	<url>https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/cn_favico.png</url>
	<title>Afryka &#8211; Cyfrowi Nomadzi</title>
	<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Samochodem do Maroka. Przepis na road trip</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/samochodem-po-maroku/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/samochodem-po-maroku/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Dec 2016 15:00:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Bez laptopa]]></category>
		<category><![CDATA[Samochodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Z psem]]></category>
		<category><![CDATA[maroko]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2988</guid>

					<description><![CDATA[<p>Maroko to ciekawy pomysł na podróż autem lub motocyklem. Stosunkowo bliski, bezpieczny i cenowo zbliżony do Polski. Podpowiemy więc jak zorganizować road trip po Maroku, jako że dopiero co z takowego wróciliśmy. Przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia w stosunku [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/samochodem-po-maroku/">Samochodem do Maroka. Przepis na road trip</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Maroko to ciekawy pomysł na podróż autem lub motocyklem. Stosunkowo bliski, bezpieczny i cenowo zbliżony do Polski. Podpowiemy więc jak zorganizować road trip po Maroku, jako że dopiero co z takowego wróciliśmy.</h1>
<p style="text-align: justify;">Przyznam szczerze, że mam mieszane uczucia w stosunku do Maroka. Z jednej strony Wysoki Atlas i jego pozbawione roślinności&nbsp;stoki przypominały mi Afganistan (to dobrze), który z powodu wciąż trwającej wojny domowej pozostaje raczej niedostępny. Z drugiej jednak na prawidziwie dziki kraj był zbyt nowoczesny: willowe dzielnice dużych jak w Maladze, Carrefoury, autostrady, wyglądająca na niezbyt skorumpowaną policja, łatwo dostępny i tani internet 4G.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Z jednej strony można było znaleźć ładne i stosunkowo odludne miejsca, z drugiej we wszystkich innych napastowali nas nieustannie rozmaici naganiacze, sklepikarze i inni &#8220;hello Misterzy&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Z jednej strony ocean, plaże i 26*C w początku grudnia, z drugiej śnieg na nieco wyższych stokach Atlasu.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo to można chyba powiedzieć, że to bliski Europie miks gdzie prawie każdy znajdzie coś dla siebie. A skoro tak, to może być to dosyć dobry kierunek także na road trip. Zobaczmy więc jak wygląda od strony praktycznej.</p>
<div id="attachment_3014" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_maroko_marakesz_znak.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3014" loading="lazy" class="wp-image-3014" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_maroko_marakesz_znak.jpg" alt="samochod_maroko_marakesz_znak" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_maroko_marakesz_znak.jpg 1280w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_maroko_marakesz_znak-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_maroko_marakesz_znak-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_maroko_marakesz_znak-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_maroko_marakesz_znak-1024x682.jpg 1024w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3014" class="wp-caption-text">Wszystkie znaki drogowe sa przynajmniej w dwóch językach: po arabsku i francusku.</p></div>
<h2 style="text-align: justify;">Wymagane dokumenty</h2>
<p style="text-align: justify;">Niewątpliwą zaletę Maroka stanowi fakt, że jest to jeden z nielicznych pustynnych krajów, do którego nie potrzebujemy wizy, a wjazd samochodem <strong>nie wymaga posiadania Carnet de Passage</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Czego w takim razie potrzebujemy, by wjechać autem do Maroka?</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli jesteśmy właścielem pojazdu wystarczy:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">dowód rejestracyjny</li>
<li style="text-align: justify;">zielona karta</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli auto nie należy do nas dodatkowo będziemy potrzebowali upoważnienia od właściciela, oczywiście z potwierdzonym notarialnie podpisem.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak wspomniałem <strong>Maroko nie wymaga posiadania CdP ani pozostawiania depozytu na granicy</strong>. Wystarczy, że wypełnimy druczek celny i możemy bez problemu wjechać do kraju. Jeżeli wolimy być przygotowani za wczasu, to <a href="http://www.douane.gov.ma/web/guest/d16ter/#http://www.douane.gov.ma/d16ter/formAT.jsf" target="_blank" rel="noopener">dokument można wypełnić online tutaj</a>, a następnie wydrukować i oddać celnikom na granicy. Zatrzymają jedną kopię, a dwie pozostałe nam oddadzą. Następnie przy wyjeździe oddamy kolejną z nich, a trzecia pozostanie jako dowód, że pojazd wyjechał z Maroka.</p>
<h2>Jak dojechać do Maroka?</h2>
<p style="text-align: justify;">Zasadniczo rzecz biorąc nie obejdzie się bez spędzenia dłuższego czasu za kółkiem. Ile konkretnie to zależy od nas i stanu naszego portfela. <strong>Opcje wahają się od 1700 km do 3500 km w jedną stronę</strong>, licząc z Warszawy. Pierwsza z nich przewiduje spędzenie znacznie więcej czasu na morzu niż druga i niestety jest zauważalnie droższa.</p>
