Digital nomads po polsku, czyli ile kosztuje życie jako cyfrowy nomada

tlo
Yusti Fabi
Yusti Fabi

Lipiec 26, 2016

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Digital nomads po polsku, czyli ile kosztuje życie jako cyfrowy nomada"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
RR
Gość

Witam. Fajny i ciekawy wpis jednak zastanawia mnie, bo jedynie dostało o tym wspomniane jaki jest koszt przelotu. Gdzie i jak zaplanować trasę by koszta były możliwie najniższe?

Marion
Gość
Marion

Dla mnie to wszystko to kosmos – cała ta cyber przestrzeń… 🙂 pomysł na życie świetny ale już nie dla mnie…latka poleciały. Ale chętnie czytam i bardzo kibicuję wszystkim, żeby sie udało i szli za marzeniami….Żeby nie utkwili w niechcianej pracy i w niechcianym miejscu … Powodzenia! 🙂

Tekściara
Gość

Też jestem cyfrowym 😉 Spoko sprawa. Szukam innych opcji niż Azja – jak wygląda taki wynajem mieszkania na dłużej w Ameryce Południowej?

Yusti Fabi
Gość

To strasznie długi temat, żeby odpowiedzieć w jednym komentarzu w kilku zdaniach. Może napisz do nas na skrzynkę na facebooku jakich informacji potrzebujesz, to może namówię Bartka, żeby przygotował tekst na ten temat.

Michał
Gość
Michał

Wszystko fajnie, tylko ceny w sumie takie sobie jak dla Polaków. Coworking w podobnej cenie jest we wrocławiu, a nawet w Warszawie jest szansa coś znaleźć w podobnej cenie. Cena mieszkania też specjalnie nie powala, chyba że ktoś zarabia zdalnie z USA.Poza tym są pewnie inne koszty, których normalnie się nie ponosi w PL. Przykład: jak się wyprowadziłem do Kanady to cieszyłem się że za paliwo płacę 2.7 zł- 3 zł, zamiast ok. 5.3 zł (takie były ceny). Wiec kupiłem auto, które paliło 12-14 litrów zamiast 8-10 w PL. Wiec po przeprowadzce teoretycznie koszty pozostałyby na w miarę zbliżonym poziomie, mimo posiadania auta, które faktycznie zużywało więcej paliwa. Ale cena ubezpieczenia w Kanadzie wynosiła niestety ok. 1200 zł miesięcznie, a w Polsce płaciłem ok 400 zł rocznie. Do tego w Polsce miałem do centrum 5 km, a w Kanadzie 22 km, dystans do sklepu, na siłownię był 2-3 razy większy niż w PL.Do tego nie mogłem założyć LPG, które było bardzo drogie w kanadzie i decydowali sie na instalacje wylacznie taksowkarze, a które w Polsce pozwala obniżyć koszt paliwa prawie o połowę. Wiec de facto na utrzymanie auta szło dużo wiecej kasy niż w PL. Nawet gdybym w PL miał wcześniej auto które pali 12-14 zamiast 8-10, to i tak w Kanadzie płaciłbym wiecej. Więc myślę że trzeba do tych niskich cen podchodzić z duża rezerwą. Tym bardziej że bilet lotniczy to gruby wydatek jak do stanów. Czy poza tym czasami nie jest tańszy bangladesz ?

wpDiscuz