<h3>Jak najkrócej w samochodzie</h3>
<p style="text-align: justify;">Nie uśmiecha się wam spędzenie cztery-pięciu dni pod rząd w samochodzie, by dojechać do Maroka? Rozwiązaniem będzie <strong>prom z Włoch</strong>. Gdyby nie to, że rezydujemy w Barcelonie, to z perspektywy czasu, zdecydowaliśmy byśmy się właśnie na taką opcję. Byłaby ona nieco droższa niż przejazd na kołach (przy założeniu omijania płatnych autostrad), ale przy zakupie biletu z odpowiednim wyprzedzeniem różnica nie musiałaby być tak straszna, jak się może wydawać.</p>
<p style="text-align: justify;">Według Google Maps z Warszawy na południe Hiszpanii, do Algeciras (patrz niżej, jeżeli interesuje Cię na opcja) jest do pokonania około 3500 kilometrów w jedną stronę (omijając płatne autostrady). Trochę daleko. Dlatego w tej opcji jedziemy tylko do włoskiej Genui. To jakieś 1700 km w jedną stronę z Warszawy, a więc połowa dystansu. Tam wsiadamy na prom i dwa dni później jesteśmy w Maroku. W ten sposób <strong>oszczędzamy sobie przyjemność przejchania w obie strony łącznie jakiś 3400 kilometrów</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Ile będzie kosztować nas taka przyjemność? Wszystko zależy od tego jakim autem jedziemy, jaki poziom zakwaterowania na promie nas interesuje i jaką linię wybierzemy. Trasa odgrywa mniejszą rolę niż mogłoby się wydawać. Generalnie rzecz biorąc <strong>musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 600 &#8211; 900 euro w obie strony</strong> (bez promocji).</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli interesuje was przykładowa kalkulacja, to znajdziecie ją poniżej, jeśli nie możecie spokojnie przejść dalej.</p>
<div id="attachment_3015" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_oaza_maroko_pustynia.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3015" loading="lazy" class="wp-image-3015" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_oaza_maroko_pustynia-1024x682.jpg" alt="samochod_oaza_maroko_pustynia" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_oaza_maroko_pustynia-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_oaza_maroko_pustynia-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_oaza_maroko_pustynia-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_oaza_maroko_pustynia-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/samochod_oaza_maroko_pustynia.jpg 1280w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3015" class="wp-caption-text">Mała oaza gdzieś pomiędzy Kerrandou a Ar-Raszidijja.</p></div>
<p style="text-align: justify;">Zakładając, że jedziemy w dwie osoby, autem o długości do 4.99 metra i wysokości do 1.9 metra rozsądne cenowo opcje są następujące (bilet w obie strony):</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">Savona &#8211; Tanger z liniami <a href="http://www.grimaldi-lines.com/en" target="_blank" rel="noopener">Grimaldi</a>: 600 euro (spanie w siedzeniach) lub 690 euro (spanie w 4 osobowej kabinie)</li>
<li style="text-align: justify;">Genua &#8211; Tanger z liniami <a href="http://www.gnv.it/en/" target="_blank" rel="noopener">Grandi Navi Veloci</a>: 810 euro (spanie w siedzeniach) lub 910 euro (spanie w 4 osobowej kabinie)</li>
<li style="text-align: justify;">Sète (południowa Francja koło Montpellier) &#8211; Tanger z liniami Grandi Navi Veloci: jak wyżej</li>
<li style="text-align: justify;">Sète &#8211; Nador z liniami Grandi Navi Veloci: jak wyżej</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Wniosek z tego taki, że z Francji nie ma sensu płynąć, bo cena jest taka sama, a by dotrzeć do portu trzeba w każdą stronę pokonać 400 km więcej.</p>
<p style="text-align: justify;">O ile drożej wyjdzie nas płynięcie z Włoch do Maroka niż z południa Hiszpanii? Jeżeli wasze auto to diesel, który pali 6L/100km (jak nasze), a paliwo kosztuje 1.2 euro za litr wówczas na pokonanie wspomnianych dodatkowych 3600 km wydamy około 260 euro (36 * 6 * 1.2 euro). Do tego należy dodać koszty noclegów po drodze (no chyba, że jak my lubicie spać na dziko).</p>
<p style="text-align: justify;">Rzeczywista różnica wyniesie więc coś między 300 a 600 euro, czyli dosyć dużo. Wierzcie mi jednak, że docenicie komfort wynikający z braku konieczności kierowania całą drogę powrotną do Polski, po tym jak pojeździcie te kilka tygodni po samym Maroku. W końcu mówimy o wakacjach, a nie symulacji życia kierowcy tira.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Jak najkrócej na promie</h3>
<p style="text-align: justify;">Dla tych, którzy z różnych powodów wolą <strong>jak największy odcinek pokonać na kołach</strong>, najkorzystniejszą cenową opcją na dostanie się do Maroka jest jest dojazd na kołach <strong>do Algeciras w południowej Hiszpanii</strong> (około 3500 km w jedną stronę z Warszawy), a potem wskoczenie na prom do Tanger Med (nie mylić z miastem Tanger!). <strong>Za bilet na tej trasie zapłacimy od 160 do 200 euro</strong> w zależności od linii i momentu zakupu. Nasz, kupiony za pośrednictwem agencji, kosztował 170 euro. Wybraliśmy linię <a href="http://www.frs.es/en/" target="_blank" rel="noopener">FRS </a>ze względu na dobre opinie. Jeżeli jednak szukacie najniższej możliwej ceny to skorzystajcie z oferty <a href="http://www.intershipping.es/en/index.php" target="_blank" rel="noopener">Intershipping</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">Przeprawa zajmuje 1.5 godziny, a w porcie trzeba pojawić się około 45 &#8211; 60 minut przed datą wypłynięcia. Co ważne i fajne, przynajmniej w wypadku FRS, bilet powrotny jest zawsze otwarty (nawet jeśli widnieją na nim daty i godziny). Wystarczy pojawić się w porcie i udać do check-inu, by otrzymać karty pokładowe i gotowe, możemy płynąć!</p>
<p style="text-align: justify;">Inną opcją, ale według mnie pozbawioną cenowego sensu jest promowanie się z Tarify (około 23 km na południe od Algeciras) do Tangeru (około 40 km na południe od portu Tanger Med), która to trasa jest o około 100 euro droższa niż wcześniej wspomniana.</p>
<div id="attachment_3010" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3010" loading="lazy" class="wp-image-3010" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz-1024x682.jpg" alt="droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_maroko_wysoki_atlas_snieg_powoz.jpg 1280w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3010" class="wp-caption-text">Większość dróg, po których dane nam było jechać miała wyższy standard niż ta.</p></div>
<h2>Jak jeździ się samochodem po Maroku?</h2>
<p style="text-align: justify;">Mówić najkrócej: <strong>straszliwej tragedii nie ma</strong>. Oprócz okazjonalnych przypadków kompletnego braku wyobraźni lub świadomości istnienia innych uczestników ruchu nie musimy się niczego szczególnego obawiać (przy założeniu zachowania cały czas szczególnej ostrożności ;-)). Pijanych kierowców raczej nie spotkamy zbyt wielu. Bandyctwa na drogach nie ma. <strong>Ludzie z reguły wiedzą, po której stronie drogi jechać</strong>, nawet jeśli nie do końca rozumieją ideę pasów ruchów, a <strong>policja nie zawraca sobie turystami głowy</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Żeby mieć z jazdy jak najwięcej przyjemności wydaje mi się, że dobrze <strong>przestrzegać trzech poniższych zasad</strong>:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>respektować ograniczenia prędkości</strong>, gdyż policja marokańska ma przenośne radary, umie się nimi posługiwać i sprawnie wypisuje mandaty (przekroczenie prędkości o 5-9 km/h to wydatek rzędu 30 &#8211; 50 euro)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>zwalniać przy drogowych posterunkach policji</strong>, bo choć jako turyści praktycznie nigdy nie zostaniemy zatrzymani, to władzy nie spodoba się, jeśli otwarcie ją zignorujemy</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>unikać jeżdżenia w nocy</strong> (a szczególnie w deszczu i po górach), gdyż Marokańczycy nagminnie jeżdżą na długich światłach i jeśli nie mamy do dyspozycji całej baterii halogenów ciężko będzie nam zobaczyć drogę przed sobą</li>
</ul>
<p>No dobra, skoro już wiemy, że na drodze raczej nie umrzemy, to jak to wygląda cenowo?</p>
<h3>Ceny paliwa w Maroku</h3>
<p style="text-align: justify;"><strong>Lepiej niż w Polsce, ale bez cudów</strong>. Najdroższe paliwo jakie widzieliśmy występowało w pobliżu portu Tanger Med, a najtańsze w okolicach Agadiru i Casablanki. Co ważne, na większości stacji można płacić tylko i wyłącznie gotówką. Mile widziany jest jakiś mały napiwek (5-10 dirhamów przy tankowaniu do pełna) dla człowieka przy pompie, gdyż raczej nie ma możliwości samodzielnego napełnienia baku.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc w grudniu 2016 <strong>ceny diesla</strong> wyglądały następująco:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">min: 8.84 dirhamów (<strong>3.68 złotego</strong>) w Agadirze</li>
<li style="text-align: justify;">max: 9.5 dirhama (3.95 złotego) przy autostradzie A4 zaraz przy Tanger Med</li>
</ul>
<p>A <strong>ceny benzyny</strong>&nbsp;<strong>95</strong> następująco:</p>
<ul>
<li>min: 9.8 dirhamów (<strong>4.08 złotego</strong>) w Agadirze</li>
<li>max: 11.2 dirhamów (4.66 złotego) przy autostradzie A4 zaraz przy Tanger Med</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Z naszych nienaukowych obserwacji wynikało, że <strong>najniższe ceny</strong> ma paliwo na stacjach <strong>Afriquia</strong> i <strong>Oil Libya</strong>, choć czasem i Shell potrafił pozytywnie zaskoczyć. Natomiast francuski Total konsekwentnie pozostawał najdroższy.</p>
<h3>Ceny autostrad w Maroku</h3>
<p style="text-align: justify;">Maroko dysponuje całkiem <strong>sensowną siecią autostrad</strong>, której użycie jest według mniej dobrym rozwiązaniem by szybko i sprawnie dostać się z północy na południe lub vice versa (i wpierw dojechać do najdalej wysuniętego punktu podróży lub też wrócić na prom w ekspresowym tempie). Niestety <strong>nie są one darmowe</strong>, ale z drugiej strony opłaty za przejazd nie są tak kosmiczne jak w Polsce, Francji czy Hiszpanii. Tutaj podobnie jak w przypadku stacji paliw prawie zawsze <strong>można płacić tylko gotówką</strong>.</p>
<div id="attachment_2995" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.admtrafic.ma/" target="_blank" rel="noopener"><img aria-describedby="caption-attachment-2995" loading="lazy" class="wp-image-2995" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/12/maroko_autostrady-min.jpg" alt="maroko_autostrady-min" width="720" height="532" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/12/maroko_autostrady-min.jpg 917w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/12/maroko_autostrady-min-600x443.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/12/maroko_autostrady-min-300x221.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2016/12/maroko_autostrady-min-768x567.jpg 768w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-2995" class="wp-caption-text">Mapa marokańskich autostrad.</p></div>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli chcecie sprawdzić natężenie ruchu, opóźnienia spowodowane wypadkami albo zobaczyć jak wyglądają kolejki na bramkach (webcamy) to ADM wszystko to udostępnia w Internecie pod tym linkiem:&nbsp;<a href="http://www.admtrafic.ma/" target="_blank" rel="noopener">http://www.admtrafic.ma/</a></p>
<p style="text-align: justify;">My skorzystaliśmy z autostrad raz i<strong> za odcinek Marakesz &#8211; Tanger Med (ok. 600 km)</strong> przyszło nam zapłacić około <strong>199 dirhamów</strong>, czyli 19 euro lub <strong>82 złote</strong>. Szczegółowo wyglądało to następująco:</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;">Marakesz &#8211; Casablanka: 79 MAD / 7.5 euro / 33 złote</li>
<li style="text-align: justify;">obwodnica Casablanki:&nbsp;10 MAD / 1&nbsp;euro / 4.4 złotego</li>
<li style="text-align: justify;">Casablanka &#8211; Rabat: 23 MAD / 2 euro / 9 złotych</li>
<li style="text-align: justify;">Rabat &#8211; Tanger Med: 87 MAD / 8 euro / 36 złotych</li>
</ul>
<p>Tyle samo zapłacimy także w przypadku motocykla jak i minivana.</p>
<div id="attachment_3013" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/maroko_camping_agadir_auto_wieczor.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3013" loading="lazy" class="wp-image-3013" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/maroko_camping_agadir_auto_wieczor-1024x682.jpg" alt="maroko_camping_agadir_auto_wieczor" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/maroko_camping_agadir_auto_wieczor-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/maroko_camping_agadir_auto_wieczor-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/maroko_camping_agadir_auto_wieczor-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/maroko_camping_agadir_auto_wieczor-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/maroko_camping_agadir_auto_wieczor.jpg 1280w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3013" class="wp-caption-text">Nasz campervan nocną porą na kampingu w okolicach Taghazout.</p></div>
<h2>Ceny noclegów w Maroku</h2>
<p style="text-align: justify;"><strong>Ze spaniem w Maroku raczej nikt nie będzie mieć problemów</strong>. My podczas naszego wyjazdu zaliczyliśmy zarówno luksusowy hotel (<a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Moroccan_riad" target="_blank" rel="noopener">tradycyjny marokański riad</a>), camping pełen Francuzów z kamperami rozmiarów autobusu jaki i kilka miejscówek pośrodku niczego.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacznijmy od górnej półki&#8230; Luksusowe, a może raczej <strong>luksusowawe hotele</strong>, które zadomowiły się w starych marokańskich riadach będą nas kosztowały <strong>od 35 euro</strong> (w niskim sezonie) <strong>do 60 euro</strong> w sezonie turystycznym (cena za dwie osoby). W wypadku takiej opcji dobrze z reguły wcześniej skorzystać z <a href="http://www.booking.com" target="_blank" rel="noopener">booking.com</a>, bo zapłacimy wtedy trochę mniej niż po prostu pokazując się w hotelu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Campingi</strong> kosztowały nas <strong>od 10 dirhamów za osobę</strong> (w Tamtetoucht &#8211; zabitej dechami wiosce w górnej części wąwozu Todra) <strong>do 40-50 dirhamów</strong> (4 &#8211; 5 euro),&nbsp;w przypadku&nbsp;większości pozostałych. Warto w tym miejscu nadmienić, że jeśli chcemy podpiąć prąd do auta lub korzystać z campingowego wifi często musimy zapłacić ekstra.</p>
<p style="text-align: justify;">Najkorzystniej cenowo oczywiście wychodziły noclegi na dziko, te jednak miały tę wadę, że po ciemku ciężko było znaleźć dobry, a te które udawało się znaleźć były z reguły bardzo wietrzne. Gdybyście jednak nie zachowywali się tak głupio, jak my i szukali miejscówki przed zmrokiem, to w zasadzie każdym zakątku Maroka można znaleźć naprawdę fajne miejsca do biwakowania na dziko (no, może poza wybrzeżem w okolicach Agadiru, gdzie lubi pojawi się policja i odesłać człowieka na camping).</p>
<p style="text-align: justify;">Dobrym &#8220;przewodnikiem&#8221; po noclegach jest apka <a href="http://ioverlander.com/" target="_blank" rel="noopener">iOverlander</a>&nbsp;, którą nie tylko zresztą na Maroko, bardzo polecamy (znajdziecie tam także dodane/odwiedzone przez nas miejsca).</p>
<div id="attachment_3017" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/tazin_maroko_smaczne_jedzenie.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3017" loading="lazy" class="wp-image-3017" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/tazin_maroko_smaczne_jedzenie-1024x682.jpg" alt="tazin_maroko_smaczne_jedzenie" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/tazin_maroko_smaczne_jedzenie-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/tazin_maroko_smaczne_jedzenie-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/tazin_maroko_smaczne_jedzenie-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/tazin_maroko_smaczne_jedzenie-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/tazin_maroko_smaczne_jedzenie.jpg 1280w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3017" class="wp-caption-text">Pyszny tażin, jaki zaserwowano nam w jednej z przydrożnych knajpek.</p></div>
<h2>Jakiego jedzenia warto spróbować w Maroku?</h2>
<p style="text-align: justify;">Maroko słynie z ciekawej kuchni, ale przyznam, że nie było nam dane poznać zbyt wielu jej uroków. Z reguły bowiem zadowalaliśmy się jego sztandarową potrawą, czyli <strong><em>tażinem</em> </strong>(choć tak naprawdę to nazwa naczynia, nie dania). Praktycznie za każdym razem mieliśmy szczęście i trafialiśmy na bardzo, bardzo smacznego. Wyjątkiem były sytuacje, gdy z różnych względów musieliśmy zjeść w restauracji ukierunkowanej na turystów (czego nigdy i nigdzie nie polecam).</p>
<p style="text-align: justify;">Co to takiego ten <em>tażin?</em> To <strong>naczynie, najczęściej gliniane, służące do duszenia mięska i warzyw nad rozżarzonym węglem lub drewnem</strong>. Czasem trafiają się wersje metalowe, ale to nowoczesne atrapy i lepiej ich unikać. Generalnie rzecz biorąc w każdym regionie zaserwowany zostanie nam trochę inny <em>tażin</em>, więc warto próbować go będąc w różnych miejscach nawet, jeśli nam się wydaje, że nic już nas nie zaskoczy. W jednych będzie on bowiem tłusty, pełen cebuli i baraniny, w innych tłuszczu będzie tyle co kot napłakał, za to znajdziemy w środku delikatnego kurczaka, oliwki, marchewkę i ziemniaki. Wersje wegetariańskie (warzywne?) widzieliśmy tylko w miejscach nastawionych na turystów.</p>
<p style="text-align: justify;">Z naszego doświadczenia wynika, że <strong>ceny <em>tażinów</em> wahają się od 30 do 50 dirhamów za wersję dla jednej osoby</strong> (3 &#8211; 5 euro) i <strong>od 50 do 75 dirhamów za wersję dla dwóch osób</strong>. W miejscach mocno turystycznych ceny będą oczywiście wyższe, ale jakość niekoniecznie (często takie dania będą słabo przyprawione, by nie podrażniać delikatnych gardeł). Nam najbardziej smakowały te, które kupowaliśmy w małych przydrożnych knajpkach lub w centrach małych miasteczek.</p>
<p style="text-align: justify;">Do <em>tażinu</em>&nbsp;obowiązkowo bierzemy <strong>herbatę z miętą</strong>. Ta kosztuje z reguły <strong>5 &#8211; 6 dirhamów</strong> (0.5 &#8211; 0.6 euro) i polecamy ją pić z dużą ilością cukru. Zęby trzęsą się wtedy z przerażenia, ale jest to tradycyjne i naprawdę smaczne połączenie. Jeżeli herbatka nie została dla nas w pełni przed podającego przygotowana, przed wypiciem warto wymieszać ją lokalnym sposobem. Robimy to tak, że cukier dorzucamy do dzbanka, a następnie 3-4 razy przelewamy ją do szklaneczki i z powrotem. Przy czym nalewając zaczynamy lać z niewielkiej wysokości, a następnie podnosimy dzbanek płynnie do góry, tak by herbata spadała z większej wysokości. Wymiesza się lepiej i jednocześnie szybciej ostygnie.</p>
<p style="text-align: justify;">Poza <em>tażinem</em> dobrą opcją są owoce, szczególnie <strong>cytrusy</strong>, które posiadają naprawdę dobre ceny (kilogram mandarynek za 5 dirhamów / 2.2 złotego).</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli zatęsknicie za bardziej znanym jedzeniem wówczas <strong>z pomocą przyjdą Carrefoury</strong>, które znajdziecie w każdym większym mieście. Niektóre z nich sprzedają nawet alkohol, ale ten znacznie lepiej zabrać ze sobą z Europy (tym bardziej, że marokańscy celnicy z reguły nie sprawdzają ile się go wwozi).</p>
<div id="attachment_3019" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/wawoz_todra_maroko_samochod_widok.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3019" loading="lazy" class="wp-image-3019" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/wawoz_todra_maroko_samochod_widok-1024x682.jpg" alt="wawoz_todra_maroko_samochod_widok" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/wawoz_todra_maroko_samochod_widok-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/wawoz_todra_maroko_samochod_widok-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/wawoz_todra_maroko_samochod_widok-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/wawoz_todra_maroko_samochod_widok-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/wawoz_todra_maroko_samochod_widok.jpg 1280w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3019" class="wp-caption-text">Wąwóz Todra, czyli mekka wspinaczy skałkowych w Maroku.</p></div>
<h2>Gdzie jechać na pierwszy road trip po Maroku?</h2>
<p style="text-align: justify;">Do wyboru mamy wiele opcji, ale dla prostoty skrócimy je do dwóch: <strong>albo jedziemy po highlightach i widzimy wszystkiego po trochu albo od razu nastawiamy się na opcję hardkord dzicz</strong>, omijamy ten podpunkt, kupujemy egzemplarz &#8220;<a href="https://sahara-overland.com/the-book/" target="_blank" rel="noopener">Sahara Overland</a>&#8221; Chrisa Scotta i tam znajdujemy odpowiadające nam <em>pistes</em> (ew. męczymy go pytaniami osobiście za pośrednictwem&nbsp;<a href="http://www.horizonsunlimited.com/hubb/" target="_blank" rel="noopener">forum Horizons Unlimited</a>&nbsp;albo <a href="https://sahara-overland.com/2014/12/27/morocco-routes/" target="_blank" rel="noopener">pobieramy mapy satelitarne i utworzone przez niego trasy w postaci plików gpx stąd</a>).</p>
<p style="text-align: justify;">Jakby wyglądała taka <strong>lista highlightów</strong>? Może coś takiego?</p>
<ul>
<li style="text-align: justify;"><strong>Szafszawan&nbsp;</strong>(spokojne niebieskie miasto)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Fez</strong> (choć dla mnie osobiście nic ciekawego)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Merzouga</strong> (diuny, diuny, diuny)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>wąwozy Todra i Dades</strong> (szczególnie dla miłośników wspinaczki skałkowej)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Dżebel Toubkal</strong> (najwyższy szczyt Maroka)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Tizi n&#8217;Tichka lub Tizi n&#8217;Test</strong> (przełęcze powyżej 2000 m wysokości, w Wysokim Atlasie)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Agadir</strong> lub okolice (plaże, piasek, słońce)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>Marakesz</strong> (by spróbować rozmaitych lokalnych dań na placu Dżamaa al-Fina)</li>
<li style="text-align: justify;"><strong>As-Sawira</strong>&nbsp;aka Essaouira (uchodząca za ciekawą nadmorska miejscowość)</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowo, <strong>jeśli mielibyście ochotę na trochę dziczy i przygody, ale niestety nie dysponujecie 4&#215;4 to poniższa mapka może być wskazówką</strong>, gdzie szukać ciekawych, ale technicznie nietrudnych dróg. Wszystkie z nich powinny być przejezdne dla aut z napędem na jedną oś, przy czym te bardziej górskie lepiej próbować pokonać przy dobrej pogodzie (gdy nie pada/ostatnio nie padało). Nie zaszkodzi też, jeśli auto będzie miało wysoki prześwit, ale dla większości z nich nawet to nie jest wymagane.</p>
<p style="text-align: justify;">Mapka oparta została o informacje na forum&nbsp;<a href="http://www.morocco-knowledgebase.net/forum/forumdisplay.php?f=13" target="_blank" rel="noopener">Moroccan Knowledge Database</a>. Znajdziecie tam także trudniejsze trasy, choć dla tych naprawdę zainteresowanych offroadem polecałbym jednak zajrzenie do książki &#8220;<a href="https://sahara-overland.com/morocco-overland/" target="_blank" rel="noopener">Morocco Overland</a>&#8221; Chrisa Scotta, która stanowi klasyczną pozycję w tym temacie.</p>
<p><center></p>
<p><iframe src="https://www.google.com/maps/d/embed?mid=1ni-GIWXS-fh8XBqhraXxsDZ1opE&amp;z=7&amp;ll=31.8635, -6.2896" width="720" height="540"></iframe></p>
<p></center>Jeżeli mapka się wam podoba i chcielibyście jej użyć do nawigacji po Maroku w trybie offline, to należy wykonać następujące kroki:</p>
<ul>
<li>otworzyć ją w nowym oknie</li>
<li>z menu znajdującego się na prawo od nazwy mapy wybrać opcję &#8220;pobierz jako KML&#8221;</li>
<li>pobrać na telefon/tablet apkę do nawigacji obsługującą pliki .KML, np. <a href="http://maps.me/en/home" target="_blank" rel="noopener">Maps.me</a>&nbsp;(wersja darmowa w zupełności wystarczy)</li>
<li>otworzyć mapę w w/w apce i gotowe!</li>
</ul>
<h2>Jak dogadać się na miejscu?</h2>
<p style="text-align: justify;">Królują dwa języki, z których niestety nie mówimy żadnym: <strong>arabski i francuski</strong>. Poza tym większość ludzi w turystycznych miejscach coś po <strong>angielsku</strong> powie/zrozumie, ale <strong>znajomość</strong> tego języka zdecydowanie <strong>nie jest powszechna</strong>. To, co nas bardzo mocno zaskoczyło była <strong>popularność hiszpańskiego, szczególnie w północnej i centralnej części kraju</strong>. W takim Chefchaouen czy Fezie było nam znacznie łatwiej znaleźć kogoś, kto mówił po hiszpańsku niż po angielsku. Wynika to ponoć z tego (poza kolonialną przeszłością części Maroka), że w okresie bożonarodzeniowym kraj przeżywa najazd turystów z Półwyspu Iberyjskiego.</p>
<div id="attachment_3012" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_tizi_test_wysoki_atlas.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3012" loading="lazy" class="wp-image-3012" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_tizi_test_wysoki_atlas-1024x682.jpg" alt="droga_tizi_test_wysoki_atlas" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_tizi_test_wysoki_atlas-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_tizi_test_wysoki_atlas-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_tizi_test_wysoki_atlas-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_tizi_test_wysoki_atlas-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/droga_tizi_test_wysoki_atlas.jpg 1280w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3012" class="wp-caption-text">Północne stoki Wysokiego Atlasu gdzieś wdłuż drogi na przełęcz Tizi&#8217;n&#8217;Test.</p></div>
<h2>Wakacje w Maroku z psem?</h2>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli tak, jak my lubicie jeździć na wakacje z psem, to <strong>Maroko nie jest złym wyborem</strong>. Należy jednak wiedzieć, że jest <strong>to królestwo kotów</strong>, których na ulicach nie brakuje i które często czują się panami okolicy, więc może się zdarzyć, że będziemy musieli się trochę z naszym czworonogiem naszarpać, by powstrzymać go przed lokalnymi tygrysami.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie zdziwcie się też, jeśli ludzie będą reagowali przesadnym strachem lub śmiechem &#8211; posiadanie psa nie należy w krajach muzułmańskich do rzeczy powszechnych i Maroko nie jest tu wyjątkiem (powody tego stanu rzeczy są różne i nie ma zgody co do tego, na ile to kwestia kulturowa, a na ile religijna). Poza tym <strong>nie powinniście mieć żadnych problemów ani w restauracjach ani na kempingach ani nawet w wielu hotelach</strong>.</p>
<h3 style="text-align: justify;">Dokumenty</h3>
<p style="text-align: justify;">Posiadanie odpowiednich dokumentów to najważniejsza kwestia, jeśli chcemy uniknąć problemów przy ponownym wjeździe do Unii Europejskiej. <strong>Marokańskie służby graniczne nie robią bowiem z reguły żadnych problemów ani na wjeździe ani na wyjeździe</strong> (potwierdzone w przypadku lotniska w Casablancie i portu Tanger Med). Ich zainteresowanie zwierzakiem ogranicza się jedynie do zapytania o to, czy posiada szczepionkę przeciwko wściekliźnie (w wypadku naszych dwóch podróży ani razu nie chcieli obejrzeć żadnych dokumentów).</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Po stronie hiszpańskiej jest ostrzej</strong> i tutaj by móc ponownie wjechać do Unii zwierzak (niezależnie czy kot czy pies) musi <strong>koniecznie</strong> posiadać <strong>wynik testu serologicznego na poziom antyciał przeciwko wściekliźnie</strong>. Bez niego możemy zapomnieć o tym, że zostaniemy wpuszczeni na kontent i pozostanie nam albo przeprowadzka na 3-4 miesiące do Maroka celem wyrobienia dokumentów, albo poszukiwanie sposobu na przemycenie go z powrotem do Europy albo też zostawienie go w kwarantannie w Hiszpanii.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">W naszym wypadku dokument ten mieliśmy jeszcze z Chile i celnicy zadowolili się pobieżnym zerknięciem na niego. Nie interesowali się nawet ani <strong>europejskim paszportem</strong> Django ani <strong>certyfikatami szczepień przeciwko wściekliźnie</strong>. Nie powiedziałbym jednak, że można sobie te dokumenty odpuścić i liczyć na szczęście. Warto przy tym pamiętać, że w przypadku szczepień musi mieć miejsce ich ciągłość, by wynik testu serologicznego był cokolwiek warty.</p>
<div id="attachment_3011" style="width: 730px" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/auto_wysoki_atlas_snieg.jpg"><img aria-describedby="caption-attachment-3011" loading="lazy" class="wp-image-3011" src="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/auto_wysoki_atlas_snieg-1024x682.jpg" alt="auto_wysoki_atlas_snieg" width="720" height="480" srcset="https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/auto_wysoki_atlas_snieg-1024x682.jpg 1024w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/auto_wysoki_atlas_snieg-600x400.jpg 600w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/auto_wysoki_atlas_snieg-300x200.jpg 300w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/auto_wysoki_atlas_snieg-768x512.jpg 768w, https://www.cyfrowinomadzi.pl/wp-content/uploads/2015/04/auto_wysoki_atlas_snieg.jpg 1280w" sizes="(max-width: 720px) 100vw, 720px" /></a><p id="caption-attachment-3011" class="wp-caption-text">Okolice Wysokiego Atlasu nieco na południe od Marakeszu.</p></div>
<h2 style="text-align: justify;">Co warto przeczytać przed wyjazdem do Maroka?</h2>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli samo jeżdżenie po kraju, oglądanie budynków i powierzchowne rozmowy z ludźmi to dla was za mało, może przed wyjazdem albo w trakcie <strong>warto&nbsp;poświęcić trochę uwagi współczesnej literaturze marokańskiej</strong>, która pozwoli lepiej zrozumieć kraj i jego mieszkańców? Pomysł jest według mnie wyśmienity, jedyny problem z jego realizacją polega na tym, że po polsku (a nawet po angielsku) mało co wartościowego zostało wydane. Jeżeli nie czytamy po francusku nasz wybór będzie bardzo ograniczony do następujących pozycji/autorów:</p>
<ul>
<li><strong>Driss Chraїbi</strong> i fragmenty jego rozmaitych powieści drukowane w &#8220;Literaturze na świecie&#8221;</li>
<li><strong>Tahar Ben Jelloun</strong> i fragmenty drukowane w &#8220;Literaturze na świecie&#8221;&nbsp;oraz wydane po polsku powieści&nbsp; &#8220;<a href="https://www.karakter.pl/ksiazki/dziecko-piasku" target="_blank" rel="noopener">Dziecko z piasku</a>&#8220;<em>, </em>&#8220;<a href="https://www.karakter.pl/ksiazki/swieta-noc" target="_blank" rel="noopener">Święta noc</a>&#8220;<em>&nbsp;</em>czy &#8220;<a href="https://www.karakter.pl/ksiazki/to-oslepiajace-nieobecne-swiatlo" target="_blank" rel="noopener">To oślepiające, nieobecne światło</a>&#8220;</li>
<li><strong>Mohamed Choukri</strong> i jego kontrowersyjna powieść &#8220;<a href="http://www.libristo.pl/ksiazka/for-bread-alone.html" target="_blank" rel="noopener">For Bread Alone</a>&#8221; (marokańki bitnik nie stroniący od tematyki seksu i narkotyków)</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli czytacie po francusku i interesuje was krytyczne spojrzenie na marokańską monarchię, to świetnym pomysłem będą dzieła&nbsp;<strong>Abdelhaka</strong> <strong>Serhane</strong>. <a href="https://theculturetrip.com/africa/morocco/articles/ten-contemporary-moroccan-writers-you-should-know/" target="_blank" rel="noopener">A jeszcze więcej potencjalnych pomysłów możecie znaleźć choćby tu</a>.</p>
<h2 style="text-align: justify;">Internet komórkowy w Maroku</h2>
<p style="text-align: justify;">Last, but not least, przynajmniej dla niektórych. <strong>Bycie</strong> (prawie) cały czas <strong>online podczas wakacji w Maroku nie jest ani trudne ani drogie</strong>. Drugiego dnia pobytu <strong>zakupiliśmy kartę SIM Maroc Telecom</strong> (największy, państwowy operator) za <strong>30 dirhamów</strong> / 2.8 euro / 12.5 złotego, do czego wystarczył jedynie paszport. Następnie <strong>doładowaliśmy</strong> kartę <strong>za 100 dirhamów</strong> / 9.5 euro / 42 złote i w ten sposób nabyliśmy <strong>10GB transferu danych</strong> ważnego przez miesiąc (dostępne są i większe i mniejsze pakiety).</p>
<p style="text-align: justify;">Muszę przyznać, że byliśmy pozytywnie zaskoczeni zarówno dostępnością sygnału jak i prędkościami. Zasięg był bowiem praktycznie wszędzie, gdzie żyli ludzie (i wzdłuż wszystkich autostrad), a <strong>każde większe miasto, a często nawet i miasteczko oferowało sygnał 4G/LTE</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>I jak się wam podoba Maroko jako miejsce na samochodowy/motocyklowy road trip? Jedziecie?</strong></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/samochodem-po-maroku/">Samochodem do Maroka. Przepis na road trip</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/samochodem-po-maroku/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kraina marsjańskich krajobrazów. Galeria zdjęć z Etiopii</title>
		<link>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/</link>
					<comments>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bartek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Aug 2016 15:59:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[Bez laptopa]]></category>
		<category><![CDATA[W podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[Danakil]]></category>
		<category><![CDATA[Etiopia]]></category>
		<category><![CDATA[galeria]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.cyfrowinomadzi.pl/?p=2154</guid>

					<description><![CDATA[<p>Postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl wizualny, a mianowicie publikację zdjęć zrobionych przez Bartka w trakcie&#160;różnych podróży. Zaczniemy od galerii z położonej w Etiopii Kotliny Danakilskiej, która należy do jednych z najbardziej niegościnnych rejonów planety. Rejon ten obecnie zamieszkuje plemię Afarów &#8211; [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/">Kraina marsjańskich krajobrazów. Galeria zdjęć z Etiopii</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div id="fb-root"></div>
<h1 style="text-align: justify;">Postanowiliśmy rozpocząć nowy cykl wizualny, a mianowicie publikację zdjęć zrobionych przez Bartka w trakcie&nbsp;różnych podróży. Zaczniemy od galerii z położonej w Etiopii Kotliny Danakilskiej, która należy do jednych z najbardziej niegościnnych rejonów planety.</h1>
<p style="text-align: justify;">Rejon ten obecnie zamieszkuje plemię Afarów &#8211; niegdyś hodowców wielbłądów i rabusiów, a obecnie głównych dostawców soli w Etiopii. jest ona wydobywana ręcznie z częściowo wyschniętego słonego jeziora Afdera, a następnie transportowana na grzbietach zwierząt do mieściny Berahile. <a href="http://www.christinafeldt.com/the-salt-workers-of-the-danakil-depression-ethiopia/" target="_blank" rel="noopener">Jest to słabo płatna i niesamowicie męcząca praca</a>, jako że tereny kotliny cechują jedne z najwyższych temperatur notowanych na Ziemi na obszarach zamieszkałych przez ludzi. W trakcie lata słupek rtęci często przekracza tu 60* Celsjusza. Dodatkowo są to obszary&nbsp;aktywne sejsmicznie (to część Wielkich Rowów Afrykańskich), na których nie tylko można zajrzeć w głąb czynnego krateru czy obserwować warunki, w których setki milionów lat temu prawdopodobnie&nbsp;powstało&nbsp;życie (w zasiarczonych basenach wodnych żyją jednokomórkowce będące tzw.&nbsp;<a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Ekstremofil" target="_blank" rel="noopener">ekstremofilami</a>), lecz także miejsce w którym odkryto najstarsze humanoidalne szczątki należące do <a href="http://biblioteka.netgenes.pl/australopithecus-afarensis-zadeklarowana-ladowa-istota-dwunozna.html" target="_blank" rel="noopener">Lucy</a>.</p>
<p style="text-align: justify;">W grudniu 2014 roku Bartek spędził tam kilka dni,których owocem są poniższe fotografie.</p>
<p style="text-align: justify;"> [<a href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/">See image gallery at www.cyfrowinomadzi.pl</a>] </p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/">Kraina marsjańskich krajobrazów. Galeria zdjęć z Etiopii</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://www.cyfrowinomadzi.pl">Cyfrowi Nomadzi</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.cyfrowinomadzi.pl/galeria-kotliny-danakil-etiopii-krainy-slonych-jezior-marsjanskich-krajobrazow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
